Mam czarne myśli!

Witam!
Jestem w czwartym miesiącu i mam wrażenie że dopiero teraz zaczyna wszystko do mnie docierać.
Kiedy dowiedziałam się o ciąży miałam ochotę wejść na najwyższy budynek w mieście i krzyczec przez megafon, oczywiście z radości. Teraz kiedy widze się w lustrze, dziwnie się czuję. Zaczynam sie zaokrąglać i … niepodoba mi się to. Wcześniej zazdrościłam innym ciężaróweczkom brzuszków, teraz jakoś inaczej. Zaczyna do mnie docierać, że wszystko się zmieni. Ja się zmienie!!! Przytyje, będe brzydka, być może nie wróce do swojej wagi z przed ciązy. Do tego jeszcze mój przyszły mąż powiedział że kobiety w ciąży są brzydkie. Powiedział to na krótko przed moim zajściem w ciążę i wiem że o mnie tak (mam nadzieje) nie będzie myślał, ale nawet teraz to czasem powtarza. Potem mówi że żartował ale to już jakoś zostaje w moim sercu. Czuje sie coraz mnie atrakcyjna. Jeszcze tak miesiąc temu mówił do mnie – Kochanie piękniejesz z dnia na dzień.
teraz już tak nie mówi. Jakoś wogóle nie interesuje sie moją ciążą. Może za dużo wymagam?
Pozdrawiam.
Monika i maleństwo grudniowe.
15t. 6dz.

7 odpowiedzi na pytanie: Mam czarne myśli!

izaibachorek Dodane ponad rok temu,

Re: Mam czarne myśli!

Monika, Twoje skrajne emocje to kolejny objaw ciąży. Przeżywa to większość z nas. Ja w ogóle jestem dość emocjonalna, a teraz w ciągu jednego dnia potrafię przeżyć cały katalog stanów emocjonalnych od depresji do poczucia bezgranicznego szczęścia. Staram się znosić to ze spokojem i ciągle sobie tłumaczę, że to hormony i próbuję myśleć o dzidzi, która jest we mnie. Wiem, że łatwiej jest w drugiej ciązy, bo człowiek nie jest taki „dziki” i bardziej toleruje swój odmienny stan. A nasz wygląd to kwestia bardzo względna, ważne jak Ty to odbierasz, a najważniejsza w tym momencie jest dzidzi i warto jej poświęcić kilka miesiący naszej szczupłej talii. Taki jest mój punkt widzenia. Ja sama mam generalnie bzika na punkcie swojej sylwetki, chyba dlatego, że mam skłonności do tycia, rodzinne zresztą. Teraz przytyłam 6 kg – wg mnie dość dużo jak na 18 tc. Ale tłumaczę to sobie tym, że w przyrodzie musi być równowaga i są rzeczy ważniejsze od ważnych.
A co do faceta. Jeśli nie interesuje się dość Twoją ciążą to spróbuj Ty go tym zainteresować. Na początek wybieraj sprzyjające okoliczności – obiad w restauracji czy spacer i mów o pozytywnych stronach swojej ciąży. Jego brak zainteresowania prawdopodobnie wynika z niewiedzy. Ja swojemu dawkuje informacje, pytam o zdanie w różnych kwestiach, chociaż mam już wyrobione np. dzięki dziewczynom z Forum. Wczoraj całe popołudnie i wieczór przegadaliśmy, najpierw na spacerze a potem w domu. On o swojej pracy, ja o swojej ciąży. Ależ się rozpisałam!
Pozdrawiam gorąco.
Iza

annaw Dodane ponad rok temu,

Re: Mam czarne myśli!

No i właśnie tacy są faceci , oczywiście nie wszyscy ale większość. Powiedzą coś i nawet nie zdają sobie sprawy że nam to sprawi przykrość i zostanie w głowie na długo. Mojemu mężowi też zdazylo sie tak chlapnąć coś bez zastanowienia , starałam się wtedy mysleć tylko o maluszku ,szłam na zakupy i kupowałam śliczne malutkie ciuszki ….
A na zainteresowanie moją ciążą też musiałam poczekać , dopiero gdy poczuł pierwsze ruchy doszło do niego że tam w brzuszku jest dziecko. A żeby go zainteresować zaczęłam kupować gazetki : Mam dziecko ,Rodzice itd Tam często są artykuły dotyczace tatusiów i podkładałam mu pod nos 😉 sama mu nawet czytałam . Na internecie są też fajne stronki , gdzie można tydzien po tygodniu śledzić rozwój maluszka . Karmiłam go tymi wszystkimi informacjami i powolutku się w to wciągnał. No i teraz mój wielki brzuch nazywa ” swoim kochanym brzusiem” 😉
Dlatego głowa do góry u Ciebie też będzie lepiej . Daj mu trochę czasu na oswojenie się z myślą że będzie tatusiem.
pozdrawiam gorąco
Ania i malutka dziewczynka w brzuszku

gadusia Dodane ponad rok temu,

Re: Mam czarne myśli!

u mnie też bywało różnie na początku. w 18 tyg. ciąż kolejne wspólne usg i mój mąż oniemiał z zachwytu, że ten mały brzdąc-akrobata to jego synek. Tak sobie wziął to do serca, że od tamtej pory jak spotykamy gdzieś znajomych to na pytanie co słychać R. odpowiada, dobrze. jesteśmy! w ciąży.
A raz z rozpędu do swojego kolegi powiedział, że ciąże znosimy doskonale ( nie żebym ja znosiła, o nie. MY znosimy!).
śmieszni ci nasi panowie.
a co do wyglądu, kiedy Ty sama zaakceptujesz swoje zmiany, to i on na Ciebie popatrzy innymi oczami. Każda z nas przerabiała takie wątpliwości, jakie masz Ty. Jednak przychodzi taki moment, kiedy z czułością popatrzysz na swoje zmieniające się kształty.. czego Ci z całego serca życzę.
pozdrawiamy

Daga i Kacperek 13.IX.04

betsi Dodane ponad rok temu,

Re: Mam czarne myśli!

Wiem cos na ten temat. Może faktycznie niektóre dziewczyny nie maja takich myśli, ale ja myślałam podobnie do Ciebie. Chociaż cieszę sie bardzo z brzuszka, ale to nie znaczy że mam stanąć przed lustrem nago i się zachwycać swoim wyglądem /no chyba że po ciemku/. Taki brzuszek jeszcze w 6 mmiesiącu był super, zwłaszcza że u mnie wyskoczył nagle pod koniec 4 miesiąca. Ale później i teraz jak mam na plusie 18 kg nie jest już mi tak do śmiechu. Zawsze dbałam o swoją wagę i wygląd i może to dlatego jest to takie ciężkie. Teraz jeszcze jak mi nogi puchną i jedna wygląda jak dwie przed ciążą to nie jest takie ładne. Pocieszam się że jeszcze 10 dni do terminu!!! Trzymaj się mocno i głowa do góry. Trzymam mocno kciuki za Ciebie.

Betsi i wyśniony chłopczyk 30.06.-1.07.04

dagi Dodane ponad rok temu,

Re: Mam czarne myśli!

moj facet na poczatku calkowicie mnie olewal. nawet napisalam o tym na forum, dziewczyny radzily zabierz go na usg, pokaz strony w internecie, daj gazete pod nos o dzidzi i przede wszystkicm rozmawiaj. powiem Ci ze poskutkowalo. Leszek caly czas mowi o dzidzi, wieczory spedza z uchem przy brzuchu, na Usg mial normalnie lzy w oczach. Za to mi teraz „odbija”. widze swoj brzuch, piersi, biodra i czuje sie przerazona. jestem taaaaaka duza a przeciez to dopiero poczatek. czasami rozmawiam z kolezankami ze studiow, ktore nadal mieszkaja w akademiku, chodza na imprezy, bawia sie i dociera do mnie, ze ten etap juz sie dla mnie skonczyl. Choc to idiotyczne, bo przeciez dzidziunia kocham ponad zycie i wiem, ze ciaza to najwieksze szczescie jakie moglo mnie spotkac to jednak czuje takie male uczucie zalu, ze to ja jestem teraz ta osoba, ktora musi sie troszczyc o Kogos bezbronnego, malutkiego…dociera do mnie, ze nie jestem mala dziewczynka i musze byc tak odpiowiedzialna jak nigdy. Rozmawialam o tym z moja mamcia i Leszkiem. Oni mnie wspieraja a ja powoli oswajam sie z nowa sytuacja i „dojrzewam” do macierzynstwa. Mysle, ze, ze jestem na dobrej drodze aby wszystko bylo dobrze ze mna. Dzisiaj ide odwiedzic moja kolezanke, ktora tydzien temu urodzila swoja coreczke…mam nadzieje, ze po tym moje glupie obawy przejda bezpowrotnie…. pozdrawiam Cie mocno, mocno i Trzymaj sie…bedzie dobrze!!!!!

jes Dodane ponad rok temu,

Re: Mam czarne myśli!

nie martw się, nie bedziesz brzydka. Jakoś nie zauważyłam, zeby kobiety po ciąży zamieniały się automatycznie w maszkarony. A faceci wcale nie sa tacy przewidywalni, zeby im te 5 cm w talii po ciąży robiło jakąś różnicę. Żona mojego kuzyna przytyła po ciąży z 10 kg, ma brzuch jak wielorybek, a on cały czas na nia leci! Raz tylko sie załamał. Nie zgadniecie dlaczego. Bo skróciła włosy! Jej waga go nie obchodzi, bo najważniejsze są dla niego włosy i w tym widzi sex appeal. To oczywiście dość płytka reakcja 😉 ale pokazuje, ze paniowie wcale nie reagują tak, jak czasem byśmy przypuszczały. co z tego, że Twojemu facetowii nie podobają się ogólnie kobiety w ciąży? Mnie się nie podobają faceci z brzuszkiem, a mimo to jak mój mąż dostał brzuszka to wcale nie przestałam go lubić!!! bo to mój mąż i jego słodki brzuszek, a nie jakiś anonimowy facet. Więc myślę, ze dla Twojego faceta jakaś kobieta w ciąży i JEGO WŁASNA kobieta w ciąży to też co innego. Mnie jakoś przyszłe zmiany w moim wyglądzie nie przerażają, może dlatego, ze nigdy nie byłam typem laski i jak zyję nie byłam na diecie. Jestem trochę pulchna, pewnie będe jeszcze bardziej, i dobrze. Mąż lubi czasem złapać mnie za jakąś krągłość i myślę, ze nieco większe kragłości go nie przerażą;) Myslę też, ze Twój chłopak interesuje się ciążą, ale na swój facetowaty sposób. Oni nigdy nie bedą tym tak zainteresowani jak my, z natury rzeczy… po prostu mów mu dużo o tym, przecież to ciekawe! Trzymaj się i nie matrw się czarnymi myślami. Kążda je ma. ja się np. cały czas boję, ze męża zabiją terroryści jak zrobią zamach na metro w W-wie – to jest dopiero niezły schiz, prawda? 😉

aśka

kara77 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam czarne myśli!

Nie martw się, nie tylko Ty je miewasz. Ja jestem w 7 mies. i od początku liczę dni do końca ciąży. Najchętniej przeskoczyłabym cały ten etap i chciałabym, żeby mi bocian przyniósł gotową małą dzidzię :). Nigdy chyba nie zrozumiem (i tu narażę się pewnie większości forumowiczek…) jak kobiety mogą określać ciążę jak onajpiękniejszy etap swojego życia. Ja mam swoje całkiem odrębne i pewnie mało popularne zdanie na ten temat. Nie będę się tutaj rozwodziła nad szczegółami. Ja w każdym razie traktuję ciążę jako naturalną kolei rzeczy, etap przez który kobieta musi przejść, żeby mieć dziecko. A mój mąż też się prawie nie interesował, do momentu, kiedy po raz pierwszy nie poczuł kopniaczków:) Od tamtej pory jego zainteresowanie moim stanem znacznie wzrosło ale też nie do przesady. Chociaż zapewnia mnie, że jestem dla niego najpiękniejsza i że wogólę pięknieję z dnia na dzień (z resztą wszyscy mi to mówią !!??), to ja jednak pozostaję przy zdaniu, że stan ciąży nie jest najseksowniejszym i najbardziej ponętnym widokiem dla mężczyzny…
Trzymaj się mimo wszystko i staraj się myśleć pozytywnie 🙂
Pozdrowionka – Kara

Znasz odpowiedź na pytanie: Mam czarne myśli!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
jest nas coraz wiecej
czas dołączyć do was.mam 30 lat i mam nadzieję ze nie jest zbyt pózno dla mnie
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Chcialam cos o sobie napisac..
Od jakiegoś czasu jestem uczestniczką tego forum. Wiele naczytalam tu historii mam i postanowilam troszeczke napisac o sobie. Mam na imie Ania. Lat 20. Mieszkam we Włocławku razem z rodzicami. Mam
Czytaj dalej