Moje biedne, głodne dziecko…

No i jesteśmy po kolejnej wizycie u naszego nowo odkrytego pediatry:-)
Okazało się tak jakpdejrzewał doktor, że mały ŻADNEJ krzywicy nie ma. Cieszę się niezmiernie. Wszystkie wyniki miał bardzo dobre, jedynie ciut za mało kwasu foliowego, ale teraz dostaje taką małą dawkę i będzie ok.
Ponadto od wczoraj Paweł dostaje nowe żarełko:-)) Ah jak mu smakuje. Sam otwiera dziubek jak widzi łyżeczkę, mlaska i rozkoszuje się smakiem, nawet tej bezsmakowej marchewki:-))

No, ale …. jest coś co mnie trochę załamało. Paweł ostatnio po jedzeniu płakał niemiłosiernie. Myślałam, że to znowu kolki albo coś jeszcze innego. Ostatnio słabo przybierał na wadze. Doktor kazał sprawdzić ile mi pokarmu zlatuje z piersi. Kazał ściągnąć laktatorem i zobaczyć. Jeśli będzie tego mniej niż 120-150m ml to mam dokarmiać. Ja tu dziś łapię za laktator, ściągam 15 minut (Paweł je 5-7) a to wyleciało …… 30 ml!!!!! No załamałam się. Płacz, i ryk. Okazuje się, że moje biedne dziecko płakało bo było cały czas głodne. Kiedy już z piersi mało i słabo leciało on krzyczał bo się dopiero rozkręcał. No i od dziś zaczynam walkę ze stymulacją laktacji. Herbatkę fito-miź piję od dawna. Nie daje większych rezultatów. Teraz zaczęłam za namową Lumelki łykać kminek (dzięki Lumel). No i od rana ściągam i ściągam.

Wydaje mi się, że Paweł sam wyssie więcej niż ja laktatorem ja ściągnęłam, bo kiedy mu się czasem uleje po jedzeniu to tego jest znacznie więcej niż to co ja ściągnęłam.
No był dziś płacz, ryk i zgrzytanie moich zębów.

Mam nadzieję, że uda mi się, bo chcę karmić Pawcia do 18-tego miesiąca, bo to prawdopodibnie alergik i dla niego to najlepsze.

Powiedzcie mamy, które miałyście podobne perypetie, czy po pewnym czasie udało wam się kiedyś ściągnąć te 150 ml?

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

16 odpowiedzi na pytanie: Moje biedne, głodne dziecko…

karolka Dodane ponad rok temu,

Re: Moje biedne, głodne dziecko…

Szczerze mówiąc, to metoda sprawdzania ile jest mleczka poprzez ściąganie laktatorem jak dla mnie jest mocno wątpliwa. Jak mam piersi nabrzmiałe to Iza nigdy nie wyjada wszystkiego co jest w piersi, a jak zacznę w podobnym stanie ściągac laktatorem to z trudem udaje mi się udoić 100 ml. Według mnie dziecko zawsze wyciągnie dużo więcej niż laktator, ale może się nie znam.

A, no i Iza też jest smakosz! Od tygodnia dostaje nowości – póki co mlaska z zadowolenia wcinając jabłuszko. Mlaskała tez na zupkę jarzynową, ale ją po niej wysypało. A dzisiaj pluła dynią, więc chyba jej nie smakowała…;-)

Pozdrawiam

Karolka i Izabelka 01.08.03

marzena29 Dodane ponad rok temu,

Re: Moje biedne, głodne dziecko…

Powiem ci ,że ja nie wierze ,że potrafimy same sciagnąc tyle ile dziecko.Nie wierz tak do końca w to co mówil lekarz,ja próbowałam raz sciągnać pokarm i udalo mi sie ściągnąc zaledwie 60 ml,a Julcia zawsze sie najada,nigdy nie placze po posilku więc napewno pokarmu jest więcej,mozesz pobudzić laktacje ściagając jak najwięcej,niektóre dziewczyny na forum polecają picie piwka Karmi,ponoc to bardzo wzmaga laktację.
Powodzenia.

Marzena z Julią 28.07.03

cenka Dodane ponad rok temu,

Re: Moje biedne, głodne dziecko…

wydaje mi sie ze nie bedziesz takich ilosci sciagac. ja tez kiedys probowalam i dotarlam do 50 ml a sutki mialam na metr dlugie:)
Wazne jest to czy maluch moczy dobrze pieluszki.
Moze daj mu nastepna piers i tak na zmiane az sie naje. Ilosc pokarmu dostosowuje sie do tego ile dziecko ciagnie. Ja nie dalam za wygrana i trzymalam mala przy cycu bardzo dlugo, czasami nic nie lecialo ale cignela i stymulowala. Do teraz jest ok. pzdr. jej waga to ponad 10kg.

Cenka + Mila 28.05.03 GG 1214770

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: Moje biedne, głodne dziecko…

Ja chyba jestem jakaś dziwna:-)) Bo karmi na mnnie też nie bardzo działa.
I też mi się wydaje, że Paweł o wiele więcej wyciaga. W ciągu dnia jest tylko parę takich karmień po których płacze. No nic, będę stymulować dalej i mimo wszystko, że choć wiem, że tyle nie ściągnę to te 30 ml. było dla mnie szokiem. Spodziewałam sie przynajmniej 50.

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: Moje biedne, głodne dziecko…

Tak mi się właśnie wydaje, że to jest niemożliwe, żebym miała ściągnąć 150 ml..
Postanowiliśmy z mężem, że będziemy ważyć Pawła na wadze lektronicznej przed i po karmieniu. Wtedy chyba lepiej będzie widać, prawda?

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

agus-25 Dodane ponad rok temu,

Re: Moje biedne, głodne dziecko…

Mi zawsze szło dość słabo to ściąganie laktatorem, z pewnością masz więcej mleczka niż uda Ci się ściągnąć. Ale takie pobudzenie laktacji napewno pomoże. I mi dobre efekty przynosiło ściąganie raz z jednej raz z drugiej piersi zmieniając je dość czesto po ok. minucie no chyba , że akurat zaczęło mocno lecieć 🙂

Agus i Kamilek (24.03.2003)

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: Moje biedne, głodne dziecko…

No moje jeszcze trochę zaczną też przypominać skarpetki z piaskiem.

Będę ściągać dalej. Bo sam mr Paweł się trochę buntuje i nie chce stymulować. Jak mu nic nie leci to po co sie wysilać:-) A zawsze wyje z dwóch piersi, a potem znów go przystawiam do pierwsze i tak w kółko. Czasami się udaje.
Paweł waży 6400. Jak na 4 miechy to też ponoć ładnie, ale i tak pewnie by więcej przybrał.,
Czy po wprowadzeniu nowych posiłków waga sie hamuje nieco czy wzratsta tak samo dynamicznie?

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: Moje biedne, głodne dziecko…

Ciezko mi cos doradzic , bo pomimo ze mialam ten sam problem, to nie udalo mi sie przywrocic laktacji . Znam jednak przyczyne . Chodzilo o to , ze laktator nie przywracal laktacji , natomiast jak Jagodka ssala to sie zwiekszala . Niestety ona byla niecierpliwa i jak bylo malo to juz miala nerwy i wyla , a ja coz podawalam wtedy butelke.
Zycze aby Tobie udalo sie uratowac laktacje ! A jesli nie bedzie wiekszych rezultatow to rowniez sie nie martw , bo tyle dzieci jest karmionych butelka , a sa zdrowe i jeszcze jedno dawniej (chociazby nasze pokolenie) to dopiero mieli mieszanki mleczne a jacy poroslismy 🙂

Mama i Jagoda 01-08-03

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: Moje biedne, głodne dziecko…

Tak własnie robię, bo po minucie z tej jednej przestaje lecieć.

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

joannar Dodane ponad rok temu,

Re: Moje biedne, głodne dziecko…

No i w tym też problem:-) Paweł wogóle nie akceptuje butelki. Jak coś ściągnę to podaję łyżeczką.
No i ze względu na tą alergię, chciałabym aby mógł pić z cyca. Ehhh…

JoannaR i Pawełek 19.09.2003

karolka Dodane ponad rok temu,

Re: Moje biedne, głodne dziecko…

To chyba też nie jest najlepsza metoda… Moze lepiej ważyć go co kilka dni, np. raz w tygodniu?

No i musielibyście mieć bardzo dokłądną wagę…

Karolka i Izabelka 01.08.03<img src=”http://foto.onet.pl/upload/39/82/_170255_s.jpg”>

Edited by Karolka on 2004/01/20 23:51.

figa Dodane ponad rok temu,

Re: Moje biedne, głodne dziecko…

Ptyśka ANI RAZU nie zjadłą z piersi. Nie chciała.
Zawsze ściągane laktatorem.
Początki były straszne, bo zaczynałam od zera w drugiej dobie.
W trzeciej nic, w czwartej nic, w piątej nic. Potem kropelka. Potem więcej i więcej. Doszłam do 170 ml z obu cycochów 😉
Piłam ten fito-mix, karmi, trzy litry wody dziennie i porządnie jadłam.

A tak na marginesie – nie sądzę, żeby test “laktatorowy” był wiarygodny. Jakie ja cuda wyprawiałam, żeby dość porządnie ściągnąć to nieszczęsne mleko.
Może po prostu spróbuj raz, wtedy kiedy Pawełek będzie płakał po jedzeniu, dać mu flaszeczkę – jeśli będzie jadł chętnie, to będzie znaczyło, że nie dojadł.

Powodzenia

Beata i Ptysia (30.01.03)

figa Dodane ponad rok temu,

Re: Moje biedne, głodne dziecko…

Właśnie doczytałam, że Pawełek nie akceptuje flaszeczki.
Przepraszam 🙂

Beata i Ptysia (30.01.03)

cenka Dodane ponad rok temu,

Re: Moje biedne, głodne dziecko…

tak naprawde to nie wiem bo moja mala jest 99% na cycu. Nie za bardzo chce jesc cos innego. dopiero dzisiaj jak jej ugotowalam sama to zjadla. dopiero zaczynamy inna diete niz cyc.
Ale slyszalam ze chlopcy potrzebuja wiecej bo rosna wieksi. no nie wiem dokładnie. Moja na cycu rosla bardzo szybko jak dalej bedzie , zobaczymy pzdr.

Cenka + Mila 28.05.03 GG 1214770

karolka Dodane ponad rok temu,

Re: Moje biedne, głodne dziecko…

Może nie akceptuje smoka. Spróbuj z dziubkiem – niekapkiem. Iza baaardzo rzadko dawała się nakarmić smokiem, a herbatek to już w ogóle przez smoka pić nie chciała, a niekapka załapała i zaczynamy pic herbatki;-)

Karolka i Izabelka 01.08.03

o-d Dodane ponad rok temu,

Re: Moje biedne, głodne dziecko…

Joanno (czy Asiu??)
ja wprawdzie takiego probleu nie miałam, ale się wypowiem.
Wydaje mi się, że to ile ściągniesz laktatorem nie jest do końca miarodajne co do tego, ile Pawełek wysysa…

moje maluchy karmiłam piersią dość długo. Basię karmię nadal i gdy chcę odciągnąć mleko to tez marnie to idzie. A Baśka się najada i zawsze tak było – przybierała na wadze itd.

Oczywiście nie znaczy to też, że Pawełek się najada. Może faktycznie jest głodny.

w kwestii stymulacji laktacji to już musisz liczyć na inne dziewczyny, ja tu nie pomogę…

Życzę powodzenia!

Ola+Staś+Tadzio+Basia

Znasz odpowiedź na pytanie: Moje biedne, głodne dziecko…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Podalam i jest placz ...
Dzisiaj pierwszy raz Jagodka na kolacje dostala kaszke i zjadla niewiele . Ona nie lubi chyba kaszek :( Wasze dzieci mialy rowniez takie opory do konsumpcji ??? Jakie kaszki podchodza waszym
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
O co pytac , czego sie spodziewac
Jagodka niedlugo konczy pol roczku , 2 lutego idziemy na wizyte do lekarza (ponoc ma byc dokladniejsza). Dziewczyny czego sie spodziewac , o co pytac ?. Co powinny umiec dzieci w
Czytaj dalej