Mamy pracujące – jak żyjecie? Jak sobie radzicie?

Pytanie do mam pracujących – jak znosicie rozłąkę z dzieciaczkami? I jak to na Was i na Wasze dzieci wpływa?

Ja pracuję teraz na pół etatu – mój maluch ma 8 miesięcy. Planuję tak pracować do końca marca a potem przejść na cały etat (tak ustaliłam z szefem). To za 2 i pół miesiąca, a ja już się boję jak to będzie.
Teraz pracuję 4 dni w tygodniu i jestem w domu o 15-ej. Dzisiaj wyjątkowo wróciłam o 17-ej i dowiedziałam się, że maluch się niepokoił w związku z tą dłuższą nieobecnością, tęsknił za mną. Jak wróciłam to od razu chciał do mnie na ręce i rozpłakał się, że go nie wzięłam tylko poszłam do łazienki umyć ręce 🙁
Nie wiem jak to będzie jak będę go widzieć tylko godzinkę rano i dwie wieczorem.
Napiszcie proszę jak sobie radzicie z taką sytuacją?

Ania i Bartuś 12.05.2004

33 odpowiedzi na pytanie: Mamy pracujące – jak żyjecie? Jak sobie radzicie?

  1. Re: Mamy pracujące – jak żyjecie? Jak sobie radzicie?

    Ja pracuję od początku stycznia – czyli 3 tydzień. Nie ma mnie w domu 9 godzin. Bartek jest z babcią. Jest super. Bartek nie zachowuje się inaczej niż wtedy jak byłam z nim w domu. Bawi się z babcią, ładnie je, śpi 3 godziny. Nie wiem co ci poradzić. Może za wcześnie poszłaś do pracy…. Nie wiem.
    Pozdrawiam

    bianka i Bartuś (05.12.2003)

    • Re: Mamy pracujące – jak żyjecie? Jak sobie radzicie?

      mi jest ciezko,ale to dlatego ze jestem zazdrosna o fakt ze Hubi za mna nie teskni ma sie super bedac u babci:(((((
      Kurcze chcialabym aby jak wroce z pracy podbiegl przytulil sie itp. A on te rostania traktuje bardzo swobodnie i naturalnie. Co prawda potem siedzi u mnie na kolanach i chce byc ze mna,ale to jak nie ma babci.A jeszcze dwa miesiace temu tesknil:(

      …i Nelly

      • Re: Mamy pracujące – jak żyjecie? Jak sobie radzicie?

        pociesze Cie…. jak wracam do domu Jas omija mnie lukiem wolajac tata tata….. no coz taki okres, czasami jest totalnie “mamowy” ale jak wracamy razem Jas leci do taty, a jak wracam sama namietnie wola tate. tez jestem zazdrosna ale tylko troszke, moze dlatego ze sie juz przyzwyczailam bo pracuje juz od ponad roku.

        Ewa i 1,5 roczny Jaś

        • Re: Mamy pracujące – jak żyjecie? Jak sobie radzicie?

          wrocilam do pracy jak Jas mial 5 miesiecy. Bylo mi bardzo ciezko ale sie przyzwyczailam, nie mialam wyboru. Teraz z rozkosza czekam na kazdy dzien wolny spedzany z Jasiem.

          Ewa i 1,5 roczny Jaś

          • Re: Mamy pracuja˛ce – jak z˙yjecie? Jak sobie radz

            Szczerze,
            Nie radze sobie!!!
            Pracuje 12 godzin dziennie. Oddaje Bianke do zlobka o 7 rano odbierm o 6:30 wieczorem. Czasami moj maz odbierze ja szybciej. Pozniej mamy godzinke dla siebie. To trzeba cos zjesc i Bianke wykapac i dzidzia idzie spac okolo 8 wieczorem. Wiec czasu mamay bardzo malo!! Weekendy. Ja pracuje w niedziele 6 godzin, zostaja tylko soboty. Wiesz jak wyglada jeden dzien wolnego w tygodniu? Rano wstaje wczesnym switem. Sprzatam chalupke robie pranie, pozniej dzidzia wstaje (maz w pracy) no i mam w koncu czas dla niej i tylko dla Niej. Popoludniu zasypiamy razem. W niedziele zajmuje sie Nia moj maz. I wieczorki tez sa nasze!! Mam nadzieje, ze wkrotce to sie zmieni!!!!

            Nasza Rodzinka

            • Re: Mamy pracuja˛ce – jak z˙yjecie? Jak sobie radz

              Pewnie nie masz innego wyjścia, ale ja bym zrezygnowała z pracy jeśli miałabym widzieć Bartka tylko tyle co ty…..
              Tylko godzinka….
              Tylko sobota….
              matko – a tak to żłobek…
              Zapłakałabym się.
              Pozdrawiam

              bianka i Bartuś (05.12.2003)

              • Re: Mamy pracujące – jak żyjecie? Jak sobie radzicie?

                I dogodź tu babie….
                Jak idzie do pracy to płacze, że dziecko będzie tęsknić i martwi się jak malec zniesie rozłąkę. Jak już pracuje i okazuje się, że maluszek ma się świetnie i dobrze się bawi w czasie jak mama zarabia pieniądze to też źle, bo nie tęskni…..

                To chyba lepiej, że dobrze się bawią i nie płaczą za wami?? Pomyślcie jak pękało by Wam serce co rano jak malec by płakał za Wami?? A to, że nie biegnie na spotaknie…. Mój też nie biega i też woli tatę, ale wieczorem jak zasypia to wtula się we mnie i wiem, że ja jestem dla niego najważniejsza.
                Cieszę się, że ma takie poczucie bezpieczeństwa, że dobrze mu jest z babcią. Uspokaja mnie ta myśl i siedzę spokojnie w pracy bez wyrzutów sumienia.

                Pomyślcie co lepsze – tęsknota za mamą połączona z płaczem, bo dziecko nie umie ukrywać uczuć, czy zabawa w najlepsze z babcią.

                Pozdrawiam

                bianka i Bartuś (05.12.2003)

                • Re: Mamy pracujące – jak żyjecie? Jak sobie radzicie?

                  Ja juz się przyzwyczaiłam i oswoiłam z tym, ze ide do pracy a Antos zostaje w domu z niania. Na poczatku to chyba ja bardziej tęskniłam i martwiłam się niz synek. Bardzo polubił nianię i od razu ją zaakceptował. Miał wtedy 7 m-cy. Czasem jestem nieco zazdrosna bo wydaje mi się że z większa radościa wita się z nia rano niz kiedy ja wracam z pracy. Ale tylko czasem… Generalnie jest radość gdy wracam do domu, nie ma płaczu i rozpaczy gdy idę do pracy. Jest to dla mnie wielka pociecha, gdy wiem, że moje dziecko miło i bezpiecznie spędza czas. I jest mi napewno łatwiej.
                  Nie martw się napewno się wszystko ułoży. A wiem to z podwójnego doświadczenia. Jestes w dobrej sytuacji bo stopniowo przyzwyczajasz dziecko do swojej dłuższej nieobecno ści.

                  Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 13 m-cy

                  • Re: Mamy pracuja˛ce – jak z˙yjecie? Jak sobie radz

                    Ojej to rzeczywiście masz kiepsko 🙁 Kurcze też mam nadzieję, że się to u Was zmieni, bo strasznie ciężko musi Wam być. Ja wprawdzie też niemało pracuję. Obydwoje właściwie pracujemy tyle samo. Wyjeżdżamy z domu o 08:00 (mała jeszcze śpi, bo to śpioch), wracamy ok 19:00, czasem później, czasem parę minut wcześniej. Mała za to doskonale się dostosowała i spać chodzi ok 22:00-23:00 🙂 czyli wieczorem mamy sporo czasu na zabawę. Każdy weekend, każdy wolny dzień jest dla niej. Nie odkleja się wtedy od nas. Na codzień jest z babcią. Bawią się razem świetnie. Ale gdy wracamy z pracy, liczymy się dla Lenki tylko my.

                    Marta i Lenka 15.01.2004

                    • Re: Mamy pracuja˛ce – jak z˙yjecie? Jak sobie radz

                      Ja nie narzekam!!! Jak trzeba to trzeba!! Bianka juz sie przyzwyczaila, ja chyba tez. Ale wkrotce to sie zmieni. Moze jeszcze pare tygodni, moze miesiac albo 2 i bedzie inaczej!!

                      Nasza Rodzinka

                      • Re: Mamy pracuja˛ce – jak z˙yjecie? Jak sobie radz

                        Ja mam wyjscie, ale z pracy nie moge na razie zrezygnowac!! Wkrotce moje zycie sie zmieni. Jeszcze pare tygodni. mam nadzieje, ze bedziemy mieli troche szczescia i nasze plany sie spelnia!

                        Nasza Rodzinka

                        • Re: Mamy pracujące – jak żyjecie? Jak sobie radzicie?

                          a kto się zajmuje Twoim dzieciaczkiem – babcia czy opiekunka?

                          Już rok pracujesz więc możesz już pewnie powiedzieć – jak na niego wpływa Twoja praca?

                          Ania i Bartuś 12.05.2004

                          • Re: Mamy pracujące – jak żyjecie? Jak sobie radzicie?

                            Ja pracuję od momentu kiedy Olka skończyła pół roku. Mała od początku zostaje z moimi rodzicami i nigdy nie było żadnego problemu. Przez trzy mies mieszkalismy razem i moze dlatego nie odczuwała tak bardzo rozstania ze mną. Kiedy się przeprowadziliśmy okazało się, ze nadal nie widzi żadnego problemu w tym, że wychodzę na parę godzin. Po prostu co rano o 9ej idziemy do “baci” a o 16ej jestem już po córcię i wracamy do domu.
                            W przyszłym roku po wakacjach Ola pójdzie do przedszkola,natomiast jeżeli tylko stan zdrowia dziadków nam pozwoli – do żłobka się nie wybieramy.

                            A co do moich odczuć – na początku rujnowałam się na telefony – wydawało mi się, ze nie dadzą sobie rady beze mnie i wogóle. Jednak okazało się że babcia wie jak wychowywać dzieci 😉

                            Ola 13.12.2003

                            • Re: Mamy pracujące – jak żyjecie? Jak sobie radzicie?

                              kurcze ja nic takiego nei napisalam, ze te zle!!!!!!!!!!Ciesze sie, ze nie placze,ale jestem zazdrosna i tyle.A wiem, ze ma tam dobrze,bo i dlatego zdecydowalam sie na prace bo moj tata i ma na punkcie Huberta chopla:)

                              …i Nelly

                              • Re: Mamy pracuja˛ce – jak z˙yjecie? Jak sobie radz

                                Aniu spelnia sie spelnia!!!!!!

                                • Re: Mamy pracuja˛ce – jak z˙yjecie? Jak sobie radz

                                  he, he Ty wiesz o co chodzi

                                  Nasza Rodzinka

                                  • Re: Mamy pracujące – jak żyjecie? Jak sobie radzicie?

                                    radzimy sobie zupełnie spokojnie. jak wychodze do pracy, Julka śpi. zostaje z nianią. wracam ok 15.30-16, Julka zwykle ma drzemkę albo już się właśnie obudziła i mamy całe popołudnie dla siebie. I wtedy wszystko robimy razem – zmywanie, pranie, sprzątanie, odkurzanie, składanie rzeczy itp.dodam, ze Julka uwielbia wszelkie czynności związane ze sprzątaniem i jest to dla niej super – zabawa.
                                    Myśle, ze przyzwyczailiśmy sie wszyscy do tego. Julka nie płacze rano, bo śi. troche gorzej, jak sie obudzi przed wyjściem, bo wtedy jest zwykle tragedia. tragedia jest też, jak wracam z pracy i od razu jej nie rpzytulę, tylko idę np umyć ręce.
                                    ale mała radzi sobie z nianią, przyzwyczaiła sie.
                                    kiedys musi nastąpić ten moment, że dziecko zaczyna poznawać świat, nowych ludzi i nowe sytuacje. I tak jesteś w komfortowej sytuacji, ze dopiero teraz idziesz na cały etat.

                                    • Re: Mamy pracuja˛ce – jak z˙yjecie? Jak sobie radz

                                      I tego z całego serca Ci życzę!!!!

                                      GOHA i Dareczek 21 m-cy (02.04.03)

                                      • Re: Mamy pracujące – jak żyjecie? Jak sobie radzicie?

                                        Radzimy sobie świetnie. Dareczek już dawno zaakceptowal taki rytm dnia. Poza tym mam świetną nianię którą Dareczek uwielbia. No i urywam się troszkę wcześniej z pracy i ok 16.00 wchodzę do domu, to też jest ważne!! (Z wyjątkiem śród, bo mam angielski i wracam troszkę później).
                                        Owszem czuję się czasem zagoniona-biegiem do pracy, biegiem zakupy, biegiem do domu i niewyspana (wstaję przecież wcześniej niz mój synek i gdybym siedziala w domu to spalabym dłużej). Ostatnio miałam tydzień urlopu i musze przyznać, że jak zwolniłam tempo i spałam dłużej to baaardzo wypoczęłam.

                                        GOHA i Dareczek 21 m-cy (02.04.03)

                                        • Re: Mamy pracuja˛ce – jak z˙yjecie? Jak sobie radz

                                          Dziekuje!
                                          !Nasza Rodzinka

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Mamy pracujące – jak żyjecie? Jak sobie radzicie?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general