Mam dola :(-wakacyjny problem

Hej.
Musze sie komus wyzalic, bo w domu nie mam za bardzo z kim porozmawiac, zeby nie wywolywac niepotrzebnych awantur.
Otoz w piatek jedziemy na 8 dni nad morze i ja zamiast sie cieszyc to prawie cala noc nie spalam i rozmyslam i sie martwie. W poniedzialek przyjezdza szwagierka ze Szwecji, przywoza dla nas pare ciuchow i chca abysmy skrocili swoj pobyt nad morzem.
Na ten wyjazd czekalam caly rok 🙁 w zeszlym roku nigdzie nie bylismy i jestem taka wsciekla. Zapowiedzialam mezowi, ze ja nie wracam, zreszta nad morze nie jedziemy sami. Jedzie z nami moj brat. Wyjazd zalatwiala nam moja mama ze swojego zakladu pracy i praktycznie kosztowal on nas grosze. Jesli wyjedziemy wczesniej, zepsuje nie tylko sobie wakacje ale takze mojemu bratu 🙁 No i mama bedzie miala nieprzyjemnosci, bo bylo bardzo duzo chetnych na ten wyjazd i my tam jedziemy troche nielegalnie, bo teoretycznie to powinni jechac moi tylko moi rodzice z bratem, gdyz ja juz z nimi nie mieszkam.
Na to moj maz stwierdzil, ze pojedzie w srode do domu, a po nas przyjedzie w piatek, co tez jest dla mnie bez sensu, bo to mi wogole zepsuje humor. Na sama mysl o takim rozwiazaniu jest mi przykro i chce mi sie plakac 🙁
Szwagierka wyjezdza w sobote rano, a my w piatek wracamy wieczorem. No i jest konflikt interesow. Tesciowa tez uwaza, ze powinnismy wrocic, bo przeciez moj maz tak rzadko widuje siostre 🙁
No ale dlaczego ja mam rezygnowac ze swoich wakacji, tylko z tego powodu, ze oni nie moga (albo nie chca) przesunac swoich urlopow 🙁
Ja nad morze nie jezdze czesto, raczej raz w roku, a oni nad morze maja raptem 30km i moga sobie tam bywac codziennie 🙁
Juz nie wspomne o tym, ze szwagierka kupila nam wozek (spacerowke), ktorego ja nie widzialam, ale juz jestem niezadowolona, bo nawet nie mialam okazji go wybrac i ktos mnie na sile uszczesliwia no i lozeczko( ja planowalam dobrac kolorystycznie do pokoju, mahoniowe a szwagierka kupila biale). Ale lozeczko latwiej mi przyjac do wiadomosci niz ten wozek, bo ja juz sobie upatrzylam w sklepie taki jak mi sie podoba 🙁
Zreszta nie wiem czy nie bede musiala kupowac wozka, aby moc wozic w nim noworodka, a samego glebokiiego nie kupie u nas 🙁
Ale sie rozpisalam, i jeszcze namieszalam odrobine, ale musialam sie komus pozalic.
Jest mi wogole tak jakos nijako.
Pozdrawiam wszystkie ciezarowki

Aga i perełka (Jagódka) (wedlug USG 25.X.2003) wedlug OM 07.X.2003

7 odpowiedzi na pytanie: Mam dola :(-wakacyjny problem

laura1 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam dola :(-wakacyjny problem

Oj no nie wesolo. A szwagierka nie moze dojechac nad morze do was na ostatnie dwa dni. Zawsze znajdzie sie jakas wolna kwatera albo dokwateruja ja do was. Zawsze mozna cos sprobowac. Bo ja bym raczej nie wrocila wczesniej z wakacji no ale twoj maz to chyba powinien bo to jego siostra. A co do wozka, to tu bym byla strasznie wsciekla ale mozliwe ze do czasu, bo moze sie okazac ze to super wozek. Wiec nie nastawiaj sie tak strasznie na nie ( moze to bedzie mila niespodzianka). Moja znajoma tak wlasnie dostala wozek i byl przesliczny. Chociaz na poczatku miala dola tak jak Ty. Powodzenia, na pewno da sie wszystko jakos pogodzic i zycze dobrego wypoczynku.

laura (26.10.03)

pantera Dodane ponad rok temu,

Re: Mam dola :(-wakacyjny problem

Mialam b.podobny problem w zeszlym roku z tym ze moj maz zabral na nasze wspolne wakacje siostre.Ja bylam w ciazy wymiotowalam a ona chciala latac tylko po dyskotekach. Bylam tak wsciekla ze nie chcialam w ogole jechac na tr wakacje w koncu pojechalam ale postaralam sie umilic im ten czas najlepiej jak umialam. Moj maz ma teraz nauczke ze nie sprzeciwia sie ciezarnej zonie a jego soistry nie widzialam od roku(mieszka w Niemczech).Z zakupem lozeczka i wozka wyskoczyla moja tesciowa i owszem zgodzilam sie ale to ja je wybralam. Maz sie juz nie sprzeciwial bo wiedzial ze i tak musialby kupic drugie. Pozdrawiam pa

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: Mam dola :(-wakacyjny problem

To może Twój mąż wróci wcześniej, skoro to jego siostra. Sama zaś powróciła byś pod eskortą brata, więc bezpiecznie i nie sama. Paskudne są takie rodzinne układy i układziki, co wypada, albo nie… przez to, my z mężem zerwaliśmy nieco z rodziną i jesteśmy uważani za odszczepieńców (ale do tego nie namiaiwm, choć jest święty spokój).
Nie warto rezygnować z urlopu, tym badziej, że nie wiadomo, jak Ci się sytuacja ułoży za rok.
Co do łóżeczka, czyli prezentó, to faktycznie jest problem. Sama ledow uniknełam prezentu w postaci wózeczka, który był tani w markecie… jak ja go potem obejrzałam… ufff… naszczęście nie stał się moją właśnością. Może należy powiedzieć rodzinie by dawała pieniądze, bo się ma już samemu wypatrzone rzeczy, które będą pasowały do kompletu.

,

Magda, Rafał i Albercik (7.09.03)

sikorka Dodane ponad rok temu,

Re: Mam dola :(-wakacyjny problem

Głowa do góry- postaraj się jakoś dogadać ze szwagierką – może chętnie pojedzie nad morze. A co do prezentów, jak bardzi Ci się nie spodobają zawsze możesz sprzedać na aukcji np. Allegro, a może będą ładne i praktyczne- w końcu zagraniczne!!!
W Twoim stanie powinnaś myśleć tylko pozytywnie. Ja właśnie zaczęłam chodzić na szkołę rodzenia, gdzie są fajne ćwiczenia relaksacyjna, i bardzo mi to pomaga. Jestem weselsza, mimo że bardzie zmęczona (z pracy, do szkoły, a potem spanie i tak co dziennie)- ale polecam!!!!

Sikorka i maluszek (16.10.2003)

lawinia Dodane ponad rok temu,

Re: Mam dola :(-wakacyjny problem

NIE PRZEJMUJ SIĘ SZWAGIERKĄ. TERAZ TO TY JESTEŚ NAJWAŻNIEJSZA. JAGÓDKA MUSI POODDYCHAĆ JODEM, BĘDZIE MIAŁA ZDROWSZE PŁUCKA, A SZWAGIERKA MOGŁA ZORGANIZOWAĆ SOBIE PRZYJAZD W INNYM TERMINIE. JA TEŻ JESTEM W KONFLIKCIE Z KILKOMA OSOBAMI I Z RODZINY MĘŻA I SĄSIADAMI BO UWAŻAM ŻE MOJE POTRZEBY I MOJE ZDANIE JEST TERAZ NAJWAŻNIEJSZE BO WSZYSTKO DOTYCZY DZIECKA, A JAK SIĘ KOMUŚ COŚ NIE PODOBA TO NIECH SPADA. JA NA TWOIM MIEJSCU POJECHAŁABYM NAD MORZE, A MĘŻOWI POWIEDZIAŁABYM ŻE ALBO JEDZIE ZE MNĄ I BĘDZIE DO KOŃCA ALBO MOŻE ZOSTAĆ Z MAMUSIĄ I RESZTĄ RODZINY. ZAZDROSZCZĘ CI TEGO WYJAZDU, SAMA CHCIAŁAM JECHAĆ ALE LEKARZ MI ODRADZIŁ. BUUUUU. NO ALE ZA ROK TO JUŻ NAPEWNO POJADĘ. POZDRAWIAM.

Lawinia i Nikoś (09.10.2003)

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: Mam dola :(-wakacyjny problem

chyba twój mąż powinien wrócic wcześniej,przecież mógłby wrocić w czwartek.Widziałby sie z siostrą a ty b
yłabys sama tylko dwa dni.Zresztą bdziesz z bratem.
ja sama tea bym chyba wcześnie nie chciała wracac.
pozdrówka

LESZCZYNKA I FASOLKA 8.10

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Mam dola :(-wakacyjny problem

Rozumiem Twoje rozgoryczenie… Długo czekałaś i cieszyłaś się na ten wyjazd… Gdybym miała postawić się w Twojej sytuacji to zrobiłaby następująco – z bólem serca, ale wspaniałomyślnie (;-) zaproponowałabym mężowi, żeby wrócił wcześniej… Nawet nie przypuszczasz jaki będzie szczęśliwy, że się zgodziłaś! Długo będzie Ci wdzięczny (bo wyobraź sobie, jak go przeraża myśl jego mamuśki, która by mu żyć nie dała!). Zostaniesz na dwa dni z bratem. Wrócicie pociągiem (bo nie ma sensu, żeby mąż przyjeżdżał po Was, zwłaszcza, że to chyba kawał drogi). Pociągiem nie będzie tak strasznie… Jeśli chodzi o prezenty, to drażliwa kwestia… W najgorszym przypadku się ich pozbędziesz, ale teściowa na pewno to wykryje… Trudno… tak bywa.
Najważniejsze, że odpoczniesz kilka dni… Nawet jeśli nie wszystkie spędzisz z mężem. Zazdroszczę Ci, bo ja i mój mąż nie mamy na nic czasu… Z urlopu nici… W domu remont, a mąż pracuje cały dzień…
Pozdrawiam

Kamelia i Junior (-ka)
(14.10.2003)

Znasz odpowiedź na pytanie: Mam dola :(-wakacyjny problem

Dodaj komentarz

ORGANIZACYJNE
pytanie techniczne
Chcialabym 'upiekszyc' moj podpis. W ustawieniach jest napisane nawet, ze moge uzyc mark up'u - wow, tylko jak? Sliczne sa tez sloneczka dziewczyn w wiadomosciach a ja nie umiem ich
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
rozstepy
Dziewczyny czy macie jakies sprawdzone metody jak ustrzec sie rozstepow na brzuchu???? Pozdrowienia
Czytaj dalej