Mam doły :(((

Wcale sie nie ciesze że sie obroniłam. Zawsze miałam alibi że mam studia więc nie pracuje, studia i dziecko.
Teraz mam dziecko i nic wiecej, moi znajomi ze studiów szukają pracy, koleżanka własnie mi opisała na GG jaką ma świetną pracę.
Rany ale ma ine życie niż ja.
Ciągle pisze o pracy jak to fajnie i wogóle o mnie nawet nie zapytała po co, mam Asie i nic sie w moi życiu nie dzieje.
Kurcze nie jestem takim typem człowieka, lubie jak sie cos dzieje i mam dość siedzenia w domu.
Choć do pracy nie zamierzałam iść – nawet mąż mi nie pozawala- teraz chcę.
Ale co z Asią??? Do żłobka?? Bo tylko taka ewentualnośc zostaje :(((

Załamana jestem swoją przyszłością, skończyłam studia i nic nie robię, tyum bardziej dołuje mnie mój tata “bedziesz miała drugie to juz nigdy do pracy nie pójdziesz” – gardzi chyba mną, choć szaleje za wnuczką. ALe w jego oczach “Wielcy” są tylko Ci co pracują i maja dopbrą pracę.
Do tego moja siostra ostatnio powiedziała mi “głupiejesz przez to siedzenie z dzieckiem”, przypadkiem to powiedziała ale baaaaaaaaaardzo mnie to uraziło.
CZY KTOŚ POMYSLI NAD TYM ŻE Z DZIECKIEM KTOŚ ZOSTAC PRZEZ PEWIEN CZAS MUSI.

Nawet boję sie zacząć szukac pracy by nie zaznac porażki na naszym świetnym rynku pracy.

:((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((9
Ola

37 odpowiedzi na pytanie: Mam doły :(((

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

Co do koleżanki…..głupio z jej strony, że nawet nie zapytała co u Ciebie….może od niedawna ma ta pracę i dlatego tak zachwala….

Co do siostry? Czy ma dzieci? Bo często ludzie którzy ich nie mają gadają takie głupoty…….

A tata….hmmmmmm…….mojej Mamie np. imponowali ludzie którzy do czegoś doszli…..tylko zapomniała, że w czasie kiedy oni pracują ktoś musi zająć się domem, dzieckiem……..trochę Ją “naprostowałam” w tym kierunku……hi,hi…….

Szkoda oddawać dziecko do żłobka…postarajcie się o drugie, odchowajcie i potem możesz szukać pracy… Albo troszkę odchować Asię…….. A międzyczasie coś robić dorywczo….żeby mieć co wpisać do cv…..

Julka i Karolek (rok i pięć dni)

kasiabu Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

a ile czasu juz jestes w domu z mala? Ja popracowalam 5 lat i z przyjemnoscia zrobie sobie przerwe nawet rok- zawsze chcialam miec taka mozliwosc

julia Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

rozumiem Cię doskonale
znajomy męża który nie znosi dzieci i otwarcie powiedział że ignaś jest brzydki….. zapytał męża czy ja DALEJ gNUŚNIEJĘ w domu
bardzo mnie to uraziło

moja firma padła nie ma gdzie wracać
nie mam pracy ani perspektyw na nią

o tak
rozumiem Cię Olu…jednak jestem dobrej myśli…będę się tym martwić jak Ignaś skończy 3lata…wtedy znajdę świetną pracę… 🙂
czego i Tobie życzę

Inaśkowa mama(9m)

gosiar Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

Wróciłam do pracy! Jak byłam na macierzyńskim to myślałam że się uwsteczniam bo tylko myślę o zupkach i kupkach.
Teraz myślę że to macierzyństwo podniosło mnie o szczebel w rozwoju intelektualnym (kurcze! ale pompatycznie) Jestem dużo bardziej zorganizowana, pracuję 7 godzin i nie mam zaległosci (no może malutkie opóźnienia), jestem skoncentrowana całe 7 godzin przez co pracuję bardziej twórczo niż odtwórczo. I w ogóle jestem zadowolona.

Tak naprawdę nie ma się co martwić że się człowiek uwstecznia. Najważniejsze to być zadowolonym ze swoich decyzji. Ja jestem mimo że Michał ma nianie, że mimo pobudki o 3 w nocy na godzinną zabawę musze o 6 wstać do pracy, że niania musi mi opowiadać czy Michał jadł i co mu dolega a sama tego nie widzę itd.
Jesli razem z mężem uważacie że tak jest lepiej to nie dołuj się i głowa do góry. Każda sytuacja ma dwie strony medalu.

Wcześniej gdy pracowałam to wydawało mi się że praca to pępek świata i jakoś po urodzeniu Michała doszłam do wniosku że jest zupełnie na odwrót. Pracuję bo uważam że życie musi toczyc się zwykłym trybem.

Gosia i Michałek (8 msc:)

moniqe Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

Ja również siedzę z dziećmi w domu, ale uważam się za szczęśliwą z tego powodu. Nie ma nic lepszego dla dziecka jak kontakt z mamusią. Myślę że kiedyś bardzo to zaowocuje.Inna sytuacja jest w momencie kiedy pójście do pracy jest koniecznością. Nie przecze że czasami chciała bym wyrwać się choć na chwilę ale gdybymmusiała zostawić moje bączki i pójść do pracy to bym bardzo rozpaczała. Cholera to chyba ja bardziej przeżywała bym rozłąkę niż one.


-Moniqe-
(17.05.99)(21.03.03)

ola2 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

Asia ma 8 miesięcy.
Ola

nikola15 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

Ja również dopiero co skończyłam studium kosmetyczne,ale też nie szukam narazie pracy z powdu Oliwi,bo chcę być z nią jak najdłużej-przynajmniej 2 lata,najlepiej 3… Troche mi szkda że po szkole będe mieć tak długą przerwę,ale co zrobić….. córeczka jest dla mnie najważniejsza.
pozdrawiamy;
Dagmara i Oliwia ( 7 m )

Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

rany boskie, Olu, co Ty piszesz?!?!?!
pomyśl tylko, o ile więcej przerastasz swoje koleżanki… one nie mają kogo przytulić, ucałować, nie widzą roześmianych oczu, nie słyszą najsłodszego w świecie gaworzenia…
nie zamieniłabym tego nawet na super płatną pracę… chwile spędzone z dzieckiem już n iugdy się nie powtórzą, a za nic w świecie nie chciałabym ich stracić

[i]Ewa i Krzyś (7 mies.)

ava131 Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

witaj!
Ja mam termin na wrzesien i wiem ze po krotkim okresie macierzynskiego nie bedzie mi dane zostac z moim malenstwem – bede musiala wrocic do pracy… :-((
Nie wyobrazasz sobie ile bym dala za to aby bylo inaczej.
Postaraj sie znalezc w swojej obecnej sytuacji pozytywne strony – zapewniam cie ze nigdy nie jest tak zle aby nie mozna bylo znalezc pozytywow, mimo iz wydaje sie wprost przeciwnie. Ciesz sie z tego ze mozesz sama opiekowac sie swoim malenstwem

pozdrawiam serdecznie
Ania i wrzesniowa corcia 26.09.03

heksa Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

A mnie sie serce kraje na mysl o tym, ze niedlugo bede zmuszona wrocic do pracy i prawdopodobnie oddawac coreczke pod opieke w cudze rece. Dalabym wiele zeby raczej moc zostawac z nia w domu!

Luiza i Sophie (11.VI)

Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

Nie mysl nawet o tym. Ja mieszkam w Australii, w zadnej metropolii, studia skonczylam w Polsce i ambicje wsadzilam sobie do kieszeni po przyjezdzie tutaj.
O pracy jaka mialam w Warszawie tutaj moge pomarzyc, wogole ciezko jest z praca (nie fizyczna) dla cudzoziemcow wiec z jezykiem (mam termin w lutym) tez bede siedziala i pewnie od razu zmajstrujemy drugiego :o))

Pozdrawiam

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

Wiesz To świnia!!! Ignaś brzydki, ciekawe jak on wyglądał jak był mały jak Claudia Shifer?!!!!!! Ale się zdemerwowałam!!!!

Agnieszka i Olo (ur. 11.01.2002)[Zobacz stronę]

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

Ja bardzo chce portretować, mam takie uczucie jakby to było WŁAŚNIE TO i nic innego, jeżeli wiecie co mam na myśli… niestety przy Olu różnie to bywa, przeważnie dopada mnie frustracja… Wczoraj chciałam zrobić sobie z nerwów dziurę w głowie ołówkiem (Hi,hi), kiedy moje dziecko po raz kolejny z piskiem odciągało mnie od sztalugi. Pomału “urywa mi się ucho..” (dla nie obytych z polskimi przysłowiami “Dopóty dzban wódę nosi, dopóki ucho mu się nie urwie”), dlatego postanowiliśmy, że Olo pójdzie do żłobka… I to już od września. Wybraliśmy najlepszy żłobek w mieście wg opinii wielu rodziców, będzie trzeba wozić Ola na drugi koniec miasta, ale przynajmniej będę spokojna, że krzywda mu się nie dzieje…”

Agnieszka i Olo (ur. 11.01.2002)[Zobacz stronę]

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

Olu, nie powiesz mi chyba, ze kierujesz sie zdaniem osób, które nawet nie zapytają, co u Ciebie (nie jest dla mnie wytłumaczeniem, ze u Ciebie tylko dziecko, więc nic sie nie dzieje… bo Ty zyjesz prawdziwym życiem a nie pracowymi machinacjami i karierą) i mają za gorszych tych, ktorzy nie robią kariery zawodowej. Mnie by takie osoby nie imponowały…
Ciekawe, ile dni by sie sprawdzili jako rodzice opiekujący się dzieckiem…
tak to już jest, dla niektorych liczą sie zaszczyty i dokonania oficjalne, a opieka nad dzieckiem wygląda moze tak niepozornie z teco rozumiem, chęc do pracy masz oczywicie sama z siebie, a nie z gadek takich ludzi, ale mimo wszystko – spójrz z dystasem na takie osoby… to żadna wartość – robić kariere aż tak, ze sie nie zapyta, co u znajomej, tylko się przechwala… i dla takie stylu życia masz oddac dziecko do żłobka? hm… 🙁
Prawde mówiąc uważam, ze można sięnieźle spełniać wychowując dziecko, a obok tego jeszcze coś robić, niekoniecznie w pracy, nie wiem, jaka jest twoja specjalizacja, ale może daje możliwości wolne, dorywcze? zresztą rozwijac zainteresowania intelektualne mozna zawsze… a skoro nie musisz pracowac bo zarobek męża starcza, to może zastanaów się jeszcze, po co a praca tak naprawdę….

Dodane ponad rok temu,

Hola hola!!!

Lea! Trochę do siebie wzięłam co napisałaś – MOŻNA BYĆ DOBRĄ MAMĄ PRACUJĄC!!!!!!!!!!!!!!!! Ja się za taką uważam. Nie mam dołów i czuję się spełniona :-))))
Czasem praca – nawet ta na wysokich stanowiskach – to konieczność a nie pęd do kariery!
Ja też twierdzę, że doskonale można się spełnić jako mama – ale nie każdy może sobie pozwolić na luksus nie pracowania

Kaśka z Natusią (15 miesięcy 🙂

Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

Myślę dokładnie tak samo jak Ty!

Kaśka z Natusią (15 miesięcy 🙂

Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

Znajdziesz na pewno :-))))) i nie daj nikomu mówić że gnuśniejesz!!!!

Kaśka z Natusią (15 miesięcy 🙂

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

Jagode urodzilam na ostatnim roku i jak skonczylam to jeszcze przez rok siedzialam z mala. Do pracy poszlam w wieku 27 lat i byla to moja pierwsza praca.

Nie przejmuj sie!!!! Zobaczysz za pare lat!!

Moje kolezanki, ktore mialy wspaniale prace w tym momencie nadal je maja i nic poza tym: czesto majac te 31 lat niemaja meza, dziecka (a zegar powoli zaczyna tykac). -za kilka lat zobaczycz ze z czescia tych dziewczyn bedzie podobnie a Ty bedziesz czula ze masz wiecej.

A ja??? Mam te 31. 6 letnia Jagode, 3 miesieczna Kamilke, meza, malutkie mieszkanko (za male ale moze kiedys…) itez pracuja (no moze nie teraz bo od listopada bylam na zwolnieniu, teraz macierzynski i nie chce narazie wracac do pracy).

Co do Twojego taty to mysla, ze poprostu boi sie, ze bedzie Ci trudno znalezc prace i chce Ci zmobiizowac.

Ja mam dola gdy probuje znalezc cos do robienia w domu a na rynku jest taka dziura. (jestem grafikiem i mam sprzet wiec marzy mi sie by przez kilka najblizszych wrecz lat byc w domu z dziecmi pracujac) mam dola bo boje sie ze nic nie znajde i w koncu bede musiala isc do pracy i to wracac do swojej starej (marne pieniadze i praca od9 do 17,30, do tego kompletny brak szacunku).

Mysia-Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

ani-ani Dodane ponad rok temu,

Re: Hola hola!!!

Właśnie. Niestety!!!! Mnie konieczność zmusiła do powrotu do pracy, choć połowa pensji idzie na opiekunkę.
Tylko żal mi tych chwil które mnie ominą w życiu córeczki 🙁

Ani_ani i Izunia-Kropunia ( 10 m-cy)

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Mam doły :((

Wróciłam do pracy jak Zuzia miała 8 miesięcy, bo musiałam ale też i chciałam do ludzi. Teraz po przepracowaniu 7 miesięcy stwierdzam że najpiękniększym okresem mojego życia był macierzyński.
Wczoraj nawet włączyłam sobie kasetę video z Niunią i tak się poryczałam przy tych wspominkach macierzyńskich. :((

Izka i Zuzanka (12.V.2002 r.)

Znasz odpowiedź na pytanie: Mam doły :(((

Dodaj komentarz

Zdrowie i uroda
popękana szyjka- a kolejna ciąza
Mialam cięzki poród w związku z nietypowym ułożeniem dziecka, bardzo popękała mi szyjka macicy, mimo szycia jest nadal popekana i rozciągnieta, lekarz powiedział mi, ze to "w niczym nie przeszkadza"
Czytaj dalej
Dla starających się
CZAS NA NASZA KOMKOMCIE :-)
Dziewczyny przyznam sie ze juz od jakiegos czasu nosilam sie z zamiarem napisania tego posciku :-) Juz kilkakrotnie zagladam na wykresik naszej Komkomci i wrecz nie moge sie oprzec wrazeniu
Czytaj dalej