Mój Aniołek Zuzia

Na forum jestem pierwszy raz,bo od niedawna mam internet.1.08.2004 minęło 6 miesięcy od momentu jak odeszła od nas Zuzia.Byłam w 36 tgc jak dostałam skurczy w nocy pojechaliśmy do szpitala,zrobiono mi ktg,a póżniej USG i okazało się że Zuzia już od kilku dni nieżyje.Natychmiast dostałm kroplówkę żeby wzmocnić skurcze i zaczął się poród a póżniej ta okropna cisza zamiast płaczu Zuzanki tylko cisza a póżniej mój płacz byłam w szoku niby wiedziałam co się dziej ale tak naprawdę to nic do mnie nie docierało ,yślałam że to jest jakią straszny sen i zachwilę się obudzę.Niestety jak się obudziłam po zabiegu brzuszek był płaski a Zuzanki nie było z nami .Gdyby nie mój mąż nie poradziłabym sobie.Teraz jesteśmy już po wszystkich badaniach sekcja nicnie wykazała nie wiadomo dlaczego tak się stałp Zuzia była zdrowiutkim dzieciaczkiem,prawdopodobnie skręciła się jej pępowinka i dldatego tak się stało nierozumiem tylko dlaczego musiała ona i my razem z nią cierpieć.Od trzech miesięcy staramy się o dzidziusia narazie niestety bez efektu boję się że za bardzo pragnę tego dziecka i że mogłam si ę zablokować psychicznie staram się otym nie myśleć ale same wiecie jakie to trudne mam nadzieję że niedługo napiszę że mam 2kreseczki na teście a po 9 miesiącach że mam zdrowego dzidziusa.Grunt to pozytywne myślenie .Za was dziewczyny też trzymam mocno kciuki … Zuzanko tęsknimy za Tobą…

Karola

15 odpowiedzi na pytanie: Mój Aniołek Zuzia

jaewa Dodane ponad rok temu,

Re: Mój Aniołek Zuzia

Karola,
trzymam kciuki i za Ciebie!
Moją Amelkę straciłam w 30 tygodniu (pępowina…) Malutka była zdrowa, a z jakiegoś niezrozumiałego dla nas powodu nie mogła z nami być. Trudno jest się pogodzić z taką tragedią i wiem, że nigdy to się nie stanie. Jednak teraz żyję nadzieją w postaci 28 tygodniowego synka w brzuszku. Życzę Tobie tego samego z całego serca, pozdrawiam.

Ewa AmelkAniołek2.04.04

ewa500 Dodane ponad rok temu,

Re: Mój Aniołek Zuzia

Karola,

bardzo mi przykro. Ja straciłam 2 zdrowych dzieci, też nie wiadomo do końca dlaczego w skończonym 32 tc.
tej ciszy po urodzeniu dzieci nigdy nie zapomnę…
Ja również staram się o malucha ale chyba jeszcze nie mój czas, bo kolejny cykl zakończył się właśnie niepowodzeniem.

Życzę powodzenia w staraniach i zrowego bobasa już niedługo.
pozdrawiam

Ewa mama 2 aniołków Grzesia i Igora 25.05.2004

aga30 Dodane ponad rok temu,

Re: Mój Aniołek Zuzia

Bardzo mi przykro to niesprawiedliwe, że takie maleństwa odchodzą, a my z poczuciem takiej straty u musimy żyć dalej
Karolu życzę Ci abyś jak najszybciej mogła cieszyć się zdrowym maleństwem, powodzenia w staraniach

2 cykl starań
Aga i aniołek (10.12.2003)

ana7 Dodane ponad rok temu,

Re: Mój Aniołek Zuzia

Karola… Starsznie CI współczuję. Wierzę, że już wkrótce przytulisz swoje maleństwo.

gosik Dodane ponad rok temu,

Re: Mój Aniołek Zuzia

Witaj…..

Moja historia jest bardzo podobna……
36 tc…brak ruchów…..dzidzia nie żyje. Koszmar, szok, niedowierzenie…ból……strach…….wszystkie te koszmarne uczucia, kóre z pewnością znasz…..kroplówka…..dwa dni porodu……..i pustka..ta ogromna pustka której nic nie jest w stanie zapełnić….
31 stycznia mijały 2 lata od dnia narodzin Weroniki….
Badania również nic nie wykazały – sekcja zwłok, wody, pępowina…diagnoza PANI DZIECKO BYŁO ZDROWE.
Jeden przypadek na milion. Przebieg ciąży i badania – idealne. ,,Miał pani wyjątkowego pecha”….

Do dziś nie ma dnia, bym o niej nie myślała.
Mamy już kolejnego skarba – synka Filipa. Rozpoczęliśmy starania po 3 miesiącach od narodzin Weroniki, zaszłam w ciążę po dziewięciu. Jedyne czego mogę ci życzyć…..byś mogła jak najszybciej tulić w ramionach kolejną dzidzię, byś usłyszała jej płacz…..ja czekam na pierwsze ,,mamo”…radość którą odczuwam dziś, tłumi ból i pustkę po stracie córeczki….chcę by żyły we mnie tylko te dobre wspomnienia – jej pierwsze ruchy, dni przepełnione radością i oczekiwaniem. Często myślę i zastanawiam się jaka by była…..w dniu jej urodzin, opowiadałam o niej Filipowi…….
Życzę ci, by z dnia na dzień ból był coraz mniejszy, byś uwierzyła, że szczęście kiedyś nadejdzie. Wiem, że mi łatwiej mówić…ale przeszłam przez to wszystko..przez koszmar i strach 9 miesięcy….od 28 tyg Filip miał pętlę pępowiny na szyi…….codziennie liczyłam ruchy, zapisywałam z godziny na godzinę……w 30 tyg przeżyłąm koszmar, krótego nawet nie chcę wspominać…tak bardzo się bałam….Ale już jest z nami.
Nasz CUD
Życzę ci takiego cudu, naprawdę z całego serca……
Jeśli chcesz porozmawiać, pisz na priv.

Pozdrawiam cię ciepło

GOSIA i Filipek

karola108 Dodane ponad rok temu,

Re:DZIĘKUJĘ

Strasznie Wam Wszystkim dziękuję za słowa otuchy,pocieszenia i wiary w to że i ja będę miała dzidziusia.Dzięki Wam lepiej się poczułam i teraz jakoś pozytywniej myślę.

Jeszcze raz DZIĘKUJĘ. Całusy dla Was wszystkich.
Karola

Karola

Edited by Karola108 on 2005/02/08 22:08.

Dodane ponad rok temu,

Re: Mój Aniołek Zuzia

Czesc pozdrawiam i bardzo współczuję.
Straciłam swoją córeczkę w 30 tyg. ciąży, myślałam wówczas że cały świat zawalił mi8 się pod nogi.
Straciłam nadzieję na dziecko jak po kilku miesiącach zaczęliśmy starania o kolejnego dzidziusia i znów niepowodzenie – poronienie w 8 tyg. ciąży.
Ale chęć posiadania dzidziusia jest chyba od Nas silniejsza – teraz znowu zaczęliśmy starania. W tym miesiącu chciałabym zobaczyć na teście dwie kreski.
Zyczę tego samego Tobie z całego serca abyśmy jak najszybciej mogły przytulić do siebie nasze maleństwa.

Dodane ponad rok temu,

Re: Mój Aniołek Zuzia

Czesc pozdrawiam i bardzo współczuję.
Straciłam swoją córeczkę w 30 tyg. ciąży, myślałam wówczas że cały świat zawalił mi8 się pod nogi.
Straciłam nadzieję na dziecko jak po kilku miesiącach zaczęliśmy starania o kolejnego dzidziusia i znów niepowodzenie – poronienie w 8 tyg. ciąży.
Ale chęć posiadania dzidziusia jest chyba od Nas silniejsza – teraz znowu zaczęliśmy starania. W tym miesiącu chciałabym zobaczyć na teście dwie kreski.
Zyczę tego samego Tobie z całego serca abyśmy jak najszybciej mogły przytulić do siebie nasze maleństwa.

jowa2005 Dodane ponad rok temu,

Re: Mój Aniołek Zuzia

Wiem co czujesz. Ja stracilam swoja coreczke Olenke w 40 tyg ciazy (umarla ok. 3 godziny przed porodem) i tez byla zupelnie zdrowa. Uwierz ja tez myslalam ze to jakis koszmar i zaraz sie obudze…ale niestety to nie byl sen! Musisz byc dobrej mysli choc wiem jakie to trudne. Na pewno juz niedlugo bedziesz sie cieszyc swoja fasolka! Mam podobny problem co Ty – ja tez okropnie chce zajsc w ciaze i tu chyba mamy problem – za bardzo chcemy. Wszyscy mi mowia do okola zebym sie wyluzowala ale sama wiesz jak trudno. Mi kazdego dnia brakuje strasznie Olenki. Ale glowa do gory, wszystko bedzie dobrze (wierze w to!). Sciskam Cie moco.

jowa + aniolek Olenka

karola108 Dodane ponad rok temu,

Re: Mój Aniołek Zuzia

Cześć Myszko
Dobrze cię rozumiem ale musimy się trzymać razem i mieć nadzieję że niedługo będziemy tulić nasze skarby.Mnie też strasznie brakuje Zuzi ale staram się jakoś trzymać.Wiem że nasze dzieciątka na nas patżą z góry i jest im tam dobrze.23.02 miałam urodziny i moim jedynym życzeniem jest żebym niedługo mogła tulić dzidzię i tobie też tego życzę z całego serduszka.Jeśli mogę to mam pytanie co było u was przyczyną bo u nas po wszystkich badaniach dalej nic niewiadomo i nigdy nie będzie no i jeszcze jeśli mogę to czy długo już się staracie o dzidziusia bo my jakieś 5 miesięcy a co do tego co ci wszyscy mówią to u mnie jest dokładnie to samo ale tylko my wiemy jakie to jest trudne do wykonania.

Całuję i ściskam Cię mocno Bużka!!!!!!!!!!!!!!!!!

Karola

karola108 Dodane ponad rok temu,

Re: Mój Aniołek Zuzia

Cześć Myszko
Dobrze cię rozumiem ale musimy się trzymać razem i mieć nadzieję że niedługo będziemy tulić nasze skarby.Mnie też strasznie brakuje Zuzi ale staram się jakoś trzymać.Wiem że nasze dzieciątka na nas patżą z góry i jest im tam dobrze.23.02 miałam urodziny i moim jedynym życzeniem jest żebym niedługo mogła tulić dzidzię i tobie też tego życzę z całego serduszka.Jeśli mogę to mam pytanie co było u was przyczyną bo u nas po wszystkich badaniach dalej nic niewiadomo i nigdy nie będzie no i jeszcze jeśli mogę to czy długo już się staracie o dzidziusia bo my jakieś 5 miesięcy a co do tego co ci wszyscy mówią to u mnie jest dokładnie to samo ale tylko my wiemy jakie to jest trudne do wykonania.

Całuję i ściskam Cię mocno Bużka!!!!!!!!!!!!!!!!!

Karola i aniołek Zuzanka

Karola

karola108 Dodane ponad rok temu,

Jowa2005

Cześć Myszko
Dobrze cię rozumiem ale musimy się trzymać razem i mieć nadzieję że niedługo będziemy tulić nasze skarby.Mnie też strasznie brakuje Zuzi ale staram się jakoś trzymać.Wiem że nasze dzieciątka na nas patżą z góry i jest im tam dobrze.23.02 miałam urodziny i moim jedynym życzeniem jest żebym niedługo mogła tulić dzidzię i tobie też tego życzę z całego serduszka.Jeśli mogę to mam pytanie co było u was przyczyną bo u nas po wszystkich badaniach dalej nic niewiadomo i nigdy nie będzie no i jeszcze jeśli mogę to czy długo już się staracie o dzidziusia bo my jakieś 5 miesięcy a co do tego co ci wszyscy mówią to u mnie jest dokładnie to samo ale tylko my wiemy jakie to jest trudne do wykonania.

Całuję i ściskam Cię mocno Bużka!!!!!!!!!!!!!!!!!

Karola i aniołek Zuzanka

Karola

mayorka Dodane ponad rok temu,

Re: Mój Aniołek Zuzia

Mój Mateuszek odszedł rok wcześniej od Twojej Zuzi, w 33 tc. Ja też nie dowiedziałam sie dlaczego nagle doszło do przedwczesnego odklejenia sie łożyska prawidowo usadowionego, skoro mój syn rozwijał sie prawidłowo….

Ja też miałam nadzieję, że to tylko zły sen…Nie mogłam patrzeć na mój płaski brzuszek…Jeszcze teraz gdy o tym piszę dostaję gęsiej skórki…Ze złego snu sie nie wybudziłam, lecz nauczyłam sie z tym żyć. Tak jak piszesz – najważniejsze jest pozytywne myślenie! Ja uwierzyłam i doczekałam sie niedawno drugiego synka…Na taki skarb jakim jest mój Szymonek warto było czekać…

Trzymam kciuki, by Twoja Zuzia miała za niedługo rodzeństwo!

asia, mama mateuszka -aniołka (31.07.03) i szymonka (13.12.04)

Edited by mayorka on 2005/02/26 22:15.

mala103 Dodane ponad rok temu,

Re: Mój Aniołek Zuzia

To bardzo smutna historia bardzo mi przykro że Was to spotkało trzymam kciuki za następnego dzidziusia trzymajcie się .[*]

Ania i Alicja(26.02.03)

jowa2005 Dodane ponad rok temu,

Re: Karola108

Bardzo Cie przepraszam ze tak dlugo Ci nie odpisywalam ale ostatnio tu nie zagladalam. Wielkie dzieki za slowa otuchy!
U nas tez nie wiadomo co bylo przyczyna smierci naszej Olenki i powiedzieli mi ze nigdy tego sie nie dowiemy. Czyli tak samo jak u Was. My staramy sie juz 7 miesiac o fasoklke i na razie nic, ale mam nadzieje ze to sie niedlugo zmieni. Z forum ,,dla starajacych sie” wiem ze wyszedl Ci test pozytywny – strasznie , ogromnie sie z Tego ciesze!!!!! Mam nadzieje ze niedlugo do Ciebie dolacze. Sciskam Cie bardzo mocno i koniecznie napisz jak tam Twoja fasolka.
Buzka

jowa + aniolek Olenka (07/05/04)

Znasz odpowiedź na pytanie: Mój Aniołek Zuzia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Problem z zarejestrowaniem imienia
Drogie mamy, W USC odmówiono nam rejestracji imienia Nadia dla naszej córeczki. Jako uzasadnienie podano opinię Rady Języka Polskiego umieszczoną na jej stronie internetowej ([url]www.rjp.pl[/url]), wg której imię Nadia
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
dzieci-"przylepki"
Hej, mój synek (prawie 1 rok) należy właśnie do takiego rodzaju maluchów. Po wielu dylematach i próbach zdecydowałam, że Mały będzie spał ze mną. A teraz pytanie- czy Wasze pociechy
Czytaj dalej