matki dzieci MEGA niegrzecznych

zapisze sie ktos?
bedzie ktos chetny przyznac, ze polegl w kwestii pozytywnego wychowania dzieci i ma dzieci, ktore sa spelnieniami najgorszych koszmarow w zyciu?
jak sie takie znajda, chetnie wymienie sie zalami

mam ich dwoch
starszy juz jest lekko lepiej utemperowany, ale mlodszy to masakra – niegrzeczyny, nieposluszny, stawia na swoim az do sytuacji zagrozenia wlasnego zdrowia

wyczytalam kiedys, ze dzieci uparte to dzieci wybitnie inteligentne
chcialabym w to wierzyc, czasami pocieszam sie tym
a jednak o wiele czesciej modle sie o posiadanie dzieci przecietnych i grzecznych…

14 odpowiedzi na pytanie: matki dzieci MEGA niegrzecznych

  1. Ja… tak nieśmiało
    Jak na razie problem tylko ze starszakiem
    Nie działa karny jeżyk, kropeczki, nagrody, kary… NIC.
    Jest pyskaty, uparty, złośliwy, arogancki. jak sie na coś uprze to KONIEC. Pomimo, że rzadko ulegam w kwestii np. zakupu zabawki, loda itp, to ZA KAŻDYM razem jest scena, ja się gotuję w momencie.
    Było już podejrzenie ADHD… Był psycholog… Nic, zdrowe rezolutne dziecko
    A we mnie się gotuje gdy w zatłoczonym autobusie na całe gardło krzyczy, że ma wszystko w du.pie, bo nie kupiłam mu loda
    Nie wiem jak mam z nim postępować, na prawdę. Gdybym miała go konsekwentnie karać za każde przewinienie to sprzątałby swój pokój 24/7.
    Do tego agresja, teraz już lepiej, ale kiedyś podbił oko koledze Co prawda kolega rozwalił mu wargę… Ale
    Ma 5 lat, co będzie za 10?

    W szkole go chwalą – za wyniki w ‘nauce’ ( jest w zerówce, więc to jest taka nauka przez małe ‘n’ ), zachowanie starają się opanować, dają radę, – lepiej ode mnie

    Jak mam z nim pójść do Kościoła, czy gdzieś środkiem transportu publicznego pojechać, to już dzień wcześniej mam mega stres

    • Zamieszczone przez Gutek

      Jak mam z nim pójść do Kościoła, czy gdzieś środkiem transportu publicznego pojechać, to już dzień wcześniej mam mega stres

      rozumiem bol
      wyprawa do sklepu z dziecmi to masakra
      moi dzialaja na granicy niebezpieczenstwa dla swojego zdowia
      dzisiaj przy paskudnej gololedzi mlody wybiegl na ulice upominany kilkakrotnie, ze ma sie trzymac mojej reki
      fiknal kozla jak ta lala, walnal glowa w bruk z loskotem
      miala po tej akcji alka uwieszonego do mojej reki przez 15 minut
      potem zaczal szalec na nowo

      kupilam sobie tabletki uspokajajace
      moze uda mi sie spojrzec na moje dzieci lekko przymrozonym okiem, szczegolnie, ze za 12 godzin czeka mnie lot do sofii (w drodze do polski obaj urzadzili takie szopy, ze chyba narod w samolocie modlil sie, zeby juz ladowac…)

      kupilam dramamine
      moze ktos sobie pomyslec, ze jestem straszna matka, ale zapodaje im przed kazda podroza, zeby nie zwariowac…

      • Zamieszczone przez kantalupa
        rozumiem bol
        wyprawa do sklepu z dziecmi to masakra
        moi dzialaja na granicy niebezpieczenstwa dla swojego zdowia
        dzisiaj przy paskudnej gololedzi mlody wybiegl na ulice upominany kilkakrotnie, ze ma sie trzymac mojej reki
        fiknal kozla jak ta lala, walnal glowa w bruk z loskotem
        miala po tej akcji alka uwieszonego do mojej reki przez 15 minut
        potem zaczal szalec na nowo

        kupilam sobie tabletki uspokajajace
        moze uda mi sie spojrzec na moje dzieci lekko przymrozonym okiem, szczegolnie, ze za 12 godzin czeka mnie lot do sofii (w drodze do polski obaj urzadzili takie szopy, ze chyba narod w samolocie modlil sie, zeby juz ladowac…)

        kupilam dramamine
        moze ktos sobie pomyslec, ze jestem straszna matka, ale zapodaje im przed kazda podroza, zeby nie zwariowac…

        Współczuję bardzo. Nie dość, że nerwy to jeszcze strach o zdrowie małego dziecka.
        Mój na szczęście z tych lękliwych, będzie trzymał mnie za rękę i darł się wniebogłosy… O! I lubi rzucać jak mu coś nie wychodzi – dziś np. wkłada rajtki, nie idzie mu ani trochę – wziął rajty i za drzwi wywalił
        I co mam zrobić? Lać? Może by pomogło, albo zacząłby lać mnie

        Kiedyś babka z p-la poleciła mi jakiś syrop na uspokojenie – na Daniela nie działał, ale moje nerwy koił idealnie.

        Ja Ci się wcale nie dziwię, że ich “sztucznie rozładujesz” – ja z jednym mam duży problem, a jak pomyślę, że miałabym 2 takie gagatki to

        A najgorsze są te komentarze typu - jak się wychować nie potrafi to się nie rodzi… brrr

        • odczelkam do jutra i opisze wam podroz samollotem do sofii…
          dzisiaj boje sie, ze emovje wezma gore…

          • dwiema? obydwoma rękami się podpisuję….
            Młodszy- charakterny na maksa, żadne tłumaczenia, sztuczki “niani” nie pomagają:((
            I co tu robić??!!

            • Zamieszczone przez kantalupa
              odczelkam do jutra i opisze wam podroz samollotem do sofii…
              dzisiaj boje sie, ze emovje wezma gore…

              no to juz chyba wiem co się działo…bądź silna kobieto

              • … az trudno uwierzyć.. nie mam co napisac….;)

                moze jutro coś wykręcą 🙂

                • Zamieszczone przez kantalupa
                  odczelkam do jutra i opisze wam podroz samollotem do sofii…
                  dzisiaj boje sie, ze emovje wezma gore…

                  Az tak źle było 🙁

                  • Zamieszczone przez kantalupa
                    zapisze sie ktos?
                    bedzie ktos chetny przyznac, ze polegl w kwestii pozytywnego wychowania dzieci i ma dzieci, ktore sa spelnieniami najgorszych koszmarow w zyciu?
                    jak sie takie znajda, chetnie wymienie sie zalami

                    mam ich dwoch
                    starszy juz jest lekko lepiej utemperowany, ale mlodszy to masakra – niegrzeczyny, nieposluszny, stawia na swoim az do sytuacji zagrozenia wlasnego zdrowia

                    wyczytalam kiedys, ze dzieci uparte to dzieci wybitnie inteligentne
                    chcialabym w to wierzyc, czasami pocieszam sie tym
                    a jednak o wiele czesciej modle sie o posiadanie dzieci przecietnych i grzecznych…

                    NO tak…do tego “klubu” dołącze….
                    Nawet opisu nie musze robić bo Kantalupa to za mnie napisała:)
                    Pozdr.

                    • Zamieszczone przez kantalupa
                      zapisze sie ktos?
                      bedzie ktos chetny przyznac, ze polegl w kwestii pozytywnego wychowania dzieci i ma dzieci, ktore sa spelnieniami najgorszych koszmarow w zyciu?
                      jak sie takie znajda, chetnie wymienie sie zalami

                      Czy ja się mogę dopisać do tego wąteczku?
                      Co prawda nie lubię i nie używam określenia “niegrzeczny” – u nas funkcjonuje “niegrzecznie się zachowujący” – nie zmienia to jednak faktu, że mam gagatka z nieprzeciętną inteligencją, ale emocjonalnie i społecznie… jedno wielkie pole bitwy, na którym nie poległam, bo polec nie mogę, w końcu to moje dziecko, więc walczyć będę do końca :Młotek:… swojego lub jego (przepraszam za czarny humor i tfu, tfu oczywiście), ale też czasami

                      Zamieszczone przez kantalupa
                      modle sie o posiadanie dzieci przecietnych i grzecznych…

                      • o, jaki fajny wątek

                        dopiszę się

                        mam (na razie)dwa takie modele

                        starsza uparta, zwykle ma gdzieś co do niej mówię, mistrzyni pyskowania
                        młodsza… No….charakterna, słucha tylko wtedy kiedy ma na to ochotę, w innych sytuacjach odstawia MEGAcyrk, bicie to chyba jej hobby…i ostatnio plucie

                        delikatnie rzecz ujmując

                        obie, przebywające razem na obszarze 1-2 m2 stanowią coś w rodzaju tajfunu
                        nawet ich przejawy siostrzanej miłości kończą się wrzaskiem i płaczem

                        może trzecia przywróci mi wiarę w moje metody wychowawcze

                        ale kocham je jak cholera 😉

                        • Umarłam na ten wątek:)

                          No cóż- chyba nie ma takich rodziców, których by dzieci własne nie doprowadzały czasem do szaleństwa!:)

                          U nas to tak falami idzie….są miesiące kiedy głównie J. to diabeł wcielony a potem przechodzi a potem znów mu wraca…..

                          Z urwisów wyrastają całkiem fajni ludzie;) gdybym miała dziecko takie,jakim był mój mąż- to bym na miejscu osiwiała! choć…poniekąd mam…Jeremi to jego kopia!

                          • Zamieszczone przez kantalupa
                            rozumiem bol
                            wyprawa do sklepu z dziecmi to masakra
                            moi dzialaja na granicy niebezpieczenstwa dla swojego zdowia
                            dzisiaj przy paskudnej gololedzi mlody wybiegl na ulice upominany kilkakrotnie, ze ma sie trzymac mojej reki
                            fiknal kozla jak ta lala, walnal glowa w bruk z loskotem
                            miala po tej akcji alka uwieszonego do mojej reki przez 15 minut
                            potem zaczal szalec na nowo

                            kupilam sobie tabletki uspokajajace
                            moze uda mi sie spojrzec na moje dzieci lekko przymrozonym okiem, szczegolnie, ze za 12 godzin czeka mnie lot do sofii (w drodze do polski obaj urzadzili takie szopy, ze chyba narod w samolocie modlil sie, zeby juz ladowac…)

                            kupilam dramamine
                            moze ktos sobie pomyslec, ze jestem straszna matka, ale zapodaje im przed kazda podroza, zeby nie zwariowac…

                            My przez 2 lata życia Jeremia nigdzie nie jeździliśmy z nim.
                            Potrafił wyć przez całą podróż samochodem- choćby trwała i 3h!!!!
                            To mnie skutecznie zniechęciło.

                            • poryczalam sie jak to czytalam choc tu w sumie nie powinnam sie smiac.. bo..bo

                              bo mam w domu takiego ancymona prawie dwuletniego.

                              narzekalam ze F to diabel wcielony, ze sie nie slucha, ze uparty… ale teraz przyznaje sie.. F to anioł nie dziecko 🙂 O nadrabia za niego. niema jeszcze dwuch lat a pyskuje, nie dziają prosby, grozby przekupstwa, nic. kąt jako kara to dla niego nic. poplacze, przeprosi, zrobi mine szrekowego kota da buziaka i za minute znowu to samo. Uparty jak niewiem co.. po kim to takie?? po tacie napewno.. 😀 i wiecznie slysze ” ja siam” ” mi tes” i jego ulubione slowo ” nieeee!!!”
                              momentami sił mi brakuje.

                              scene potrafi zrobc, 3 godziny na spacerze to mu malo, al;bo ze mama zabronila wybiegac na ulice, lub po sklepie szalec..

                              modle sie zeby mu to szybko minelo..

                              ale jak ak przyjdzie sie przytuli… :Kocham:

                              Znasz odpowiedź na pytanie: matki dzieci MEGA niegrzecznych

                              Dodaj komentarz

                              Mozarella w ciąży

                              Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                              Czytaj dalej →

                              Ile kosztuje żłobek?

                              Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                              Czytaj dalej →

                              Dziewczyny po cc – dreny

                              Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                              Czytaj dalej →

                              Meskie imie miedzynarodowe.

                              Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                              Czytaj dalej →

                              Wielotorbielowatość nerek

                              W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                              Czytaj dalej →

                              Ruchome kolano

                              Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                              Czytaj dalej →
                              Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                              Logo
                              Enable registration in settings - general