mamy z arytmią

Czy jest tu jeszcze jakś mama, która po porodzie zmaga się z arytmią i chętnie podzieli się ze mną swoimi doświadczeniami? Ja mam tachykardię i dodatkowe skurcze komorowe:)

117 odpowiedzi na pytanie: mamy z arytmią

  1. Zamieszczone przez Su
    Czy jest tu jeszcze jakś mama, która po porodzie zmaga się z arytmią i chętnie podzieli się ze mną swoimi doświadczeniami? Ja mam tachykardię i dodatkowe skurcze komorowe:)

    Su
    mam niedomykalność zastawki z wypadaniem płatka, tachykardia zdarza mi się w atakach 180/min. NIENAWIDZE tego.
    Skurcze dodatkowe nadkomorowe – to chyba te “lepsze”, nie?
    Ogólnie zespół Barlowa II st.

    • Fajnie, ze się odezwałaś- moja kardiolog mówi, ze nie ma lepsze gorsze- to internet twierdzi, że komorowe są gorsze:)Ja mam ich około 10 000, a Ty?

      Ja nie mam, aż tak wysokiego pulsu, bo góra mi skacze do 120, ale jak przez cąły dzień mam w okolicach 100 to mam wrażenie, ze zwariuję:( Próbowałam już przykładać zimne, wstrzymywac powietrze i nic.

      Bierzesz jakieś leki?

      Podobno najepszym lekarstwem jest to olewać, ale ja się ejszcze twego nie nauczyłam:)

      • Faktycznie internet tak twierdzi a dokładnie ludzie z forum o tej tematyce 🙂
        Nie pamiętam ile ich mam, bo ostatniego holtera robiłam rok temu

        Moje częstoskurcze napadowe są dziwne, bo występują tylko w nocy, po prostu budzę się z sercem walącym np 160/min.
        Nauczyłam się przez te lata nie wzywać pogotowia za każdym razem
        biorę betabloker doraźnie.

        Jak chcesz pogadać więcej, to może na priv 🙂

        • Witajcie mamy z arytmia – ja jestem na lekach od 8 at – na czas ciąży jakimś cudem dodatkowe skurcze znikły… po ciąży od 2 lat ciągnę na con corcor i asparaginie i jakoś idzie.

          • Witaj,

            Ja też jak przestanę karmić mam zacząc brać concor cor 2, 5:) Bardzo Ci zredukował te skurcze?

            • Dziewczyny, czy przy infekcjach też Wam jest zawsze sercowo gorzej? Ja od 3 dni choruję, a serce dosłownie szaleje:(

              • Zamieszczone przez Su
                Dziewczyny, czy przy infekcjach też Wam jest zawsze sercowo gorzej? Ja od 3 dni choruję, a serce dosłownie szaleje:(

                Zawsze gorzej przy infekcjach, zwłaszcza przy gorączce.
                oraz przy odwodnieniu, nawet lekkim – takim bez biegunki, trzeba pilować picia
                oraz jedzenia regularnego
                spadków cukru

                • Dziewczyny z tachykardią, a badałyście poziom ferrytyny- lekarze to lekceważą, ale znam wiele osób, które zmagały się szybkim biciem serca- żelazo w normie, hemoglobina w normie, a anemia jak się masz, bo ferrytyna poza normą, albo niska. Zbadajcie to i informujcie:)

                  • Dziewczyny i jak tam Wasze serduszka?

                    Może jeszcze jakaś mama zmaga się z tym problemem?
                    Mnie ostatnio znowu serducho dokucza tzn: skurcze dodatkowe, bo dzięki operacji przynajmniej tachykardia jest znikoma.

                    • Zamieszczone przez Su
                      dzieczyny i jak tam wasze serdeuszka?

                      Może jeszcze jakas mama zmaga się z tym problemem?Mnie osttanio znou serducho dokucza tzn: skurcze dodatkowe, bo dzięki operacji przynajmniej tachykardia jest znikoma.

                      Cześć pięknooka 🙂
                      Powiedz mi, jak te dodatkowe skurcze wyglądają, tzn. jak je odczuwasz, co się wtedy dzieje?

                      U mnie bez zmian…..

                      • jak odczuwam…hmm…czasem tylko pyknięcia jak leżę na boku do wytrzymania- wystarczy wtedy przewrocić się na drugi bok, ale czasem odczuwam mocne szarpnięcia w klatce piersiowej, zacięcia, przerwy w biciu…..puk,puk przerwa, puk,puk przerwa potem mocne szarpnięcie…jakby przez chwilę brakowało oddechu, jakby organizm na sekunde zamierał…..ciężko to opisać. Czasem jak mam to przy zasypianu to czuję jakbym przestawała oddychać. Na brzuchu spać nie moge, bo cała klatka mi drga w rytm tych dodatkowych….lepszy byłby już ból od tego makabrycznego uczucia- jakbym położyła się na jakimś małym zwierzątku, które próbuje się spode mnie wydostać…..
                        Generalnie jak mam jedno na minutę da się żyć, ale jak mam co trzecie uderzenie to tragedia. Wczoraj pół nocy nie przespałam. Leżałam i czekałam jak przejdzie- 4 godziny i na szczeście z 10 dodatkowych na minutę zrobiło się jedno, dwa na minutę i zasnęłam.
                        Już nie panikuję jak kiedyś, ale ciężko się z tym żyje, wkurza mnie to okropnie. Potem cały dzień do bani, bo zmęczona jestem fizycznie i psychicznie…zaczynam powoli myśleć o drugiej ciąży i boję się co to będzie…..

                        Czyli co bez zmian znaczy, że cały czas miewasz te napady? Często je masz?
                        Ja tachykardię to już leciutką miewam tylko na stojąco rano….. Na nią juz nawet nie zwracam uwagi.

                        • Zamieszczone przez Su
                          Czyli co bez zmian znaczy, że cały czas miewasz te napady? Często je masz?

                          Wiesz co…wydaje mi się, że odkąd w jakiś sposób oswoiłam te napady radzę sobie z nimi zupełnie dobrze – pogotowia już nie wzywam, tak jakby odszedł czynnik paniki, który jeszcze bardziej napędzał tachykardię, bardzo dobrze działa lód na tętnicę szyjną. Przykładam lód, przyciskam bardzo mocno, robię ćwiczenia oddechowe i przechodzi….

                          Szkoda, że ablacja tych dodatkowych nie niweluje… Czy się mylę…?

                          • ja też juz nie panikuję, leżę i czekam aż przejdzie, piję wodę zimną- czasem pomaga.
                            Generalnie u mnie te cholerstwo nie ma żadego związku z tym jaki jest mój nastój psychiczny- nie mam na nie kompletnie wpływu.

                            Co do ablacji- to rzeczywiście w przypadku takiej arytmi jak ja mam czyli samych skurczy dodatkowych jest ona najmniej skuteczna. Poza tym ja mam skurcze z kilku ognisk co oznacza, że musialabym mieć wypalane w 3 miejscach co najmniej,a co za tym idzie miałabym większe szanse na powikłania.
                            W sierpniu moja koleżanka z częstoskurczami miała ablację. Przez miesiąc było dobrze, po 2 miesiącach miała holtera i niestety z rzadkich częstoskurczy (1-3 na tydzień) po ablacji zrobiły się jej czestoskurcze co 3 godziny, migotnia przedsionków, skurcze dodatkowe w liczbie 10 000 i najgorsze czyli bloki 3 stopnia. Na początku stycznia miała miec wszczepiany rozrusznik(33 lata) – niestety od gwiazdki nie odbiera telefonów, nie pisze na gg. Zastanawiam się nad najgorszym….

                            Przy okazji jej sprawy okazało się, że lekarze wykonujący ten zabieg oraz media nas oszukują-zatajają prawdzwe wyniki, traktując powikłania po nim jako coś innego. Ablacjia to bardzo ryzkowny zabieg- bardzo czesto są po niej przeróżne powikłania, nie zawsze tak liczne jak u Bożenki, ale….są….z jednej arytmii robią się dwie, z łagodnej, niebezpieczna, rozruszniki, nadciśnienie, problemy z zatorowością….
                            w wielu przypadkach nie daje zadnych rezultatów….. Bożena spotkała po ablacji bardzo wiele osób skrzywdzonych przez ablację…i powiem Ci, że dla mnie ablacja to ostateczność wobec tego co powyżej napisałam.

                            jej lekarz też powiedział, że jej nowe arytmie ( aż 3 nowe) nowe nie mają zwiazku z ablacją…ciekawe, że na 10 holterach przed ablacją miała tylko nieliczne czestoskurcze…. A dwa meisiące po ablacji koszmar….Dziewczyna sie poddała ablacji, bo chciala zajść w ciążę:(tak mi jej żal i bardzo się martwię….

                            • 🙁

                              Mnie jak na razie straszą sztuczną zastawką w późniejszym wieku….

                              • Zamieszczone przez beamama
                                🙁

                                Mnie jak na razie straszą sztuczną zastawką w późniejszym wieku….

                                no to nieciekawie:( mam nadzieję jednak, że tylko tak starszą:)

                                ja się wkurzam, że nie ma skutecznej metody na to cholerstwo w moim przypadku:(
                                gdyby ablacja niosła ze sobą takie ryzyko jak każda inna operacja i takie same szanse na wyleczenie to poddała bym sie jej bez zastanowienia…..

                                • Zamieszczone przez Su
                                  Dziewczyny, czy przy infekcjach też Wam jest zawsze sercowo gorzej? Ja od 3 dni choruję, a serce dosłownie szaleje:(

                                  mam tak 😉
                                  każda wizyta u lekarza kończy się na ekg, bo lekarz twierdzi że właśnie mam zawał
                                  przy przeziębieniach tętno 120-140, walące serducho non stop

                                  Zamieszczone przez Su
                                  jak odczuwam…hmm…czasem tylko pyknięcia jak leżę na boku do wytrzymania- wystarczy wtedy przewrocić się na drugi bok, ale czasem odczuwam mocne szarpnięcia w klatce piersiowej, zacięcia, przerwy w biciu…..puk,puk przerwa, puk,puk przerwa potem mocne szarpnięcie…jakby przez chwilę brakowało oddechu, jakby organizm na sekunde zamierał…..ciężko to opisać..
                                  .

                                  to też miewam

                                  w skrócie – zaczęło się w ciąży z Meśką
                                  Wszystko zwalam na stres 😀

                                  I olewam generalnie

                                  • ja też się przyzwyczaiłam w pewien sposób do tego i nawet tak jak pisałam wyżej jak mam do 3 takich przewrotów na minutę to olewka, ale jak mam je co trzecie uderzenie i tak przez tydzień non stop to nie umiem olać, po prostu jestem do niczego fizycznie- niewyspana i bez sił.
                                    Gosiu, A Ty czesto i duzo masz tych szarpnięc, czy tylko od czasu do czasu?

                                    Acha i czy zauwazyłyście, że coś to wywyołuje? ja na przyklad czuję sie gorzej po obfitym posiłku, no i oczywiście po alkoholu. Po alkoholu to masakra.

                                    • zarejestrowalam sie Su w koncu do kardiologa, rodzinny wystawil mi skierowanie na badania, mialam juz ekg, echo serca, jakies badania krwi, wyszlo ze mam o wiele wiele za malo magnezu i potasu, czegos tam jeszcze nie za duzo, do tego ekg wyszlo nie zaciekawie, w przyszlym tygodniu mam miec holter,ale to nie jest pewne, bo wszystko jest zalatwiane droga okrezna.
                                      wizyte mam w maju ale beda dzwonic czy nie pozniej, w kazdym badz razie mam miec juz chociaz troche badan.
                                      Tez nie znosze jak leze sobie spokojnie i np. chce zasnac a tu czuje “tup….tup” albo co gorsze “lubudu”
                                      ale ja juz chyba po tylu latach tak sie przyzwyczailam ze nie tachycardii w okolicach 110 nie odczuwam, a jesli z jakiegos(nie wiem z czym to jest zwiazane) powodu mam tento ok 70-80 to czuje sie fatalnie wtedy, nei jestem w stanie funkcjonowac jak czlowiek, najlepiej ok. 90-100.
                                      ale juz wiem, ze to nie dobre dla serca, bo moje serce sie zmeczy szybciej.

                                      • Zamieszczone przez hmm_Nelly
                                        zarejestrowalam sie Su w koncu do kardiologa, rodzinny wystawil mi skierowanie na badania, mialam juz ekg, echo serca, jakies badania krwi, wyszlo ze mam o wiele wiele za malo magnezu i potasu, czegos tam jeszcze nie za duzo, do tego ekg wyszlo nie zaciekawie, w przyszlym tygodniu mam miec holter,ale to nie jest pewne, bo wszystko jest zalatwiane droga okrezna.
                                        wizyte mam w maju ale beda dzwonic czy nie pozniej, w kazdym badz razie mam miec juz chociaz troche badan.
                                        Tez nie znosze jak leze sobie spokojnie i np. chce zasnac a tu czuje “tup….tup” albo co gorsze “lubudu”
                                        ale ja juz chyba po tylu latach tak sie przyzwyczailam ze nie tachycardii w okolicach 110 nie odczuwam, a jesli z jakiegos(nie wiem z czym to jest zwiazane) powodu mam tento ok 70-80 to czuje sie fatalnie wtedy, nei jestem w stanie funkcjonowac jak czlowiek, najlepiej ok. 90-100.
                                        ale juz wiem, ze to nie dobre dla serca, bo moje serce sie zmeczy szybciej.

                                        Nelka, no wkońcu- bardzo się cieszę- miałam nawet do Ciebie pisać:)
                                        ja najbardziej lubię mieć tętno 55:) przy 75-80 bardzo odczuwam te szarpnięcia, a jak mam 55 to mam ich mniej i jest to takie puk, przy 90 -100 czuję się już naprawdę żle:(.Zdenerowana i mającą małe zwiarzątko w klacie.
                                        Na szczęscie moje tętno po operacji raczej nie przekracza 80, a naczęściej jest w okolicach 60-65.
                                        Tylko jak wstaję/zmieniam pozycję to czuję, że mam duże skoki tętna- to znaczy siedzę 60 wstaję, a tu 92-95, a róznica powinna być do 15 uderzeń na minutę-ale to już olewam totalnie 🙂

                                        Neluś, a co Ci wyszło na tym ekg, poza wysokim tętnem?

                                        • Zamieszczone przez Su
                                          ja też się przyzwyczaiłam w pewien sposób do tego i nawet tak jak pisałam wyżej jak mam do 3 takich przewrotów na minutę to olewka, ale jak mam je co trzecie uderzenie i tak przez tydzień non stop to nie umiem olać, po prostu jestem do niczego fizycznie- niewyspana i bez sił.
                                          Gosiu, A Ty czesto i duzo masz tych szarpnięc, czy tylko od czasu do czasu?

                                          Acha i czy zauwazyłyście, że coś to wywyołuje? ja na przyklad czuję sie gorzej po obfitym posiłku, no i oczywiście po alkoholu. Po alkoholu to masakra.

                                          Wiesz co, teraz miewam tylko wieczorami, paradoksalnie – jak się wyciszę to czuję moje serducho. W ciągu dnia mi nie dokucza
                                          w ciąży z Melą zaczęłam mieć kołatania (nawet wątek chyba wtedy założyłam) serducho szalało 24h na dobę, spać nie mogłam, a jak spałam, to ono i tak mnie budziło 🙁
                                          Minęło po jakiś 6 tygodniach jak mnie w szpitalu pod kroplówę z magnesem podłączyli

                                          pod koniec ciąży wróciło

                                          tętno,,normalne” u mnie to 90
                                          przy przeziębieniach – 120-140

                                          jak dowiedziałam się o wadzie serca Amelki, serducho znów mi dało popalić…..odwiedziłam kardiologa, coś tam niby mam wiotkie…..

                                          generalnie wiem i pewna jestem że się nerwicówka zrobiłam
                                          zlewam
                                          i już
                                          bo wiem że przejdzie

                                          nie zwracam uwagi, nie analizuję…..

                                          wiele w życiu przeszłam
                                          tak mi się wydaje, mam nadzieję że na razie wystarczy

                                          pozdrawiam ciepło 🙂

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: mamy z arytmią

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general