Maria Czubaszek o niemaniu dzieci

w sieci mozna zlaezc material z “Uwagi” w ktorym Pani Maria otwarcie sie przyznaje do dwoch aborcji i ulgi w zwiazku niemaniem dzieci

Ja wiem ze to jest forum rodzicielskie i ze niejednokrotnie mamy doczynienia z niepłodnościa

ale zastanowilam sie

i w sumie ja rozumiem – mieszkam z typem o niskiej empatii i wiem ze tacy sie zdarzaja
tak samo jak rozumiem ze niektorzy musza miec mozliwosc dokonania aborcji (nie zeby od razu ja robic ale dla miecia)
nie rozumiem braku zrozumienia ze u innych aborcja wywoluje szok :Niepewny:

ale polecialam jakims podswiadomym stereotypem pogardy i jakos mniej pania Marie lubie :Wstyd:

123 odpowiedzi na pytanie: Maria Czubaszek o niemaniu dzieci

Dodane ponad rok temu,

Akceptuje Marysię jaka jest,baaardzo mi odpowiada jej humor,a reszta? jest jej prywatą i nic mnie do tego.

maduxia Dodane ponad rok temu,

ja się zgadzam ze Szpilą- zaczęłam ją mniej lubić. Marysię

jestem tydzień po lekturze “Każdy szczyt ma swój czubaszek” i tam tez było pare rzeczy, które, no, nie podobały mi się, a może lepiej- nie spodziewałam się ich. Chociaż jeszcze bym jakoś to przeżyła. Natomiast ostatnia sprawa- negatywnie.

Chociaż może akurat ja nie powinnam tak mówić?

eiffla Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:[Zobacz stronę]

ale polecialam jakims podswiadomym stereotypem pogardy i jakos mniej pania Marie lubie :Wstyd:
mam to samo :Wstyd:

-flo Dodane ponad rok temu,

A ja się z nią zgadzam, że świadome “niemanie” dzieci jest dużo lepszą decyzją niż mimo braku instynktu decydowanie się na macierzyństwo bo już czas, bo wypada, bo będzie za późno bo rodzina nalega i milion innych powodów.
A potem dramat i dla matki i dla dziecka.
Dobrze, że nie dała się wpisać w stereotypy skoro rola matki jej nie leżała.

Jedno mnie odrzuca natomiast, te aborcje właśnie. Jakikolwiek by nie był mój stosunek do tematu uważam, ze epatowanie faktem, że się dwa razy poddało aborcji jest ekshibicjonistyczne po prostu.

olesia Dodane ponad rok temu,

Ja bardzo ją lubiłam i szanowałam, teraz już nie.

Robila co chciała, ok , jej życie.
Oburza mnie tylko jej wylewnośc po latach. Cos sama sobie chce udowodnić, komuś? Na co mi wywody, że wolałaby sie zabić?

kantalupa Dodane ponad rok temu,

myslalam, ze jakos intensywniej zareaguje

zupelnie sie z nia zgadzam w kwestii niemania dzieci – rozumiem w zupelnosci

myslalam, ze aborcje mnie jakos rusza, ale mi sie wydaje, ze ona nie mowi o tym w jakis skandaliczny sposob, co? (musialabym posluchac calosci wywiadu, zeby zlapac kontekst)
za komuny aborcja byla po prostu traktowana jak tabletki antykoncepcyjne dzisiaj

dalej ja lubie, choc se poczytam / poslucham wiecej, jak znajde chwilke

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Miałam umieścić ten temat wczoraj na foorum, ale pomyślałam, że przemieni się to w kontrowersyjną dyskusją zwolenników aborcji albo przeciwników.

Podobnie myślę jak wy wszystkie.

anka332 Dodane ponad rok temu,

ogladalam ta uwage i jestem w szoku, rozumiem ze aporcja to jej sprawa ale….. sposob w jaki o tym mowila jest dla mnie niedopuszczalna.

a po drugie dziecko zawsze mozna oddac i bedzie szczesliwe wlasnie w takiej rodzinie jak moja, ktora na niego czeka

lea Dodane ponad rok temu,

Nie mam czasu obejrzeć/doczytać… Czy rzeczywiście było tam coś o tym, że gdyby była w 8. miesiącu ciąży, to rzuciłaby się pod pociąg…?

anka332 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Lea:Nie mam czasu obejrzeć/doczytać… Czy rzeczywiście było tam coś o tym, że gdyby była w 8. miesiącu ciąży, to rzuciłaby się pod pociąg…?

nie pamietam dokladnie czy tak, ale cos w tym stylu bylo

redyna Dodane ponad rok temu,

Dobrze, że nie ma dzieci, skoro ma do nich taki stosunek,

co do swoich wywodów, cóż wolność słowa i mediów,
zawsze mówiła, co myślała, taki typ,

a może jej szczery wywiad właśnie miał być taki?
miał wzbudzić zainteresowanie i po raz kolejny przypomnieć
o sobie?
Tylko czy jej to potrzebne?

poniekąd dołączyła do współczesnych skandalistów: Nergala, Dody,
Kuby W. itp…

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Redyna:Dobrze, że nie ma dzieci, skoro ma do nich taki stosunek
O.
Mój stosunek do niej się nie zmienił.
P. Czubaszek nigdy nie kryła się ze swoimi poglądami/stosunkiem do tematu,
dziwi mnie chyba raczej, że dopiero teraz zostały szerzej zauważone.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Z jednej str rozumiem, że w naszym kraju takie deklaracje są jakos tam potrzebne- bo to NIE jest normalny kraj

Z drugiej- tak jakoś właśnie zrobiło mi się bardzo przykro:(
Też jakoś mnije ją teraz lubię…..

ps. argument o oddaniu- populistyczny. Bo wszystko się zmienia! ciąża trwa 9 mies. dla mnie np. to b. trudny czas itd. Na serio nie tzreba chcieć tego przechodzić-nie mówiąc już, ze oddać potem dziecko? kosmos.

Po prostu antykoncepcja- jeśli sie nie chce mieć dzieci. A zdaje się kiedyś aborcja była taką formą antykoncepcji- może p. czubaszek się łapie na tamet metody i czasy.
Ale no po prostu niesmak mam.

dora Dodane ponad rok temu,

Ja, jak maduxia, przestałam ją lubić po przeczytaniu “Każdy szczyt ma swój Czubaszek”.

lea Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez anka332:nie pamietam dokladnie czy tak, ale cos w tym stylu bylo
Jeśli tak, to o te słowa było imho za wiele.

maduxia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Dora:Ja, jak maduxia, przestałam ją lubić po przeczytaniu “Każdy szczyt ma swój Czubaszek”.

ja tylko sprecyzuję: ja ja lubię nadal, ale niektórych rzeczy bym się po niej nie spodziewała. Jakby nie patrzeć elita kulturalna, a mam wrażenie, że w codziennym życiu bliżej jej do Ferdynanda Kiepskiego 😉

dora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:ja tylko sprecyzuję: ja ja lubię nadal, ale niektórych rzeczy bym się po niej nie spodziewała. Jakby nie patrzeć elita kulturalna, a mam wrażenie, że w codziennym życiu bliżej jej do Ferdynanda Kiepskiego 😉

A to przepraszam koleżankę za nadinterpretację. 🙂
Ja już jej nie lubię.

maduxia Dodane ponad rok temu,

ależ nic się nie stało 🙂

ale rzeczywiście- po książce lubie ją mniej, o wiele. Powiem szczerze, że momentami aż mi bylo glupio czytać o takiej ignorancji, zażenowanie czułam.

kamelia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:ale polecialam jakims podswiadomym stereotypem pogardy i jakos mniej pania Marie lubie :Wstyd:

A ja jej nigdy nie lubiłam… Intuicja pewnie. 😉
Jeśli chodzi o aborcję nie jestem wyrozumiała… Dziecko to dziecko… i kropka.

kamelia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez anka332:
a po drugie dziecko zawsze mozna oddac i bedzie szczesliwe wlasnie w takiej rodzinie jak moja, ktora na niego czeka

Wiesz, ja myślę, że ludzie niektórzy ludzie są po prostu tchórzami… Bo urodzenie i oddanie niechcianego dziecka do adopcji jest trudniejsze, niż pozbycie się problemu “raz na zawsze”… 🙁 Takie dziecko, kiedy podrośnie może wychynąć gdzieś z przeszłości jak żywy wyrzut sumienia… Życie skomplikować…
Takie jest moje zdanie na temat tych, którzy przerywają ciążę “z powodów osobistych”.

Ps. Sama niedawno robiłam badania prenatalne, jednak z założeniem, że jaki by ten wynik nie był, dziecko już jest, żyje i ja nie mam zamiaru ingerować w jego “być lub nie być”.

Życzę Ci byś doczekała dzieciątka, czy to urodzonego czy adoptowanego. Pozdrawiam ciepło. 🙂

kamelia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:elita kulturalna

???

Absolutnie!

maduxia Dodane ponad rok temu,

czekałam, aż ktoś się do tego przyczepi 🙂
samo wyrazenie w sumie nie bardzo mi do niej pasowało już w trakcie pisania, bo oczywiście nie chodzi o kulturę wysoką

kamelia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez maduxia:czekałam, aż ktoś się do tego przyczepi 🙂
samo wyrazenie w sumie nie bardzo mi do niej pasowało już w trakcie pisania, bo oczywiście nie chodzi o kulturę wysoką

Czepiam się. 🙂 Ale bez dużego ciśnienia. 😉

maduxia Dodane ponad rok temu,

spoko, skoki ciśnienia w ciąży niewskazane 🙂

asik Dodane ponad rok temu,

Ani jej nie lubię mniej ani bardziej 😉
Wywiadu nie słuchałam, tylko przeczytałam ten skrót
Jej sprawa – nie chciała mieć dzieci, wpadła, usunęła
Nie szokuje mnie to, bo uważam, że jest to indywidualna sprawa każdej kobiety, każdego związku
co mi do tego co ktoś robi z własnym życiem
Nie chciałabym żeby inni wtrącali się w moje życie
tak i ja nie wtrącam się w życie innych
i ich nie oceniam.
A poza tym lepiej nie mieć dzieci niż mieć i fundować im piekło na ziemi

ronda Dodane ponad rok temu,

osobiscie nigdy jej nie lubiłam, wiec mój stosunek do niej sie nie zmienił. Dla mnie to kobieta, która za wszelką cene chce byc widoczna, na siłę śmieszna, lubi prowokowac i ma zarąbiście duze parcie na szkło. Poniewaz jest taką niby wyluzowaną babcią to trendy jest ją lubić 😉 dlatego chyba w ostatnich czasach tak wiele jest jej wszedzie
Wali mnie, ze usunęła bo to jej osobisty problem, ale po co o tym mówi i to jeszcze w taki sposób mało fajny :Niepewny: no chyba po to by prowokowac i pokazac jaka to ona jest wyluzowana. Osobiscie borykam sie z problemem niepłodnosci i od 6 lat WALCZĘ jak lew by móc zajsc w ciąże, wiec tym bardziej mi przykro jak ktos mówi o usunięciu ciązy jak o leczeniu sie z kaca – czyli nijak – na zasadzie wyrzygałam, czuje sie lepiej, nie ma sprawy 🙁

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Wczoraj Czubaszek pojawiła się w radiu TOK FM, żeby kontynuować temat.

[I]Już jako dziecko nie lubiłam innych dzieci. Zawsze ciągnęło mnie do starszych – wyznała na antenie i opowiedziała o aborcji: Nie chwalę się tym. Ale też nie uważam, żeby to było coś tak strasznego, do czego nie można się przyznać. Choć wiem, że komentarze będą okropne. Każda moja wypowiedź na ten temat budzi ogromne emocje. Do tego stopnia, że nazywają mnie “zimną suką”. Ale – szczerze mówiąc – wolę być “zimną suką” niż “matką Polką”.
[/I]
Czubaszek wspomina, że za jej młodości usunięcie ciąży nie było tak społecznie napiętnowane jak obecnie. Twierdzi również, że macierzyństwo jest ogromną odpowiedzialnością i że “nie sztuka urodzić dziecko”.

Usunęłam dwie ciąże za czasów komuny. O aborcji się wtedy nie mówiło. Kobieta chciała usunąć, to szła i usuwała. Nie było to zbrodnią. Ani lekarz nie popełniał przestępstwa ani ja. Jedne kobiety przeżywały traumę, inne nie. Ja nie przeżywałam. Aborcja była dla mnie oczywistym rozwiązaniem. Tak jak dla ludzi, którzy chcą mieć dzieci oczywiste jest, że się o nie starają. Nie żałuję. Nawet teraz, jak jestem stara i mam zły dzień, nic się nie układa, to z mężem siadamy i mówimy: matko, ale przynajmniej nie mamy dzieci, ani wnusiów. Nie biegają po domu, nie muszę robić “ciu, ciu, ciu”, nie muszę się martwić, czy ćpa, pali, pije czy panienka nie wróci z brzuchem do domu. Mam wystarczającą ilość swoich problemów i nie muszę się martwić o kogoś.

kamelia Dodane ponad rok temu,

Zimna… egoistka. 😀

maduxia Dodane ponad rok temu,

moim zdaniem ma dużo racji

telimena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kamelia:Zimna… egoistka. 😀

A mnie jej postawa zyciowa odpowiada – mówi jasno i na temat bez owijania w bawełne bez zachwytów – jaka to ja byłam, jestem wyzwolona… Ot normalnie – przedstawia co dla niej ważne, a że te wazne dla niej nie koniecznie maja poklask społeczny – to juz inna sprawa, nie majaca zwiazku z tematem.

Zgadzam sie urodzić to nie sztuka…

Ale ja z tych – co i teraz dałabym wolny wybór kobietom – co chcą zrobić ze swoim zyciem.

Choć przyznam ze tego o 8 miesiącu i samobójstwie nie rozumiem

kamelia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez telimena:A mnie jej postawa zyciowa odpowiada

Każdy ma prawo do wyboru własnej drogi życiowej. Jeden poświeci się pracy, inny rodzinie, inny Bogu… Spoko. Do tego nie mam zastrzeżeń. Podobnie jak do tego, “że nie sztuka urodzić”. Podobnie do faktu, że nie każdy chce mieć dzieci… Jednak czym innym dla mnie jest “nie starać się” o dziecko, a czym innym dokonanie aborcji, która dla mnie jest zabójstwem.

Pisząc o egoizmie odniosłam się, tak w skrócie, do tego:
[quote]Mam wystarczającą ilość swoich problemów i nie muszę się martwić o kogoś.[/quote]
Ma prawo do takich myśli, ale jak dla mnie to egoizm. 🙂

telimena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kamelia:Każdy ma prawo do wyboru własnej drogi życiowej. Jeden poświeci się pracy, inny rodzinie, inny Bogu… Spoko. Do tego nie mam zastrzeżeń. Podobnie jak do tego, “że nie sztuka urodzić”. Podobnie do faktu, że nie każdy chce mieć dzieci… Jednak czym innym dla mnie jest “nie starać się” o dziecko, a czym innym dokonanie aborcji, która dla mnie jest zabójstwem.

Pisząc o egoizmie odniosłam się, tak w skrócie, do tego:

Ma prawo do takich myśli, ale jak dla mnie to egoizm. 🙂

To są różnice swiatopoglądowe – ale rozumiem o czym piszesz 🙂

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

lubię ją.
jest specyficzną osobą,lubię jej słuchać …
nie robi na mnie wrażenia jej podejście do nieposiadania dzieci…nie chce /nie chciała i nie ma….jej decyzja….

aborcje…hmmmm

….sama znam 2 czy 3 osoby które zawsze były przeciwne,zarzekały się że nigdy by nie usunęły ciąży…. ale stało się ….życie napisało inny scenariusz i TO zrobiły….. nie jest to zgodne z moimi poglądami ale nie potępiam ich,są/były dorosłe i wiedzą co zrobiły…. największą karą dla nich jest to ,że muszą z tą świadomością żyć …..
z tego co Pani Maria mówi to jej to nie poruszyło,jej wybór,jej życie….
….nie wpłynęło to w żadnym wypadku na mój stosunek do niej….

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Znam laske, ktora spuściła swoje 4 dziecko do WC w…14tyg.
Jak patrze na suwaki dziewczyn i widzę 14tydz. i JAK wygląda wtedy dziecko- to nie mogę sie zawsze ogarnąć…..

ps. nie ma z tym najmniejszego problemu itd.
Moja druga kolezanka usuwała ciążę 2x….ale ona akurat ma z tym problem- choć znając jej sytuacje-nie jestem w stanie jej potepic-choć bardzoo smutno mi…

aborcja itnieje. W podziemiu-czy sie temu bedzie zaprzeczac-czy nie. No ale to temat na inna dyskusję.

nunak Dodane ponad rok temu,

Ksiązki nie czytałam
stosunek do niemania dzieci znam

Rouzmiem wszystko i toleruję.
Informacja o aborcji nie zmieniła mojegoz dania o niej.
Dalej ja lubię.

laurencja Dodane ponad rok temu,

Rozumiem,ze ktos nie chce miec dzieci, znam osobiscie taka kobiete. Szanuje ja bardziej niz takie, ktore rodza i rodza, a nie maja mozliwosci o te swoje dzieci zadbac jak nalezy…
Aborcja- temat rzeka, ale fakt w tamtych czasach czesto byla niemalze ‘forma antykoncepcji’, to juz inna bajka….

jaga Dodane ponad rok temu,

Ile wpisów – tyle opinii.

[quote]Aborcja była dla mnie oczywistym rozwiązaniem. Tak jak dla ludzi, którzy chcą mieć dzieci oczywiste jest, że się o nie starają. [/quote]

Kobieta mówi otarcie – jedne walczą o dzieci drugie o ich “niemanie”. Ekshibicjonizm? Takie określenie tu padło w kontekście pejoratywnym. A ja pytam – czy opisy na DI o staraniu się o dziecko to nie ekshibicjonizm? Bo niby anonimowe?

Ja tam nikogo oceniać nie będę. Spawa światopoglądu i sumienia.

A po tym wszystkim książkę wreszcie przeczytam 😉

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jaga:

A po tym wszystkim książkę wreszcie przeczytam 😉

ja tez:)

lea Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jaga:Ile wpisów – tyle opinii.

Kobieta mówi otarcie – jedne walczą o dzieci drugie o ich “niemanie”. Ekshibicjonizm? Takie określenie tu padło w kontekście pejoratywnym. A ja pytam – czy opisy na DI o staraniu się o dziecko to nie ekshibicjonizm? Bo niby anonimowe?

Anonimowe?

Mam wrażenie, że to nie do końca (przynajmniej niektórym) chodzi o to, że ona po prostu usunęła ciążę i się do tego przyznaje. Trochę wpływu na odbiór może mieć nagła intensyfikacja medialnych wypowiedzi na ten konkretny temat u osoby (osób – jej i partnera), dla której to jest bardzo daleka przeszłość, do tego utrzymanych w tonie: najgorsza rzecz, jaka by mi się mogła w życiu przytrafić, to zrobienie dziecka jakiejś dziewczynie czy też gdybym była w 8. miesiącu ciąży, rzuciłabym się pod pociąg.
Tak sobie przypuszczam, że można to odebrać inaczej niż wyznanie znanej osoby poczynione bez tej całej otoczki, np. przy okazji debaty nad zmianą prawa (w takim przypadku rzeczywiście można uznać, że ta osoba wraca do wydarzeń sprzed lat po to, by pokazać, że ludzie z tym żyją itd. – w obronie swoich przekonań, do których ma prawo). Tymczasem ton jej wyznań odbieram jako nieco prowokacyjny i być może stąd taki a nie inny odbiór całości… Oczywiście inna sprawa, że trudno do tego na spokojnie podejść komuś, kto ma za sobą tragiczne przeżycia… Ona twierdzi, że takowych nie ma, więc… nie ma jakby szansy wczuć się w to, jak jej słowa mogą być odebrane.

Dla mnie to nie jest po prostu wyrażenie swoich poglądów, aczkolwiek nie wpływa to na moją “ocenę” jej jako osoby. De facto chyba w ogóle zdania na jej temat nie posiadam; banalnie powiem, że jej nie znam

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Lea: Oczywiście inna sprawa, że trudno do tego na spokojnie podejść komuś, kto ma za sobą tragiczne przeżycia… Ona twierdzi, że takowych nie ma, więc… nie ma jakby szansy wczuć się w to, jak jej słowa mogą być odebrane.

Ja mam za sobą tragiczne przeżycia i nie jest mi trudno do tego spokojnie podejść.

Zaczynam podejrzewać, że coś ze mną nie tak – jestem chyba zbyt wyrozumiała :Niepewny:

Znasz odpowiedź na pytanie: Maria Czubaszek o niemaniu dzieci?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zdrowie i uroda
koronka po wyrwaniu zęba
Część. Dziewczyny może wiecie ile czasu trzeba czekać na założenie koronki po wyrwaniu zęba? Mieszkam teraz za granicą i chcę zrobić koronkę w Polsce na urlopie, ale najpierw muszę usunąć "niepewny"
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Wisława Szymborska nie zyje
Kot w pustym mieszkaniu Wisława Szymborska Umrzeć - tego się nie robi kotu. Bo co ma począć kot w pustym mieszkaniu. Wdrapywać się na ściany. Ocierać między meblami. Nic niby tu nie zmienione, a jednak pozamieniane. Niby nie przesunięte, a
Czytaj dalej