mieliśmy mieć bobika

Nigdy nie przypuszczałam, że będę pisała na tym forum w zakładce “poronienia”. Nic nie wskazywało na to, że po 11 tygodniach fantastycznego samopoczucia mój organizm odrzuci maleństwo. Tłumaczenia lekarza, że to naturalna selekcja – mimo, że racjonalne nie trafiły do mnie. Pierwsza myśl to obwinianie siebie – ciągłe pytania w głowie co zrobiłam nie tak. Kolejny etap to obwinianie otoczenia. Leżąc w szpitalu, zadawałam sobie tysiąc razy pytanie – dlaczego to ja a nie kobieta leżąca obok. Zastanawiam się czy to jest normalne, czy też miałyście ochotę obwiniać siebie, świat. Od czarnej niedzieli minęło 10 dni a ja nadal myślę co by było gdyby…

15 odpowiedzi na pytanie: mieliśmy mieć bobika

mutak Dodane ponad rok temu,

Re: mieliśmy mieć bobika

rozumiem Ciebie i naprawdę Ci współczuję.. sama poroniłam w 6 tyg. , a więc tak wcześnie, ze jeszcze nie zdązyłam się do tej myśłi przyzwyczaić…. ale jest już prawie 6 miesięcy, i doszłam do siebie. Potrzebujesz czasu i odpoczynku, by to wszystko poukładać. Postaraj się duzo o tym ni emyśleć.. po prostu tak musiało być…. ta kruszynka po prostu by nie miała szans by żyć normalnie, a chyba chciałabyś mieć zdrową kruszynkę. Zobaczysz, że za dwa miesiące jak wszystko będzie Ok i będziesz czuła się juz dobrze psychicznie, zaczniesz starania. I pamiętaj, że po deszczu zawsze wychodzi słonko. Trzymaj się ciepło.

gosiaf Dodane ponad rok temu,

Re: mieliśmy mieć bobika

Tak strasznie mi przykro…
Ja tez nigdy nie przypuszczalam ze w tym kaciku wyladuje…
Minely 3 tyg od zabiegu i powiem ci, ze czas goi rany. Ja juz mysle tylko jak tu wykombinowac, zeby malpa szybko przyszla, bo chce sie zabrac znowu do pracy.
Nie wiem, jak to jest u ciebie, mi pomoglo ‘wypisanie sie’ na forum, wyrzucenie z siebie wszystkich zalow jakie mialam do swiata. Nie obwiniaj siebie, bo dobrze wiesz, ze bardzo sie staralas i gdyby przyszlo co do czego zrobilabys dla tej dzidzi wiecej niz ktokolwiek inny na swiecie. Tak mialo byc, tak sie stalo. Teraz juz tylko patrz do przodu, bo tylko tam jest nadzieja!

Gosia

prawie-mama Dodane ponad rok temu,

Re: mieliśmy mieć bobika

Dzięki za słowa otuchy, z natury racjonalnie podchodzę do życia wiem że należy wypłakać wszystko i iść dalej, wierzyć że następnym razem się uda. Takie przekonanie jest we mnie, na razie gdzieś głęboko, ale masz racje z biegiem czasu i ono na pewno dojdzie do głosu!!!!!!!

prawie-mama Dodane ponad rok temu,

Re: mieliśmy mieć bobika

Dziękuję :-))))

aggulka Dodane ponad rok temu,

Re: mieliśmy mieć bobika

Biedactwo, tak mi przykro. Wiem co czujesz. Musisz teraz być bardzo silna. Musicie się nawzajem wspierać ze swoim partnerem. Ale pamiętaj, że po najstraszniejszej burzy zawsze w końcu świeci słońce. Ja miałam różne najczarniejsze myśli. Obwiniałam siebie, świat, Boga, kogo się dało… To nic nie pomogło. W pewnym momencie wymyśliłam sobie, że to kara za moją dotychczasową beztroskę, za to, że wszystko zawsze przychodziło mi w życiu z taką łatwością. Przestałam doceniać, ile tak naprawdę miałam szczęścia. Do głowy mi nie przyszło, że MNIE mogłoby się coś nie udać, że JA miałabym cierpieć z jakiegoś powodu. No i pod koniec kwietnia szybciutko spokorniałam. Teraz najgorsze mam już za sobą. Ta tragedia wiele mnie nauczyła o mnie samej.
Pogodziłam się z tym, że tak się stało. Na początku wariowałam – mnóstwo badań, kilka razy zmieniałam lekarza… To nic nie dało. Przyczyny oczywiście nie znalazłam a każdy odbiór wyników przyprawiał mnie o palpitacje. Każda z nas ma oczywiście swój sposób radzenia sobie z bólem, ja mogę tylko doradzić na podstawie własnych doświadczeń. Myślę jednak, że najlepiej się wyciszyć, odpocząć, nie szukać winnych, nawet jeśli są tacy, to to już nic nie zmieni. Ja wykorzystałam ten czas (3 miesiące) na zadbanie o siebie, przygotowanie się do kolejnej próby, załatwienie zaległych spraw. Tak, żebym nie mogła sobie już nic zarzucić – wszystkiego dopatrzyłam, dopilnowałam, pożegnałam się z moim maleństwem (możesz poszukać we wcześniejszych wątkach mojej odpowiedzi w temacie “sny”), jestem gotowa – tereaz wszystko w rękach Boga.
Najważniejsze to nie załamywać się i wierzyć, że wszystko dobrze się skończy. Musi być dobrze. Ściskam, Agata

okulanka Dodane ponad rok temu,

Re: mieliśmy mieć bobika

Bardzo mi przykro znam ten bol ja stracilam maluszka w 10 tygodniu tez bardzo dobrze sie czulam i nawet do glowy mi nie przyszlo ze to moze sie stac , lekarze odpowiedzieli podobnie jak u Ciebie : organizm odrzucil mozliwe wadliwy zarodek . W czerwcu tego roku powinien sie urodzic , nie ukrywam jest ciezko i tylko czas potrafi goi rany
Najlepiej to nie myslec za duzo , trzymaj sie , zobaczysz czas szybko plynie !
pozdrawiam
Aga

Agnieszka
[Zobacz stronę]

monka Dodane ponad rok temu,

Re: mieliśmy mieć bobika

Uczucia i reakcja jak najbardziej prawidłowa, też szukałam winnych, nienawidziłam dziueci, szczęśliwych mam, nie wierzyła, że to uczucie minie, zwłaszcza, gdy mi sie to przytrafiło drugi raz, świat się zawalił, pisałam płaczące posty, wykańczałam siebie i męża i pocieszę cię, to wszystko mija, nigdy nie zapomnisz, ale optymistycznie spojrzysz w przyszłość. Mi pomógł urlop, podczas którego przestałam myśleć o dziecku, a doceniłam to, że mam kochanego męża i posty dziewczyn, które są znowu szczęśliwe, a niedawno płakały. Trzymaj się, najgorsze masz już za sobą.

Monika

kiki25 Dodane ponad rok temu,

Re: mieliśmy mieć bobika

Witaj!
Ja także poroniłam w marcu tego roku-ciąża obumarła i wyobraż sobie że był to koniec 3 mies ciązy, byłam w szoku!!!! nie wiedziałam nawet o istnieniu tego forum cały miesiąc wyłam w domu z nikim się nie spotykałam i prawie nigdzie nie wychodziłam gdyby nie mąż to bym zwariowała! do tej pory nie mogę się z tym pogodzić, i tak jak Ty zadawałam sobie tysiące pytań dlaczego? teraz już jest dobrze bo czas załagodził ból a nadzieja że znowu się może udać( pierwszy cykl starń mamy teraz) napawa mnie optymistycznie do świata. Wiem od gina że kobieta, która poroniła raz ma takie same szanse podkreślam takie same na zdrową ciąże jak kobieta która nigdy jeszcze nie poroniła, więc może to Cię pocieszy choć troszeczkę, staraj się nie myśleć co by było gdyby myśl o tym że już niedługo znowu bedziecie się starać o fasolkę i tym razem napewno sie uda będzie dobrze!!!!!!!!!! zaglądaj tu często są tu kochane dziewczyny i razem będzie łatwiej borykać się z tym wszystkim Pozdrawiam Cię cieplutko

Kasiek
[Zobacz stronę]

z-kasia1 Dodane ponad rok temu,

Re: mieliśmy mieć bobika

Witaj,
Bardzo mi przykro, że także straciłaś swoje dziecko. Wiem co teraz czujesz….czas jednak leczy rany, ale Ty go jeszcze potrzebujesz…10 dni to mało…..może za jakiś miesiąc czy dwa…..będzie lepiej……czego życzę Ci z całego serca.

p.s. ja też się zastanawiałam: dlaczego ja?! też obwiniałam się…….itp……nie warto jednak tak się zadręczać – już dość wycierpiałaś.
Pozdrawiam,

Kasia

atarasa Dodane ponad rok temu,

Re: mieliśmy mieć bobika

Trzymaj się. Teraz to najgorszy okres. Nie będę Cię pocieszać, że to szybko minie. W każdej z nas jest to nadal. Dbaj o siebie. Spróbuj wypocząć i rób wszytsko aby jak najszybciej przejść do “starających się”. Jesteśmy z Tobą. Musisz wierzyć, że będzie dobrze! Tylko to pozwala każdej z nas normalnie egzystować.
Jestem z Tobą
Agnieszka

prawie-mama Dodane ponad rok temu,

Re: mieliśmy mieć bobika

wiesz co – pomyślałam dokładnie tak samo tzn. że nie wolno być za bardzo szczęśliwym bo na pewno z którejś strony przyjdzie cios. Z jednej strony trochę żałuje, że dopiero teraz odkryłam forum z drugiej strony 10 dni przez 24 godziny zastanawiałam się nad swoim życiem. Fajnie, że teraz można poczytać rady innych – to jest pomocne w sytuacji, gdy nie wiesz co dalej. Pozdrawiam serdecznie

iwonaj Dodane ponad rok temu,

Re: mieliśmy mieć bobika

Witaj,

Myślę, że każda z nas odczuwała tak samo jak Ty, że to forum raczej nie powinno się przydarzyć. Daj sobie jednak trochę czasu i postaraj się obudzić w sobie iskierkę nadziei, przecież chcesz się znowu starac o dziecko i napewno sie uda. Przecież świat nie jest taki zły, a Pan Bóg wie co robi. Wiem,że Ci ciężko i wiem co przeżywasz, bo też starciłam dziecko upragnione, wyczekane przez wszystkich i tak samo owbiniałam wszytkich a siebie w szczególności. Minęło już trochę czasu ale ja jest dołek to mysli wracają. Dzięki dziewczynom na forum, które nie dają się załamać wyszukałam kolejną iskierkę nadziei i mocno się jej trzymam. Trudno cokolwiek radzić, ale może powinniście z mężem gdzieś wyjechać i oderwać się od tego koszmaru.

Trzymaj się mocno, jestem z Tobą.

Iwona

ewa77kat Dodane ponad rok temu,

Re: mieliśmy mieć bobika

Cześć,

musisz być silna i wierzyć, że kolejnym razem Ci się uda. Ja dokładnie rok temu zaszła w ciążę (po jednym poronieniu), cieszyłam się z mężem jak oszalała. Gdy oznajmiliśmy tą wiadomość teściom dowiedzieliśmy się, że siostra męża też jest w ciąży, nasze terminy były bardzo blisko siebie. Z tą różnicą, że ona jest dużo młodsza ode mnie, miała już jedno nieplanowane dziecko, tej ciąży także nie planowała, z pieniędzmi u niej nie za wesoło, więc i ciąża była jak najbardziej nie na miejscu, gdy mi o tym mówiła, płakała. Dwie w ciąży, ja szczęśliwa jak nigdy w życiu, ona załamana tym co się stało. Pod koniec 3 miesiąca ja poroniłam, u niej ciąża rozwijała się prawidłowo. Ona urodziła dziecko, ja nie. Nawet nie wiesz, jak bardzo było mi ciężko przez całą jej ciąże, gdy urodziła aż do dzisiaj, gdy widzę to dziecko (wszak to rodzina, więc często się odwiedzamy wzajemnie, nie da się tego uniknąć) i myślę, że tak właśnie wyglądałoby moje dziecko. W ona nawet jakoś szczególnie się tym dzieckiem nie cieszy. I gdzie tu sprawiedliwość?????
Naprawdę było mi niesamowicie ciężko, czułam do niej nienawiść, dziecko traktowałam jak powietrze (dla mnie go nie było), nikomu nie życzę takiej sytuacji w życiu.
To chciałam Ci powiedzieć tak na pocieszenie, że niektórym w życiu przytrafia się nie tylko to nieszczęście, ale jeszcze i do tego sytuacje poboczne dodatkowo całość sprawy komplikujące.
Życzę powodzenia, zobaczysz nam też kiedyś się uda !!!

zuzkan Dodane ponad rok temu,

Re: mieliśmy mieć bobika

wiem dokladnie co czujesz, pewnie zadna z nas nie przypuszczala ze znajdzie sie w tym kaciku. I w sumie to dobrze bo nie ma sie co martwic na zapas. Ja tez tak jak Ty czulam sie fantastycznie i potem nagle szok… martwa ciaza. Ciezko sie z tego pozbierac ale napewno nie powinnas sie za to obwiniac i tak juz masz duzo smutku zwiazanego z utrata malenstwa…. czasmi tak sie dzieje i czesto nie wiadomo dlaczego.. nie zameczaj sie wiec myslami co by bylo gdyby, mysl o przyszlosci, mysl o tym jak sie przygotowac na przyjecie koljenego malenstwa. Czasem takie marzenia pomagaja usmiechnac sie nawet gdy nam smutno.

trzymaj sie cieplutko

Zuza

aggulka Dodane ponad rok temu,

Re: mieliśmy mieć bobika

Moze nie tyle nie wolno być zbyt szczęśliwym (bo to by było strasznie smutne…), co takim totalnie beztroskim. Coś jak w “Dziadach”: “kto nie zaznał goryczy ni razu…” Ale nie wolno tracić nadziei. Mnie też bardzo pomogło to forum. Dziewczyny są niezawodne . Trzymaj się, pozdrawiam serdecznie, Agata

Znasz odpowiedź na pytanie: mieliśmy mieć bobika

Dodaj komentarz

Mam z dzieckiem taki problem
moja pięcioletnia córka moczy się
Moja pięcioletnia córka nie potrafi utrzymać moczu, popuszcza w dzień i kilakrotnie siusia w nocy mimo załatwienia się przed snem. Po wyjściu z pampersów miała okres gdy nie siusiała w
Czytaj dalej
Dla starających się
Moje osobiste kciuki dla 14stek :))))
Dziewczyny - jeszcze dzisiaj wpiszę Was do "zielonej strefy" w rankingu. I jutro od rana czekam na pozytywne kreski. To panowanie nad rankingiem sprawia mi wielką frajdę. Mąż się śmieje
Czytaj dalej