Moj poród na Bródnie :)

Hejka!
Jest chwila o Aniołek śpi więc co nieco opiesze jak było!
Miałam rodzić na Karowej ale zdrażniło mnie wieczne czekanie (3h) na KTG i wogóle system olewczy, więc pojechałam na 3 KTG po terminie do Szpitala bródnowskiego, Nie dość że zrobiono od ręki, to i zbadano mnie palcma ( na kRowej nie badali juz od 37 tyg) a tu 41 tydzien! Sumienie mi sie uspokoiło. Tak więc na 4 KTG 12-12-2003 posżłam juz z namiarami na połozną i o dziwo ta własnie położna robiła mi zapis i zbadała. Babeczka super, miła, ciepła i wogóle anioł! Podczas zapisu spytała czy czuję skurcz a ja ze nie, a tu skurczyc 40% – taki jeden…. córcia dała znac że jest ! Połozna zbadała, stwierdziła że jest dosyć mokro ale sprawdziła jakims płynem i okazało si że to jednak wody płodowe. hmm. 🙁 wróciłam do domu po ówcześniejszym sie umówieniu z położna jakby co… połazilam po sklepach, na ploty, ale po powrocie do domu cos zaczela sie tam naprężac 🙂 ledwo wyczuwalne ale zawsze. Więc torbe zapięłam i czekałam… polozyłam sie o 2:00, a o 2:30 wstałam bo siku… A tu 2 strużki polecialy wód po nogach, w kibelku zauwazyłam krew – zgroza, ale sie przestarszyłam a to tylko szyjka sie rozwierała. Wiec szybciutko sie wykapałam, skurcze sie nasilały, ale dziwnie bo co1,5 min trwałay 40sek. jak juz sie naszykowałam obudziłam mamę że to chyba juz…zadzwoniłam o 3:00 do połoznej, powiedziała że jeszcze wczesnie ale pojedziemy. Mama pojechała po siostrzyczke i razem udalysmy sie do szpitala. W szpitaliu tak fajnie, cicho, ciemno, kameralnie. Po badaniu – 2cm! ok, robimy lewatywkę (znosnie) potem przebierka, kibelek, 100 sms-ów że w końcu rodze! i na salkę! Sal 3 oddzielone, z nowym łozkiem porodowym, całkiem fajnie. a że 4:00 to cisza w szpitalu tak jakos swojsko że stresu zero. zapis KTG, skurcze nieregularne ale i mało bolesne. pęcherz gdzies tam pękł ale poozna poprawiła i poooleciało ! Wiec OXY, po 5 min regularne jak cholera i już bolesnijesze, ale luz. zapodano 4 czopki na rozszerzenie szyjki bo cos na jej koncu było nie tak….Dali jescze antybiotyk bo leucyty spadły mi…. Połozna cały czas ze mną i z mamą ( bezpłatnie 1 os. moze byc przy porodzie) Rozwarcie postepowało ale powoluku…skurcze coraz bolesniejsze, kurde ! Mała nie chce schodzić, głowka jeszcze ho ho wysoko, wiec zaraz położna przyniosła piłke, z której juz nie chciałam schodzić bo bardzo była pomocna przy skurczach. Polecam !!! Tak przy 8 cm zaczeło sie juz ostro ! Bóle krzyżowe – brrr!!! Zanim połozyłam sie na łóżko juz do samego porodu to miałam 3 giganty skurcze, pojekiwałam ale obiecałam sobie że drzec japy nie będę! Nagle zrobiło sie tłoczno, nazłaziło sie pomocnic i mówia by przec..zdziwiona byłam że juz (przed 10:00) Nie bardzo wiedziałam jak ale nieoceniona połozna kazała walic kupę 🙂 wiec ok – to umiem!
No niestety Niunia moja zaklinowała się bo szła na Kozakiewicza z łapka przy głowce, poza tym bary szeroko rozstawione..każą przec ja nie mam siły, ani tlenu w płucach, zupełnie jakbym miała 1 płuco (papieroski wyszły :() No i tak parłam sobie kilka razy a jedna z połoznych kładna mi sie na brzuchu i próbowął wycisnąc małą. No i w koncu – POSZŁO!!!!! Jest malenka moja ! sina cała, jak E. T. Wszyscy się cieszą, usmiechaja, mówia że dzielna Dziewczynka ze mnie że cięzko było a sobie poradziła, wiec i siły mi wracaja po takich pochlebstwach 🙂 Położna każe mamie przeciąc pępowinę, mamy pomoc była naprawde nieoceniona, popłakała się ! a moja kluseczka do ważenia ! 3800 i 54 cm. Piekny wynik. U mnie raz dwa mnie umyli, zdezynfekowałi – szczypało kurde! i zaraz szycie, Pani doktor bardzo miła załozyła 3 szwy zew. pożartowała, a ja juz miałam mała przy piersi. Cusowne ! Mama płacze i sie cieszy a ja jakby w lekkim amoku. Ale muszę przyznac że dumna z sibie byłam ze dałam rade na żywca, bez znieczulenia. Bo tak naprawde wszystko było znosne, tylko te ostania godzinka….. Generalnie poród trwał 7h I faz i 15 min II faza, chyba wynik nie najgorszy.
Dzieki BOgu że juz PO!
po 2 h przewiezli na poporodowy, zaszczepili mała i mi oddali. Była cały czas ze mna! choc jest mozliwośc oddania na noc. Połozne na oddziale super !! Wesołe, pomocne, żadnych dąsów, naprawde godne polecenia!

Także krzycze na głos – ródźcie na Bródnie, żadna z leżacych młodych mam nie narzekała, a wręcz przeciwnie, w razie pytan zapraszam na priv lub GG

ozdrawiam wszystkie mamy przyszłe i obecne i wszystkim oczekujacym zycze tak fachowej pomocy przy porodzie!

Pam & i wreszcie Karolcia 13-12-2003

5 odpowiedzi na pytanie: Moj poród na Bródnie :)

  1. Re: Moj poród na Bródnie 🙂

    Nareszcie się doczekałaś:) dużo zdrówka dla Was obu i zapraszamy na Mamusie:)

    Aba i Jaś (04.11.03)

    • Re: Moj poród na Bródnie 🙂

      Gratuluje. Moj synek jest rowniótko starszy o rok od Twojej Karolci.Urodzil sie o 10.50 13 grudnia 2002 r.Dzieki Tobie kolejny raz przypomnałam sobie jak to było rozmarzylam sie i chyba chce druga dzidzie…
      Pozdrawiam i zycze duzo cierpliwosci w tych pierwszych dniach
      Kaska

      • Re: Moj poród na Bródnie 🙂

        Gratuluje bobaska i zycze wam duuuuuuuuuuzo szczescia i radosci. Malenstwo na pewno jest sliczne 🙂

        Bib i Adam 18.09.2003r.

        • Re: Moj poród na Bródnie 🙂

          Boże- jak to dobrze miec to juz za sobą..
          starsznie się cieszę- proszę, znowu mamy przyklad,że Ból nie jest taki najwazniejszy podczas porodu..

          Gratuluję i mam nadzieję, ze za 2 miechy spotkamy sie na “mamusiach”.

          Anita – 22 lutego- ZOSIA

          • Re: Moj poród na Bródnie 🙂

            Popłakałam się… Raz jeszcze gratuluję. 13 to ładna data urodzin. Nasze córeczki dzieli dokładnie jeden roczek 🙂 Cieszę się razem z Tobą:)
            Uściski dla całej Rodzinki:)

            Znasz odpowiedź na pytanie: Moj poród na Bródnie :)

            Dodaj komentarz

            Mozarella w ciąży

            Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

            Czytaj dalej →

            Ile kosztuje żłobek?

            Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

            Czytaj dalej →

            Dziewczyny po cc – dreny

            Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

            Czytaj dalej →

            Meskie imie miedzynarodowe.

            Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

            Czytaj dalej →

            Wielotorbielowatość nerek

            W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

            Czytaj dalej →

            Ruchome kolano

            Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

            Czytaj dalej →
            Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
            Logo
            Enable registration in settings - general