Mama i podwójne obowiązki

Hej mamusie bliźniacze, ciekawa jestem, jak radzicie sobie z podwójnymi obowiązkami – tzn czy czujecie sie pokrzydzone z tego tytułu.
Ja muszę się przyznać, że przez długi czas tak właśnie się czułam – zazdrościłam mojej pojedynczej koleżance, że ma czas na wszystko,na swoje hobby, na basen- podczas gdy ja ciągle zaganiana próbowałam opanować czas i wkurzałam się, że doba ma tylko 24 godz. Podczas gdy ja, żeby wyjść na spacer musiałam przeprowadzić całą akcję, związaną ze znoszeniem wózka, szybkim wybieraniem dzieci, wcześniej podwójnym karmieniem, na spacer wylatywałam już wykończona, próbując prawie na klatce ubrać się w coś, ona sobie spokojniutko na ławeczce ze swoim pojedynczym super-grzecznym dzieckiem siedziała już, perfekcyjnie ubrana i wymalowana, czułam pewną niesprawiedliwość. No, poczucie niesprawiedliwości przechodziło mi trochę podczas spacerów, bo co jak co, ale podwójne buźki w długim kabrio budziły ogólne zainteresowanie i zachwyt, pojedyncza koleżanka moich córeczek nigdy tego nie doświadczyła.
Minęło ponad 1,5 roku i już od jakiegoś czasu nie skarżę się i nie potwierdzam opinii, że z bliźniakami ciężko itp. Po prostu trzeba wypracowac sobie swój rytm dnia, swoje sposoby na podwójne życie, no i oczywiście nauczyć się robić wszystko w podwójnie szybki sposób – teraz wychodzenie na spacery to dla nas pestka, kąpiel – to formalność, może trwać dwie minuty, może trwać dłużej jeśli dzieci tego chcą, obiadek – pięć minut i obie nakarmione, no cóż, wprawa…
Na hobby trudno znaleźć mi jeszcze czas, ale przy pojedynczym dziecku umierałabym chyba z nudów. Pozdrawiam wszystkie mamusie, AgnieszkaJ

Agnieszka J – mama Paulinki (7 lat) i bliźniaczek – Julki i Weroniki (19 m-cy)

19 odpowiedzi na pytanie: Mama i podwójne obowiązki

  1. Re: Mama i podwójne obowiązki

    Agnieszko!!!
    A już myślałam, że ze mną coś nie tak…
    Czasem jestem potwornie poirytowana tym, że kompletnie nic nie mogę zrobić. Moje Pannice właśnie zaczynają pełzać. Wychodzę do łazienki na chwilkę, za moment słyszę wrzask. Przychodzę, a Julka walnęła głową w kant skrzyni od łóżka albo Zuza wpełzła pod fotel i nie potrafi spod niego się wygramolić.
    Ząbkujemy teraz i wieczorem mamy prawdziwy horror. Jedna zasypia, druga się drze. A gdy tej pierwszej uda się usnąć, to za 20 minut ta druga ją obudzi i wtedy drą się obie…
    Odwiedza mnie czasem koleżanka z córka dwa tygodnie młodszą od moich dziewczyn. Jej Madzia to Aniołek!!!. Nie ma żadnego problemu, żeby coś zrobić, gdzies pójść itp. A ja mam zdublowane Potworki .
    Nie!!! Wcale nie narzekam, może mam dziś kiepski dzień,bo się nie wyspałam, bo obie jęczą doprowadzając mnie tym do szału, bo rozmrażam lodówke i muszę kursować co 5 minut miedzy kuchnią i pokojem, ale NIE NARZEKAM!!! Jestem HAPPY!!!….
    Pozdrawiam!
    Iwona +
    Juleńka i Zuziaczek

    • Re: Mama i podwójne obowiązki

      Iwonko, mówią że pozytywne myślenie… No, coś o cudach, hihi.
      Zobaczysz za rok, wszystko się pozytywnie zmieni!
      Moje dzieci stają się powoli aniołkami – to kwestia wieku, przed nami bunt dwulatka, ale na razie jest ok, powoli sytuacja domowa się NORMALIZUJE – rozgardiasz i wieczny ruch, towarzyszący nam przez pierwszy rok życia bliźniaczek powoli ustępuje miejsca spokojowi i normalności. O ile o normalności i ciszy przy bliźniakach można mówić…
      AgnieszkaJ

      Agnieszka J – mama Paulinki (7 lat) i bliźniaczek – Julki i Weroniki (19 m-cy)

      • Re: Mama i podwójne obowiązki

        ale rozkręcamy imprezkę. 🙂

        U mnie jest podobnie… tzn. czasem się kiedyś zastanawiałam, czy ja będę mieć kiedykolwiek czas na zrobienie czegoś dla siebie. ALe to chyba kwestia organizacji… Teraz chodzę 2 razy w tygodniu do sauny, wtedy tatus kąpie i kładzie dzieci spać. Poza tym… robimy strone internetową, działamy w Klubie Bliźniaka. 🙂 WIecie, jakbym miała jedno dziecko, w życiu by mi się nie chciało!

        Iwonka, a może chcesz kojec dla panieniek?

        AsiaT, mama Andrzejka i Kamilka
        – Zapraszamy na stronke o blizniakach

        • Re: Mama i podwójne obowiązki

          Tylko gdzie ja go wstawię?

          Iwona + Juleńka i Zuziaczek

          • Re: Mama i podwójne obowiązki

            Cześć. jestem mamą trojaczków i bardziej czuję dumę niż niesprawiedliwość ;). Dajemy sobie radę, Tato dba, żeby nam niczego nie brakowało, a mama dba, żeby absulutnie wszystko było, dziadzio nam pomaga, a jak rodzice wychodzą to jest niania którą dzieci terooryzują. Czasami tylko przerasta nas np kupno nowego wózka, którego baaardzo potrzebujemy, kiedy nie sprzedaliśmy jeszcze starego itp itd ale to raczej standard przy wieloraczkach, rodzice wydają minimum podwójnie :). Pozdrawiam Aga

            • Re: Mama i podwójne obowiązki

              Nie chciałam być źle zrozumiana. Ja też jestem baaaardzo dumna ze swoich Dziewczynek.
              Mam po prostu dziś kiepski dzień…
              I nie mam ani dziadzia, ani niani, gotowych do pomocy, niestety…

              Iwona + Juleńka i Zuziaczek

              • Re: Mama i podwójne obowiązki

                Iwonka, nikt cie zle nie zrozumial. :_)) Wszystkie kochamy nasze dzieci nad zycie. 🙂 a ze mamy ich dosc???? Ja ostatnio opracowalam metode – moze malo pedagogiczna, ale mam to w nosie. 🙂 jak wracam do domu i chce cos zjesc (nie jest to chyba wielkie wymaganie…) wlaczam im teletubiski. 🙂 i mam pol godzinki z glowy. 🙂 Poczekaj, niedlugo Twoje panny beda sie razem bawic! i bedziesz im sie tylko przygladac. Zobaczysz.

                buziaki

                AsiaT, mama Andrzejka i Kamilka
                – Zapraszamy na stronke o blizniakach

                • Re: Mama i podwójne obowiązki

                  Kurcze ale jesteś dzielna babka. Moje ukłony.
                  Ola

                  • Re: Mama i podwójne obowiązki

                    Oj, Aga, uważaj, co mówisz (piszesz).
                    Zasadniczo zgadzam sie z tobą w całej rozciagłości. Jest fajnie, nie jest nudno, trzeba poruszyć wszystkie pokłady swojej pomysłowości, żeby coś z dwójką dzieciaków zorgnizować. Wyjazd na wakacje to prawie wyprawa na Księżyc. Ale warto, warto z całą pewnością.
                    Mam tylko jedno ale, to że dzieci stają się coraz starsz i mądrzejsze, wcale nie znaczy, że ty będziesz mniej zmęczona.
                    U mnie w tej chwili jest tak, że chłopcy po prostu na mnie wiszą, bez przerwy, nic nie mogę zrobić sama. Do tego nieustannie sprawdzają granice mojej odporności i wytrzymałości, na ile możemy sobie pozwolić, kiedy mama pęknie. A jak pęknę to będzie piękne bummm!!!
                    Wybaczcie, że mi wyszło katastroficznie, ale jestem przemęczona, bardzo przemęczona.
                    Pozdrawiam
                    Madzia

                    • Re: Mama i podwójne obowiązki

                      Nie napisałaś, Asiu, że jeszcze mnie próbujesz nauczyć niemieckiego.
                      Madzia

                      • Re: Mama i podwójne obowiązki

                        No tak Madziu, pewnie pospieszyłam się z tym luzem i wolnym czasem – pamiętasz jeszcze niedawno sytuacja była odwrotna – ja się skarżyłam na jęczące i wiszące dzieci, Twoje to były prawie aniołki. Teraz moje mają lepszy okres, to piszę pozytywnie, a co. Wesoła i nieprzemęczona Agnieszka

                        Agnieszka J – mama Paulinki (7 lat) i bliźniaczek – Julki i Weroniki (19 m-cy)

                        • Re: Mama i podwójne obowiązki

                          Smutne to Aga, ale ja tez tak czuje jak ty…….. Nie mam czasu na NIC ciagle tylko karmienie, przewijanie, pompowanie mleka, karmienie itd i tak w kolko. nie tylko ja czuje sie pokrzywdzona, ale i starsze dzieci tez. jestem poza tym niewyspana, zla i nerwowa. co udziela sie wszystkim w domu. jestem zla sama na siebie tez, ze sobie po prostu nie radze i juz. jaki system mam wypracowac???!!! nic mi nie przychodzi do glowy, niestety. przechodzi mi wszystko jak wychodze na spacer, czyli tak jak i tobie, jak widze ciekawskie spojrzenia albo spojrzenia litosci, bo jade zawsze z cala ferajna, czyli 4 dzieci (starsza corka nie daje sie namowic na wspolne spacery). ale spacery nie trwaja wiecznie i trzeba wracac do domu, gdzie panuje chaos, balagan i Bog wie jeszcze co….
                          obiad byle jaki, nie ma czasu na rozmowy z mezem, no w ogole nawet do toalety czasem trudno sie wybrac!!! i totalny brak snu……….i jak mam sie cieszyc? ze zycie mi gdzies umyka? ze jestem nieporadna? ze czasem pol dnia chodze w pizamie i nie umyta? bez makijazu?
                          moze jutro mi przejdzie ten stan, ale na dzien dzisiejszy jestem smutna 🙁 pozdrawiam wszystkie mamusie blizniat te umyte i wymalowane i te inne tez…………

                          Kasienka-mama Jowity, Yvette, Amadeusa oraz blizniat Oscara i Olivera oraz zona Leszka 🙂

                          • Re: Mama i podwójne obowiązki

                            A Ty nie napisalas, ze sie uczysz niemieckiego i hiszpanskiego! 🙂 Madziu, glowa do gory, moze niedlugo bedzie wiosna, wyslesz chlopakow na podworko, beda biegac, biegac, zmecza sie i pojda ladnie spac… 🙂 Wiem, pocieszam sama siebie. Moje dzieci tez czesto na mnie wisza, moze nie codziennie… a jak wracam z pracy – nie mam na nic sily, musze ugotowac obiad, zajac sie nimi, pobawic sie z nimi troche, a tu juz 18. wraca maz, trzeba dac mu jesc, potem tzreba juz robic kolacje dzieciom, kapac je i klasc spac, wcale sie z nimi nie bawie… 🙁 A jak wczoraj siedlismy w pokoju, zeby sie z nimi pobawic, chlopcy znalezli jakas kulke i… przeniesli sie do przedpokoju, totalnie olewajac rodzicow i ich dobre checi. 🙂

                            Buziaki serdeczne! Jedziesz na urlopik, moze troche odpoczniesz, opalisz sie…

                            AsiaT, mama Andrzejka i Kamilka
                            – Zapraszamy na stronke o blizniakach

                            • Re: kasienka glowa do gory!

                              dzieki Pola. wiesz takie slowa pomagaja, zwlaszcza, ze ni mam tu nikogo do pomocy, kto powiedzialby slowko pocieszenia. i taki wlasnie stan jeszcze mnie dobija. masz racje, duzo racji, chyby musze wyluzowac. po co sie stresowac i rodzine?latwo sie mowi a trudniej zrobic….. A ja jestem tylko czlowiekiem….
                              Pola, postram sie nie byc idealna mama, bo widze ze nie ma sensu taka byc, a nie wierze ze takie sa na swiecie.
                              dzieki raz jeszcze za twoje slowa, naprawde pomogly. 🙂

                              Kasienka-mama Jowity, Yvette, Amadeusa oraz blizniat Oscara i Olivera oraz zona Leszka 🙂

                              • Re: Mama i podwójne obowiązki

                                Cześć Iwona! Ja też pomimo pomocy mam czasem dość. Rozumiem Cię doskonale, jesteś bardzo dzielna dając sobie radę z dziewczynkami i domem w pojedynkę. Podziwiam Cię. Tego, że większość mam na forum jest dumna ze swoich pociech jestem pewna. Napisałam kiedyś, że mamy wieloraczków to kobiety wybrane do zadań specjalnych i chyba zgodzisz się ze mną, że tak jest. Pozdrawiam Ciebie i Twoje dziewczynki! I jeszcze raz szczery podziw dla Ciebie! Agnieszka

                                • Re: Mama i podwójne obowiązki

                                  witam drogie mamy bliźniaków :))

                                  i ja się tu odnalazłam – mama bliźniaków mikołajka i michałka. i też mam ochotę trochę ponarzekać, bo ciężko mi czasem, oj ciężko. jak juz przyzwyczaiłam się do pewnych niedogodności typu spacer i opracowałam pewne metody szybkiej kąpieli, gotowania i karmienia, żeby wszyscy przeżyli, to pojawiły się nowe wyzwania. nie mam nic przeciwko bieganiu i hałasowaniu, ale mam wiele zastrzeżeń co do popychania, bicia różnymi przedmiotami, zasikiwania spodenek, dręczenia psa i… mogę tak w nieskończoność. nie brak mi poczucia humoru i wiele sytuacji rozładowuję przez radość (oj, jak ja wtedy te dzieci uwielbiam), ale wiele mnie przerasta i kończy się na krzyku i klapsie. wiem, żee to nie tędy droga i to ja muszę nad sobą pracować, ale zwyczajnie brakuje mi siły. czy wam, drogie mamy, też się to zdarza?
                                  ale wszystko mi przechodzi, kiedy widzę jak śpiąc w łóżku rodziców te dwa małe ludziki przytulają się do siebie. oczywiście świadomie nie przytulaja sie raczej nigdy, a gdy w jeden za bardzo się do drugiego zbliży zaraz zaczyna się bitwa o kołdrę i miejsce. słodkie toto ale i wymagające jak diabli.
                                  pozdrawiam – dominika z michałkiem i mikołajkiem

                                  • Re: kasienka glowa do gory!

                                    Kasieńko! Nie dziw się sytuacji, która zapanowała w Twoim życiu obecnie – przy bliźniakach to normalka – hałas, rozgardiasz, pytasz jaki system wypracować? Zobaczysz, system sam się wypracuje, potrzeba tylko czasu. Ja potrzebowałam jakieś półtora roku i teraz jest ok., mam czas dla męża a moje starsze dziecko wreszcie nie jest zaniedbane przez mamusię. Taka “stabilizacja” myślę że jest możliwa dopiero kiedy bliźniaki “staną twardo na nogi”, tak więc przed Tobą jeszcze dużo czasu… Na razie przejmujesz się porządkiem w domu, obiadkiem itp, poczekaj, przejdzie Ci, będziesz z większym dystansem do wszyskiego podchodzić, takie rzeczy nie będą Cię ruszać, bo one nie są najważniejsze. Nikt nie jest doskonały, więc nie warto tracić nerwów na szczegóły, ważne że dajesz swojej rodzince miłość, to każdy postronny obserwator forumowy wie. Więcej luzu i wszystko się jakoś ułoży!

                                    Agnieszka J – mama Paulinki (7 lat) i bliźniaczek – Julki i Weroniki (19 m-cy)

                                    • Re: Mama i podwójne obowiązki

                                      Zgodnie z pokorą wobec życia, która opanowała ostatnio moją duszę odpiszę ci – jestem radosna razem z tobą.
                                      Madzia

                                      • Re: Mama i podwójne obowiązki

                                        Oj i ja mam czasem dość. Tych kupek, jedzenia i ryków, gryzienia, kopania i wogóle. Ale zastanawiam się jak to jest. Kiedy ja jestem w domu sama z dziećmi to dziewczynki chodzą czyste, ubrane, najedzone, napite i niczego im nie brakuje ale jak tyko ja za drzwi i zostaną z tatusiem to po powrocie nie wiem za co się łapać :(. Zuza siedzi w kuchni na podłodze i próbuje serek jeść a z nią szafki i cała reszta, zabawki wszędzie, wózek dla lalek w brodziku i jeszcze cała masa rzeczy niesamowitych a dzieci w piżamkach chodzą. Wtedy to naprawde mam dość bo czemu ja mam sobie poradzić a mój męż nie potrafi. Albo moi rodzice kiedy mają ochote to zabierają jedno dziecko abym sobie odpoczeła, a drugie to co pies dopilnuje? Bo oni z dwójką sobie nie poradzą na spacerku a ja co sama cały dzień i sobie radze czy nikt nad tym się nie zastanowił? Mogłabym tak długo, ale po co przecież wy to wszystko wiecie.
                                        Pozdrawiam Magda Zuzanka i Natalka /już prawie 17 miesięcy/

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: Mama i podwójne obowiązki

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general