Moje frustracje…

Marcelek ma prawie 7 miesięcy. Coraz bardziej zaczyna mnieirytować to, że w tym wieku nie wykazuje żadnego zainteresowania samodzielnym zmienianiem pozycji. Jak go położę – leży, jak posadzę – siedzi, jak postawię – stoi. Z pozycji siedzącej ani się nie położy, ani nie wstanie, z leżenia nie usiądzie, nie przejdzie na czworaki, nie przekręci się z pleców na brzuch ani odwrotnie. Jak mu pozycja nie odpowiada (np. leżąca) to będzie tak długo płakał, aż w końcu przyjdę i mu ją zmienię, ale sam nawet nie spróbuję się przekręcić, czy usiąść. Zaczynam mieć tego dosyć 🙁 Ja wiem, że dzieci sie nie porównuje, ale Wiktor w tym wieku był tysiąc razy bardziej samodzielny: siadał, raczkował, wstawał, chodził przy meblech… A ten nic. Żadnej inicjatywy! Jedyne, co robi sam z siebie, to trzymany pod pachami zaczyna iść przed siebie, ale prawdę mówiąc wolałabym, żeby zajął sie innymi formami aktywności…
Już nie mam pomysłów jak go zachęcać. Żadne zabawki poza jego zasięgiem położone nie działają – albo się nimi nie interesuje, albo się wkurza, że nie może dosiągnąć i płacze. Próbowałam stawiać go na czworakach, żeby uczył się raczkować. Ale on po swojemu – postawiony w tej pozycji tkwi w niej tak długo, aż sie przewróci. Nawet nie spróbuje ręką ruszyć.Już mam dosyć. Co jeszcze mogę zrobić, zeby go zmotywować? W końcu chyba już najwyższa pora, żeby zaczął przynajmniej próbować samodzielnie zmienić sobie pozycję, jeśli ta mu nie odpowiada…


Kra+Wiktorek(2.3l)+Marcelek(6.5m)

13 odpowiedzi na pytanie: Moje frustracje…

elik Dodane ponad rok temu,

Re: Moje frustracje…

eee, spokojnie:-) Moj zaczal “zmieniac pozycje” jak mial 8 miesiecy:-) A jak juz zaczal, to w wieku 11 mies juz samodzielnie chodzil. NIe porownuj, bo tylko sie frustrujesz;-)

Elik i ANtek 2 latek
[Zobacz stronę]

porky Dodane ponad rok temu,

Re: Moje frustracje…

spokojnie 🙂

ja zaczęłam wstawać w wieku 12 m-cy…. Nie potrafiłam raczkować
sama piszesz, ze nie mozna porównywać dzieci i tego się trzymaj.
Jesli naprawdę Cię to dręczy, mozesz się skonsultować z pediatrą, ale wg mnie nie ma powodów do zmartwień 🙂

Magda i Juleczka

Dodane ponad rok temu,

Re: Moje frustracje…

Zgadzam sie z dziewczynami – spokojnie 😉

Mysle ze maly po prostu potrzebuje wiecej czasu, jesli naprawde cie to niepokoi to spytaj swojego pediatry 🙂

Aga, Jula, Szymek

agat79 Dodane ponad rok temu,

Re: Moje frustracje…

Kazde dziecko ma inny temperament. Np. dziecko znajomej jak mialo rok, to posadzila go na hustawce, a my pilysmy kawe w ogrodzie, chyba trwalo to z godzine, po czym chcialysmy wracac do domu, a ona w polowie drogi sie wraca i mowi, ooo mojego synusia bym zapomniala!!! O moim dziecku raczej nie da sie zapomniec!!Jest wszedzie w zasadzie od kiedy zaczela pelzac(ok. 7 miesiaca). Nie przejmuj sie, nie zlosc, i upajaj sie tym, ze masz jeszcze spokoj, i nie musisz za nim wszedzie latac. Pozdrawiam Agata i Olivia 27.07.04

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: Moje frustracje…

Pamiętam moje przerażenie jak pojechaliśmy do kuzynki męża a ta wyszla się z nami przywitać zostawiając pół rocznego synka na przewijaku… Ja niemal zawału nie dostałam, bo Aśkę w tym wieku to ja przewijałam na podłodze tak uciekała. A kuzynka stwierdziła, że mały jeszcze się sam nawet nie przesuwa, nie mówiąc o obracaniu. Niedawno się znowy widzieliśmy – mały ma teraz niecałe półtora roku i biega jak nakręcany samochodzik – Aśka ledwo za nim nadążała. Myślę, że nie masz się co przejmować.

Pozdrawiam,

tazmanka Dodane ponad rok temu,

Re: Moje frustracje…

Nikola do 7 miesiaca tez sie nie przekrecala na brzuszek-. Jak zaczela to juz poszlo lawinowo- 9 miesiąc raczkowanie- niepełny 11 miesiąc- samodzielne chodzenie.

Aga i Nikola 19.03.2005r

kra Dodane ponad rok temu,

Re: Moje frustracje…

No właśnie spokoju to ja nie mam i czekam na niego z utęsknieniem… bo teraz muszę co chwila mu zmieniać pozycję, albo gdzieś przenosić, a jak zacznie się przemieszczać, to przynajmniej sam się sobą trochę zajmie.

Dzięki dziewczyny, trochę mnie pocieszyłyście, bo już chciałam z nim jakiegoś neurologa iść… Sęk w tym, że Marcelek urodził sie malutki, przez ostatnie 1.5 miesiąca ciąży prawie nie rósł, bo łożysko prawie nie funkcjonowało i zaczęłam sie bać, ze moze nie tylko na wadze się to odbiło, ale też na jakichś innych zaburzeniach 🙁 Ale skoro mówicie, że ma jeszcze czas, to może nie jest tak źle. Mam nadzieję…


Kra+Wiktorek(2.3l)+Marcelek(6.5m)

bib Dodane ponad rok temu,

Re: Moje frustracje…

Ja z kolei jestem przerazona tym co wyprawia Iza, bo Adas w jej wieku byl bardzo spokojny i raczej nie mial potrzeby samoistnej zmiany pozycji. A raczkowac sie nauczyl jak mial 9 miesiecy. Synus ma jeszcze czas, choc ja tez juz nie moge sie doczekac jak sie sama zacznie raczkowac, moze bedzie troche spokoju 😉

Monika,

ewike Dodane ponad rok temu,

Re: Moje frustracje…

To ja dodam samodzielnie siadał rok i 2 tygodnie, samodzielnie wstał dwa dni po tym jak usiadł, 13 i pół m-ca raczkowanie (wcześniej czołganie) 17 m-cy i tydzień ruszył i wszędzie go pełno, a Milena 3,5 miesiąca i przewraca sie na brzuch To jest dla mnie szok!

Ewa z Przemkiem i Mileną

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Re: Moje frustracje…

Kuba w wieku 7 miesięcy dopiero uczył się samodzielnie siedadać, nie turlał się (przeturlał się może kilka razy, potem stwierdził że mu się nie podoba i do dziś nawet nie próbuje tego robić), nie umiał “stać” na czworaka. dwa tygodnie później raczkował, za kolejne dwa tygodnie wstawał przy meblach.
nie był opóźniony w stosunku do swoich rówieśników, niektóre majówiątka jeszcze nie raczkują.
po prostu dzieci się nie porównuje. może Marcelek za tydzień ruszy z kopyta, a może jeszcze to trochę potrwa i postanowi od razu chodzić, no bo po co tracić energię na jakieś raczkowanie

pozdrawiamy
marchewkowa i kubełek – diabełek (10.05.2005)

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: Moje frustracje…

Tak to wlasnie jest, kiedy starsze dziecko było szybsze 😉

Podobnnie mialam z Igorem, bardzo dlugo samodzielnie nie chcial sie poruszać, a jak zaczal to i tak szlo mu opornie – wszystko robil pozniej niz jego rowiesnicy. Ale nadrobił 🙂

Tyle, że on to moje pierwsze dziecko i nie mialam do kogo go porownywać 😉

Nie irytuj się, w końcu Marcel to nie Wiktor 🙂

Prawdy nie ma i to jest prawda

kotus Dodane ponad rok temu,

Re: Moje frustracje…

Kra u nas to samo. Może z tym wyjątkiem,że rwała sie do siedzenia,ale sama jeszcze nie siada,teraz chce sie w łóżeczku podnosić,ale jeszcze nie przekręca się z pleców na brzuch leniuch:)nie lubi tej pozycji i koniec i raczej jak ją posadzę lub położę np na brzuch nie chce zmieniać pozycji.Pozdrowionka:)

Marysia 7 mies.

ozzie Dodane ponad rok temu,

Re: Moje frustracje…

Zupelnie nie rozumiem az takiego niepokoju. Dziecko ma dopiero 7 miesiecy ! Mysle ze powinnas dac mu czas. Moja Martysia zaczela sie przekrecac jak miala skonczone 10 miesiecy. Chodzila w wieku 15. Fakt, ze byla pod opieka neurologa z powodu obnizonego napiecia miesniowego ale ja po prostu czekalam… Niepotrzebnie porownujesz Marcelka do starszego brata, ktory wydaje mi sie byl raczej z tych szybszych skoro piszesz ze w wieku 7 miesiecy chodzil przy meblach. Jesli chcesz sie uspokoic idz do neurologa on ci powie czy dziecko jest zdrowe tylko taki ma temperament i trzeba czekac czy moze trzeba troche pocwiczyc.

ps…..i wcale nie jest to najwyzsza pora….

OZZIE i MARTYNKA- 20 mies

Znasz odpowiedź na pytanie: Moje frustracje…

Dodaj komentarz

Wiek przedszkolny
Wszystkiego Najlepszego!
Urodzinki były wczoraj i cały dzień był dla Michała. Ech.... już taki duży ten mój synek. Życzenia i całusy już były, ale jeszcze raz. Chciałabym synku, żebyś był szczęśliwy. Miał w życiu
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Szóstki?? Zaraz po piątkach ??
Dziewczyny, mojej Tusi powyłaziły już wszystkie piątki. Odetchnęłam więc z ulgą, chociaż żadnych większych problemów z zębiskami nigdy u niej nie było. Ale wiadomo - ostatnie wyszły, to człowiek trochę
Czytaj dalej