Mnie tez dopadło

No i ładnie doigrałam się,byłam u doktorka bo całej nocy już drugiej zresztą nie spałam z powodu twardego brzuszka i skurczy i biorę fenoterol, dobrze że z szyjką wszystko w porządeczku bo załamałabym sie na dobre….. Ale już wszystko ok i brzusio mięciutki 🙂
Kaśka i 27 tyg Nadia

34 odpowiedzi na pytanie: Mnie tez dopadło

  1. Re: Mnie tez dopadło

    O jeju… ale mnie przestraszylas…. wlasnie przedwczoraj mialam i w nocy i w dzien twardy brzusio, nie spalam z tego powodu 🙁 Ale jutro czy pojutrze ide do gina, i mam nadzieje ze bedzie dobrze…. Chociaz mam takie same obawy co ty 🙁

    Helenka – przyszla mamuska

    • Re: Mnie tez dopadło

      Nie lekceważ tego, podobno często sie to zdarza w 3 trym,trzeba to kontrolować bo może się z tego rozwinąc poważna akcja skurczowa, a po fenoterolu odżylam, troszke mi się ręce trzesą ale samopoczucie brzuszka lepsze.
      Mnie skurcz lapał nawet jak przekręcalam się z boku nabok,co prawda nie zawsze ale tak nie powinno być, więc wizyta była wskazana, mialam robione 1 raz ktg,doktorek mnie zbadal, i wszysstko gra
      Kaśka i 27 tyg Nadia

      • Re: Mnie tez dopadło

        Nie, nie, nie mam zamiaru lekcewazyc, bo wlasnie wybieram sie do gina jutro badz pojutrze. Chociaz wiesz, ja skurczu nie mialam, samo twardniecie. Ale oczywiscie o tym mu powiem.
        A nie dostalas isoptinu do fenoterolu na to trzesienie sie rak? znaczy sie raczej na serce?

        Helenka – przyszla mamuska

        • Re: Mnie tez dopadło

          To twardnienie jest własnie skurczem, inaczej się tego nie odczuwa…
          A inne skurcze to te jak miesiączka, ale to sa naprawdę inne i mi przy nich brzuch nie twardnieje. Obecnie mam te dwa typy skurczów naprzemiennie, nigdy nie razem (choć ktoś oczywiście może mieć razem…).
          Skurcze twardniejące utrzymujące się tak jak u Was, szczególnie w nocy i uniemożliwiające sen – zaniepokoiły mojego lekarza i miałąm je znacznie dłuższe, a te drugie, które on nazwał przepowiadającymi, mam ok. 4 -5 razy dziennie, pojawily się znacznie później, fenoterol mi na nie pomaga i sa znacznie krótsze, poza tym wcale nie sa przeszkadzające ani bardzo bolesne (póki co, ale to się nie zmienia od już chyba 3 tygodni).

          Moge pocieszyć, ze fenoterol nawet bez isoptinu powinien się uspokoić po kilku dniach…

          Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

          • Re: Mnie tez dopadło

            Do fenoterolu dostałam na deserek 🙂 isoptin 40 mg ale i tak troszkę mi się te ręce trzęsą,nie jest to dokuczliwe ale…lepiej dmuchać na zimne
            Kaśka i 27 tyg Nadia

            • Re: Mnie tez dopadło

              A powiedział Ci jak długo będziesz musiała go braĆ? Bo mnie dziś “pocieszył” że conajmniej do 32 tyg….A te nocne pobudki są takie męczące…

              KIKA210 + dziewuszka
              10 czerwiec 2003

              • Re: Mnie tez dopadło

                Mi też powiedział że co najmniej do 34 tyg,no trudno,będziemy się męczyć i koniec
                Kaśka i 27 tyg Nadia

                • Re: Mnie tez dopadło

                  Odstawienie fenoterolu może spowodować nawrót powstrzymywanych skurczów i po prostu szybszy poród… To jest sprawa indywidualna, ale chyba lekarz nie przewidzi z góry, jak zachowa się macica i szyjka po odstawieniu.. dlatego bierze się go raczej do 36 tygodnia, ja juz mam 37. tydzień i jeszcze biorę, choc pewnie jutro kaze mi odstawić… A to jeszcze dokładnie 4 tygodnie do terminu porodu, więc żałuję, ze muszę odstawić…
                  I dłuższe branie podobno zmniejsza skutki uboczne, słyszałam tak od dziewczyn i od położnej – ja skutki te miałam niewielkie, więc trudno mi powiedzieć.. ale teraz juz ich nie odczuwam, to fakt.

                  Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

                  • Re: Mnie tez dopadło

                    A że tak zapytam – co z sexem? Bo mój gin mimo tych dolegliwości powiedział że jak nie będzie dyskomfortu (jakiś bóli czy sztywnień brzucha po) to możemy to robić… No i robimy i jest ok, ale na co dzień brzuszek pobolewa raz mniej raz wiecej i chodzenie ograniczam…

                    KIKA210 + dziewuszka
                    10 czerwiec 2003

                    • Re: Mnie tez dopadło

                      Pola, to po porstu mój tak powiedział… ja wole nie nazywac tych skurczy, bo wlasnie nie mozna sie polapac, dlatego zazwyczaj okreslam, czy chodzi mi o twrdniejące takie, czy miesiączkowe – tak własnie powiedziałam chyba – no czyli ból a la miesiączka…
                      Te twarde pojawily mi sie daaaawno i niepokoiły lekarza i skracały szyjke, byly niewygodne ale bezbolesne i nie czulam, ze to jest jakies kurczenie sie.. ale twardy brzuch wiele razy na dzien i na dosc dlugo.
                      A te “miesiaczkowe” to jak mól na okres, są u mnie tylko w dole brzuszka, okolice jajników powedziałabym, może też okolice szyjki? Nie wiem, czy skracają ją, bo od ich początku nie miałam badania wewnętrznego.
                      Pola, Ty sie nie przejmuj! Aha, od razu mam pytanie, bo kto tu tak napisal – czy w Stanach, generalnie na zachodzie – ciąże sie liczy od dnia poczęcia i na 38. tygodni?

                      Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

                      • Re: Mnie tez dopadło

                        Eeee dziewczyny skurcze przez całą ciążę są i powinny być,ale jeżeli u kogoś występują za często i skracają szyjkęno to juz inna sprawa. Skurcze dzielimy na fale Alvareza,czylinieskoordynowane miejscowe skurcze o małym natęzeniu,takie kilkusekundowe stawianie się brzucha często przy ruchach maluszka,i te nieszczęsne B-H dużo rzadsze i dłużej trwające ale również bezbolesne. B-H po 32-34 tyg zamieniają sie powoli w skurcze przepowiadające czemu towarzyszy ból miesiączkowy co powoduje przygotowanie się szyjki do porodu,czyli miękniecie i położenie w osi kanału rodnego(wcześniej bada się szujkę od kości krzyzowej). Czasem jest tak że za szybko dochodzi do zmiany B-H w przepowiadające a potem w rozwierające i wtedy fenoterol 🙂 Myślę że troszkę przybliżłam temat
                        Kaśka i 27 tyg Nadia

                        • Re: Mnie tez dopadło

                          Te skurcze – to prawdziwie zarazliwa choroba! Tyle ostatnio sie czyta na tym forum i tyle osob uzywa leki na te skurcze, ze tez sie zaczynam bac. Wczoraj w nocy tez nie moglam spac, bo robil mi sie twardy brzuszek. Ale nic poza tym mi nie bolalo. Probowalam czytac na ten temat, probowalam mowic polozna i nie wiem dotychczas czy to skurcze, czy to tylko sposob, w ktory sie porusza dzieciatko. Czy jest ktos, kto potrafi mi to wytlumaczyc?

                          Lalka
                          termin 03.04.2003

                          • Re: Mnie tez dopadło

                            Troche mi wytlumaczyla odpowiedz Kaski. Wlasnie w ten sposob tez myslalam W koncu, lalko, zaczelismy powoli osmy miesiac, no nie? Wiec moze to normalne ze macica sie powoli przygotowuje? No ale fakt, ze nie jest to przyjemne, szczegolnie w nocy ten dyskomfort… eh… kiedy ja sie wyspie?…:(
                            W kazdym badz razie na dzis zaplanowalam sobie wyzyte do ginka, i napewno o to wypytam. Zreszta juz mi sie myli – kiedy brzuch twardnieje, kiedy mam wzdecia, a kiedy dzidzia cos wystawia…

                            Helenka – przyszla mamuska

                            • Re: Mnie tez dopadło

                              Powodzenia u ginekologa, jezeli mozna tak sie wyrazic. Jezeli nie sprawi Ci trudnosci, chcialabym uslyszec, co on powie na ten temat.

                              A co do skurczow w 8 miesiacu chyba masz racje.

                              Moj problem tylko polega, ze nie jestem pewna, czy to jest skurcz. Nie odczuwam tego tak wiele i to mi nie przeszkadza. Przeszkoda sa moje mysli na ten temat.

                              Lalka
                              termin 03.04.2003

                              • Re: Mnie tez dopadło

                                Ok, skurcze są normalne, ale pisalam juz nie raz, ze ja nie mialam ich po 5 dziennie na chwile, tylko np. 5 na godzine albo w ogóle twardy brzuch niemal bez przerwy przez godzine. Pierwszy chyba raz w zyciu cos, co nie bolało, doprowadzało mnie do łez “z bólu” – dyskomfortu fizycznego, dusiło mnie, uwierało, zadna pozycja ani stanie nie były możliwe. Jesli ktos ma tych skurczy mniej i są one chwilowe, to oczywiscie nie powinien się obawiac 🙂

                                Jednak czy to jest tak, ze w miejsce tych twardniejących nadchodza bolesne? Ja mam oba typy naprzemiennie obecnie. I te twardniejące, choc dzięki lekom jest ich znacznie mniej, zawsze trwają znacznie dłużej niż te bolesne. Bolesne mam wlasnie w normie – do 5 razy i na góra dwie minutki.

                                Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

                                • Re: Mnie tez dopadło

                                  U ciebie to już tak będzie do końca ciązy, pocieszaj się że to juz niedlugo, masz rację one zmieniają swoje natęzenie a to może być bolesne i tak do porodu 🙂
                                  Kaśka i 27 tyg Nadia

                                  • Re: Mnie tez dopadło

                                    O ile wszytsko jest w normie, jest do zniesienia, przynajmniej na razie 🙂 I musze powiedzieć, ze te bolesne na razie są milsze niż te bezbolesne 🙂 Ale jak się termin zblizy, to inaczej będę śpiewać hihi, oj cieniutko będzie 🙂

                                    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

                                    • Re: Mnie tez dopadło

                                      Ojej ja już na sama myśl o nacinaniu krocza mam dreszcze, ale kolezanka powiedziała mi że potraktuje mnie ulgowo 🙂 ciekawe…
                                      Ale się będę darła hihihi…..ja położna….
                                      Kaśka i 28 tyg Nadia

                                      • Re: Mnie tez dopadło

                                        Oj, to może Ty mi powiesz… jak duże – długie – jest nacięcie? Wiem, ze może mieć różne stopnie głebokości, ale gdzie tu wyczytałam, ze ktoś ma bliznę 5 cm.. czy to możliwe? Ja chyba nie mam tam 5 cm wolnego miejsca? Może to cięcie wygląda inaczej, niż sobie wyobrażałam…?

                                        Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

                                        • Re: Mnie tez dopadło

                                          Lea, w kazdym badz razie ciecie jest krotsze niz do odbytu, bo ja wytlumaczyla nam polozna w szkole rodzenia – po to sie tnie, by nie rozerwalo sie podczas porodu az do odbytu, wo wtedy jest to bolesne. Wiec chyba sie patrzy “ile kobieta ma centymetrow” (sorry za to chlopskie tlumaczenie :)) i w zaleznosci od tego sie tnie.

                                          Helenka – przyszla mamuska

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Mnie tez dopadło

                                          Dodaj komentarz

                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo