Mój brat chciał popełnić samobójstwo…..

Wczoraj, zdązyłam go uratować- wziął garść relanium i zapił. Pogotowie, płukanie i….. Brat ma problemy alkoholowe- jest na terapii, już raz też chciał popełnić samobójstwo- też zdązyłam….potem był pobyt w osrodku odwykowym na własne żądanie a potem śmierś mamy i przerwał leczenie. Wiem, ze leczenie jest trudne ale te próby samobójcze… Ma żonę, ale wydaje mi się że coś z nimi nie jest dobrze, dziewczyny jak mu pomóc….?

35 odpowiedzi na pytanie: Mój brat chciał popełnić samobójstwo…..

Dodane ponad rok temu,

🙁
on sam musi
a ty bądź z nim

asik Dodane ponad rok temu,

Współczuję bardzo 🙁
Zgadzam się z Valą – brat sam musi chcieć się leczyć,
chcieć żyć
Ty możesz być obok,
pomagać,
niech brat wie, czuje, że ma w Tobie wsparcie
ale i tak wszystko zależy od niego

su Dodane ponad rok temu,

tacy ludzie przede wszytskim muszą wiedzieć, że są mega potrzebni i kochani- trzeba ich wciąż i wciąż o tym zapewniać…

frida Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aducha:Wczoraj, zdązyłam go uratować- wziął garść relanium i zapił. Pogotowie, płukanie i….. Brat ma problemy alkoholowe- jest na terapii, już raz też chciał popełnić samobójstwo- też zdązyłam….potem był pobyt w osrodku odwykowym na własne żądanie a potem śmierś mamy i przerwał leczenie. Wiem, ze leczenie jest trudne ale te próby samobójcze… Ma żonę, ale wydaje mi się że coś z nimi nie jest dobrze, dziewczyny jak mu pomóc….?

aducha współczuje przeżyć 🙁
nie wiem jak pomóc, może jakiś dobry psycholog, terapia rodzinna, ośrodek odwykowy… ale musi chcieć sam coś ze swoim życiem zrobić…

trzymam kciuki żeby się udało

frida Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Su:tacy ludzie przede wszytskim muszą wiedzieć, że są mega potrzebni i kochani- trzeba ich wciąż i wciąż o tym zapewniać…

są 2 szkoła – druga mówi coś wręcz przeciwnego – że musi spaść na samo dno i zostać bez przyjaciół/rodziny żeby zrozumieć i coś zmienić…

znam kogoś kto pił 20 lat i nic nie pomagało – prośby, groźby, płacze, zapewnienia o miłości – nie zmieniały nic

pewnego dnia został sam (za radą psychologa wszyscy się odsunęli) – i wtedy zgłosił się na odwyk, w wakacje minie 8 lat jak nie pije alkoholu…

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez frida:są 2 szkoła – druga mówi coś wręcz przeciwnego – że musi spaść na samo dno i zostać bez przyjaciół/rodziny żeby zrozumieć i coś zmienić…

znam kogoś kto pił 20 lat i nic nie pomagało – prośby, groźby, płacze, zapewnienia o miłości – nie zmieniały nic

pewnego dnia został sam (za radą psychologa wszyscy się odsunęli) – i wtedy zgłosił się na odwyk, w wakacje minie 8 lat jak nie pije alkoholu…

Ja też o tej szkole słyszałam.

Współczuję, sytuacja jest naprawdę trudna. Najgorsze jest w tym, że w znacznej mierze wszystko zależy od niego.

Najlepszym rozwiązaniem jest pójść do ośrodka walczącymi z uzależnieniami, oni powinni fachowo pomóc.
Ma skłonności samobójcze, może jakies leki pomogą?

su Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez frida:są 2 szkoła – druga mówi coś wręcz przeciwnego – że musi spaść na samo dno i zostać bez przyjaciół/rodziny żeby zrozumieć i coś zmienić…

znam kogoś kto pił 20 lat i nic nie pomagało – prośby, groźby, płacze, zapewnienia o miłości – nie zmieniały nic

pewnego dnia został sam (za radą psychologa wszyscy się odsunęli) – i wtedy zgłosił się na odwyk, w wakacje minie 8 lat jak nie pije alkoholu…

ja się nie znam na tym jakie są szkoły, ale znalam 3 osoby, kóre popełniły samobojstwo, wszytskie czuły się samotne, niepotrzebne, niekochane…oczywiście wcale tak nie było:(

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Su:ja się nie znam na tym jakie są szkoły, ale znalam 3 osoby, kóre popełniły samobojstwo, wszytskie czuły się samotne, niepotrzebne, niekochane…oczywiście wcale tak nie było:(

A byli alkoholikami?
To zmienia sytuację.

kasiex Dodane ponad rok temu,

podpiszę się pod wszystkim co napisały dziewczyny
on sam musi sobie z tym poradzić, a Wy – możecie mu w tym tylko pomóc
brat musi wiedzieć, że jesteście bisko
ściskam

alex77 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez frida:są 2 szkoła – druga mówi coś wręcz przeciwnego – że musi spaść na samo dno i zostać bez przyjaciół/rodziny żeby zrozumieć i coś zmienić…

znam kogoś kto pił 20 lat i nic nie pomagało – prośby, groźby, płacze, zapewnienia o miłości – nie zmieniały nic

pewnego dnia został sam (za radą psychologa wszyscy się odsunęli) – i wtedy zgłosił się na odwyk, w wakacje minie 8 lat jak nie pije alkoholu…

Współczuję. Miałam alkoholika w domu.
Alkoholizm to jedno – niszczy siebie i wszystkich w koło. Drugie – to bezradność, beznadzieja, depresja – w ostrym okresie może pomóc psychiatra i psycholog.

Poza tym samobójca, który naprawdę chce się zabić, robi to skuteczniej, żeby nie było szans na uratowanie. Moim zdaniem brat woła o pomoc.

alice82 Dodane ponad rok temu,

Aducha bardzo mi przykro
nie potrafie nic doradzić
trzymam kciuki żeby wszystko było ok

aniuniaw Dodane ponad rok temu,

Bardzo trudna sytuacja i mocno współczuję.
Też wydaje mi sie, że to bezradność brata skłania go do takich posunięć i prób Może nie samobójczych, ale zwrócenia na siebie uwagi czy jak napisała Alex wołania o pomoc….
Konieczna terapia psychologiczna, terapia uzależnień, najlepiej w ośrodku.
Może uda Tobie i rodzinie brata skłonić go do tego, by się położył i spróbował, ale musi sam tego chcieć.
Tam juz dodadzą mu sił i większej wiary w siebie i życie.
Trzymam kciuki by sie powiodło….
Daj znać…

agat79 Dodane ponad rok temu,

Przykro mi 🙁 Szkoly szkolami, ale mysle, ueosoby otaczajace alkoholika powinny rowiez poszukac pomocy u specjalisty, by wiedziec, jak postepowac.Wiem, ze czlowiek uzalezniony od alkoholu, mimo staran bliskich, czuje sie odepchniety, zaniedbany przez wszystkich, uwaza, ze wszystko wie najlepiej i ze nie ma problemu, a inni nic nie wiedza i sie nie znaja. Napewno problem jest straszny. Zwlaszcza, gdy zakrawa juz o proby samobojcze. Wspieraj brata, ale on- jako dorosly czlowiek podejmuje decyzje, na ktore nie masz mozliwosci wplynac. Zycze naprawde duzo sil.

su Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:A byli alkoholikami?
To zmienia sytuację.

jedna osoba była alkoholikiem- 38 lat- pozostawiona sama sobie- zrobiła to co zrobiła, druga lubiła używki, ale czy to już był alkoholizm tego nie wiem miała 20 lat, trzecia nie piła wogóle miała 23 lat.

aducha Dodane ponad rok temu,

DZIĘKI ZA ODZEW. MÓJ BRAT JUŻ NIE RAZ ZWRACAŁ SIĘ DO MNIE Z PROŚBĄ O POMOC. NAJWAŻNIEJSZE BYŁO, ZE UŚWIADOMIŁ SOBIE ŻE POTRZEBUJE POMOCY. PO PIERWSZEJ PRÓBIE, POMIMO STRATY PRACY ZDECYDOWAŁ SIĘ NA POBYT W OŚRODKU, NIESTETY BYŁ TYLKO 3 DNI I MUSIAŁ PRZERWAĆ BO TAK JAK PISAŁAM ZMARŁA NASZA MAMA. BARDZO TO PRZEŻYŁ. POTEM BYŁO SPOKOJNIE I ZNOWU ZAPRZECZENIE. TERAZ NIE PIŁ JUŻ 3 MIESIĄCE CHODZI NA MITTINGI I ZNOWU. WCZORAJ BYŁA MOWA O OŚRODKU ALE POTEM ZREZYGNOWAŁ. STWIERDZIŁ, ŻE STRACI KOLEJNY RAZ PRACĘ I KREDYTY ITD
DZIŚ BYŁAM U NIEGO ALE JEST W CIĘZKIM STANIE PSYCHICZNYM, PYTAŁAM CZY COS SIĘ STAŁO ALE NIE CHCE MÓWIĆ. JUTRO ZNOWU IDĘ. WARTO JESZCZE WSPOMIEĆ ŻE NASZ TATA POPEŁNIŁ SAMOBÓJSTWO – TO TKWI W NAS JAK ZADRA. NAJGORSZE JEST TO ZE JEGO ŻONA TAK SŁABO WSPÓLPRACUJE, CHYBA NIEUKŁADA IŚE IM – WIEM WIEM ŻONA ALKOHOLIKA. ALE NIR CHCE BRAĆ UDZIAŁU W LECZENIU, MYŚLĘ ŻE TEŻ GO NIE WSPIERA JAK TRZEBA, MOŻE SIĘ MYLĘ.
TERAZ PISAŁAM DO NIEGO SMS I NIE ODPISAŁ, NIEWIEM MOZE ŚPI A MOŻE…. NIE MOGĄ JEGO CIĄGLE KONTROLOWAĆ

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Aducha, nie dasz rady pilnować go 24h na dobę. To awykonalne.
Ja nie jestem specjaistą w tej dziedzinie, ale wydaję mi sie, że skłonności samobójcze są dziedziczne, jakiś składnik w mozgu jest za to odpowiedzialny.

Sama sobie nie poradzisz, idź np do dobrego psychiatry, może leki zapisze?

Konieczna jest pomoc specjalistów

yoko Dodane ponad rok temu,

Aducha, wspołczuje bardzo.
Zastanawia mnie to, jak to się dzieje, ze 2 razy byłaś o odpowiedniej godzinie, w odpowiednim miejscu?
Zrządzenie losu? telefon od brata? telefon od osoby 3?

A zastanawiam się dlatego, że zazwyczaj osoby, które naprawde chcą odebrać sobie życie, a nie tylko zagrać na uczuciach innych, robią to zazwyczaj skutecznie.

ja3 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aducha:Wczoraj, zdązyłam go uratować- wziął garść relanium i zapił. Pogotowie, płukanie i….. Brat ma problemy alkoholowe- jest na terapii, już raz też chciał popełnić samobójstwo- też zdązyłam….potem był pobyt w osrodku odwykowym na własne żądanie a potem śmierś mamy i przerwał leczenie. Wiem, ze leczenie jest trudne ale te próby samobójcze… Ma żonę, ale wydaje mi się że coś z nimi nie jest dobrze, dziewczyny jak mu pomóc….?

Bardzo współczuję. Przeżyłam podobną sytuację półtorej roku temu. Tylko, że mu się udało. Zostawił wszystkich z ogromnym poczuciem winy. Najbliższa rodzina nadal się leczy.
Trudno jest zrozumieć ten krok. Początkiem zapewne jest alkoholizm ale myślę, że jest to bardziej złożone.

Naprawdę bardzo współczuję sytuacji. Może być dobrze tylko wtedy jak brat będzie tego chciał. Nic na siłę. Niestety ale jak on tego nie zrozumie to takich prób może być więcej, aż do skutku.

su Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bruni:Aducha, wspołczuje bardzo.
Zastanawia mnie to, jak to się dzieje, ze 2 razy byłaś o odpowiedniej godzinie, w odpowiednim miejscu?
Zrządzenie losu? telefon od brata? telefon od osoby 3?

A zastanawiam się dlatego, że zazwyczaj osoby, które naprawde chcą odebrać sobie życie, a nie tylko zagrać na uczuciach innych, robią to zazwyczaj skutecznie.

ja też tak uważam…. Nieudane próby to wołanie-rozpaczliwe wołanie:(

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Su:ja też tak uważam…. Nieudane próby to wołanie-rozpaczliwe wołanie:(

Wołanie o pomoc o zwrócenie uwagi… znam to.
Niemożliwość podołania codziennym problemom, niska samoocena, a nawet problemy wymyślone (tzn sytuacje, które interpretujemy inaczej niż jest w rzeczywistości, gdy z igły robimy widły). To wszystko może doprowadzić do sięgania po używki i do prób samobójczych, które na prawdę takimi nie są.
Nie jestem psychologiem, piszę z własnego doświadczenia…

Znasz odpowiedź na pytanie: Mój brat chciał popełnić samobójstwo…..

Dodaj komentarz

Zdrowie i uroda
szukam chirurga - Trojmiasto,okolice
Może ktoś z Was ma namiary na sprawdzonego chirurga, najchętniej Rumia, Reda Wejherowo, Gdynia. Chętnie na fundusz zdrowia (bo mam skierowanie), ale może być też prywatnie. Szukam lekarza dla siebie.
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
seksik po odejsciu czopa (juz po terminie)
Witam, Troche pozno o to pytam, bo jutro ide do szpitala (jestem juz po terminie porodu) ale.... Czy mozna zaliczyc seksik z mezem jak juz nie ma czopa sluzowego?? Napiszcie co
Czytaj dalej