Moja mama odeszła na zawsze….

Właśnie wczoraj w nocy, odeszła….nie mogę w to uwierzyć!!!!

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: Moja mama odeszła na zawsze….

renata-fx Dodane ponad rok temu,

:Przytulam::Przytulam:

magdzik Dodane ponad rok temu,

przytulam…

klucha Dodane ponad rok temu,

wyrazy współczucia 🙁

kateczka Dodane ponad rok temu,

Strasznie mi przykro:(

aniuniaw Dodane ponad rok temu,

Na śmierć zawsze jest za wcześnie, a życie Nasze jest kruche…
Nigdy nie można się z tym pogodzić, ale trzeba dalej żyć, będzie Ci b. ciężko, ale życzę siły i jeszcze raz siły, pozdrawiam gorąco.
przytulam [*]

k8-77 Dodane ponad rok temu,

Współczuję.

kantalupa Dodane ponad rok temu,

aducha, bardzo mi przykro…

mmu Dodane ponad rok temu,

bardzo mi przykro…

beatek Dodane ponad rok temu,

Współczuję ogromnie…

Dodane ponad rok temu,

Myślałam, że Wam się uda:(( Bardzo współczuję:((

domi Dodane ponad rok temu,

Przykro mi…
[*]

lauidz Dodane ponad rok temu,

wspolczuje…..
[*]

dagi Dodane ponad rok temu,

bardzo wspolczuje
[*]

dorota27 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aducha:Właśnie wczoraj w nocy, odeszła….nie mogę w to uwierzyć!!!!

przykro mi

aducha Dodane ponad rok temu,

Dziękuję wszystkim. Na razie nie mam siły na nic- dzieci, dom, pracę. Mama chorowała od grudnia 2007 roku- powolutku- miazdzyca nóg, operacja nogi, potem zawał, dializa nerek, potem znowu noga, serce, noga, dwa tygodnie temu obrzęk płuc- ledwo co… Wyszla zw szpitala w dobrym stanie, tylko noga jej dokuczała, rany nie chciały sie goić i ogromny ból… Powolutku opadala z sił, nie mogła chodzić bo noga bolała i trzebabyło ją na wózku wozić…Ostatnie dwa tygodnie codziennie do niej chodziła, ból ją wykańczał, ale miała taką wole życia, takie plany……Od początku choroby lekarze nie dawali jej szans a ona na przekur wszystkim wychodziła z tego…Dziewczyny jak mam życ, przez ostatni rok- ciągle przy niej…….

bey Dodane ponad rok temu,

Aducha tulę Cię mocno…
mój tata zmaga się z nowotworem, tak bardzo się boję…
ściskam…

blue Dodane ponad rok temu,

Tak mi przykro!!!!

[*][*][*]

mamanikosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aducha:Właśnie wczoraj w nocy, odeszła….nie mogę w to uwierzyć!!!!

Bardzo, Bardzo współczuje —- bo wiem jak ogromny jest to ból — moja mama umarła gdy miałam niespełna 17 lat a moja najmłodsza siostra niecałe 5 lat —12 marca minie 10 lat odkąd jej nie ma — a ja do tej pory nie mogę się z tym pogodzić. Pozdrawiam, Trzymaj się cieplutko….

tysia Dodane ponad rok temu,

🙁

[*]
[*]
[*]

domi79 Dodane ponad rok temu,

:Przytulam:

[*][*][*]

aducha Dodane ponad rok temu,

Dzisiaj pogrzeb…… nie wiem jak to przeżyję…..

k-eyti Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aducha:Dzisiaj pogrzeb…… nie wiem jak to przeżyję…..

Jak się trzymasz?
Mi pomaga „rozmawianie ” z moją mamą…każdego wieczoru przed spaniem po cichutku opowiadam jej co u nas słychać, jak ją kocham itd…może Tobie też to pomoże?
[*]

aniuniaw Dodane ponad rok temu,

Aducha napisz jak sobie radzisz po pogrzebie?
ściskam…

inka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aducha:Właśnie wczoraj w nocy, odeszła….nie mogę w to uwierzyć!!!!

_{*}_{*}_{*}_

karolakoj Dodane ponad rok temu,

bardzo mi przykro…

[*] [*] [*]

19natali88 Dodane ponad rok temu,

:Przytulam:najszczersze wyrazy współczucia :Przytulam: wiem jaki to jest ból 🙁 ale musisz być twarda, bo mama napewno niechce żebyś się smuciła ona patrzy teraz na Was z góry i czuwa nad Wami… :Przytulam:Trzymaj sie cieplutko buziaki :Buziaki:
[*]

aducha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniuniaw:Aducha napisz jak sobie radzisz po pogrzebie?
ściskam…

Witam, wogóle sobie nie radzę. Czuje coraz gorszą pustkę i ból. Wiem, wiem z czasem to minie, ale teraz nie potrafie żyć. Przez ostatni rok było poszukiwanie lekarzy, metod itd…a ostatnie 3 miesiące to walka o nią- i ciagła opieka, codziennie u niej, ciagle na telafonie… Adriana, to i tamto… nawet ostatnie godziny… nawet nie przeczuwała . A najgorsze jest to, ze zmarła na cos innego niż była leczona0 perforacja wrzodu zoladka o ktorym nie miała pojecia. Taka młoda…. tak mi jej brakuje, a dziś moje urodziny… najsmutniejsze… dzięki ze jeteście….Przepraszam za taki chaos ale taki mam chaos w duszy….

aniuniaw Dodane ponad rok temu,

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, życzę Ci dużo siły i pomimo wszystko znalezienia pozytywnych stron życia i dążenia do celu i realizowania się w życiu…

Masz dla kogo żyć i musisz być silna, to jest bardzo trudne, ale każdego z Nas to kiedyś czeka.
Życie nie jest niestety kolorowe, ani usłane różami, a odejście bliskiej osoby potrafi być trudne do zaakceptowania… Trzymam kciuki i życzę jeszcze raz siły i wiary w to, że będziesz szczęśliwa.

Pozdrawiam gorąco

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aducha:Witam, wogóle sobie nie radzę. Czuje coraz gorszą pustkę i ból. Wiem, wiem z czasem to minie, ale teraz nie potrafie żyć. Przez ostatni rok było poszukiwanie lekarzy, metod itd…a ostatnie 3 miesiące to walka o nią- i ciagła opieka, codziennie u niej, ciagle na telafonie… Adriana, to i tamto… nawet ostatnie godziny… nawet nie przeczuwała . A najgorsze jest to, ze zmarła na cos innego niż była leczona0 perforacja wrzodu zoladka o ktorym nie miała pojecia. Taka młoda…. tak mi jej brakuje, a dziś moje urodziny… najsmutniejsze… dzięki ze jeteście….Przepraszam za taki chaos ale taki mam chaos w duszy….
:Przytulam:
Współczuję serdecznie.

Urodzinowo życzę, żeby Ci się udało pozbierać możliwie szybko.
Ściskam.

gosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aducha:Witam, wogóle sobie nie radzę. Czuje coraz gorszą pustkę i ból. Wiem, wiem z czasem to minie, ale teraz nie potrafie żyć. Przez ostatni rok było poszukiwanie lekarzy, metod itd…a ostatnie 3 miesiące to walka o nią- i ciagła opieka, codziennie u niej, ciagle na telafonie… Adriana, to i tamto… nawet ostatnie godziny… nawet nie przeczuwała . A najgorsze jest to, ze zmarła na cos innego niż była leczona0 perforacja wrzodu zoladka o ktorym nie miała pojecia. Taka młoda…. tak mi jej brakuje, a dziś moje urodziny… najsmutniejsze… dzięki ze jeteście….Przepraszam za taki chaos ale taki mam chaos w duszy….

„Gdy muszę odejść” Jonasz Kofta

Gdy muszę odejść, wiem to w przódy

Nim myśl ta w głowie się skrytsztali

Na głowę sypie popiół nudy

A łąki kwietne szumia w dali

Żywione słońca gęstym, słodem

Przychodze po to, żeby odejść

Gdy musze odejść, wiem to prędzej

Nim serca dzwon uderzy w trwogę

Cicho skowyczą moje nędze

Szepcą mi, abym ruszał w drogę

Żywią się przecież moim głodem

Przychodzę po to, żeby odejść

Książe, łaskawość twa, jak morze

Lecz nie zamieszkam na twym dworze

Pewnie do życia mi potrzebna

Mała, codzienna śmierć z pożegnań

agago Dodane ponad rok temu,

wstrasznie mi przykro

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aducha:nie radzę sobie!nie wiem jak przeżyję pogrzeb. jeszcze wczoraj z nią rozmawiałam, tak moja kochana maruda. miała tylko 54 lata…. a teraz nie ma ojca i matki…taka pustka.Chorowala i cierpiala ale zawsze jakos było….
Boże, jak przykro………:Przytulam:

olinja Dodane ponad rok temu,

współczuje bardzo

koyaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aducha:Witam, wogóle sobie nie radzę. Czuje coraz gorszą pustkę i ból. Wiem, wiem z czasem to minie, ale teraz nie potrafie żyć. Przez ostatni rok było poszukiwanie lekarzy, metod itd…a ostatnie 3 miesiące to walka o nią- i ciagła opieka, codziennie u niej, ciagle na telafonie… Adriana, to i tamto… nawet ostatnie godziny… nawet nie przeczuwała . A najgorsze jest to, ze zmarła na cos innego niż była leczona0 perforacja wrzodu zoladka o ktorym nie miała pojecia. Taka młoda…. tak mi jej brakuje, a dziś moje urodziny… najsmutniejsze… dzięki ze jeteście….Przepraszam za taki chaos ale taki mam chaos w duszy….

Strasznie mi przykro. Wiem co czujesz. Straciłam kogoś bardzo mi bliskiego. W wigilie pożegnałam siostre. Umarła nie przygotowana, nie wiedziała, że ta choroba tak sie skończy. Mam w sobie pełno żalu, bólu i pustke. To okropne.
Wiem co czujesz. Naprawde, i mocno cie przytulam.

Może dla ciebie to za szybko, może…. ale gdybyś chciała zgłębic tajemnicę śmierci i życia po życiu (jeśli w nie wierzysz) to polecam ci dwie pozycje: [Zobacz stronę]. Mnie one bardzo pomogły. Niestety musze do nich powracać co jaki czas bo nie moje pojąć tego, że odeszła.
Cięzki temat.

Tule cię ciepło.

aducha Dodane ponad rok temu,

Dziękuję za wsparcie, jakoś funkcjonuje bo muszę. Mama była chora na wiele cięzkich chorób- niewydolnosc serca, nerek, miażdzyca nóg(bypassy). Była nie raz na krawędzi, ale zawsze jakoś dała radę. Teraz też wyszła ze szpitala w dobrym stanie- bez doszności, tylko ta noga nie chciała sie goic no i bolała ją . Cały piątek skarżyła sie na bol zoladka, nie pierwszy raz zresztą, wieczorem zaczeła wymiotować i okazało sie ze umarła na perforację wrzodu- nidgy nie wiedziała, ze choruje na wrzody. Byłam u niej i jej nie pomogłam a pewnie ją bardzo bolało- myslałam, ze coś ma na żolądkau, a może by sie udało? lekarz mówił, ze nawet jakby trafiła na stól to serce nie wytzryałoby narkozy. Tak mi żal, tak za nią tesnię…..

koyaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aducha:Dziękuję za wsparcie, jakoś funkcjonuje bo muszę. Mama była chora na wiele cięzkich chorób- niewydolnosc serca, nerek, miażdzyca nóg(bypassy). Była nie raz na krawędzi, ale zawsze jakoś dała radę. Teraz też wyszła ze szpitala w dobrym stanie- bez doszności, tylko ta noga nie chciała sie goic no i bolała ją . Cały piątek skarżyła sie na bol zoladka, nie pierwszy raz zresztą, wieczorem zaczeła wymiotować i okazało sie ze umarła na perforację wrzodu- nidgy nie wiedziała, ze choruje na wrzody. Byłam u niej i jej nie pomogłam a pewnie ją bardzo bolało- myslałam, ze coś ma na żolądkau, a może by sie udało? lekarz mówił, ze nawet jakby trafiła na stól to serce nie wytzryałoby narkozy. Tak mi żal, tak za nią tesnię…..

Widzisz, tyle chorób a dawała rade, trzymała się, funkcjonowała. Dzielna kobieta! I ty jestes dzielna! Potrzeba ci czasu i zrozumienia, że tak ….chyba…. musiało być.
Tylko człowiek głębokiej wiary potrafi wytłumaczyć sobie odejście i potrafi poradzic sobie z tym, nauczyć sie żyć inaczej.
Ja przeszłam katastrofalną przemianę. Absolutnie. Nawet poczułam sie w pewnym momencie SAMA, bo ona była ze mną i przy mnie od zawsze.

Gdybyś chciała pogadac to pisz na priva.

Tymczasem pozdrawiam.
Tule.

Znasz odpowiedź na pytanie: Moja mama odeszła na zawsze….?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Co mysla o Polakach
turysci zagraniczni a takze osoby, do ktorych krajow jezdza polscy turysci badz - to nawet ciekawsze - cudzoziemcy mieszkajacy w Polsce? ... tak mi sie nasunelo po watku egipskim ;) pewnie dowiem sie
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Zarządzanie budżetem domowym-zakupy...:/
Dziewczyny, doradźcie mi i jeśli macie ochotę napiszcie jak to jest u Was w domu z budżetem miesięcznym, chodzi mianowicie o to jak nim zarządzacie i kto sie u Was
Czytaj dalej