Może jednak lubi ćwiczyć…?

Odkąd chodzimy na rehabilitację, mała zawsze koncertowała na ćwiczeniach. Już na sam widok rehabilitantki dostawała ataku płaczu i nie mogłam jej uspokoić do końca zajęć. Na próby rehabilitantki zagadania małej, ta płakała jeszcze mocniej.
Wczoraj ćwiczyła z nami inna kobieta… Nati nawet raz nie jęknęła…
Skomentowałam to nieśmiało do nowej rehabilitantki, a ona na to…. „ciiiiiii… większość dzieci tak reaguje na Mariannę”…
Dzieci chyba intuicyjnie wyczuwają, kogo należy lubić, a kogo nie… Ja osobiście też nie cierpię tej Marianny! Na każdych zajęciach mówi do małej: „Ty grubasku, jak będziesz tak dużo jeść, to nikt cię nie będzie lubił” i tym podobne rzeczy…Na początku próbowałam jej zwrócić uwagę, ale na beznadziejne przypadki nie ma lekarstwa… Poza tym śmierdzi od niej papierosami i ma wiecznie skwaszoną minę.
Okazuje się, że moja Natusia nawet lubi te ćwiczenia…
Teraz mam nadzieję, że już zawsze będziemy trafiać na tę mową kobietę!

Maja z Natalką (6 miesięcy!) www.republika.pl/natti

9 odpowiedzi na pytanie: Może jednak lubi ćwiczyć…?

renatek Dodane ponad rok temu,

Re: Może jednak lubi ćwiczyć…?

ciesze sie, ze Natalka jednak lubi cwiczonka. Ja z Łukaszem chodze do rehabilitantki raz na dwa tygodnie (teraz byla przerwa miesieczna z powodu chrypki). On lubi swoja rehabilitantke nawet nie zaplacze, choc ma okulary. Wesolo sie zachowuje. Jedna mama kiedys sie nawet zdziwila ze Łukasz nie placze. Czekala na swoja kolej pod drzwiami i nic nie slyszala, a jej synek zawsze placze – slyszalam. My wlasciwie chodzimy do rehabilitantki zeby kontrolowac jego rozwoj. Teraz mamy duzo do pochwalenia sie. Ostatnio jak bylismy to Łukasz tylko pelzal do tylu. Teraz juz, po etapie pelzania do przodu, raczkuje. Zaczal sam siadac z pozycji do raczkowania no i sie powoli sam dzwiga. Norma jest juz wstawanie na kolana (kleczenie na kolanach) w oparciu o cos. A przed chwila dzwignal sie w lozeczku za szczebelki i stanal. Chyba to robi za wczesnie. Odkryl, ze i nauczyl sie wyjmoac szczebelki z lozeczka i musialam je zablokowac. Ale sie pochwalilam wybacz Carma, że w Twoim wątku.
Zycze ulubionych cwiczen dla ńatalki z fajna rehabilitantka

Renata z Łukaszem (ur. 09-10-02)

cat Dodane ponad rok temu,

Re: Może jednak lubi ćwiczyć…?

Mój Łukasz też lubi swoją rehabilitantkę – zresztą ja też ją lubię -wspaniała kobieta. Kiedyś myslałam, że rehabilitacja to wyrok, koszmar jakiś, a to nieprawda. Bardzo dużo mu te ćwiczenia dają. No i mam jakąś tam gwarancję, że w przyszłości nie będę miała krzywego syna.

Kasia, mama Łukasza (20.12.2002)

gosiek Dodane ponad rok temu,

Re: Może jednak lubi ćwiczyć…?

potwierdzam, dzięki rehabilitacji mam prostą dobrze rozwijającą się córeczkę.
Tami też lubiła naszą rehabilitantkę, zawsze gdy wcześniej zapisywałyśmy się na kontrolę, ćwiczenia zaznaczałam że chcę do pani Asi- w ten sposób uniknęłyśmy być może ćwiczeń z kimś kogo Tami by nie polubiła…

Gosiek i Tamara ur.10.05.02.
/

carma Dodane ponad rok temu,

Re: Może jednak lubi ćwiczyć…?

u nas niestety nie można się zapisywać do konkretnej rehabilitantki, nad czym bardzo ubolewam!

Maja z Natalką (6 miesięcy!) [Zobacz stronę]

carma Dodane ponad rok temu,

Re: Może jednak lubi ćwiczyć…?

rehabilitujesz asymetrię?

Maja z Natalką (6 miesięcy!) [Zobacz stronę]

carma Dodane ponad rok temu,

Re: Może jednak lubi ćwiczyć…?

rzeczywiście bardzo szybko raczkuje… jest się czym chwalić GRATULACJE!

Maja z Natalką (6 miesięcy!) [Zobacz stronę]

gosiek Dodane ponad rok temu,

Re: Może jednak lubi ćwiczyć…?

naprawdę?
świństwo !

Gosiek i Tamara ur.10.05.02.
/

renatek Dodane ponad rok temu,

Re: Może jednak lubi ćwiczyć…?

Łukasz dziękuje za gratulacje.
Wiesz wczoraj nauczył się siadać, siadł może z 5 razy. A dziś poraczkuje trochę zauważy coś ciekawego, siądzie pobawi się tym i po chwili gdy się znudzi znów raczkuje. Nie ma czasu jeść ani spać. Dziś na spacerze zasnął na siedząco bez oparcia o wózek tak go wszystko naokoło ciekawiło, to był moment jak usnął. Tu patrzy a tu już się zgina w pół (główka za ciężka). Dobrze, że zapinam go w pasy to na nich się zatrzymał.
Co do szybkości raczkowania, to nawet dziś rozmawiałam rano z mamą, która stwierdziła, że ma to po mnie, zresztą wychodzenie ząbków też.Podobno ja zaczełam chodzić i to bardzo dobrze jak tylko skończyłam 10 miesiąc.
Głupio też masz, że nie wiesz na jaką rehabilitantkę trafisz. My na stałe chodzimy do jednej choć ich jest trochę w tym ośrodku. Jak coś nie pasuje mi lub jej z terminem wizyty (jak coś się w między czasie pozmienia) to dzwonie albo ja do ośrodka. Albo z ośrodka dzwonią do mnie. Tak np. było wczoraj. Pani rehabilitantka zadzwoniła do mnie czy mogłabym przyjechać jutro 40 min później.

Renata z Łukaszem (ur. 09-10-02)

carma Dodane ponad rok temu,

Re: Może jednak lubi ćwiczyć…?

Dlatego chcę zmienić szpital na inny i tam jeździć na rehabilitację… choć głównym powodem tej zmiany jest to, że rehabilitantki w tym szpitalu uważają, że asymetrii się nie rehabilituje, co jest nieprawdą. Nie wiem tylko, dlatego tak się przy tym upierają…?
Co do raczkowania, to naprawdę super szybki chłopak z Twojego Łukaszka… my na razie siedzimy bardzo pewnie, ale jak nas ktoś posadzi ;)… w wózku na spacerach też szkoda nam czasu na spanie!

Maja z Natalką (6 miesięcy!) [Zobacz stronę]

Znasz odpowiedź na pytanie: Może jednak lubi ćwiczyć…?

Dodaj komentarz

Dla starających się
cala noc nie spalam ...
caly dzien wczoraj spedzilam na sprawdzaniu czy malpa jest czy nie!!! Wszystko wskazywalo na to ze przyjdzie - starsznie bolal mnie brzuch i wogole, cala noc nie spalam (i tez
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Ile piją?
Ostatnio gdzieś przeczytałam, że dzieciom w wieku 6-12 miesięcy należy dostarczać dziennie ok. 12-140 ml napojów na każdy kilogram masy ciała. Nie wiem, ile moja mała pije z piersi,
Czytaj dalej