Mąż na czacie…

Dziewczyny co myslicie o tym,że moj ukochany często wchodzi sobie na czat.
Budzę się ostatnio do małego,gdy zapłakał,godz. 3.30 a tam włączony czat,a kiedy chciałam przeczytac co pisze to wyłączył nogą kompa,więc miał cos do ukrycia o czym i z kim pisze…
Zwierzam sie Wam,poniewaz wpadne chyba w depresję,tymbardziej ze to nie pierwsza jego wpadka(na czacie). Czyzby Mnie zdradzał,szukał wrazeń,kochanki….
tracę zaufanie,jest Mi przykro,kłocę się z Nim przy dzieciach,jestem ciągle nerwowa,bluznię,a On mowi…Kochanie ja nic takiego nie robię,nie masz o co się denerwowac… A ja juz mam tego dosc.
Niedawno jechałam samochodem,pochylam się a tam długie czarne włosy,ktore nie należą do Mnie,mieszał siępozniej w zeznaniach.
Napiszcie co o tym myslicie,jak poprowadziłybyscie sprawe na Moim miejscu.
Dodam, ze tworzymy nawet udany związek,czesto podrozujemy,jezdzimy razem do teatru,ale nie mam ostatnio na nic ochotę,czuję ze sie załamuję,ale jak tu się nie wkur….kiedy chłop oszukuje…
Pozdrawiam

ania (Paula11l, Wercia4l, Patryk30kwitenia2005)

68 odpowiedzi na pytanie: Mąż na czacie…

  1. Re: Mąż na czacie…

    wyglada na to ze cos moze byc na rzeczy
    nie wiem co bym zrobila
    moze trzeba rozmawic bez az takich emocji – usiasc na spokojnie i pogadac o co chodzi

    • Re: Mąż na czacie…

      Czat to jeszcze małe zło.
      Czasami są ludzie, którzy lubią pogadać sobie w wirtualnym świecie i to im wystarcza za szukanie wrażeń, jeśli to tylko to i nie stale.
      Jednak te włosy, to już nie jest błahostka.

      Oddaj dzieci do babci na wieczór i pogadajcie szczerze. Powiedz mu co czujesz, że nie wiesz, co się dzieje.

      Nie ma sensu uciekać od problemu.

      Aga i Kuba 3 lata

      • Re: Mąż na czacie…

        W kiepskiej wersji facet wszystkiemu zaprzeczy, odwróci kota ogonem, zarzuci manię przesladowczą i urojenia… Mało który facet będzie miał odwagę cywilna przyznać się otwarcie do “skoku w bok”…

        Mati 01.04 Marta 04.05

        • Re: Mąż na czacie…

          To prawda, ale co innego robić?
          Może zbierać dowody, żeby potem musiał się wytłumaczyć?

          Aga i Kuba 3 lata

          • Re: Mąż na czacie…

            mam identyczne zdanie – nawet przypiekany na ogniu – nie przyzna się..

            Kaśka z Natusią (4,5 roku 🙂

            • Re: Mąż na czacie…

              Myślę, że faktycznie czatował z jakąś dziewczyną – wskazuje na to i godzina i fakt, ze nie chciał żebyś to przeczytała. Ale to jeszcze nic takiego – o ile rozgrywa się wirtualnie. Włosy… to może być przypadek…. Niedawno dostałam mailem reklamę programu, który pozwala robić co jakiś czas zrzuty z ekranu – może to byłoby wyjście. Rozmowa nic nie da. Na pewno się nie przyzna.

              Kaśka z Natusią (4,5 roku 🙂

              • Re: Mąż na czacie…

                Czat to nie przypadek,poniewaz mogę przyznac, ze mąż czatuje kiedy tylko wyjdę z mieszkania,nawet na zakupy i nie ma Mnie dajmy na to 2godz.Kiedy stoję przy drzwiach słyszę jak wsuwa się klawiatura w szafkę i zamyka pokoj z komputerem,ktory juz zdążył przed sekundą wyłączyc.
                Może to nałog.
                Ja oczywicie przeprowadziłam rozmowę na temat włosow i Moj Tomus przypomniał sobie,że odwoził koleżankę z pracy dzien wczesniej,ale to była odległosc kilometra. Bidulka zdązyła pozbyc się włosow i to na siedzeniu kierowcy.

                ania (Paula11l, Wercia4l, Patryk30kwitenia2005)

                • Re: Mąż na czacie…

                  Kiedyś miałam przypadek podobny.
                  Wyjechałam na tydzień.
                  Po powrocie tak jakos wyszło,że sprawdziłam historie na komp.Znalazłam czat.Weszłam tam, znalazłam nawet nicka, jakiego używał.Okazało się, że nie pisał, był tylko ciekawy o czym piszą ludzie na temat erotyczny.
                  Niech mu będzie. Nie powtórzyło sie więc dałam spokój.

                  Ale na Twoim miejscu też bym powęszyła.Jakbys jeszcze znalazła nicka i weszła na czat, napewno odezwie sie osóbka,która ma coś do napisania, kiedy pojawi sie znajomy nick. Może czegos sie dowiesz.

                  Ja to taki “szpieg” jestem

                  Stasiu 14.01.05 i Kasia 27.12.05

                  • Re: Mąż na czacie…

                    Niestety juz miałam podobny przypadek.Ja jak wrocilam po dwoch tygodniach i weszłam na jego nick to weszła panienka,ja oczywiscie do konca sie nie przyznałam, ze to JA,pisałam w jego imieniu i pytam kiedy kochanie ostatnio pisalismy,a Ona, zapomniałes tydzien temu…. A Mnie nie było wtedy w domu.
                    A teraz jeszcze te włosy.
                    Z zawodu jest policjantem,wiec ma mozliwosci Mnie zdradzac,czy chociazby oszukiwac.
                    A gadane tez ma i bajer niezły.

                    ania (Paula11l, Wercia4l, Patryk30kwitenia2005)

                    • Re: Mąż na czacie…

                      jeśli miałabym dowody na to, że mój coś kombinuje zastosowałabym terapię wstrząsową – spakowałabym i kazała się wynosić (oczywiście z nadzieją że się opamięta i będzie skamlać o litość); jeśli by wyszedł za drzwi to powrót nie byłby łatwy; z tym że ja jestem w dobrej sytuacji- mieszkanie w którym mieszkamy należy do mnie; stać by mnie również było utrzymać siebie i Krzysia;
                      mój się jedank dobrze kryje 😉

                      Ewa i Krzyś (12.06.2002)

                      • Re: Mąż na czacie…

                        Trudna sprawa bo ewidentnie coś się dzieje,ale nie koniecznie to najgorsze.Z drugiej strony jak myślę sobie,że to ja mogłabym być na Twoim miejscu to cholera mnie bierze. Może porozmawiaj z Nim napewno sie nie przyzna,ale rzecież znasz go na tyle że wiedziałabyś czy kłamie.
                        Dorota i Antoś(24.03.2005)

                        • Re: Mąż na czacie…

                          jak ukrywa to ma coś na sumieniu.
                          nie wierze w niewinne rozmowy na czatach+wyłączanie kompa w popłochu+pisanie wtedy gdy nie ma cię w domu
                          facet nie ładnie się zabawia. Owszem pisanie na czatach to nic złego, ale dla osoby samotnej.
                          koniec. kropka

                          Izka i Zuzia 4 latka

                          • Re: Mąż na czacie…

                            Ja też jestem z tych podejrzliwych. Jakbym miała takie podejrzenia jak Ty to na pewno nie zostawiłabym tego i drążyłabym temat: sprawdzała czata, maila, komórkę i… kieszenie. Może to nieładnie, ale wiesz co, ja kiedys baaaardzo ufałam. Raz mnie zawiódł (tzn nie zdradził ale mocno zawiódł), ale teraz juz jestem bardziej podejrzliwa i czujna.
                            życzę aby wszystko siępozywnie wyjaśniło. A może ostatnio jakoś mniej czasu poświęcasz mężowi? wiadomo dzieci i inne obowiązki… Absolutnie nie obwiniam Cię o nic ale czasem kolacja przy świecach, kąpiel i długa rozmowa mogą zdziałać cuda

                            • Re: Mąż na czacie…

                              Iza, zgadzam sie !

                              Aga, Szym i

                              • Re: Mąż na czacie…

                                nawet gdyby to byla niewinna rozmowa to maz moze myslec ze jesli zona zobaczy ze gada z kobieta i to o tej porze to juz sama sobie reszta dopowie.

                                chociaz nie pomyslajl ze wylaczanie kompa w poplochu w zasadizie ma takie same skutki

                                H.


                                Piotruś 08.11.2005

                                • Re: Mąż na czacie…

                                  Ja tez 🙂

                                  Nati, Kamilka 05.04.04 i Kacper 25.05.06

                                  • Re: Mąż na czacie…

                                    Ja o tyle jestem w lepszej sytuacji, ze mieszkanie jest Moje,On zameldowany jest u swojej mamy,więc się tez nie boję samotnoci,mam rodzicow,ktorzy zawsze słuzą Mi pomocą i dałabym z ich pomocą radą.
                                    Rozmawiałam z Nim,a raczej krzyczałam, zeby wynąjął sobie mieszkanie np. Na dwa miesiące i zobaczymy co dalej czy blizsze są romanse czy rodzina,a nie robił tego przy Mnie i przy dzieciach,nie zasłuzyłam sobie na to.
                                    Przepraszał Mnie i płakał, ze juz nie będzie wchodził na czat,że to tylko głupia zabawa,ale On przepraszał i błagał 2lata temu. Chodzę jak kłębek nerwow,wyzywam Go od najgorszych,ale myslę, ze umawiał się z dziwczynami,swiadczyłoby o tym codzienna ranna kąpiel przed praca,mnostwo perfum wylanych na siebie i ostatnio w schowku znalazłam kajdanki(a przeciez dziewczyny lubią urozmaicony sex),a zawsze miał je w pracy.
                                    Ku…. jaka jestem wsciekła na niego.Ja naiwna pytam co zjadłbys dzis na obiadek,a moze zeberka,bo lubisz,a On myslał jak tam znowu wejsc na czat.
                                    Muszę zasadzic jakąs pułapkę na Niego,chcę Go złapac i Mu udowodnic.
                                    Kiedy poskarzyłam się tesciowej,powiedziałam o Moich przypuszczeniach,głupia odpowiedziała,Aniu wez to na smiech,neich sobie siedzi na czacie,a Ty sie nie denerwuj,bo po co.Ale kiedy jej wczoraj oznajmiłam, ze synus ma szukac mieszkania do wynajęcia,to juz jej nie było na smiech,tylko na płacz.

                                    ania (Paula12l, Wercia5l, Patryk30kwitenia2005)

                                    • Re: Mąż na czacie…

                                      Przestań podtykac mu obiadki pod nos, przestań zgadywać na co miałby ochotę.
                                      Kompa proponuję zahasłować lub zepsuć niegroźnie i zobaczyć czy da radę przezyć.
                                      Teściowej w sprawę nie mieszaj-po co? to wasze małżeńskie dymy, z mieszania jej nie wyniknie nic dobrego, a wrecz przeciwnie,pamietaj-to jej syn, zawsze w koncu stanie po jego stronie.

                                      A do męża może napisz o tym, co czujesz- moze to dziwnie brzmi, ale dajac mu list po pierwsze sama nie ulegniesz emocjom i sie nie rozplaczesz, a i on nie bedzie miał szans na szantaż łzami. I moze zastosuj ciche dni? Nie jestem ich fanką, ale facetom to czasem daje do myslenia.

                                      • Re: Mąż na czacie…

                                        Aniu, nie mam zielonego pojecia, co bym zrobila gdybym byla na Twoim miejscu. Zawsze sie latwiej komus radzi, ale trudniej wprowadzic slowa w czyn, szczególnie, gdy sie nadal kogos kocha i czuje sie wielki zal i rozczarowanie.
                                        Jesli Twój maz robi to, o co go podejrzewasz, to jest naprawde glupim facetem…zeby przekreslac rodzine dla marnych paru chwil watpliwych rozkoszy (kajdanki…jakie to “tanie”).
                                        Pamietaj, ze masz trójeczke wspanialych dzieci i jestes im potrzebna. Cokolwiek postanowisz, nie pozwól, zeby odebrano Ci szacunek dla samej siebie.
                                        Pozdrawiam

                                        Gosia i Olivia (26.06.05)

                                        • Re: Mąż na czacie…

                                          Skoro tak daleko to poszło to nie rób mu obiadków,nie troszcz się o niego. Nie dziwię się,że każesz mu wynająć mieszkanie,niech się zastanowi na czym mu bardziej zależy rodzina czy głupie przygody.
                                          Trzymaj sie mocno i nie pozwól się poniżać,masz swój honor i tego się trzymaj.
                                          Pozdrawiam
                                          Dorota i Antoś(24.03.2005)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Mąż na czacie…

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general