Mój synek nie chce jeść obiadków ze słoiczka – co robić?

Witam

Czy ktoś miał taki problem?
Podaję Gerbery i po dwóch łyżeczkach jest awantura i zaciśnięte dziąsełka.
Owoce są ok i je ze smakiem.
Dodam że ma 7 mieięcy i jest na butelce.

Chyba kupie innej firmy ale jestem ciekawa czy ktos tak miał.

49 odpowiedzi na pytanie: Mój synek nie chce jeść obiadków ze słoiczka – co robić?

  1. Mam dokładnie to samo. Owoce smakują, obiadków nawet nie ruszy. A próbowałaś sama gotować?Córka ostatnio zjadła ok 10 łyżeczek mojej zupki (marchew, pietruszka, ziemniaczek i kurczak), więcej niestety nie chciała. Nie przepada za obiadami…

    • Zamieszczone przez Madelaina
      Mam dokładnie to samo. Owoce smakują, obiadków nawet nie ruszy. A próbowałaś sama gotować?Córka ostatnio zjadła ok 10 łyżeczek mojej zupki (marchew, pietruszka, ziemniaczek i kurczak), więcej niestety nie chciała. Nie przepada za obiadami…

      Ja dla siebie kiepsko gotuje i raczej moje gotowanie nie wchodzi w grę.
      Dam znać jak inne słoiczki ale kiepsko to widzę.

      • mój starszy syn tak jadł a raczej nie jadł
        dodawałam mu owoce (jabłka najczęściej) do zupki tak by była słodka i zjadał ze smakiem 🙂

        • i dobrze,że nie je 😉 zrób sama może będzie mu bardziej smakowało 😉
          Mój jadł tylko owoce z słoiczków np.gerber lub bobovita,2 razy dostał obiadek,pluł i wymiotował nimi,aż mnie to zmartwiło i byliśmy u lekarza,bo wymiotował przez połowę dnia, zrobiłam sama ziemniaki,mięso i warzywa, zmiksowałam i było ok, zero wymiotów i jadł ze smakiem 😉

          • Zamieszczone przez rudasek2
            Ja dla siebie kiepsko gotuje i raczej moje gotowanie nie wchodzi w grę.
            Dam znać jak inne słoiczki ale kiepsko to widzę.

            Na poczatku tego dzialu masz od groma przepisow na jedzonko dla takich maluszkow. Co do sloiczkow to one sa czesto mdle I dlatego dzieciaczki nie chca tego jesc. Sprobuj dodac koperku czy natki pietruszki, ktore nadadza jedzonku wyrazniejszego smaku.

            • Zamieszczone przez JoannaM.
              Na poczatku tego dzialu masz od groma przepisow na jedzonko dla takich maluszkow. Co do sloiczkow to one sa czesto mdle I dlatego dzieciaczki nie chca tego jesc. Sprobuj dodac koperku czy natki pietruszki, ktore nadadza jedzonku wyrazniejszego smaku.

              znam mamy które doprawiają przyprawami słioki i dzieci jedzą

              • Zamieszczone przez rudasek2
                Ja dla siebie kiepsko gotuje i raczej moje gotowanie nie wchodzi w grę.
                Dam znać jak inne słoiczki ale kiepsko to widzę.

                To dobra okazja na kucharski trening. Ja tez sztuke gotowania zaczynalam od obiadkow dla maluchow 😉 W necie jest sporo przepisow, a napracujesz sie raz, bo potem mozna to posegregowac i pomrozic.

                • Zamieszczone przez banita
                  mój starszy syn tak jadł a raczej nie jadł
                  dodawałam mu owoce (jabłka najczęściej) do zupki tak by była słodka i zjadał ze smakiem 🙂

                  Ale kombinacja, hehe 😉

                  Ale te sloiczki specjalnie sa takie, bo przeciez dziecko, ktore nie zna soli, to nie musi wiedziec, ze z sola smakuje lepiej… Moja kolezanka doprawiala maselkiem, ja nie doprawialam, ale moje jadly i sloiki i gotowane.

                  • Zamieszczone przez JoannaM.
                    Na poczatku tego dzialu masz od groma przepisow na jedzonko dla takich maluszkow. Co do sloiczkow to one sa czesto mdle I dlatego dzieciaczki nie chca tego jesc. Sprobuj dodac koperku czy natki pietruszki, ktore nadadza jedzonku wyrazniejszego smaku.

                    Dzieci nie potrzebują tyle przypraw co dorośli
                    to dla nas te słoiczki są mdłe, dla dzieci nie są.
                    A poza tym czasami bywa tak, że jeśli pierwszym podanym smakiem słoiczkowym były słodkie owoce
                    to dzieci potem nie mają ochoty na warzywa czy zupki.

                    • Zamieszczone przez Asik.
                      Dzieci nie potrzebują tyle przypraw co dorośli
                      to dla nas te słoiczki są mdłe, dla dzieci nie są.
                      A poza tym czasami bywa tak, że jeśli pierwszym podanym smakiem słoiczkowym były słodkie owoce
                      to dzieci potem nie mają ochoty na warzywa czy zupki.

                      Asik no wiem wiem :). Ale widzisz moja corka tylko sloiczki z dodatkiem pomidorow czy z sosem pomidorowym jadla bez problemu. Wszystkie inne myslalam doprawic jakims koperkiem czy innym ziolem bo inaczej by nie zjadla.. A zaczela od ziemniaczka,dyni i marchewki a nie owockow. Ja mialam za to problem aby mala zaczela jesc to co ja gotuje ( a gotowac umiem 😀 ). Jakos ponad rok miala jak przestala jesc gotowce.

                      • Zamieszczone przez Asik.
                        Dzieci nie potrzebują tyle przypraw co dorośli
                        to dla nas te słoiczki są mdłe, dla dzieci nie są.
                        A poza tym czasami bywa tak, że jeśli pierwszym podanym smakiem słoiczkowym były słodkie owoce
                        to dzieci potem nie mają ochoty na warzywa czy zupki
                        .

                        miałam właśnie to samo napisać 🙂
                        u starszego najpierw były owoce no i zupki tylko na słodko szły 🙂
                        u młodszego owoce dałam dopiero jak pięknie zupki już zjadał no i nie grymasił

                        • u mnie starsza córka nie chciała słoiczka tylko moje zupki a młodsza różnie raczej jej gotuje ale czasem słoik sie trafi i w sumie zależy z czym ten słoiczek nie wszytskie jej smakuja -napewno odrzuca ja wersja z ryba 🙂

                          • Zamieszczone przez rudasek2
                            Witam

                            Czy ktoś miał taki problem?
                            Podaję Gerbery i po dwóch łyżeczkach jest awantura i zaciśnięte dziąsełka.
                            Owoce są ok i je ze smakiem.
                            Dodam że ma 7 mieięcy i jest na butelce.

                            Chyba kupie innej firmy ale jestem ciekawa czy ktos tak miał.

                            Nie dawaj gerberków – dziecko Ci po nich zżółknie i powiększy mu się wątroba. Mówię serio – przerabiałam to z moją, która “kochała” gerberki. W PL pediatrzy jakoś nie widzieli problemu (chyba przyzwyczajeni do “marchewkowych” dzieci), w Grecji lekarz mnie op… objechał, że dziecko truję :(.

                            Moja znowu kochała wszystko z goździkami – wystarczył jeden goździk na gar zupy – była lekko aromatyczna i słodkawa i dziecko pucowało :).

                            • Gotuj 🙂 Ugotowanie na parze marchewki, ziemniaczka, innych warzyw i kawałka mięska nie jest trudne 🙂 Ja też zaczynałam od słoików, ale pewnego dnia Ola urządziła konkurs plucia na odległość. A warzywa zjadła ze smakiem (ugotowane na parze). A generalnie gotować nie umiem

                              • Dziękuję Dziewczyny

                                Zupki podawałam przez dwa tygodnie a dopiero potem owoce.
                                Dzisiaj podałam Hipp i zajdł pół słoika a reszta zostala przyprawiona łzami…i nie dałam bo jakoś nie umiem na siłę.
                                Gotować sama jakoś sobie nie wyobrażam – ale jak będzie trzeba to będę musiała.
                                Próbowałam podać ziemniaki (3x) ale ma odruch wymiotny i to mnie trochę zastanawia.

                                Starszy synek na Gerberkach wychowany i jadł aż miło było patrzeć.

                                • Zaczęłam mieć mega problem z córką. zaczynałam od słoiczków, bo nie było warzyw w maju, zresztą co tu dużo gadać- było wygodniej.W lipcu zaczęłam jej sama gotować, nie codziennie, ale 2-3 razy w tygodniu miała domowe jedzenie i było ok. Od października jest mega problem. Nie zje niczego mojego, tylko słoiczek.
                                  Ale zeby było lepiej- jeszcze z miesiac temu jadła serek wiejski, parówki z szynki, teraz tym pluje.
                                  Je coraz mniej rzeczy naszych a woli słoiczki.
                                  Jeszcze z owocami nie mam problemów, ale też ma swoje wybrane owoce, a ze słoiczka je wszystko.
                                  Co robić??przegłodzić ją??
                                  dodam,że jest wciaż na piersi, bo od początku nie miała butelki- nie chciałam jej podawać, a ostatnio próbowałam do niekapka dać mleko- nie ma szans.

                                  Wczoraj ugotowałam warzywa, dodałam królika, zmiksowałam i chciałam podać- nic z tego. Otworzyłam słoiczek, dałam 3/4 słoiczka do 1/4 moich warzyw i zjadła bez problemu.
                                  I jeszcze lepsza rzecz- nie przeszkadzają jej kawałki w słoiczkach a w moich jedzeniach owszem.
                                  Zresztą teraz to od razu na widok jedzenia zamyka buzię i tyle jest z karmienia.

                                  Czy tak już jej zostanie??

                                  • Zamieszczone przez KreseczkaII
                                    Zaczęłam mieć mega problem z córką. zaczynałam od słoiczków, bo nie było warzyw w maju, zresztą co tu dużo gadać- było wygodniej.W lipcu zaczęłam jej sama gotować, nie codziennie, ale 2-3 razy w tygodniu miała domowe jedzenie i było ok. Od października jest mega problem. Nie zje niczego mojego, tylko słoiczek.
                                    Ale zeby było lepiej- jeszcze z miesiac temu jadła serek wiejski, parówki z szynki, teraz tym pluje.
                                    Je coraz mniej rzeczy naszych a woli słoiczki.
                                    Jeszcze z owocami nie mam problemów, ale też ma swoje wybrane owoce, a ze słoiczka je wszystko.
                                    Co robić??przegłodzić ją??
                                    dodam,że jest wciaż na piersi, bo od początku nie miała butelki- nie chciałam jej podawać, a ostatnio próbowałam do niekapka dać mleko- nie ma szans.

                                    Wczoraj ugotowałam warzywa, dodałam królika, zmiksowałam i chciałam podać- nic z tego. Otworzyłam słoiczek, dałam 3/4 słoiczka do 1/4 moich warzyw i zjadła bez problemu.
                                    I jeszcze lepsza rzecz- nie przeszkadzają jej kawałki w słoiczkach a w moich jedzeniach owszem.
                                    Zresztą teraz to od razu na widok jedzenia zamyka buzię i tyle jest z karmienia.

                                    Czy tak już jej zostanie??

                                    myślę, że przejdzie jej

                                    mój starszak w wieku półtora roku przestał jeść słoiczki (tylko dwa rodzaje jadł: warzywa – kurczak-jabłka lub śliwki) nic innego na obiad nie chciał, ja odpuściłam, dawałam to co chciał jeść i przeszło mu w końcu

                                    • Zamieszczone przez Asik.
                                      Dzieci nie potrzebują tyle przypraw co dorośli
                                      to dla nas te słoiczki są mdłe, dla dzieci nie są.
                                      A poza tym czasami bywa tak, że jeśli pierwszym podanym smakiem słoiczkowym były słodkie owoce
                                      to dzieci potem nie mają ochoty na warzywa czy zupki.

                                      przypomniała mi się teściowa gdy wystrezliła z tekstem,że mam mleko dziecku (2miesięcznemu) dosłodzić bo jest mdłe to samo jej powiedziałam,ale trochę w innej formie,bo skoro dziecko nei jest nauczone do dosłądzania itp.to po co skoro pije ze smakiem…

                                      Zamieszczone przez KreseczkaII
                                      Zaczęłam mieć mega problem z córką. zaczynałam od słoiczków, bo nie było warzyw w maju, zresztą co tu dużo gadać- było wygodniej.W lipcu zaczęłam jej sama gotować, nie codziennie, ale 2-3 razy w tygodniu miała domowe jedzenie i było ok. Od października jest mega problem. Nie zje niczego mojego, tylko słoiczek.
                                      Ale zeby było lepiej- jeszcze z miesiac temu jadła serek wiejski, parówki z szynki, teraz tym pluje.
                                      Je coraz mniej rzeczy naszych a woli słoiczki.
                                      Jeszcze z owocami nie mam problemów, ale też ma swoje wybrane owoce, a ze słoiczka je wszystko.
                                      Co robić??przegłodzić ją??
                                      dodam,że jest wciaż na piersi, bo od początku nie miała butelki- nie chciałam jej podawać, a ostatnio próbowałam do niekapka dać mleko- nie ma szans.

                                      Wczoraj ugotowałam warzywa, dodałam królika, zmiksowałam i chciałam podać- nic z tego. Otworzyłam słoiczek, dałam 3/4 słoiczka do 1/4 moich warzyw i zjadła bez problemu.I jeszcze lepsza rzecz- nie przeszkadzają jej kawałki w słoiczkach a w moich jedzeniach owszem.
                                      Zresztą teraz to od razu na widok jedzenia zamyka buzię i tyle jest z karmienia.

                                      Czy tak już jej zostanie??

                                      i skup się na tym,dodawaj coraz więcej swoich obiadów tak jakbyś zmieniała mleko z 1 na 2 😉 a potem proporcje będą 1do4 twoich i potem już cały twój obiadek,musi się przyzwyczaić…

                                      • A może dzieć ząbkuje, Owoce zazwyczaj podaje się pokojowe a zupkę podgrzewa. Jak ma opuchnięte dziąsełko to może ciepłe powoduje że bardziej boli. Za ciepłe przy ząbkowaniu – to była jedyna sytuacja kiedy mój pasibrzuch odmawiał jedzenia.
                                        Mój do roku był na słoiczkach – jakoś bałam się sama mu gotować – chwalimy sobie obiadki z Rossmanna, smaczne, urozmaicone i niedrogie. Doprawiane ziołami a nie solą.

                                        • Zamieszczone przez oLenka^_^
                                          A może dzieć ząbkuje, Owoce zazwyczaj podaje się pokojowe a zupkę podgrzewa. Jak ma opuchnięte dziąsełko to może ciepłe powoduje że bardziej boli. Za ciepłe przy ząbkowaniu – to była jedyna sytuacja kiedy mój pasibrzuch odmawiał jedzenia.
                                          Mój do roku był na słoiczkach – jakoś bałam się sama mu gotować – chwalimy sobie obiadki z Rossmanna, smaczne, urozmaicone i niedrogie. Doprawiane ziołami a nie solą.

                                          każde dziecko inaczej przechodzi (na swój sposób) mój np.obojętnie czy ciepłe czy letnie, zimne pić mógł, za to nie chciał gryźć,preferował wtedy płyny,ale trwało to u nas jakieś 3 tyg maks,bo biedaczkowi wychodziło po kilka ząbków

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Mój synek nie chce jeść obiadków ze słoiczka – co robić?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general