Mieszkanie – nowe czy z rynku wtórnego? Dylemat…

Przymierzamy się w tym roku do zmiany mieszkania na większe i… dylemat…
Przy takich preferencjach jakie mamy, tzn. blok nie starszy niż naście lat, z cegły, w niewielkiej odległości od śródmieścia (a nie na nowych osiedlach, na zadupiu), piętro max III (ale nie parter) ciężko znaleźć coś w okazyjnej cenie… Cena metra mieszkania używanego jest zbliżona albo nawet wyższa (!!!), niż cena metra mieszkania nowego tylko “surowego” (i to w fajnej lokalizacji, nowe bloki na starych osiedlach czyli blisko centrum). Prawda jest taka, że ciężko będzie znaleźć coś na rynku wtórnym wykończonego tak, by nam odpowiadało… I tak większy lub mniejszy remont się kłania, a z nim koszty… Może jednak zaryzykować kupno nowego? Zaczynam się wahać czy cenowo nie wyjdzie to niewiele więcej niż remont używanego…
Co do pieniędzy, to mamy nasze 2-pokojowe mieszkanko na sprzedaż i nie mamy oszczędności na cel mieszkaniowy… Kłania się kredyt…

Jakie macie doświadczenia?

Michałek 14.08.2003

11 odpowiedzi na pytanie: Mieszkanie – nowe czy z rynku wtórnego? Dylemat…

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Mieszkanie – nowe czy z rynku wtórnego? Dylemat…

To mieszkanie, które mamy, kupiliśmy po bardzo okazyjnej cenie, ale rozebraliśmy je do gołych cegieł i robiliśmy po swojemu… 😀

Michałek 14.08.2003

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: Mieszkanie – nowe czy z rynku wtórnego? Dylemat…

Tylko nowe… Poprzednie mieszkanie było z rynku wtórnego. Mieszkaliśmy tak chyba 9 lat. Do końca nie było takie jak chcieliśmy, bo remont kosztowałby nas więcej niż urządzenie nowego.
A co do kredytu odradzam Kredyt Bank – mają jeden z droższych kredytów złotówkowych.

Wioletta i Tomek 2 l. i 3/12

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Mieszkanie – nowe czy z rynku wtórnego? Dylemat…

Nowe. Przeprowadzilismy podobna kalukacje gdy szukalismy mieszkania i stwierdzilam, ze nam sie nie za bardzo oplaca kupowac uzywane. Do tego ja mialam jakies opory zeby mieszkac “po kimś”.
Jak wiesz mieszkamy na “zadupiu” i jestem zadowolona. Przywyklam szybko – po niemal 30 latach mieszkania w ścislym centrum Wkalkulowalismy w koszty samochod dla mnie i jest bardzo ok. Gdybym te kilka lat temu znalazła mieszkania o rozkladzie, ktory by mi odpowiadal, ale blizej centrum to tez bym sie zdecydowala na nowe – ale zaleznie od sasiedztwa – czasami stawiaja u nas te nowe bloki w takim sasiedztwie, ze az strach tam isc za dnia Plusem nowych osiedli jest to, ze wszystko doslownie jest nowe (lacznie z ulicami, a to wazne w naszym dziurawym Bialymstoku) i zazwyczaj mieszka tam bardzo duzo mlodych ludzi.
Czynsze w nowych mieszkaniach sa zazwyczaj nizsze (jesli mowimy o blokach wspolnotowych) niz w mieszkaniach uzywanych (=starszych).
Udanych poszukiwan

Ula – mama Emilki (2 i 4/12)

qulka Dodane ponad rok temu,

Re: Mieszkanie – nowe czy z rynku wtórnego? Dylemat…

ja kupiłam uzywane mieszkanie, strasznie zapuszczone, po bardzo okazyjnej cenie, a było to lat temu 8 poprzestawialam sciany, połozylam nowe podłogi, wymienilam okna i to byla słuszna decyzja…. przynajmniej dla mnie.

Pozdrawiam A&M

[04.03.05]

lettka Dodane ponad rok temu,

Re: Mieszkanie – nowe czy z rynku wtórnego? Dylemat…

My kupiliśmy nowe, ponieważ jestem bardzo wybredna i lubię jak wszystko jest w moim guście. Poza tym w przyszłości łatwiej będzie sprzedać mieszkanie nowsze niż starsze. Myślę, że na to samo Ci wyjdzie czy kupisz nowe i sama urządzisz, czy zapłacisz więcej za metr za już wykończone. Urządzanie mieszkania to wielka przyjemność.

baby-gaga.com/p/dev141pr___.png[/img]

Kacperek 6 czerwca 2004 + majowy Karolek 22.05.2006

olesia Dodane ponad rok temu,

Re: Mieszkanie – nowe czy z rynku wtórnego? Dylemat…

My mieszkanie kupilismy używane, ale mielismy farta. Właściciele musieli się do większego przenieść, bo babcia wymagała stałej opieki, a mieli 2 pokoje. Super okolica, niedaleko centrum, blisko SKM i autobus. Mieszkanie ma fajny rozkład no i było dośc nowe – 8 – letni budynek. Jedyna naszą pracą było pomalowanie ścian. Zmieniłabym jeszcze kafelki w łazience, ale na razie nie ma kasy.
Dużym plusem jest w używanych cena – jeśli oczywiście nie jest na maxa zapuszczone i nie trzeba wydać sporo. My spłacimy kredyt juz za 4 lata.
Docelowo myślimy o domku, a gdybyśmy mieli kredyt na 30 lat to raczej nie dorobilibysmy się go.
Radzę ci dobrze i intensywnie szukać – internet, gazety, nawet agencje. Nam zajęło to pół roku b. intensywnego szukania.
pozdrawiam
ola

mamaala Dodane ponad rok temu,

Re: Mieszkanie – nowe czy z rynku wtórnego? Dylemat…

po przemyśleniu i przeliczeniu 4 lata temu zdecydowalismy sie kupic mieszkanie na rynku wtórnym, ponieważ: zależało nam na mieszkaniu w tej samej okolicy, w której juz mieszkalismy, a najlepiej w tej samej spółdzielni, mieszkania nowe były znacznie droższe i za te same pieniądze mielibysmy znacznie mniejszy metraż, mój mąż woli wydawać pieniądze na rzeczy, które może “pomacać” a nie na dziury w ziemii ;)), nie chcielismy mieszkac na budowie tylko w miejscu gdzie zieleń juz duża i chodniki uklepane :), decyzji nie załujemy, choc mieszkanie musielismy wyczyścić do gołego betonu (łącznie z wywaleniem starych okien i drzwi wejściowych), zrobiliśmy wszsytko od nowa i jest nam tu super
każda decyzja ma swoje plusy i minusy, najważniejsze to ustalic własne priorytety i szukać 🙂

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Mieszkanie – nowe czy z rynku wtórnego? Dylemat…

Dzięki dziewczyny, ale piszcie dalej… 🙂

Michałek 14.08.2003

elik Dodane ponad rok temu,

Re: Mieszkanie – nowe czy z rynku wtórnego? Dylemat…

pierwsze wlasne mieszkanie jak kupowalismy to szukalismy na rynku wtornym. Szukalismy takiego, ktore bedzie w przyzwoitej lokalizacji i w takim stanie, zeby sie praktycznie dalo do niego wejsc i mieszkac po lekkim odswiezeniu. MIal byc nie parer i max 3 pietro 😉 Oczywiscie nie znalezlismy i poszlismy na maly kompromis, czyli: lekki remont + wymiana okien i pietro cokolwiek wyzsze (ale nie ostatnie). Lekki remont i tak wyniosl nas prawie dwa razy wiecej niz planowalismy, ale nie bylo tak zle, bo podstawowym zalozeniem bylo, zeby nie trzeba bylo robic kuchni i lazienki. Ale wtedy szukalismy mieszkania na max 5 lat. Juz po roku mieszkania polowa rzeczy zaczela mnie wkurzac, wiec i tak skonczylo sie na remontowaniu tego i owego. W koncu i tak zrobilismy lazienke i planowalismy kuchnie. Kuchnia sie nie doczekala bo sie wyprowadzilismy.
Teraz jak juz wrocimy po zagramanicznych wojazach bedziemy celowac albo w nowe i wykanczac po swojemu, albo rynek wtorny, do totalnego remontu ale po naprawde atrakcyjnej cenie. Jak znam zycie to skonczy sie na nowym, bo wszyscy (wiekszosc?) co sprzedaja mieszkania uzywane uwazaja ze mieszkanie jest super wykonczone i wymaga tylko zachwytow i ewentualnie lekkich poprawek 😉

Elik i Antek 2 latek

(*) (*)

olesia1 Dodane ponad rok temu,

Re: Mieszkanie – nowe czy z rynku wtórnego? Dylemat…

My też kupujemy na wtórnym -po okazyjnej cenie, do remontu. Planujemy robić wszystko- okna, podłogi, łącznie z przestawianiem ścian
I przy aktualnych cenach nowych mieszkań to nasze razem z kapitalnym remontem wyniesie nas mniej niż zakup nowego :-))) Dodatkowo odpowiada nam okolica a póki co w tym rejonie nowe bloki się nie budują więc musieliśmy kupić w starszym ale nie ma tego złego- bloczek jest 2 piętrowy,3 klatkowy, zadbany i ma niższy czynsz niż mieszkania w Centrum :-)))

Ola & Ala

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: Mieszkanie – nowe czy z rynku wtórnego? Dylemat…

Ja zdecydowałam się na zakup mieszkania z rynku wtórnego. Po pierwsze – odpowiadała mi lokalizacja i dzielnica, po drugie była atrakcyjna cena, po trzecie – w Opolu nowe mieszkania mają kosmiczne ceny i buduje się ich bardzo mało.
Przed wprowadzką muszę zrobić remont ( podłogi, łazienka, ściany odnowić, parapety) ale w sumie i tak bardziej mi się to opłca. Tymbardziej,że planuję za około 5 lat kupić coś większego albo mały domek.

Aga i Ania 3 latka

Znasz odpowiedź na pytanie: Mieszkanie – nowe czy z rynku wtórnego? Dylemat…

Dodaj komentarz

Wiek przedszkolny
Jak obchodzić urodziny
1. dzien zaczac i zakonczyc prasowaniem - efekt dwutygodniowego zaniedbania 2. wyspac sie dzieki uprzejmosci mlodszego dziecka (nieswiadomej) i meza (swiadomej) 3. pojsc na spacer z tata (i mlodszym dzieckiem, bo starsze
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
egzamin na certyfikat księgowego
Dziewczyny, może któraś z Was zdawała ten egzamin i może mi coś więcej o nim powiedzieć? Gosia, Zuzia 2 lata i Marta 8.05.05
Czytaj dalej