mirena

Jak to w końcu jest? W necie, u nas na forum – same pozytywne opinie. A moja ginka mi zdecydowanie odradza. Mówi, że to dla starszych pań. Że jest ryzyko zakrzepicy, zanika okres, nie ma pewności czy hormon rzeczywiście uwalnia się równomiernie a nie skokowo, że nie powinnam jej zakładać karmiąc. Żebym sobie założyła teraz zwykłą a mirenę jak będę koło 40-stki.
Mnie to nie do końca przekonuje, przecież w cerazette też są hormony a można brać karmiąc piersią.

A co Wasi lekarze mówią? Czy któryś też jest anty?

25 odpowiedzi na pytanie: mirena

  1. Zamieszczone przez Reno
    Jak to w końcu jest? W necie, u nas na forum – same pozytywne opinie. A moja ginka mi zdecydowanie odradza. Mówi, że to dla starszych pań. Że jest ryzyko zakrzepicy, zanika okres, nie ma pewności czy hormon rzeczywiście uwalnia się równomiernie a nie skokowo, że nie powinnam jej zakładać karmiąc. Żebym sobie założyła teraz zwykłą a mirenę jak będę koło 40-stki.
    Mnie to nie do końca przekonuje, przecież w cerazette też są hormony a można brać karmiąc piersią.

    A co Wasi lekarze mówią? Czy któryś też jest anty?

    Mój lekarz prowadzący ciążę oraz jego następca 🙂 zgodnie są ZA Mireną. I oboje chcieli mi ja załozyć… Niestety jak to gini mówią fachowo “nie rodziłam dołem”, więc w moim przypadku założenie byłoby ekstremalnie trudne (ścisła szyjka). Pierwszy nawet dawał mi jakiś miejscowy żel na jej poszerzenie, miałam ją już kupioną. Niestety szyjka nie polużniła się, lekarz nie odważył się robić tego “na siłę”. Proponował zabieg w narkozie, domyślam się, że coś jak łyżeczkowanie. Podziękowałam uprzejmie 🙂 Na szczęście okazał się z klasą i odkupił ode mnie tę zakupioną już wkładkę.
    Drugi też podjął próbę, lecz zwątpił z powodu tej szyjki.
    Żaden nie odradzał z żadnych innych powodów, wręcz na początku w ogóle rozmowy o Mirenie twierdzili, że jest to najdoskonalszy aktualnie produkt anty na rynku.’
    Gdybym mogła mieć to bym miała….

    • Zamieszczone przez polahola
      U 12% pacjentek obserwowano torbiele jajników
      Możliwe są także następujące działania niepożądane:
      [LIST]
      [*]często: obrzęki obwodowe lub brzuszne, zwiększenie masy ciała, nastroje depresyjne, nerwowość, zmiany nastroju, bóle głowy, bóle brzucha, bóle w podbrzuszu, nudności, trądzik, bóle pleców, bolesne miesiączkowanie, nadmierne wydzielanie śluzu z pochwy, zapalenie szyjki macicy, napięcie w piersiach, ból piersi, wypadnięcie systemu;
      [*]niezbyt często: infekcje dróg rodnych, świąd;
      [*]rzadko: zmniejszenie popędu płciowego, migrena, wzdęcia,

      no cóż….ja załapałam się na to wszystko….wspominam jako traumę i nie jestem odosobniona, 2 moje kumpele skończyły podobnie. Wyciagnełam po 4 miesiacach.
      Miałam tez uszkodzoną sciane macicy…

      • Tylko, że większość tych skutków ubocznych jest wypisana przy wszystkich pigułkach. Więc jaka różnica czy przyjmowane doustnie czy miejscowo? Jeśli biorę cerazette to chyba na to samo wychodzi?

        Ciapa, ta uszkodzona ściana macicy mnie przeraziła. Tylko to pewnie też może się zdarzyć przy innej spirali, moja ginka poleca Cooper T.

        • Zamieszczone przez Reno

          Ciapa, ta uszkodzona ściana macicy mnie przeraziła. Tylko to pewnie też może się zdarzyć przy innej spirali, moja ginka poleca Cooper T.

          Wiesz..tak jak patrze z perspektywy czasu i swojej wiedzy to pewnie wcale nie powwinnam mieć jej zakładanej 1) nie rodziłam naturalnie tylko przez cc – złaożenie mireny wiązało się z “rozluźnianiem” szyjki – ból straszny.
          Po drugie mam tyłozgiecie macicy..teraz wiem, że może to byc przeciwskazaniem do założenia.

          wkurzały mnie tez na maksa te sznurki wystajace z szyjki, które trzeba sprawdzac co miesiąc, czy są. Moje pojawiały się i znikały..w koncu znikneły na dobre i zeby mi wyciagnac ta cholerną mirenę znowu musiałam mieć otwierana szyjkę.
          Dla mnie to byłostraszne.

          No ale może jestem wyjatkiem, wiem, że dziewczyny tu na forum sobie chwalą.
          Dochodzi jeszcze czynnik psychiczny, ja juz teraz wiem, że z żadnym plasytkiem w brzuchu komfortowo sie nie czuję 🙁

          • jestem na mirenie od sierpnia i bardzo sobie chwale
            zalozona bezbolesnie, choc do przyjemnosci sama instalacja nie nalezala
            dwa razy rodzilam sn i mialam mirene zakladana w jakies 8 m-cy po porodzie, wiec moze ma to jakies znaczenie
            miesiaczki ma regularne, choc nie tak intensywne jak wczesniej
            nie nasilily mi sie stany zapalne
            znosze bardzo dobre, choc moja ginekolog ostrzegla mnei lojalnie, ze nie kazdemu pasuje i raczej odradza uzywanie tamponow (skoro raczej, wiec uzywam, bo tak mi wygodniej), bo istnieje ryzyko przypadkowego usuniecia systemu
            z nieprzyjemnych odczuc, po zalozeniu przez prawie miesiac plamilam

            tak na moja glowe, chyba uwalniany miejscowo hormon po prostu nie trafia do krwioobiegu w takich samych dawkach jak podany doustnie

            • Zamieszczone przez Reno
              Tylko, że większość tych skutków ubocznych jest wypisana przy wszystkich pigułkach. Więc jaka różnica czy przyjmowane doustnie czy miejscowo? Jeśli biorę cerazette to chyba na to samo wychodzi?

              Ciapa, ta uszkodzona ściana macicy mnie przeraziła. Tylko to pewnie też może się zdarzyć przy innej spirali, moja ginka poleca Cooper T.

              ja mialam cooper T wyjelam po 10 miesiacach jakos, po 4 miechach od zalozenia zaczelo sie plamienie, zapalenie macicy, i wogole straszne bole podbrzusza.

              • ja mam i sobie chwale.
                nie rodzilam dolem – mialam zakladana w szpitalu w znieczuleniu – bezbolesnie calkowicie – jakby mi nie pokazali na usg to bym pomyslala ze wyrzucili do kosza 😉

                mialam miesiaczki krwotoczne trwajace po 10-14 dni jak zuzywalam 2×16 podpasek + drugie tyle tamponow botylko taki zestaw dzialal.. – pigulki wszelkiej masci organizm odrzucil – wszystkie skutki uboczne wypisane przez pole zaliczylam, mirena wlasciwie byla ostatnia deska ratunku – przy mirenie mam plamienia co jakies 6 tyg trwajace 3-4 dni – przelatam je na wkladkach

                mam tylozgecie – na szczescie nic nie teges.

                nie sprawdzam sznurkow..

                • Zamieszczone przez szpilki
                  ja mam i sobie chwale.

                  mialam miesiaczki krwotoczne trwajace po 10-14 dni jak zuzywalam 2×16 podpasek + drugie tyle tamponow botylko taki zestaw dzialal.. – pigulki wszelkiej masci organizm odrzucil
                  mam tylozgecie – na szczescie nic nie teges.

                  u mnie to samo – krwotoczne @ które doprowadzają do anemii, ostatnio zaliczyłam kilka wizyt u różnych ginów, każdy z nich czy to prywatny czy państwowy zaleciał mi mirenę ( wcale o nią nie pytałam). Widzieli na usg,że mam tyłozgięcie a i tak mi ją polecali mówiąc, ze to lek na wszystko co mi dolega + antykoncepcja.
                  Nie powiem, w przyszłości bardzo intensywnie rozważę jej zainstalowanie.

                  • Zamieszczone przez Reno
                    Jak to w końcu jest? W necie, u nas na forum – same pozytywne opinie. A moja ginka mi zdecydowanie odradza. Mówi, że to dla starszych pań. Że jest ryzyko zakrzepicy, zanika okres, nie ma pewności czy hormon rzeczywiście uwalnia się równomiernie a nie skokowo, że nie powinnam jej zakładać karmiąc. Żebym sobie założyła teraz zwykłą a mirenę jak będę koło 40-stki.
                    Mnie to nie do końca przekonuje, przecież w cerazette też są hormony a można brać karmiąc piersią.

                    A co Wasi lekarze mówią? Czy któryś też jest anty?

                    Ja mirene mam juz 1,5 roku. Na poczatku wystapilo lekkie pogorszenie cery (wygladalam jak obsypana tradzikiem 13 latka ;)) ale po kilku tygodniach wszystko wrocilo do normy. Nie uskarzam sie na stany zapalne ani na zadne bole. Okres praktycznie zaniknal po ok. roku od zalozenia. Aha ja mialam cesarke ale zalozenie nie bylo jakos szczegolnie nieprzyjemne. Jak dla mnie do tej pory same plusy!

                    • No i właśnie – generalnie wszyscy z mireny są zadowoleni a moja lekarka mówi, żeby nie…
                      Nie wiem czy się uprzeć czy jednak tego coopera T wziąć? Więcej widzę narzekań na Coopera niż na Mirenę.

                      • Zamieszczone przez Reno
                        No i właśnie – generalnie wszyscy z mireny są zadowoleni a moja lekarka mówi, żeby nie…
                        Nie wiem czy się uprzeć czy jednak tego coopera T wziąć? Więcej widzę narzekań na Coopera niż na Mirenę.

                        Ja bym zmieniała gina, bo może ona nie czuje się dobra w jej zakładaniu i dlatego odradza, a może ma dodatkowe profity z tego coopera T…. tak sobie gdybam.:)

                        Mirenę miałam założoną w ok. 6 miesięcy po porodzie po CC (nigdy nie rodziłam dołem) i w dodatku nie w czasie @ tak jak powinno sie zakładać, tylko ot tak między. Chyba byłoby mi głupio w czasie @, a NIE powinno – wiem.

                        Nie miałam żadnego znieczulenia, nic w czasie zakładania.

                        NIE POCZUŁAM nawet zakładania i dopiero na usg widziałam że jest.
                        Sama wizyta CAŁA trwała 10 minut, ale wcześniej umówiłam się na zakładanie więc gin wiedział co ma robić.

                        Żadnych skutków ubocznych oprócz dużo mniejszego okresu. Teraz mam plamienia i ja bym to raczej nazwała ogromnym plusem, bo kiedyś miałam dość obfity, a teraz z mini tamponem latam, albo częściej z wkładką.

                        Nie mam tyłozgięcia macicy, więc nie wykluczam że to ma znaczenie.

                        Sznureczki mam króciutko przycięte, że nie mam możliwości sprawdzania, więc nie robię tego.

                        Co prawda nie wiem jak to będzie z wyjmowaniem, czy coś poczuję i dopiero wtedy zmienię zdanie, ale dla mnie jest to antykoncepcja do końca życia pod warunkiem, że będzie mnie na nią stać, bo niestety droga.

                        A jeszcze, latam z Mirenką (mówię do niej tak czule, bo bardzo lubimy się:p) już ponad 2 lata.

                        Obowiązkowa wizyta z usg raz do roku u gina (he he wcześniej chodziłam przyznaję że rzadziej:mad:), a zaraz po założeniu jedna po 3 m-cach, żeby sprawdzić Mirenka czy się nie przemieściła.

                        Dla mnie co najmniej połowa sukcesu przy wkładce to dobry specjalista (gin) który to zrobi.:cool:

                        • Zamieszczone przez viccy
                          Ja bym zmieniała gina, bo może ona nie czuje się dobra w jej zakładaniu i dlatego odradza, a może ma dodatkowe profity z tego coopera T…. tak sobie gdybam.:)

                          Właśnie moja ginka wcale nie zakłada, żadnych spiral (ze względów światopoglądowych), na założenie skieruje mnie do kogoś innego. Mamy dobry kontakt prywatnie i ona sama mówi, że szczególnie dlatego mi odradza bo jej zależy. Mam duży dylemat…

                          Jeśli nikt nie zna innego lekarza, który odradza mirenę, chyba jednak się zdecyduję.

                          A jest ktoś zadowolony z Cooper T?

                          • moja dala mi najpierw taka pigulke ktora ma tyle samo co mirena uwalnia w ciagu doby hormonu zle sie na niej czulam i nie skorzystalysmy 😉
                            mowila ze to jesdnak nie jest takie cudo wla wszystkich

                            chyba teodor76 musiala wyjac po miesiacu czy 2 tak fatalnie sie czula
                            czyli nie dla wszystkich

                            • Ja mam od lipca. Co do samopoczucia – u mnie rewelka – tak jak i z resztą po pigułkach, które nota bene rówież nie przez wszystkich są dobrze tolerowane.
                              Dyskomfort przy zakładaniu był – jednak nie taki abym sie drugi raz tego samego miała nie podjać.
                              Plamienia ustały po trzecim cyklu – i od ładnych paru miesiecy mam spokój.
                              Sznurki sprawdzałam przez dwa miesiące – teraz jakos o nich nie pamiętam – sprawdzam je tylko na usg. I nic mi nie wystaje “poza” widać jakoś sie “zawinęły” 😉
                              Ja jestem bardzo zadowolona, ale wiem o tym, ze na kazdy temat znajdzie sie stu doradców “na tak” i stu doradzców “na nie”.

                              • Mirene mam od 1,5 roku, bardzo sobie ja chwale…. nie mialam innego wyjscia, poniewaz antykoncepja doustna jest w moim przypadku niewskazana ze wzgledu na przebyta zakrzepice….miesiaczki praktycznie zniknely – super sprawa, nie mam zadnych stanow zapalnych, wiem bo 2 razy w roku robie sobie cytologie – I gr…. moj maz czul ja na samym poczatku, ale jakos sie to poukladalo i jest git.
                                Na pewno pol sukcesu to dobry gin, ktory potrafi ja zalozyc.

                                • Zamieszczone przez polahola
                                  no wlasnie, opinie co do samopoczucia etc. sa jednak podzielone

                                  Polu, ja tylko zastanawiam się dlaczego mirena ma być gorsza od cerazette, które teraz biorę. Lekarka przyznaje, że ilość hormonów jest podobna.

                                  • Zamieszczone przez bluesky
                                    Mirene mam od 1,5 roku, bardzo sobie ja chwale…. nie mialam innego wyjscia, poniewaz antykoncepja doustna jest w moim przypadku niewskazana ze wzgledu na przebyta zakrzepice….miesiaczki praktycznie zniknely – super sprawa, nie mam zadnych stanow zapalnych, wiem bo 2 razy w roku robie sobie cytologie – I gr…. moj maz czul ja na samym poczatku, ale jakos sie to poukladalo i jest git.
                                    Na pewno pol sukcesu to dobry gin, ktory potrafi ja zalozyc.

                                    Popatrz, a mnie właśnie zakrzepicą lekarka strasz, chociaż nie mam żadnych stwierdzonych skłonności.

                                    • Zamieszczone przez An_ki

                                      Ja jestem bardzo zadowolona, ale wiem o tym, ze na kazdy temat znajdzie sie stu doradców “na tak” i stu doradzców “na nie”.

                                      An_ki, jednak są prawie sami doradcy na “tak”, właśnie dlatego założyłam ten wątek, żeby poznać opinie Waszych lekarzy. Przecież wszyscy się nie mylą.

                                      Dzięki wielkie, dziewczyny, za opinie.

                                      • Właśnie moja ginka wcale nie zakłada, żadnych spiral (ze względów światopoglądowych

                                        I wszystko jasne!:)

                                        • mialam założoną od wrzesnia do czerwca…wszystko było super od wrzesnai do lutego…super sie czulam fizycznie – nie mialam skutków ubocznych
                                          mąż nie czuł 😉
                                          aha rodziłam 2 razy naturalnie
                                          mirena zakłądana podczas okresu

                                          nagle od marca – d u p a olbrzymia – moj org sie zbuntował….
                                          bolał mnie okropnie brzuch
                                          irlandzcy lekarze nie brali na poczatku w ogole pod uwage mirney
                                          badali mi nerki – wyrotek itp
                                          brałam antybiotyki

                                          az wreszcie trafiłam do poslkiej ginki tutaj i powiedziala ze mam olbrzymi stan zapalny w drogach rodnych
                                          ze moj org ewidentnie chce urodzic mirnene – bo takie mialam bole – jakbym rodziła – jakby mi rozrywało pochwe…sorki za opis
                                          dostałam dawke antybiotyków – dużą – długą – bo nie wiadomo – czy to od mirney czy to było wtórne,,,i nie zwiazane z mireną
                                          pomogło na 3 dni
                                          potem od nowa – bole – skurcze – bol pochwy –
                                          decyjza o sciagnieciu – ktore w ogole nie bolało – nawet tego nie czułam – normalnie z marszu u polskiej ginki 😉 😉
                                          po sciagnieciu nawet nie mialam plamienia – czułam sie od razu rewelacyjnie – brzuch przestał bolec

                                          wiem teraz ze to nie dla mnie – mam tyłozgiecie macicy i lekarka powiedziala ze czesto sie tak zdarza

                                          no wiec czekam na powrot z wakacji w lipcu i spróbuje założyć implant podskórny – super sprawa – wiem ze w polsce niby nie dostepna – ale w prywatnych klinikach mozna załozyc – koszt podobny jak mirena – tez jeden hormon – tez dla matek karmiacych 😉 ale to po wakacjach – bo nie chce sobie przez ewentualne poczatkowe skutki uboczne i przyzwyczajanie sie do hormonu – psuc wakacji…wiec poki co tabletki…

                                          jesli tylko masz dobra cytologie – polecam mirene
                                          nigdy sie nie dowiesz dopoki nie sporbujesz…dla kazdego cos innego jest oki 😉

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: mirena

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general