Mali goście na Komunii – jak "traktować"?

Witam

Właśnie zamawiam zaproszenia na Komunię i jestem przed ustaleniam menu.
I tu mam problem – czy maluszki typu w wieku 15 i 20 miesięcy traktować jak gościa i zamówić normalne porcje?
Chodzi o to że nia mamy wystawiania jedzenia na półmiskach a przyjęcie typowo restauracyjne – z podawaniem do stołu.
Nie chcę nikogo urazić.
Zaczynamy od przystawki i jak mam dzieciaki ominąć co oznacza że nie będa miały nic do jedzenia na początek?
Miejsce wiadomo będzie przy stole.
Cena za osobą niebanalna a dzieciaki – wiadomo że takiej np. wymyślnej przystawki nie zjedzą.

15 odpowiedzi na pytanie: Mali goście na Komunii – jak "traktować"?

  1. Zapytaj rodziców co jedzą dzieci i jak to widzą, powiedz, że nie chcesz żeby się zmarnowało, ale też nie darowałabyś sobie, gdyby dziecko miało być głodne.

    • Zapytaj w restauracji jak to rozwiązują
      Albo własnie zapytaj rodziców i zamów coś pod dzieciaki obiadowego

      • Zamieszczone przez kas
        Zapytaj rodziców co jedzą dzieci i jak to widzą, powiedz, że nie chcesz żeby się zmarnowało, ale też nie darowałabyś sobie, gdyby dziecko miało być głodne.

        Dokładnie to samo miałam pisać
        Często w lokalach tacy mali goście są gratisowo
        Spotkałam się z tym, że dla dzieci wogle było inne menu niż dla dorosłych – np. dla dzieciaków nawet tych ok 8 letnich rosołek do obiadu okazał się większym rarytasem niż zupa z owoców morza

        • Zapytaj jak rozwiazuje to restauracja – na pewno nie jesteś pierwszą osobą z tym problemem. Zazwyczaj proponują “pół porcje” dla dzieci.

          • Myślę, że dzieci mogę dostać na starcie rosołek z lanymi kluseczkami.

            • Tam gdzie ja robiłam komunie, dzieci miały swoje menu, które było liczone inaczej niż “dorosłe” porcje. A za sojego osobistego malucha to w ogóle nie płaciłam

              • w restauracji gdzie ja robiłam dzieci do 2 lat nie były wliczane w listę gości, ba nawet nie ustawiali dla nich krzeseł bo i tak z ich doświadczenia dzieci siedziały przeważnie na kolanach rodziców, babć, cioć.
                Poza tym lokal organizował dla dzieci aktrakcje: clowna, przejażdżki bryczką, kucykami. Więc nawet te starsze nie siedziały za długo 🙂

                ja miałam dwóch trzylatków i dogadałam się z właścicielem że zapłacę za nich połowę ceny

                • Zamieszczone przez Kamelia
                  Myślę, że dzieci mogę dostać na starcie rosołek z lanymi kluseczkami.

                  Mamy krem szparagowy ale to na drugie – pierwsze to przystawka

                  • Zamieszczone przez ana7
                    Tam gdzie ja robiłam komunie, dzieci miały swoje menu, które było liczone inaczej niż “dorosłe” porcje. A za sojego osobistego malucha to w ogóle nie płaciłam

                    to super
                    może i mi sie jakoś uda dogadać

                    • Zamieszczone przez ania_st
                      Często w lokalach tacy mali goście są gratisowo

                      Myślę że to nie przejdzie

                      • Zamieszczone przez rudasek2
                        Myślę że to nie przejdzie

                        to dziwne
                        dziecko do dwóch lat przecież nie zje porcji dorosłego
                        nie powinno być liczone.
                        moje trzylatki ledwo co skubnęły
                        w sumie to najwięcej lodów wcięły i soków wypiły 🙂

                        • Zamieszczone przez Klucha
                          to dziwne
                          dziecko do dwóch lat przecież nie zje porcji dorosłego
                          nie powinno być liczone.
                          moje trzylatki ledwo co skubnęły
                          w sumie to najwięcej lodów wcięły i soków wypiły 🙂

                          jakieś mam takie przeczucie ale jak pojadę i ustalę menu wraz ze szczegółami to zobaczymy..
                          na razie siedzę i wybieram – w każdej pozycji mam po kilka “dziwnych” nazw

                          • Zamieszczone przez Klucha
                            to dziwne
                            dziecko do dwóch lat przecież nie zje porcji dorosłego
                            nie powinno być liczone.
                            moje trzylatki ledwo co skubnęły
                            w sumie to najwięcej lodów wcięły i soków wypiły 🙂

                            Dokładnie – taki niespełna 1.5 roczniak może jeszcze wogle nie być na “dorosłym” jedzeniu – niektóre jeszcze na słoiczkach ciągną
                            Dla mnie naciaganiem jest żądanie opłaty od takich maluszków

                            • Zamieszczone przez rudasek2
                              Myślę że to nie przejdzie

                              Wypowiem się będąc po drugiej stronie 😉
                              Dzieci do lat 3 są w większości lokali gratis i myślę że powinnaś się tego trzymać i spróbować powalczyć. My to rozwiązujemy w ten sposób że dzieci za które nie pobieramy opłaty nie mają miejsca przy stole, tylko właśnie siedzą u mamy albo przygotowujemy z boku krzesełko do karmienia. Czasami jest zgrzyt że nie wiadomo gdzie dziecko będzie siedziało i jeśli trzeba postawić jedzenie przed każdym to za każdą porcję trzeba zapłacić, proponując że maluch będzie u mamy wybijasz ten argument z ręki, po drugie jest pewne na 100 % że takie małe dziecko nie zje całej porcji, o ile w ogóle coś zje widząc tyle ludzi i podjadając smakołyki.

                              Wszystko zależy od dobrej woli managera ale myślę że nie powinnaś się poddawać bez negocjacji. Powodzenia 🙂

                              • Zamieszczone przez Zuzia81
                                Wypowiem się będąc po drugiej stronie 😉
                                Dzieci do lat 3 są w większości lokali gratis i myślę że powinnaś się tego trzymać i spróbować powalczyć. My to rozwiązujemy w ten sposób że dzieci za które nie pobieramy opłaty nie mają miejsca przy stole, tylko właśnie siedzą u mamy albo przygotowujemy z boku krzesełko do karmienia. Czasami jest zgrzyt że nie wiadomo gdzie dziecko będzie siedziało i jeśli trzeba postawić jedzenie przed każdym to za każdą porcję trzeba zapłacić, proponując że maluch będzie u mamy wybijasz ten argument z ręki, po drugie jest pewne na 100 % że takie małe dziecko nie zje całej porcji, o ile w ogóle coś zje widząc tyle ludzi i podjadając smakołyki.

                                Wszystko zależy od dobrej woli managera ale myślę że nie powinnaś się poddawać bez negocjacji. Powodzenia 🙂

                                Cenne wskazówki.
                                Dzięki.

                                Wszystkim dziekuję – warto pytać.

                                Znasz odpowiedź na pytanie: Mali goście na Komunii – jak "traktować"?

                                Dodaj komentarz

                                Mozarella w ciąży

                                Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                Czytaj dalej →

                                Ile kosztuje żłobek?

                                Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                Czytaj dalej →

                                Dziewczyny po cc – dreny

                                Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                Czytaj dalej →

                                Meskie imie miedzynarodowe.

                                Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                Czytaj dalej →

                                Wielotorbielowatość nerek

                                W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                Czytaj dalej →

                                Ruchome kolano

                                Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                Czytaj dalej →
                                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                Logo
                                Enable registration in settings - general