Moje Eldorado……….

Ludzie tańczą na ulicach
wszędzie słychać głośny śmiech
wokół słodki zapach zycia
barwny tłum porywa mnie
tak czekałam na ten moment
obliczałam każdy dzień……
……… Moje eldorado
Wyśnione marzenie które dzisiaj spełnia się
………. Moje eldorado
Niech się nie kończy najpiękniejszy w zyciu sen
Czuje jak pulsuje ziemia, obezwładnia mnie ten rytm
Niech nie kończy się ta chwila
Choćby już zabrakło sił……………

Brak mi słów. Moja Beta HCG to 219,1.
Właściwie cały czas płacze……..wszystko mi sie kręci. Do laboratorium dzwoniłam dwa razy, zeby sie upewnić. Testy dwa mają dwie kreseczki, ale jedna jest jeszcze słabsza.
Boże, dziękuję ci……..
Luty, zawsze był dla mnie magicznym miesiącem….. Ale nie przypuszczałam, ze aż tak.

Dobrze, że mam w głowie jakiś plan

Strona 3 odpowiedzi na pytanie: Moje Eldorado……….

  1. Re: Moje Eldorado…….

    Też Cię Acia 30 pamiętam ciesze się że Ci się udało
    buziaczki

    [Zobacz stronę]

    • Re: Moje Eldorado…….

      GABRYSIU brak mi słów. Naprawdę szczerze ci gratuluje.Doczekałaś się maleńka. Dbaj o siebie,o malutką istotkę,którą nosisz pod serduszkiem i życzę abyś pięknie chodziła w ciąży (bez problemów). Udowodniłyście weteranki że można. HURA GABRYSIA JEST W CIĄŻY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. Mam małą prośbę nie zapominaj o nas !.KASIA.

      CIK.

      • Re: Moje Eldorado…….

        Strasznie się cieszę że ktoś mnie pamięta.
        Teraz boję się porodu bo to już lada dzień termin mam na walentynki 😉 Chciałabym żeby synek był zdrowy – takie mam czasem głupie myśli bo mam już 33 lata a to pierwszy dzidziuś.
        Ale nie ma co się zamartwiać ja urodzę zdrowego synka a Ty w końcu zobaczysz te dwie kreseczki. I jeśli tym razem pęcherzyka nie ma ;( (czytałam na stronie) to napewno będzie kolejnym razem.
        Wiem tylko że życie potrafi nas zaskoczyć – wcześniej jak się starałam nałykałam się wiesiołków, foliku, piłam Hormel s, robiłam testy owu, mierzyłam tempki itd itd i nic…… rok bez efektu a potem, złe wyniki męża, mój awans w pracy (obiecałam że nie zajdę w ciążę przez rok) więc zrobviliśmy sporą przerwę. I co odsttresowałam się mąż chyba też i potem nawet nie zdążyłam łynkąć folika bo zaszłam niespodziewanie – byłam w szoku zrobiłam kilka testów bo nie wierzyłam – tak po prostu…. dwie kreski
        Dla mnie był to najwyższy czas bo już miałam 32 lata
        Więc trzeba wierzyć i nie poddawać się.
        Historia każdej z nas jest inna ale oby wszystkie miały ten sam koniec- ukochany maluch u boku.
        Przekazuję Ci te moje fluidki ja się rozsypię a Ty się pochwalisz razem z Samantą tak jak Gablysia i Karkoj.
        Beata

        • Re: Moje Eldorado…….

          Ryczę, Gratuluje. Nie moge zebrac słów.
          Buziaki dla Was :*

          Zuzik
          Aniołek 8tc, 28.01.2006

          • Re: Moje Eldorado…….

            to wręcz fantastycznie!!!! Boże jak tu się wiele pozmieniało!!!! płacz ile chcesz bo to taki “dobry” płacz i kojące jakże upragnione łzy!!!! a potem pewnie co zresztą całkiem naturalne – szalej całą sobą bo i mi szybciej serce bije jak czytam te dobre wieści od Was!!!!
            strasznie się cieszę i ściskam b.b.; mocno,PA

            • Re: Moje Eldorado…….

              Gablysiu…jak tylko będziesz mieć drugi wynik bety to daj znać. Czekamy, a najbardziej chyba ja:)
              Jak Ci mija ten czas?? 🙂

              karkoj

              • Re: Moje Eldorado…….

                Karolka, dostane napewno od was pasem po dupie, bo samej mi jest wstyd, ale nie potrafie…..
                Poszłam dziś na bete ale sobota i wynik będzie dopiero w poniedziałek o 17.
                Do tego czasu zdążę już osiwieć. Przyszłam do domu, zrobiłam jeszcze jeden test, kreska jest nadal blada, a ja pół dnia przepłakałam. Dostałam już ochrzan od Izy, ale to takie strasznie trudne mieć tyle wiary w sobie i dobrej nadziei.
                Wydaja mi sie różne rzeczy, ze brzuch nie taki, piersi ze zmalały, potem ze są nadal takie same, po prostu stałam sie schizofrenikiem. Jestem pełna strasznych obaw, śniła mi sie krew na bieliźnie dzisiaj w nocy- moja krew, której tam być nie powinno.
                Nie wiem czy z powodu hormonów, czy z powodu lęku o mój cud, jestem tak płaczliwa, ze łzy kapią mi same, jakby stało sie coś złego a nie dobrego.
                Zawsze myślałam, ze będe sie cieszyć, że stan ciąży będzie mnie wypełniał radością i szczęściem, tymczasem sama sobie to utrudniam, bojąc się o zycie które nosze pod sercem.
                Módlcie sie kochane dziewczynki o moją betę i wizyte we wtorek, niech mój cud trwa aż po moją śmierć w wieku 100 lat.
                Co u Ciebie Karolku, czy ty też jesteś taka głupia strachliwa jak ja???

                4 tydzień cudu! Zostań maleństwo ze mną….

                • Re: Moje Eldorado…….

                  Gabi ja napiszę tylko tyle – wierzę, że będzie dobrze

                  **
                  52 cykl :((

                  • Re: Moje Eldorado…….

                    Gablysiu kochana to normalne, ze tak sie denerwujesz, Karola na pewno tez. kazda z nas bedzie tak samo przezywala i bala sie, niestety taka jest cena dlugoletniej walki, i wiedzy.
                    no i niewiary w to, ze i Tobie (i Karoli) moze przydarzyc sie cud:)
                    snami postaraj sie nie przejmowac, one sa ze strachu. a lzy to normalka (zawsze zaczynalam sie domyslac, ze jestem w ciazy, wlasnie po nadmiernym ryku:)
                    wierze, ze wszystko bedzie dobrze, beta bedzie przyrastala, potem pierwsze usg:)
                    badz dzielna i ufna.
                    Ty karojku tez.

                    a ja mysle o Was.

                    29 cykl…

                    • Re: Moje Eldorado…….

                      Gablysiu…..masz Eldorado…..pamiętaj o tym!!!

                      A ja… Nie wiem, która z nas “lepsza”. Ja zrobiłam sikańca w czwartek, w sobotni poranek i dziś, czyli w niedzielę… wszystkie pozytywne, ale kreski bledziutkie…..więc Gablysiu….tak samo jak u Ciebie. Dziewczyny na innym forum mnie opierdzieliły. Jedna z nich miała negatywnego sikańca, a za dwa dni betę ponad 400. Podobno dopiero przy bardzo wysoim hcg testy pokazują drugą kreskę wyrazna. HIhi….jak wczoraj poprosilam męża o kupno jeszcze jednego testu to od razu przyniósł dwa, po czym stwierdził, że teraz przechodzimy na głodówkę, bo wszystkie pieniądze “przetestowałam”. Jak boli mnie brzuch to sie strasznie boję, ze to @, a jak przestaję miec jakiekolwiek bóle to sie boję, ze leci ciąża. Z piersiami mam identycznie jak Ty… to bez sensu.
                      Gablysiu…..oświadcza, że (wybacz) obie głupie jestesmy jak but i tyle. Tylko musimy sie podzielic – która prawy but, a która lewy.
                      Ja na betę idę w poniedzialek. Pewnie wynik we wtorek, ale licze na to, że będzie wczesniej (z czwartkowego badania też miał być w piątek, a zadzwonili w czwartek o 14). Nerwy mnie zżerają. Dziś nie śpię od godz.5. napisałam już długaśny list do przyjaciolki, wyczesałam psa, a teraz mi się nudzi…hihi.
                      Gablysiu….musimy sie trzymac i już….innego wyjscia nie mamy…..i pamiętajmy, że te nerwy były do przewidzenia, a dziewczyny na pewno chciałyby własnie na drugą betę czekac…..
                      całuski

                      karkoj

                      • Re: Moje Eldorado…….

                        Gablysiu,

                        wiem że się martwisz i masz do tego prawo, dlatego my tu jesteśmy aby Cię pocieszać i wcale nie lać po dupsku 🙂
                        To normalne że sie boisz, a na pocieszenie Ci powiem, ze skoro płaczesz to na pewno wszystko jest ok, bo kobiety w ciąży są strasznie płaczliwe 🙂
                        Karkojku – to samo tyczy sie Ciebie.
                        Dziewczyny, płaczcie ile wlezie skoro organizm tego potrzebuje 🙂
                        Obiecuję Wam że to kwestia 2-3 miesięcy – potem już tylko radość aż do porodu :), a po porodzie to już normalnie szał szczęścia i nie omieszkam dodać żeby Wam aż tak nie słodzić że czekają Was również nieprzespane noce [hihihi
                        Trzymajcie się kochane 🙂

                        [Zobacz stronę]

                        • Re: Moje Eldorado…….

                          Gabi
                          u mnie było to samo.. jak zobaczyłam pierwszy raz w bete w piątek i musiałam czekać do poniedziałku, by zrobić następną. To przez cały weekend robiłam testy sikane. O ja głupia….
                          tyle stresów sobie dostarczyłam i mojemu mężowi. Kreski były bardzo słabe, albo ich wogóle nie było. To zależy od stężenia hcg w moczu, od tego ile wypiłas..
                          Myslę, że zachowujesz sie całkiem normalnie i pewnie odetchniesz dopiero w poniedziałek po wyniku.. To też wina hormonów i tego, że tak długo czekamy i jak już dziecko jest to przechodzimy nowe schizy…
                          Na pocieszenie Ci dodam, że ja chyba przez całą ciążę będe się martwić czy z dzieckiem wszystko dobrze…takie jesteśmy już pokręcone..
                          głowa do góry… poniedziałek już jutro:)
                          pozdrawiam
                          Ania

                          • Re: Moje Eldorado…….

                            Rozmawiałam z Rrenyą w sobote i na pocieszenie powiedziała, ze mam sie nie martwić, bo przez następne 8 miesięcy będę sie ciągle bała. No więc Karkojku to nie z nami jest coś nie tak. Ja ciągle sprawdzam czy piersi mi nie maleją, brzuszek czy nie spada- spadł troszke
                            Obiecałam sobie w niedziele i dziś, że nie będę już robić testów. Korciło mnie ale w postanowieniu wytrzymałam.
                            Boję sie strasznie, że to jeden wielki sen. Nic nie mówie w pracy, choć TOmanek mi kazał to zrobić, bo chce mi dać L4. Boje sie, ze mojego dzidzia tam już nie ma.
                            Pocieszam sie jedynie tym, ze mam mdłości, co ponoć dobrze wróży. Nie mogę patrzeć na jedzenie, bo mam nudności. Najgorzej jest wieczorem i gdy mam pusty żołądek.
                            Karolku, Rrenya powiedziała, że testy wychodziły jej cały czas bledziutkie, więc chyba nie musimy się tym martwić.
                            Ja musze wytrzymać dziś do 17. I nie oszaleć przed wynikiem. Mam nadzieję że mi sie uda.
                            Chyba zaczne ćwiczyć jakąś medytacje, bo nic nie pomaga by sie uspokoić.
                            Trzymaj sie Karkojku i skończ z tymi testami. To nie ma sensu.

                            4 tydzień cudu! Zostań maleństwo ze mną….

                            • Re: Moje Eldorado…….

                              Hej dziewczyny, oczywiscie, ze to normalne schizy…Ja najpierw do 12 tygodnia sie balam, ze poronie. Potem, ze dzidzius umrze, a ja nie bede wiedziec. Teraz sie boje jak sie maly nie rusza. Boje sie wczesnego porodu, boje sie zatrucia ciazowego… Nie wiem, czy to w ogole mija… A niedlugo chyba zaczne sie bac komplikacji porodowych, buuu.
                              a co do testow sikanych, ja w momencie, kiedy moja beta HCG wynosila 850 (to juz przeciez naprawde duzo!!), mialam slabiutka kreske…W zwiazku z tym po prostu olalam, brzydko mowiac, sprawe, i przestalam sikac na testy 🙂
                              aha, jeszcze przez pierwsze dwa tygodnie w ogole nie moglam spac…co dodatkowo powodowalo u mnie stres, bo sie balam, ze taka znerwicowana matka tylko szkodzi…Eeeech glupota…
                              Nie wiem, czy mozna od tego uciec, ale jesli tak, to zycze Wam tego z calego serducha 🙂
                              Gorace buziaczki
                              no i czekam razem z Wami niecierpliwie na pierwsze USG, ale to dopiero za jakies 2 tygodnie pewnie…

                              • Re: Moje Eldorado…….

                                hihihi….tak – podobni ejak Ty postanowiłam już nie testowac. nawe jeden nieruszony teścik lezy w lazience i czeka…..
                                Na becie byłam rano, wynik mam miec mniej więcej w tym czasie, co Ty.
                                Kurcze…..ma być dobrze i koniec!!

                                karkoj

                                • Re: Moje Eldorado…….

                                  Zabulijko…. A może to “niesoanie ” jest objawem icażowym?? Ja tez nie moge spać. Wczoraj wstałam o godz. 5 rano, a o 6 juz zaczęlo mi się nudzić..hihih. A dziś o 4 rano już bylam cala w skowronkach….. masakra
                                  A z tym denerwowaniem się…zle, ze mamy swiadomość tego, że nie 100% ciaz kończy się szczęśliwie. Kobiety, ktore nie zdają sobie z tego sprawę tych 9 miesięcy spędzają naprawde szczesliwie i beztrosko.
                                  ech….
                                  caluski:))

                                  karkoj

                                  • Re: Moje Eldorado…….

                                    Gabi, Karola i tak trzymać 🙂 Proszę olać dosłownie te testy ciążowe a jak macie ich w nadmiarze to chętnie przyjmę

                                    A propo snów dzisiaj śniło mi się, że jestem w ciąży

                                    POWODZENIA

                                    *
                                    52 cykl :((

                                    • Re: Moje Eldorado…….

                                      kochana, ja też potwierdzam, że strach Cię nie opuści już do rozwiązania ale na pewno nauczysz się nad nim panować a z każdym kolejnym USG a potem z każdym kolejnym ruchem dzidzi będzie trochę lepiej. Ale uwierz mi kochana, że ja pomimo, że jestem w 23 tc nie mogę przestać się martwić jak tylko dzidzia przez dłużej niż parę godzin się nie rusza 🙁 i przed każdym USG do 20 tc wymiotowałam z nerwów więc są takie wariatki jak Ty na tym forum i po to jesteśmy żeby się wspierać także pytaj o wszystko na co tylko masz ochotę i zajmuj głowę samymi pozytywnymi myślami 🙂

                                      Aniołek (8.2003) +..

                                      • Re: Moje Eldorado…….

                                        Jak tylko zaczynam sie bać przypominam sobie Ciebie, ty nie przyznałaś sie wcale nikomu o swoim błogoslawionym stanie. Wyobrażam sobie co mogłaś czuć w tym czasie.
                                        To ponoć jest normalne ale tak okropne.

                                        Trzeba to jakoś przetrwać i moge sie martwić byle by tylko wszystko było dobrze.
                                        Modle sie ciągle o zdrowie dla mojego dziecka, brzucha nie dotykam, bo ponoć powoduje to poronienia.
                                        Staram sie dużo spać, odpoczywać, ale w końcu ileż można spać.

                                        Jak myślicie, mam szanse coś ujrzec we wtorek na usg??? Byłby to wg OM 4 tydzień i 4 dzień ciąży, czyli połowa 5 tygodnia. Chciałabym coś dojrzeć, bo wizja ciąży biochemicznej jest dla mnie straszliwa…..

                                        4 tydzień i 3 dzień cudu! Zostań maleństwo ze mną….

                                        • słońce moje!

                                          Wiedziałam!!! Po prostu wiedziałam!! Nie wiem, czy Renatka Ci mówiła, więc powtórzę to na forum! Kilka dni temu weszłam sobie na “nasze pamiętniki” i Twój był gdzieś tak na górze – pierwsza myśl – pewnei Gabi zaraz ogłosi, że jest w ciąży. Potem zapomniałam, dałam sobie spokój i… w sobotę telefon od Renatki, że jesteś w ciaży!!! To była najwspanialsza wiadomość w ciągu ostatnich dni! Gablysiu kochana – zawsze w Ciebie wierzyłam!!! Widzisz, ten mały skubany plemnior wkońcu przebił to ogromne jajo!!! WiedZiałam i już! A cieszę się tak samo jakbym to ja była w ciąży! Trzymam kciuki za Maleństwo. To cudowna wiadomość! Gratuluję! Z całego serca gratuluję!!!

                                          erica i Dawcio 15.10.04

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Moje Eldorado……….

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general