Mały sondaż nt. problemu depresji poporodowej

Mam prośbę.

Interesuje mnie to, czy i jak obecnie w praktyce
ktokolwiek (szkoły rodzenia, ginekolog, położna, pediatra))
informuje kobiety o tym, że może sie pojawić, jak rozpoznać i gdzie szukać pomocy w razie zachorowania na depresję poporodową.,
a także czy ktoś informuje o tym jak wygląda i ile potrwa baby blues lub euforia poporodowa
i co zrobić, jeśli ten stan się przedłuża.

Piszę o tym pracę i chętnie powołałabym się wyłącznie na własne doświadczenia, ale są nieco nieświeże 😉

Wystarczy mi króciutka informacja, żebym mogła zorientować się jak od strony matek
obecnie w Polsce to mniej więcej wygląda.

Jeśli ktoś zdecyduje się napisać cokolwiek, będę wdzięczna 🙂

79 odpowiedzi na pytanie: Mały sondaż nt. problemu depresji poporodowej

  1. Niewiem czy pomoże Ci w czymś moja odpowiedź…
    Nikt mnie o tym niepoinformował 🙁

    • Zamieszczone przez koleta
      Niewiem czy pomoże Ci w czymś moja odpowiedź…
      Nikt mnie o tym niepoinformował 🙁

      Mnie też nie.

      • mnie również nie informowano podczas ciąż, ani w szpitalu po porodzie…
        ani na wizycie kontrolnej…
        nic, tematu nie było.

        • ja sama się doinformowałam przeglądając net

          • Zamieszczone przez kokunia
            Mnie też nie.

            i mnie nie…

            • poinformowano mnie w szkole rodzenia, nie pamiętam szczegółów, to było ponad 3 lata temu, w szkole były dwie bardzo dobrze przygotowane moim zdaniem położne, odpowiadały na każde pytanie, nie wiem dziś jednak czy temat emocji po porodzie wywołały one czy to była odpowiedź na pytanie którejś z nas.
              mam jednak nieodparte wrażenie, że najwięcej dowiedziałam się z netu, np z tego forum 😉

              • Mni w szkole rodzenia, oraz lekarz kardiolog:)

                • ale interesuje cie tylko czy ktoś mi powiedział,
                  czy też że deprechę miałam i mam o tym cos powiedzieć?

                  Bo miałam, ale o szczegółach mogę pisać na priv 😉

                  nikt nigdy o możliwości wystapienia mnie nie informował
                  się wyedukowałam sama

                  • Zamieszczone przez Figa
                    lub euforia poporodowa

                    Figa o czymś takim pierszy raz słysze.
                    Wydaje mi się, ze chyba ja jedyna na swiecie to przezyłam…po drugim dziecku…. Nikt mi o czyms takim nie mówił przed,ani po. Niestety z tego wywiązała się wtedy nerwica trwająca 2 lata z która na szczescie dzieki Bogu sobie poradiłam:-) ale wesoło nie było

                    • Zamieszczone przez gosik
                      ale interesuje cie tylko czy ktoś mi powiedział,
                      czy też że deprechę miałam i mam o tym cos powiedzieć?

                      Bo miałam, ale o szczegółach mogę pisać na priv 😉

                      nikt nigdy o możliwości wystapienia mnie nie informował
                      się wyedukowałam sama

                      Tylko to, czy matki (przyszłe matki) są informowane o możliwości depresji
                      i gdzie się zwrócić w razie czego 🙂

                      • Świeżych informacji nie mam, ale “za moich czasów” u mnie (zadupie) nie informował o tym nikt z ww. osób.

                        (edit: chyba że w szkole rodzenia – nie chodziłam)

                        • Ja pamietam ze szkoly rodzenia, jak polozna wspominala, ze po porodzie prawie wszystkie baby placza. Ze dziecko nie spi, ze spi, ze za malo je, ze za duzo je itp.
                          Ale generalnie o pologu i depresji raczej mowy nie bylo.
                          Albo ja nie uważałam. Moze jakas forumka, ktora ze mna chodzila do tej szkoly cos pamieta? ;).
                          Jak mialam rodzic Ole, spotkalam sie z ta sama polozna, i powiedzialam jej, ze to, czego w szkole rodzenia mi zabraklo, to lepszej informacji o pologu i schizach. Bo dla mnie ciaza i porod to byla pestka, połóg natomiast wspominam fatalnie (po 1 ciazy, bo po 2 to juz luzik).

                          • Położne informowały nas w szole rodzenia. Głównie na temat baby blues, ale o depresji też były rzeczowe informacje. Jak rozpoznać, jak sobie radzić itp.
                            Ginekolog (tez ze szkoły rodzenia) wielokrotnie tłumaczył tatusiom, że muszą mamom pomagać, wspierać, wyręczać w obowiązkach, że mamy muszą mieć co najmniej godzinę dziennie czasu tylko dla siebie itp.

                            • Zamieszczone przez Figa
                              Mam prośbę.

                              Interesuje mnie to, czy i jak obecnie w praktyce
                              ktokolwiek (szkoły rodzenia, ginekolog, położna, pediatra))
                              informuje kobiety o tym, że może sie pojawić, jak rozpoznać i gdzie szukać pomocy w razie zachorowania na depresję poporodową.,
                              a także czy ktoś informuje o tym jak wygląda i ile potrwa baby blues lub euforia poporodowa
                              i co zrobić, jeśli ten stan się przedłuża.

                              Piszę o tym pracę i chętnie powołałabym się wyłącznie na własne doświadczenia, ale są nieco nieświeże 😉

                              Wystarczy mi króciutka informacja, żebym mogła zorientować się jak od strony matek
                              obecnie w Polsce to mniej więcej wygląda.

                              Jeśli ktoś zdecyduje się napisać cokolwiek, będę wdzięczna 🙂

                              zagranica cie nie interesuje..?

                              • Zamieszczone przez Figa
                                Tylko to, czy matki (przyszłe matki) są informowane o możliwości depresji
                                i gdzie się zwrócić w razie czego 🙂

                                nikt mi nic nie powiedział
                                w żadnej z 4 ciąż (raz uczęszczałąm na szkołę rodzenia)
                                nawet po stracie dziecka
                                nikt nie pomyślał czy nie wypadałoby z tą panią pogadać, by po wyjściu ze szpitala z mostu nie skoczyła

                                • nikt nic nie mówił
                                  ani w 2002
                                  ani w 2007…
                                  w drugim przypadku miałam coś na kształt deprechy – ale krótko – Mikołaj miał nie fajne wyniki i płakałam z 5 dni w szpitalu… ordynator ze mną gadał….
                                  reszta miała to w dupie

                                  • Nikt mi nic nie mówił o depresji poporodowej
                                    Więcej informacji miałam z netu niż od lekarzy czy szkoły rodzenia

                                    • w ciazy nikt mnie nie informowal, ale tez nie chodzilam na szkole rodzenia.
                                      gdy drugiego dnia po porodzie dopadla mnie depresja to moja lekarka proponowala rozmowe z psychiatra ze szpitala i dorazny rozweselacz,
                                      wtedy poprzestalam na tym drugim.
                                      po wyjsciu ze szpitala nikt juz nic nie proponowal.

                                      • wszyscy zgodnie przemilczeli zarowno niespodzialnki pologu jak i depresje poporodowa.
                                        z pomoca przyszedl mi lekarz opiekujacy sie moim pokojem na poloznictwie, ktory mi wylozyl w drugiej i powtorzyl w trzeciej dobie zycia wiktorii kiedy naturalny baby blues zaczyna byc niepokojacy i pocieszyl ze to minie 😀

                                        • Mnie nikt nie informował (w 2006 r.)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Mały sondaż nt. problemu depresji poporodowej

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general