mali terroryści – ulegacie czy nie?

Nina powoli zmienia sie w malego upartego czlowieczka ktory coraz czesciej ma swoje zdanie kompletnie rozne od naszego….
Ostatnioi u tesciow zrobila awanture bo wyciagnelam ja z kąta pod biurkiem…. Normalnoie wpadla w histerie 🙁
Wrzeszczala, odpychala mnie rączkami…. Potrafi tak samo zareagowac jak sie jej cos odbierze….
Boje sie ze z czasem bedzie coraz gorzej.
Jak sobie radzicie z takimi malymi zlosnikami?

24 odpowiedzi na pytanie: mali terroryści – ulegacie czy nie?

  1. Re: mali terroryści – ulegacie czy nie?

    To małe piekne dziewczątko tak się złości??
    Bartek też się wścieka – oj umie to robic doskonale,rzuca się, wrzeszczy (bo trudno to nazwać płaczem). Ciężko mi nad tym zapanować u teściów czy przy gościach, bo wtedy wszyscy myślą, że mu się krzywda dzieje, ale jeśli jesteśmy sami to po prostu nie zwracam na niego uwagi. Odkładam go na ziemię i nawet na niego nie patrzę. Najlepiej działa jakzaczynam czymś stukać i jestem tyłem do niego. Momentalnie mu przechodzi i “idzie” do mnie zobaczyć co robię. Działa też szeptanie na ucho. On wrzeszczy a ja coś mu szepczę do ucha, przestaje wrzeszczeć, bo chce usłyszeć.
    Chciałabym jakoś go oduczyć tych napadów wściekłości… Mam nadzieję, że mi się uda, czego i Wam życzę:)

    bianka i Bartuś (05.12.2003)

    • Re: mali terroryści – ulegacie czy nie?

      Pomyslowa jestes nie ma co 🙂
      Julka jeszcze nie reaguje na szeptanie ani na stukanie ale wyprobuje to za jakis czas.Ja niestety jestem zakladnikiem ktoremu kiepsko idzie pertraktowanie z terrorysta i przewaznie ulegam.

      Magduska i Julka(16.03.04)

      • Skad ja to znam…:)

        Moja coreczka wprawdzie jest mlodsza od Twojej, ale tez juz zaczyna byc mala zlosnica. Jak siedzi za dlugo w foteliku samochodowym lub w krzeselku do karmienia, to wyciaga do przodu rece z zacisnietymi piastkami i krzyczy. Jak tylko zobaczy komorke, to od razu ja chce. Jak ja jej dam, to zaczyna brac do buzi. Wtedy odciagam jej telefon od buzi a ona w krzyk. Jak jej go zabiore to jest ryk. Nie daj Boze jak Maja siedzi i nagle straci rownowage na lozku i upadnie. Jest taki placz, jakby swiat sie konczyl. (chociaz lozko jest miekkie i na pewno nic ja nie bolalo podczas upadku).Ja oczywiscie za kazdym razem ulegam, jak placze to biore na rece. Chociaz tlumacze jej ze nie mozna tak robic i ona rozumie, bo robi naburmuszona minke i przestaje psocic…
        Przyznam sie, ze faktycznie boje sie, ze bedzie coraz gorzej i ze sobie z nia nie poradze…

        Pozdrawiam

        • Re: mali terroryści – ulegacie czy nie?

          Staram się odwracać uwagę. Nie ulegać, ale też nie zostawiać wtedy samej sobie, bo jak się rozkręci….;-)

          Minka z Oliwią (19.11.03)

          • Re: mali terroryści – ulegacie czy nie?

            na początku działa odwracanie uwagi, potem cóż hmmmm ;-))) to już nie działa

            • Re: mali terroryści – ulegacie czy nie?

              no wlasnie…. Na Nine tez nie zawsze juz dziala…. 🙁

              • Re: mali terroryści – ulegacie czy nie?

                taaaak, ja chyba tez jestem takim zakladnikiem…. Ale zauwazylam ze jak biore Nine na rece to jeszcze dluzej sie wscieka wiec chyba sprobuje odkladania na podloge….

                • horror

                  dziewczyny, to co dzieje się u mnie to jakaś tragedia. Kuba rozpieszczony przez dziadków i przez nas też po części, zamienił się w księciunia. księciunio musi wsadzać mi palec do buzi albo do oka bo jak nie to jest wrzask. księciunio musi być zabawiany – zabawa samemu? to nie wchodzi w grę! księciunio usypia tylko ciumkając, szczypiąc albo drapiąc biedne piersi swojej mamy. to wszystko przez nasze noszenie na rękach, pozwalanie na wszystko w imię zasady – do roku nic nie wpajać (Eichelberger i Samson chyba jednak nie wiedzieli co mówią). teraz jest już za późno na pokojowe rozwiązanie sprawy więc całe dnie on spędza drąc się próbując wyegzekwować swoje prawa, a ja klnąc pod nosem i powstrzymując się żeby nie wyskoczyć z okna. słyszą go sąsiedzi dwie ulice dalej…

                  w rankingu małych terrorystów Kuba zajmowałby miejsce samego Osamy…

                  • Re: mali terroryści – ulegacie czy nie?

                    hihi ja od pewnego czasu negocjuję, nawet jeżeli ma mi to zajmuje pół godziny przy półce w hipermarkecie. Jeżeli się położy w sklepie czy na ulicy pozwalam jej sobie poleżeć obracając całą sytuację w żart, jeżeli prosi o 3 flaszkę picia a ja mówię nie bo brzuszek duży i słyszę histeryczny płacz, mówię ok. ale malutko i są zadowolone dwie strony. Itd, itd. Niestety niektóre rzeczy robię na siłę, np. kąpiel, codziennie wieczorem słyszę jutro się wykąpię!!! Nie pomagają namowy z jakimi lalkami będzie pluskała się w wannie. Jak już się w niej znajdzie jest zadowolona i prosi abym przyniosła jej ulubionych towarzyszy kąpieli – gumowe lwy :)) Nieraz wydaje mie się że już brakuje mi pomysłów, ale zawsze w ostatniej chwili coś wymyslam 🙂

                    • Re: mali terroryści – ulegacie czy nie?

                      Przechodzimy to i my… Nasz maly nerwus, kiedy coś idzie nie po jego myśli, potrafi drzeć się jak opętany. Łzy tryskają z oczu, ryk wydobywa się z gardła, no i ta mina nieszczęśliwa. A ostatnio też tupanie…
                      Kiedy jest taka akcja, robimy:
                      1. Dajemy smoka.
                      2. Dajemy pić.
                      3. Próbujemy zwrócić uwagę na coś innego – najczęściej są to “prześliczne buciki”

                      Igor wie, że pewnych rzeczy mu nie wolno. I od wielu trzyma się z daleka. Ale sąi takie, ktore mimo zakazów ciągną jak pszczolę do miodu. Ale i wówczas nie ma zmiłuj się. Wtedy trzeba lagodnie zainteresowac czymś innym (nie krzyczeć!). A jak się nie da, bo jest wrzask, patrz punkty 1 i 2 🙂

                      • Re: mali terroryści – ulegacie czy nie?

                        zachowam to na przyszlosc 🙂
                        Nina to akurat jest w takim wieku ze odwracanie uwagi juz nie zawsze dziala a tlumaczenie jeszcze nie dziala i to jest chyba najgorsze 🙂

                        • Re: mali terroryści – ulegacie czy nie?

                          Pisałam już kiedyś o tym…w poście wredny bachor;)
                          Ja już się przyzwyczaiłam że Ada robi mi czasem numery typu rzucanie się na ziemię na placu zabaw itp. Na początku się wściekałam, teraz po prostu czekam aż jej przejdzie i właściwie nie reaguję, albo czasem coś tam powiem w stylu obojętnym-a leż sobie jak ci wygodnie i o dziwo-skutkuje:)
                          Nie ulegam nigdy, bo znam dzieciaki 4-5 letnie których matki kiedyś uległy i mają teraz poważne kłopoty….

                          KIKA210+Ada 22.05.03
                          ps.friko.pl

                          • Re: mali terroryści – ulegacie czy nie?

                            jest 🙂 bo nie jest już słodkim niemowlaczkiem, chce postawić na swoim a nie potafi się jeszcze dogadać, poza tym u dziecka w tym wieku układ nerwowy i emocjonalny jest do “kitu” :)) dlatego reaguje i zachowuje się tak a nie inaczej.
                            Ja wychodzę z założenia że Zuzia jest człowiekiem który ma prawo do własnego zdania :), z którym nie zawsze musze się zgodzić dla jej dobra i bezpieczeństwa :)).

                            • Re: horror

                              No to życzymy duuużo cierpliwości.
                              Tylko Tobie oczywiście, nie Kubie;-)

                              Minka z Oliwią (19.11.03)

                              • Re: mali terroryści – ulegacie czy nie?

                                Już zapomniałam jak to jest z małym terrorystą, moja córka ma juz 6.5 roku i tez mnie czasem terroryzuje ale nie w sposób jaki robia to takie małe szkraby. Moja Julka na przykład zamęcza mnie jakąs prośbą “Mamo, mogę zjeść batonika, proszę, proszę, dobrze” i tak ze 20 razy. I w końcu doprowadzona do kresu cierpliwości ustępuję. To tez jest terroryzm – tylko bardziej inteligentny. Natomiast Antoś dopiero szlifuje tę umiejętność. Z pierwszych symptomów stwierdzam że z nim będzie duuuużo gorzej – to w końcu chłopak…. Uff cięzkie chwile przed nami…
                                pozdrawiam i życzę duuużo cierpliwości
                                Monika, Julka 6 lat i Antoś 25.11.2003

                                • Re: mali terroryści – ulegacie czy nie?

                                  U nas jest jeszcze spokojnie. Chociaz kilka razy zdarzyło sie, ze gdy Milunia usłyszała “nie wolno” zrobiła podkówke i w ryk. Na szczescie jeszcze działają moje niezawodne głupie miny (ale repertuar sie konczy) i wydawanie dziwnych dźwięków. Jesli chce małej coś zabrać, albo spowodowac zeby sie gdzieś przemieściła, to po prostu kładę tam coś, co wiem że ją skusi. Albo udaję że uciekam i sie przed nią chowam – jeszcze działa.
                                  pozdrawiamy

                                  • Re: mali terroryści – ulegacie czy nie?

                                    No tak, boTy spokojniutka jesteś, zresztą Vieshackowa mama również:), Ja za to mam charakterek – nie wiem jak mąż ze mna wytrzymuje – chociaż mówi, że się uspokoiłam po slubie). w każdym razie jak ja mówię “nie wolno”to znaczy nie wolno i już. Myślę, że w przyszłości próby negocjacji ze mna Bartek pominie, bo będzie wiedział, że jak mama się uprze…..
                                    Tata za to pozwoli mu na wszystko – już teraz staramy się miec takie same zdanie, żeby potem nie było “a tata to mi pozwolił”…..
                                    Myslę, że jeśli się zdarzy, że Bartek rzuci się na podłogę w sklepie czy gdziekolwiek z histerią to poprostu pójdę sobie dalej – oczywiscie mając go na oku. A jak bedzie starszy i rozumny i zrobi to celowo – to dostanie klapa.
                                    Pozdrawiam i życzę sukcesów wychowawczych:)

                                    bianka i Bartuś (05.12.2003)

                                    • Re: mali terroryści – ulegacie czy nie?

                                      Moja bedzie miala jutro 4 tyg i tez juz potrzfi sterroryzowac

                                      Pewna pani psycholog mowila, ze w takich przypadkach nie nalezy zwracac uwagi na krzyczace dziecko. W momencie kiedy przestanie plakac trzeba mu okazac uwage, przytulic – wtedy bedzie sie uczylo, ze placzem nic sie nie wywalczy a na spokojnie mozna nawet dostac ‘przytulasa’


                                      + Lilly May 21.08.04

                                      • Re: horror

                                        Jeszcze jakos sobie radze z moja zlosnica Jagodzia to bardzo uparte dziecko i zawsze usmiechniete (ciekawe po kim ona to ma ) Wszystko co robi jest smieszne, lacznie z wsadzaniem paluchow w moje oczy .
                                        Tlumacze, tlumacze, tlumacze….lecz i to jej chyba zbytnio nie interesuje. Mam to szczescie, ze jak mnie nie widzi i wsadze ja do boksu , to sie soba zajmuje (max godzine, ale to juz jest cos )
                                        Czasami sie zastanawiam skad ja ja mam
                                        Do terrorysty to jej pewnie daleko , no chyba ze by spynac nasze koty
                                        Juz sie boje jak zacznie mowic to mi dopiero wygarnie
                                        Recepty na zwalczenie tego typu malych bakteri BRAK, ale moze cos wynajde

                                        buziaczki dla Ciebie i Ksieciunia

                                        • Re: mali terroryści – ulegacie czy nie?

                                          4-tygodniowe dziecko nie potrafi terroryzowac! Ma pewne potrzeby, moze sie boi, moze jej zle.. Ale na pewno nie robi tego celowo, zeby cos placzem osiagnac!
                                          Mamma mia:(

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: mali terroryści – ulegacie czy nie?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general