Martwię sie!

Martwię się o mojego męża. Od dwóch dni miał zatkane ucho. Myślałam, że może woda podczas kąpieli mu sie dostala lub go przewiało. Wczoraj zaczęło mu się potwornie kręcic w głowie, tak, że nie umiał utrzymac równowagi do tego mdłości. Dzisiaj był u laryngologa, przeczyścił mu uszy i bez zmian, jutro idzie na dalsze badanai. Co to może być, może coś z błędnikiem??? Spotkalyście sie z czymś podobnym. Jestem straszną panikarą i wyobrażam sobie zawsze najgorsze możliwości, chociaż teraz brak mi pomysłow co to. Strasznie się martwię!!!

3 odpowiedzi na pytanie: Martwię sie!

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: Martwię sie!

Moze mąz uderzył się gdzieś w okolicę ucha moze w skroń znajoma kiedyś uderzyła się w skroń miała podobne objawy jak twój mąż …………………napewno dalsze badania dadzą odpowiedz …….

Nati i Kamilka 05.04.04

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Martwię sie!

Bez zmian tzn. nie slyszy czy ma zachwiania rownowagi?

Szwagrowi uszkodzi sie błędnik w czasie anginy – może mąz mial cos podobnego?

Mateuszek (2 lata)

aniek22 Dodane ponad rok temu,

Re: Martwię sie!

Gorzej słyszy na jedno ucho, tak jak by było zatkane i dodatkowo mu w nim piszczy a przy okazji ma dosyć silne zawroty głowy. Dzisiaj trafił na strasznego lekarza, jedyne co mi konkretnie powiedział to to, że jutro ma zrobić jakieś badania, jakie nie wie i że po badaniu fizykalnym coś tam baba mamrotała pod nosem, że oczopląsu nie ma. Przepłukali mu uszy, ale nic nie pomoglo. Tak to jest jak chłop pójdzie sam do lekarza i jeszcze trafi na „super specjalistę”.

Znasz odpowiedź na pytanie: Martwię sie!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
moje moje moje
Z dziecka zrobił mi sie ostatnio mały samolub. Idziemy do piaskownicy z zabawkami do piachu. Inne dziecko bierze na chwilkę Niny łopatkę. Nina w krzyk: "moje moje !!!". Biorę do ręki
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Łyżki i łyzeczki - niebezpieczne zabawki?
Łyżki i łyżeczki są na liscie ulubionych zabwek-niezabawek mojej Marty. Wkłada je do kubków i miesza, uderza nimi w różne rzeczy, które wydają dźwięki, obgryza ich rączki... W niedzielę byłam u
Czytaj dalej