masaż szyjki

Witam zastanawiam sie juz od pewnego czasu jak wygląda masaż szyjki? iak to sie odbywa, jak to jest wykonywane i jakie to uczucie bo że to boli to słyszałam
dzieki za odpowiedzi pozdrawiam

23 odpowiedzi na pytanie: masaż szyjki

    • Położna wkłada ręce i masuje szyjkę…raczej nieprzyjemnie i faktycznie boli!

      • Położna wkłada ręce i masuje szyjkę…raczej nieprzyjemnie i faktycznie boli!

        Całą?? czy tulko jakoś palcami? przecież nie zmiesci sie cała.
        ale zaraz sie ktoś odezwie ze dzidzia sie mieści

        • Zmieści się, zmieści! Ja wprawdzie nie widziałam u siebie, ale mój mąż widział i śmiał się ze mie, że położna włożyła mi całą dłoń. Jesteśmy elastyczne, ja też najpierw byłam zdziwiona, ale jednak!

          • Zamieszczone przez kasia128
            Położna wkłada ręce i masuje szyjkę…raczej nieprzyjemnie i faktycznie boli!

            Całą?? czy tulko jakoś palcami? przecież nie zmiesci sie cała.
            ale zaraz sie ktoś odezwie ze dzidzia sie mieści

            Jak już będziesz w ciąży to pogadamy ;).
            A tak na serio, to zmienia się nie tylko brzuch – na dole wszystko jest bardziej rozpulchnione, elastyczniejsze… Teraz sobie nie wyobrażam, żeby dłoń się tam mogła zmieścić, pod koniec ciąży nie wydawało mi się to nawet dziwne.

            A wracając do głównego tematu – przy pierwszym porodzie przeżyłam oksytocynę, przy drugim masaż szyjki (oba bez znieczulenia ze względu na małą ilość płytek) – w porównaniu z oksytocynowymi skurczami masaż to przyjemność. Dodatkowo położna przy okazji rozmasowała mi krocze i obeszło sie bez cięcia – nie jest to specjalnie przyjemne, ale już wolę być masowana niż szyta 🙂

            • boli jak cholera! podczas porodu robili mi to 11 razy… co godz…. 🙁

              • Zamieszczone przez kurczak1
                Jak już będziesz w ciąży to pogadamy ;).
                A tak na serio, to zmienia się nie tylko brzuch – na dole wszystko jest bardziej rozpulchnione, elastyczniejsze… Teraz sobie nie wyobrażam, żeby dłoń się tam mogła zmieścić, pod koniec ciąży nie wydawało mi się to nawet dziwne.

                A wracając do głównego tematu – przy pierwszym porodzie przeżyłam oksytocynę, przy drugim masaż szyjki (oba bez znieczulenia ze względu na małą ilość płytek) – w porównaniu z oksytocynowymi skurczami masaż to przyjemność. Dodatkowo położna przy okazji rozmasowała mi krocze i obeszło sie bez cięcia – nie jest to specjalnie przyjemne, ale już wolę być masowana niż szyta 🙂

                Ja juz byłam w ciąży mam 3 letnia córeczke urodzona przez cc ułożenie pośladkowe.
                Nie wyobrażam sobie zebym włożyła sobie całą dłoń do srodka!!!

                a jak masowała krocze ja kiedyś w necie znalazłam takie specjalne niewiem jak to nazwać “użądzenie ” właśnie do rozciągania krocza ” coś jak by balonik wkładało go sie dośrodka i pompowało powietrze” coś takiego niewiem dokładnie jak to sie nazywało

                • Nie wyobrażam sobie zebym włożyła sobie całą dłoń do srodka!!!

                  Pewnie m.in dlatego tak boli…

                  • U mnie szyjka się nie rozwierała i w końcu skończyło się cesarką ale póki co miałam kilka masaży jakiś czopków rozluźniających ale i tak u mnie nie zadziałało.
                    Ale też wydaje mi się, że chyba nie wkładali mi całej ręki chociaż głowy nie dam bo mnie bolało i zajrzeć sama nie zajrzę a mąż stał przy głowie.

                    Wydawało mi się, że lekarka masowała ją palcami ale spierać się nie będę – a może są różne metody???

                    • Zamieszczone przez kasia128
                      Ja juz byłam w ciąży mam 3 letnia córeczke urodzona przez cc ułożenie pośladkowe.
                      Nie wyobrażam sobie zebym włożyła sobie całą dłoń do srodka!!!

                      a jak masowała krocze ja kiedyś w necie znalazłam takie specjalne niewiem jak to nazwać “użądzenie ” właśnie do rozciągania krocza ” coś jak by balonik wkładało go sie dośrodka i pompowało powietrze” coś takiego niewiem dokładnie jak to sie nazywało

                      balonik nie ma nic wspólnego z masowaniem szyjki.jest zakładany aby przyśpieszyć jej rozwieranie.ja miałam zakladany jeszcze przed oksytocyną i samo założenie według mnie nie jest bolesne.2 sprawa to nie wiem na ile jest skuteczny,bo po trzech godzinach z balonikiem i chwilę przed podaniem oksy. wylądowałam na sali operacyjnej,przygotowywana do cc.

                      • Zamieszczone przez KasiaKl
                        boli jak cholera! podczas porodu robili mi to 11 razy… co godz…. 🙁

                        Mnie bolalo jak skur…. ale to kwestia indywidualna bo mnie wszystko generalnie boli

                        • Zamieszczone przez HaKami
                          Mnie bolalo jak skur…. ale to kwestia indywidualna bo mnie wszystko generalnie boli

                          u mnie było to samo – miałam wszystkie mozliwe znieczulenia,nawet lidokaine dopochw… a i tak bolało i skonczyło się cesarką:)

                          • Witam was, chciałabym zapytać czy w tym wątku chodzi o ćwiczenia szyjki macicy czy ćwiczenia pochwy tzn. Kegla??
                            Pozdrawiam

                            • dziewczyny piszą o masowaniu szyjki podczas porodu co ma przyspieszać rozwieranie jej

                              • Zamieszczone przez HaKami
                                Mnie bolalo jak skur…. ale to kwestia indywidualna bo mnie wszystko generalnie boli

                                ja raczej odporna na bol jestem ale ten masaz był fatalny
                                niesty miałam blizne po wypalance i trzeba było naciągnąc i rozerwac 🙂 ale po tym w ciągu pół godziny urodziłam 🙂

                                • Zamieszczone przez kurczak
                                  Jak już będziesz w ciąży to pogadamy ;).
                                  A tak na serio, to zmienia się nie tylko brzuch – na dole wszystko jest bardziej rozpulchnione, elastyczniejsze… Teraz sobie nie wyobrażam, żeby dłoń się tam mogła zmieścić, pod koniec ciąży nie wydawało mi się to nawet dziwne.

                                  A wracając do głównego tematu – przy pierwszym porodzie przeżyłam oksytocynę, przy drugim masaż szyjki (oba bez znieczulenia ze względu na małą ilość płytek) – w porównaniu z oksytocynowymi skurczami masaż to przyjemność. Dodatkowo położna przy okazji rozmasowała mi krocze i obeszło sie bez cięcia – nie jest to specjalnie przyjemne, ale już wolę być masowana niż szyta 🙂

                                  Potwierdzam ze skurcze po oksytocynie są straszne.Rodzilam 3 razy,raz cc raz sn i raz sn po oxy i ten ostatni stanowczo najgorszy i nie chce go znowu przezyc juz wole cc!!

                                  • Kochane ja dwa razy rodzilam na oksytocynie. I chyba inaczej sobie porodu nie wyobrażam :)szybko było przynajmniej… Ale ten masaż to był okropny sam w sobie może dlatego ze jeszcze blizne rozrywala:)

                                    • U mnie zaczęło się bólami krzyżowymi, ale takimi, że nie byłam w stanie z łóżka w szpitalu zejść. Potem dostałam jeszcze oksy, aby wszystko szybko poszło, a do tego “masażyki”. Uważam, że jestem baaardzo odporna na ból, ale podczas masowania myślałam, że lekarkę pogryzę, dosłownie. Błagałam, by mi tego nie robiła. Czy wkładała palce, czy całą dłoń nie wiem – nie byłam w stanie o niczym myśleć. Czułam tylko jeden, wielki ból (a parę sekund po urodzeniu powiedziałam wszystkim zgromadzonym, że w zasadzie, to mogę od razu drugie rodzić ).

                                      • Zamieszczone przez Mata_Hari
                                        U mnie zaczęło się bólami krzyżowymi, ale takimi, że nie byłam w stanie z łóżka w szpitalu zejść. Potem dostałam jeszcze oksy, aby wszystko szybko poszło, a do tego “masażyki”. Uważam, że jestem baaardzo odporna na ból, ale podczas masowania myślałam, że lekarkę pogryzę, dosłownie. Błagałam, by mi tego nie robiła. Czy wkładała palce, czy całą dłoń nie wiem – nie byłam w stanie o niczym myśleć. Czułam tylko jeden, wielki ból (a parę sekund po urodzeniu powiedziałam wszystkim zgromadzonym, że w zasadzie, to mogę od razu drugie rodzić ).

                                        Zgadzam się… boli jak cholera, jest takie określenie zobaczyć wszystkie gwiazdy, ja właśnie zobaczyłam całe galaktyki podczas tego masażu, myślałam, że kopnę lekarza ale po masażu cała zabawa trwała u mnie bardzo krótko, aktywny poród trwał 10 min chociaż Nati była duża 4kg i 59 cm

                                        • szczerze mowiąc to nawet nie wiem czy to była cała ręka czy tylko palce ale jedno wiem na pewno !boli okropnie

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: masaż szyjki

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general