Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

Pocieszcie mnie troszkę bo czuję się paskudnie.
Mam mdłości jakbym conajmniej była w ciązy 🙁 czuję się paskudnie i na dodatek mam doła giganta związnego z tym, że wczoraj był ładny płodny śluzik a my się nie przytulaliśmy, bo mąz był w pracy do poźna w nocy. A jak wrócił koło 1rano padnięty i wymęczony – to ja już spałam.
No i doła mam bo nie wykorzystaliśmy szansę na dzidzię w tym cyku :((
Tak bardzo mi zależy a nie zrobiłam wszystkiego aby tę dzidzię na świat sporwadzić…buuuuuuuuu
Teraz muszę czekać do następnego cyklu a to jeszcze tyle dni…. Nie wiem – może jakaś głupia jestem ale dziś rano się z tego powodu rozryczałam, a on mnie pocieszał, że to szybko zleci a za miesiąc się porządnie postaramy. Kochany jest… Ale to mi wcale, ale wcale nie pomogło 🙁
Kompletnie nie wiem, jak sobiez moim dzisiejszym “nastrojem” poradzić. Do tego łeb mnie nawala… No i te mdłości – może się zatrułam?

Marzena i Kubuś (3 latka 5 mies.) i nasze starania…

10 odpowiedzi na pytanie: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

  1. Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

    Cześć Marzenko, skąd ja to znam… tygodnie wyliczeń i kalkulacji i problemy logistyczne w TYM dniu… Myślę, że moglibyście spróbować jeszcze dziś, z tego co wiem ten pęcherzyk tam sobie wędruje i dziś jest też jeszcze szansa, że sprytny plemnik go dogoni 🙂 Ja bym się nie poddawała jeszcze w tym cyklu.
    A mdłości mogą wynikać z ogólnego kiepskiego samopoczucia i zniechęcenia. Ale nie bierz do bani, masz kochanego męża i dziecko, a to BARDZO dużo!! Trzymaj się dzielnie, pa 🙂

    WitkaWitka

    • Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

      nie poddawaj się absolutnie – robiłaś może kolejny test ovu? bo może to DZIŚ 😉 poza tym jajeczko przecież żyje 24 godziny…
      a poza tym temperatury swoją drogą i te inne rzeczy też swoją drogą a natura swoje – wg ginki w moim przypadku doszło do poczęcia 5 dni później niż by to wynikało z moich obserwacji (tempki śluzu testu owu – nadal tego nie rozumiem….) więc się nie poddawaj !

      Miyu i….

      • Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

        Hej Marzenko
        Z tego co pamiętam to miałbyć luz, to ja biorę z Ciebie przykład a tu co widzę?
        Wiesz nie można się tym tak strasznie przejmować, chociaż wiem jak jest ciężko, wiem bo ja już 2 rok i nadal nic, a niby wsio ok. Nie zaczynaj tak jak ja, bo nic dobrego z tego nie wyniknie, uwierz. Możecie postarać się jeszcze dzisiaj, nie wiesz dokładnie co teraz dzieje się w Twoim organiźmie, może akurat teraz trzeba się przytulać. No a może przytulałaś się przed wczoraj i chłopaki siedziały w Tobie gdy owu była, różnie to bywa. I proszę nie przejmuj się tak bardzo, szkoda nerwów. Musisz być silna i nie denerwować się za każdym razem.
        Trzymam kciuki za Ciebie i fasolkę, wszystkiego dobrego
        aha, jeszcze jedno, następny post ma być wesoły bo jak nie to……….. wpadnę tam do Ciebie
        Powodzenia, pa

        iwona

        • Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

          Hej Miyu!
          Tak zrobiłam test – ujemny. Ale tak patrząc po tych testach co je zrobiłam w ostatnich dniach….to ten który był pierwszy miał realną szansę być pozytywny. Bo teraz to wyjątkowo jest już po ptakach – wychodzi tylko linia kontrolna. Więc jutro już sobie odpuszczam i nie będę robiła testu – bo mi go po prostu szkoda 😉 Będzie na następny cykl.
          Ten który być może był pozytywny (nie bardzo się na tym znam jeszcze), robiłam w 14 dniu cyklu i zaznaczyłam sobie na wykresie jako pozytywny. Moja spiskowa teoria dziejów mówi mi, że może trafiłąm w chwilę po owulacji stąd test nie był jednoznaczny? Sama nie wiem – rano bolał mnie jajnik (krótko i intensywnie), wieczorem test zrobiłam i było dzień wcześniej przytulanko.
          Ale śluz był wyjątkowo nie płodny. Zresztą sama już nie wiem.

          Marzena i Kubuś (3 latka 5 mies.) i nasze starania…

          • Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

            Witaj WitkaWitka!
            Spróbujemy jeszcze dziś (jak Kuba zaśnie odpowiednio wcześnie). A czasem jest to pop rostu nieralne – bo zwykle jak jest dobry czas na przytulanko to Kuba jak na złośc szaleje do 23 i ja padam na twarz razem z nim 😉

            Marzena i Kubuś (3 latka 5 mies.) i nasze starania…

            • Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

              Cześć Iwonko 🙂
              No jest luz….jakby nie było to bym poprosiła męża żeby mnie wczoraj obudził jak wróci. Ale wiesz…ja nie chcę mechanicznie tego robić – wolałabym aby to były miłe chwile do wspominania a nie, że robiliśmy dziecko na akord, bo mam płodne dni.
              Ale z drugiej strony chciałabym móc spojrzeć sobie w oczy i powiedzieć:
              “stara w tym cyklu zrobiliście wszystko jak należy i teraz to już nie od Ciebie zależy więc sobie spokojnie czekaj”
              Ja się w sumie nie denerwuję – tylko mam doła.

              Wczoraj czytałam jeszcze pamiętniki dziewczyn i mówię Ci wpadłam jak śliwka w kompot. Na przemian śmiałam się i płakałam. czytałam o zmaganiach Dagmary w jej pamiętniku i płakałam rzewnymi łazami. Tak bardzo życzę jej fasolki!
              Czytałam pamiętnik Miyu i momentami się wzroszałam albo zaśmiewałam do łez.
              Czytałam pamiętnik Bruni i robiło mi się ciepło na sercu bo wspomniałam swój poród.
              Dziewczyny mają lekkie pióro i fantastycznie piszą….jeszcze nie doczytałam wszystkich pamiętników – ale dziś sobie nie daruję i pochłonę wszystkie – ten dział jest po prostu fantastyczny!
              No i wpadłam – jak już wspomniałam – jak śliwka w kompot – właśnie zabieram się za spisanie własnego pamiętnika i umieszczenie go na tym forum.
              Pozwoli mi się wygadać taki pamiętnik w smutnych chwilach i nie będę na Oczekujących robiła bydła miomi dołami.

              A jeśli chodzi o wpadanie do mnie – zapraszam SERDECZNIE! Wyryczę Ci się w mankiet, zrobię dobrej herbatki i pogadamy jak baba z babą 😉
              Bo prawdę mówiąc w realu nie mam takiej prawdziwej przyjaciółki (i jakoś nigdy nie miałam) której można zwierzyć by się ze wszystkiego – zawsze sama dawałam sobie radę… A czasem taka przyjaciółka by się przydała.
              Bardzo pomogło mi to forum – ciepłe przyjęcie – czuję się tu wspaniale – jakbym nagle znalazłą 100 przyjaciółek – które pomogą, pocieszą i doradzą.
              Dzięki Wam, że jesteście – to się docenia właśnie w takich dołkowych chwilach jakie ja teraz mam.

              Marzena i Kubuś (3 latka 5 mies.) i nasze starania…

              • Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

                Ja już kiedyś o tym pisałam, ale powiem Tobie jeszcze raz: ja w ciąży z Amelką, gdy byłam na usg w 7 tygodniu i kilka dni to lekarz w szpitalu mi napisał- pęcherzyk ciążowy 5/6 tydzień. Bałam się bardzo, że jest i już będzie pusty, bo ja przecież byłam już 2 tygodnie później! Te 2 tygodnie opóźnienia miałam do samego końca. Rodziłam w 30 tygodniu, a oni po dziecko określili, że jest to 28 tydzień- i tak miałam na wypisie. Wygląda na to, że do zapłodnienie doszło dużo później niż mówią o tym wszystkie mądre książki. Sama widzisz, że wszystko moze być zupełnie inaczej niż nam się wydaje.

                EwA i Amelka (aniołek) 2.04.2004

                • Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

                  hej!
                  nie przejmuj sie, za kilka dni, no moze kilkanascie postaracie sie i moze bedzie fasola?? 😉 trzymam kciuki!!! Baaaardzo mocno! nie mysl o tym i spojrz do…forum, tam wysylam duzy usmiech (banan od jednego ucha do drugiego) Pa pa

                  • Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

                    Miewałam takie doły, a to w jednym miesiacu chorzy, w innym rodzina sie zwalila na kilka dni,potem lecielismy samolotem wiec przestalam sie starac, w jeszcze innym zlozylo sie jakies wesele w te dni….plakac mi sie chcialo. W koncu odkrylam ze mam problem z prolaktyna i to jest moim zmartwieniem, a nie niemoznosc wykorzystania tego dnia. Wiem jak to jest, to wstretne uczucie, zlaszcza jak bardzo sie chce dziecka. Ale mysle ze i dzis jest szansa, wiec otrzyj lzy, przygotuj kolacje przy swiecach i….do dziela 🙂

                    Monika (9 cykl) i Agatka 4l

                    • Re: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

                      Dzięki za słowa otuchy – przytulanko wczoraj było i włąśnie takie – nie planowane, nie na akord itp.
                      FF nie zaznaczył mi owulacji – a ponoć powinien po 3 dniach wyższej temperatury – i się zastanawiam czy miał za mało danych czy co?
                      Tak czy siak od dziś już nie obserwuję śluzu, tempkę będę mierzyć kontrolnie co kilka dni i teraz zostaje mi w tym cyklu tylko czekanie.
                      Bo przecież lepiej nie dać się wariować – prawda? 🙂

                      Marzena i Kubuś (3 latka 5 mies.) i nasze starania…

                      Znasz odpowiedź na pytanie: Mdłości i ogólnie proszę o pocieszenie

                      Dodaj komentarz

                      Mozarella w ciąży

                      Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                      Czytaj dalej →

                      Ile kosztuje żłobek?

                      Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                      Czytaj dalej →

                      Dziewczyny po cc – dreny

                      Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                      Czytaj dalej →

                      Meskie imie miedzynarodowe.

                      Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                      Czytaj dalej →

                      Wielotorbielowatość nerek

                      W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                      Czytaj dalej →

                      Ruchome kolano

                      Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                      Czytaj dalej →
                      Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                      Logo
                      Enable registration in settings - general