mam doła jak cholera :(((((((((((((((((((((((((((((((((

… a powinnam się dziś cieszyć…. masakra…. rano wstałam, dziecki pobudziłam, zapaliłam światło w pokoju a tam koło Zuźki łózka hałda śmieci, ciuchy wymieszana z nieudanymi rysunkami, sianem od chomika i szlag wie czym jeszcze… na biurku rozpiździał, wszystko na kupie, za łóżkiem ciuchy z zeszłego tygodnia ( skarpetki, bluzki, spodnie, majtki- Tymek się już nauczył, żeby wynosić brudne ciuchy do prania))… u Tymka nie lepiej, na biurku minimalna ilość rzeczy ( tylko to pozytywnie)… kazałam mu ubrać bluzę, w szafie koszmar wszystko upchane jak psu do paszczy…. ogólnie syf…. Zuźka do tego wszystkiego nie odrabia zadań domowych…. co chwilę telefony od wychowawczyni… pilnuję, kiedy jestem w domu, ale ja do cholery jasnej pracuję, ba zapieprzam żeby ta banda darmozjadów miała jakiś godny byt a oni mi się tak odwdzięczają…. grzebią po całym domu jak nas ( rodziców ) nie ma, można mówić, kazać, prosić…. nic, [email protected]#$#^$% grochem o ścianę miałabym lepsze efekty… a jak pytam kto zrobił to czy tamto to nagle stają się niemowami…. do tego co jakiś czas znajduję kanapki z cholera wie kiedy upchane w takie miejsca że nawet ja bym na to nie wpadła, że można je tam upchnąć…. rzygać mi się chce z całej tej sytuacji, wyć mi się chce,… po co mi były dzieci??? trzeba było sobie kota przygarnąć, połasił by się chociaż i nie zawodził by mnie na każdym kroku…
… nie mam co do nich jakichś wielkich wymagań, nie muszą mieć piątek, wystarczą trójki, nie muszą wycierać codziennie kurzu, chcę tylko żeby pranie trafiało do kosza na brudną bieliznę a śmieci do kosza, chcę żeby ciuchy z szafy nie atakowały mnie przy każdym otwarciu… czy ja tak dużo chcę??? żadne prośby ani groźby nie pomagają, totalny zaawansowany tumiwisizm…. mam serdecznie tego dość,… czasem mam chęć wyjść i nie wrócić…

….

59 odpowiedzi na pytanie: mam doła jak cholera :(((((((((((((((((((((((((((((((((

  1. o prosze. czyli nie tylko ja tak mam.
    moze to nie na miejscu ale ciesze sie, ze niestem sama.

    pocieszam sie tylko, ze w koncu kiedys zechca sie umawiac u siebie w domu i zacznie imzalezec na wygladzie otoczenia

    • Zmęczenie materiału widzę….
      Mam podobnie, dwóch chłpaków. Ciągle się tłuką, zaczynają w samochodzie po powrocie ze szkoły i przedszkola. Ciągle ryk bo jeden to…drugi tamto…
      W domu ciasno, niby 3 pokoje ale bez piwnicy, pod łózkiem, na szafach juz nic mi się nie mieści. Pranie suszone w domu, uniemożliwiające poruszanie się po pokoju. Co ogarnę mieszkanie to przyjdą partyzanci i syf od nowa, straciłam motywację do sprzątania bo efekt jest przez 5 minut. Kiedyś odkurzałam codziennie, teraz mam dość i raz w tyg!
      Tak sobie myślę jak podrosną będzie mi łatwiej…. I to mnie trzyma jeszcze przy życiu 🙂

      • Zamieszczone przez chilli
        o prosze. czyli nie tylko ja tak mam.
        moze to nie na miejscu ale ciesze sie, ze niestem sama.

        pocieszam sie tylko, ze w koncu kiedys zechca sie umawiac u siebie w domu i zacznie imzalezec na wygladzie otoczenia

        … myślisz, że taki czas nadejdzie??? bo ja mam gigantyczne wątpliwości…

        • Przytulam i łączę się w bólu. Mam tak regularnie co jakiś czas. Potrzebujesz wypoczynku, oderwania się.
          Jak byłam dzieckiem, to też upychałam kanapki w szafkach Byłam niejadkiem, ale tak się bałam reakcji mamy na niezjedzone śniadanie, że chowałam je po kątach.

          Moja sąsiadka ma syna 19-letniego, z którym ma od zawsze problem dotyczący sprzątania po sobie. Teraz ma dziewczynę i wcale nie lepiej jest – to dziewczyna przychodzi mu sprzątać w pokoju;)

          • taaaaaaaa……widzę że moge sie połączyć w bólu….

            • Zamieszczone przez Julianne
              Przytulam i łączę się w bólu. Mam tak regularnie co jakiś czas. Potrzebujesz wypoczynku, oderwania się.
              Jak byłam dzieckiem, to też upychałam kanapki w szafkach Byłam niejadkiem, ale tak się bałam reakcji mamy na niezjedzone śniadanie, że chowałam je po kątach.

              Moja sąsiadka ma syna 19-letniego, z którym ma od zawsze problem dotyczący sprzątania po sobie. Teraz ma dziewczynę i wcale nie lepiej jest – to dziewczyna przychodzi mu sprzątać w pokoju😉

              otóż to…. się chłopak urządził…..

              • Zamieszczone przez chilli
                o prosze. czyli nie tylko ja tak mam.
                moze to nie na miejscu ale ciesze sie, ze niestem sama.

                pocieszam sie tylko, ze w koncu kiedys zechca sie umawiac u siebie w domu i zacznie imzalezec na wygladzie otoczenia

                a jak nie zacznie?
                jak trafią na takie same egzemplarze?

                • u mnie jest to samo…plus jeszcze dziewczynki ostatnio wstały rano,dorwały lakier do paznokci,wymalowały sobie nim twarze,piżamy i stół w swoim pokoju…
                  Starszy syn raczej ma porządek,ale lekcji też nagminnie nie odrabia-jak zrobi z polskiego,to nie zrobi z historii itd. A jak ma wszystkie lekcje odrobione,to dla odmiany zapomina jakiejś książki czy zeszytu zabrać.
                  Młodszy notorycznie wyrzuca swoje ciuchy na podłogę i nie odnosi do kosza na pranie. Czasem mam wrażenie,że mieszkam w jakiejś dżungli 🙁

                  • SuperBasiekjest nas więcej………..
                    A tak w ogóle to dzisiaj jest Twój dzień i smutki odrzucamy na bok:)
                    BASIA-NAJLEPSZOŚCI,SPEŁNIENIA MARZEŃ URODZINOWO:)

                    • Zamieszczone przez SuperBasiek

                      […]
                      mam serdecznie tego dość,… czasem mam chęć wyjść i nie wrócić…

                      ….

                      Ja mam tak nie czasem. Mam tak prawie codziennie 🙁

                      • Z tego, co rozmawiam z innymi mamami, to wszędzie tak jest, nie wyrabiają psychicznie. Czy kiedyś, za czasów naszych mam, babć, było inaczej, lepiej sobie radziły? Bo niby teraz tyle udogodnień dla matek, ale mam wrażenie, że czasu coraz mniej i słabsza psychika u ludzi

                        • Zamieszczone przez Julianne
                          Z tego, co rozmawiam z innymi mamami, to wszędzie tak jest, nie wyrabiają psychicznie. Czy kiedyś, za czasów naszych mam, babć, było inaczej, lepiej sobie radziły? Bo niby teraz tyle udogodnień dla matek, ale mam wrażenie, że czasu coraz mniej i słabsza psychika u ludzi

                          Teraz mamy być:
                          dobrymi żonami, dobrymi matkami, ognistymi kochankami, pilnymi pracownicami, perfekcyjnymi paniami domu, eleganckimi kobietami.
                          Babcie miały łatwiej pod tym względem.

                          • Basiek

                            Na poczatek napisze – malo pocieszajace, ale jednak – moj brat byl dokladnie taki sam. Ile nerwow postradalysmy razem z mama, to jeden pan Bog wie. Rok temu sie ozenil i…. robi w domu wszystko! Zapiernicza ze szmata, odkurzaczem az milo. Po prostu nie wierze, ze to moj brat…

                            A co do dzieciakow, to moze jakies grafiki, cotygodniowe punkty/nagrody ustalic?

                            • Zamieszczone przez Jane
                              Basiek

                              Na poczatek napisze – malo pocieszajace, ale jednak – moj brat byl dokladnie taki sam. Ile nerwow postradalysmy razem z mama, to jeden pan Bog wie. Rok temu sie ozenil i…. robi w domu wszystko! Zapiernicza ze szmata, odkurzaczem az milo. Po prostu nie wierze, ze to moj brat…

                              Chylę czoła przed mądrą żoną brata, bo to od niej pewnie zależało to, że się wziął do roboty, sam od siebie to wątpię;)

                              Wszystkiego naj, naj, w dniu urodzin SuperBasiek:)

                              • witam w krainie bałaganiarstwa…..
                                mój młody jakby mógł to by w ogóle nic nie robił….. gonimy go w tej kwestii jak psa bo i ja i mąż lubimy porządek -choć nie jesteśmy pedantami -taki normalny porządek umożliwiający funkcjonowanie 3 osób na 50ciu metrach kwadratowych bez potykania się o graty….
                                piżama -codziennie rzucona na podłogę w jego pokoju -bo nie ma czasu inaczej.
                                na biurku zawsze wszystko tylko nie rzeczy szkolne ( lekcje odrabia przy naszym stole)
                                chusteczki,papierki,talerzyki,kubki… nic nie wraca na swoje miejsce przeznaczenia jak nie podniosę głosu i nie pokaże palcem…
                                i kable,kabelki,wzmacniacze,ładowarki,śrubki, latarki,baterie…. to na mnie działa jak płachta na byka i nieraz w desperacji zagrażam że jak do 5ciu minut nie będzie porządku to wkraczam z nożyczkami i będzie miał duuuuuużo kabelków…
                                jak ma nóż na gardle to potrafi na prawdę szybko i dokładnie posprzątać…
                                nie chce,żeby mi kiedyś synowa zarzuciła,że rozpuściłam jej męża i musi po nim sprzątać

                                • Zamieszczone przez Julianne

                                  Wszystkiego naj, naj, w dniu urodzin SuperBasiek:)

                                  Ja tez sie dołączam!!! 100 lat!!!

                                  • Zamieszczone przez Jane
                                    Ja tez sie dołączam!!! 100 lat!!!

                                    i ja,i ja bo nie doczytałam 🙂

                                    • Sto lat
                                      Ja mam 18 latka i co roku gorzej,a moje nerwy odmawiają posłuszenstwa

                                      • aaa to już rozumiem że tak Cię przy urodzinach przycisnęło…
                                        pocieszę
                                        miałam tak tydzień temu – już mi przeszło…..

                                        a póki co najlepszości samych i cierpliwości

                                        i na rozluźnienie

                                        • z trafianiem brudnych rzeczy nie mam problemu
                                          po prostu raz postawiłam się i nie pozbierałam
                                          w następnym tygodniu dziecko musiało wkładać na siebie brudne i wymiętolone 😀

                                          na kanapki nie narzekam, wolę jak przyniesie niż miałaby wyrzucać w krzaki jak ja to robiłam 😉

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: mam doła jak cholera :(((((((((((((((((((((((((((((((((

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general