Moje dziecko umarło

Równo 3 tygodnie temu straciłam dziecko i nagle cały świat mi się zawalił. Ale mam kochanego męża i jakoś dochodzę do siebie. Jutro mam do odebrania badania histopatologiczne mojego maleństwa, aż się boję na nie spojrzeć, właściwie sama nie wiem czemu. To był dopiero 7 tydzień, a ta niesamowita radość którą czułam zmieniła się w niesamowity żal. Zresztą chyba wiecie co czuję bo jak widze wiele osób doświadczyło tego. Cieszę się że znalazłam tą stronę bo wiem że nie jestem w tym wszystkim sama. Teraz chcę porobić wszystkie badania i sprawdzić czy ze mną wszystko ok. Jeśli ktoś zna dobrego lekarza z Wrocławia to prosze o namiary. Pozdrawiam serdecznie
Maga (Kruszynka-aniołek 16.02.2004.)

10 odpowiedzi na pytanie: Moje dziecko umarło

  1. Re: Moje dziecko umarło

    nawet nie wiesz jak wiele kobiet tutaj rozumiem Twój żal i ból. Ja w czwartym miesiącu musiałam usunąć ciąże, wady rozwojowe dzidziusia były zbyt duże. Dla mnie też świat się zawalił. Miałam robioną amniopunkcje i też strasznie się bałam jak po miesiącu od tragedii odbierałam wyniki badań. Okazało się że genetycznie wszystko jest w porządku, więc ciężar mi spadł z serca. U Ciebie też będzie dobrze, MUSI BYĆ, zobaczysz.
    Gosia i Aniołek (13.01.04)

    • Re: Moje dziecko umarło

      Wspolczuję Ci bardzo mocno, wiem co przeżywasz. Moja Kruszynka też zmarła w 7 tygodniu.
      Dobrze, że masz wspaniałego męza i jest on przy Tobie. Mój też jest dla mnie wsparciem. Pozdrów go i 3majcie się

      Pozdrawiam,
      Olinka

      • Re: Moje dziecko umarło

        Witaj,
        przykro mi, że do nas dołączasz… ale na pewno znajdziesz tu wsparcie, pomoc i dużo cennych informacji.
        Dobrze, że masz takie oparcie w mężu, to bardzo dużo. Nas (mnie i mojego męża) te historie (2 poronienia) zbliżyły jeszcze bardziej do siebie, scementowały nasz związek. Teraz mam pewność, że mogę na niego liczyc w każdej sytuacji, że zawsze będzie obok mnie, nawet jeśli ja będę odtrącać jego rękę, on będzie czekał cierpliwie…
        Ja też bałam sie za pierwszym razem odebrać badania histopatologiczne… Ale nie martw się nimi. Rzadko jest tam napisane coś wiecej, niż to, że kobieta była w ciąży…
        Ważne, zebyś teraz znalazła dobrego lekarza, który nie zlekceważy Twojego problemu i zleci odpowiednie badania. Oczywiście, że najczęściej takie historie, to jednorazowe przypadki, ale nawet dla własnego spokoju lepiej zrobić badania – hormony, choroby odzwierzęce i immunologia – to według mnie podstawa.
        Trzymaj się, będzie lepiej, Agata

        • Re: Moje dziecko umarło

          Maju ja również straciłam mają kruszynkę w 7 tygodniu (tuż przed Bożym Narodzeniem). I był to najtrudniejszy dzień w moim życiu. Dzięki Bogu mój mąż był wtedy cały czas przy mnie i wiem, że to trudne doświadczenie wzmocniło nasze małżeństwo. Przez wiele dni płakałam i nie mogłam się pozbierać. I choć nie rozumien tego, to wierzę że tak było lepiej dla maleństwo. Bardzo mi przykro, że Ciebie też to spotkało. Modlę sie by ten ból powoli mijał…

          • Re: Moje dziecko umarło

            Maju, bardzo mi przykro, że straciłaś swojego dzidziusia, wiem co teraz czujesz bo sama 3 miesiące też przez to przechodziłam, ale napewno badania wykażą, że to były wady wrodzone płodu, i napewno bedziesz miała jeszcze zdrowe dzieciątko, Jeżeli chodzi o lekarza to przesyłam Ci linka z tematem “lista dobrych ginekologów”
            ,
            tam dziewczyny polecają lekarzy jest też kilka z Wrocławia, skontaktuj się z nimi.
            Maju, życzę Ci dużo siły i nadziei napewno będzie jeszcze dobrze, chociaż teraz trudno w to uwierzyć. Zresztą tu na forum zawsze możesz napisać kiedy będzie ci ciężko, dziewczyny są bardzo życzliwe i napewno pocieszą Cię to czasem bardzo ważne, szczególnie kontakt z tymi które to przeżyły
            Pozdrawiam

            Aga i Dawidek aniołek (10.12.2003)

            • Re: Moje dziecko umarło

              Maju… tak mi przykro…
              Dziewczyny maja racje: rzadko badanie cos wykazuje. Ale jak je dostaniesz (zwykle jest tam napisane po lacinie) to popros swego gina by ci to przetlumaczyl na polski. Moj pierwszy gin rzucil okiem i powiedzial” no walsnie, mowilem ze badanie nic nie wykaze” a ja sie gryzlam co tez tam jedak jest napisane…
              Choc teraz jest ci bardzo zle, to sproboj pocieszyc sie faktem ze jesli tak mialo byc, to lepiej wczesniej niz pozniej. Bo wczesniej bedziesz mogla sie zaczac starac o dzidziusia. Ja sie tym pocieszalam po pierwszym poronieniu w 5 tyg. Drugie dziecko stracilam w 29 tyg – zniesienie tego psychicznie bylo duzo trudniejsze.
              “Placz moze trwac noc cala, lecz o poranku nadejdzie radosc” – mam nadzieje ze poranek nadejdzie dla ciebie niebawem i jakis bocian juz sie na ciebie namierza :).
              I dobrze ze masz swojego mezczyzne przy sobie. On to tez pewnie strasznie przezywa. Ale dopoki jestescie razem – nic was nie zlamie.
              Sciskam cie mocno
              anka

              • Re: Moje dziecko umarło

                Maguś, nie jesteś sama…. początki są najtrudniejsze, ale przyjdą i słoneczne dni…. ja tez jestem jeszcze w dołku, ale wierzę, że czas leczy rany… ściskam Cię bardzo gorąco i przytulam z całych sił…

                ami7
                [Zobacz stronę]

                • Re: Moje dziecko umarło

                  Ja tez to mam za sobą. U mnie był już 10tc. Wierz mi czas leczy rany i za jakiś czas będzie lepiej.
                  Pozdrawiam

                  mery
                  Aniołek 12.02.04r

                  • Re: Moje dziecko umarło

                    Maju niestety tez wiem co przezywasz. Ale musisz wiedziec, ze zazwyczaj po pierwszym poronieniu dziewczyny zachodza w ciaze i rodza zdrowe dzieci. Jesli chcesz zrob podstawowe badania zeby siebie uspokoic ze wszystko jest w porzadku a to co sie stalo to tylko przypadek. Pelna liste badan p poronieniu jest na samej gorze strony. Jesli bedzie Ci ciezko to pisz. Pomagamy tu sobie i sie wspieramy wiec mozesz na nas liczyc.

                    Ninka

                    • Re: Moje dziecko umarło

                      Bardzo mi przykro z Twojego powodu ale dla pocieszenia napiszę ci że ja poroniłam raz w 5 tyg a drugi raz w 7 za trzecim razem w 5 tyg zaczełam krwawić ale lekarz wziął mnie do szpitala i leżałam a oto efekt leżenia Ha Ha. Nie martw się POWODZENIA.

                      Madzia i Julia 29,05,2003

                      Znasz odpowiedź na pytanie: Moje dziecko umarło

                      Dodaj komentarz

                      W majtkach czy bez?

                      Problem z tych mniej poważnych: czy pod piżamę zakładacie majtki? Ja rozumiem, że w pewnych sytuacjach to gatek się nie zakłada, ale wtedy piżamy też nie. Ale tak na codzień...

                      Czytaj dalej →

                      Imię Nataniel – zbyt dziwne?

                      Bardzo podoba mi się imię Nataniel. Zastanawiam się tylko, czy dziecko nie byłoby “pokrzywdzone”. Dużo się teraz mówi, żeby nie dawać zbyt “oryginalnych” imion, bo dziecko w dorosłym życiu będzie...

                      Czytaj dalej →

                      Gdzie zrobić obdukcję?

                      Przepraszam, jeśli w złym dziale. Szukam jednak szybkiej odpowiedzi, bo nigdzie nic konkretnego nie umiem znaleźć. Chodzi mi o to gdzie można i za ile można zrobić obdukcję lekarską w...

                      Czytaj dalej →

                      Niepokoje w rozwoju rocznego dziecka

                      Witam wszystkie mamy, moje dziecko za tydzień kończy roczek. Mała jest ruchliwa, zaczyna samodzielnie chodzić, często się uśmiecha, ma wiele energii. Niby wszystko jest ok, jednak od pewnego czasu zaczynają...

                      Czytaj dalej →
                      Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                      Logo
                      Enable registration in settings - general