Moze ktos mnie oswieci…

…bo ja to chyba jakas głupia jestem i nie rozumiem sytuacji. Jak to jest z tymi facetami jak sa w zwiazku to kochaja, jesli jest potrzeba sumienne wspolstaraja sie o poczecie dziecka bywa, ze i kilka lat potem pomagaja i czekaja na przyjscie upragnionego, ukochanego dziecka nastepnie oplacaja ginekologa i zapewniaja zonie znieczulenie zeby nie cierpiala za bardzo. Kiedy przychodzi na swiat malenstwo sa najszczesliwszym tatusiem na swiecie i chwala sie tym na kazdym kroku…. A kiedy cos sie psuje w zwiazku odchodza pospiesznie, a po kilku miesiacach pozostaje tylko wyczekiwac rozprawy i zastrzega sie, ze nie da sie wiecej na dziecko wiecej niz 400zl Oczywiscie posluzylam sie konkretnym przykladem moich powiedzmy znajomych. Czy ten swiat nie jest popiep…. czy jakas zyciowa nie jestem???

Staś Zosia

27 odpowiedzi na pytanie: Moze ktos mnie oswieci…

gonia23 Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

od pół roku wiem, że mój ojciec ma kochankę…I nie mam odwagi mu o tym powiezieć, że wszystko wiem…był dla mnie ideałem faceta, teraz nie mam go nawet ochoty widzieć i patrzeć jak tylko wypisuje po kryjomu te smsy i okłamuje wszystkich dookoa. czekam i modlę się o siłę, żeby wreszcie znaleć odwagę i o wszystkim Mu powiedzieć

Gosia, Zuzia 3 lata i Marta 15 mies.

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

to ja podam przykład z mojego otoczenia
ona pakuje mu walizy i wywala za drzwi nie pozwala widywac dziecka znajomym opowiada jaki z niego gnojek bo nie daje pieniędzy, a jak sie wydaje że jednak łozy na utrzymanie dziecka to mówi że to 200 zł to gówno, a że ojciec zarabia gówniane 700-800 zł na miesiąc tego nie bierze pod uwagę. Że wyrzucając go z mieszkania musiał gdzies znaleźć kat i te marne zarobki muszą starczyć mu na życie na minium. Bo te gówniane 200 zł to nie jedyne pieniądze które daje na dziecko, kupuje pieluchy, ubranka, żywność, mleko. Ale byłej bardziej pasowało by gdyby oddawal na dziecko z 600 zł a sam mieszkał w smietniku. A widzenia z dzieckiem (inaczej ująć tego nie można) zależą od dobrego humoru matki…

Nie róbmy z nich potworów bo same nie jesteśmy lepsze,
nie wszyscy, nie wszystkie.

Izka i 4 latka

beamama Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

Święta racja

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

Daglezjo, czy mi sie zdaje, czy Ty masz jakas teze, do ktorej co jakis czas probujesz przypasowac swoje posty z zycia wziete?.. 😉

A – i zgadzam sie z Klucha. W kwestiach uczciwosci czy wartosci nie ma kobiet i mezczyzn, bialych i czarnych, Polakow i obcokrajowcow itd.; sa ludzie po prostu. A ludzie sa rozni.

mama majowego synka ’05

porky Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

nie mozna uogólniać
nigdy


**Julinka**

gabrycha Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

Zgadzam się w 100%.

Dorota i Antoś(24.03.2005)

bastet Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

co tu duzo mowic…..tez sie spotkalam z podobnym przypadkiem :/

Aga i dzieciaki

baniutka Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

Daga, świat jest jaki jest, zawsze tak już było… temat stary jak świat. Nie ma ideałów, a wiadomo, że życie nie zawsze układa się jak byśmy sobie tego życzyli. To, że się facet starał to chwała mu za to, ale należy spojrzeć na drugą stronę, może to ona się nie postarała wystarczająco, żeby zatrzymać faceta przy sobie. Nie mam zamiaru osądzać nikogo, ani też wyrokować. Może lepiej się rozejść niż życ w nienawiści, w której by miało dziecko wzrastać.
Ja też miewam takie momenty zadumy i zastanawia mnie, czy pomimo naszej wielkiej miłości z mężem nie przyjdzie kiedyś taki dzień kiedy postanowimy się rozejść(???) Może to głupie, ale w życiu wszystkiego należy się spodziewać i nie dać się zaskoczyć. Prawdziwe!!!

Basia i Tymonek 19.04.06

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

tacy jedni też rozstali się, jest syn, daje pieniądze na utzymanie dziecka tak jak wyznaczył sąd, baaa zaproponował nawet więcej + rzeczowe. Ale gdy on poznaje kogoś i układa sobie z nią życie, była żona składa pozew do sądu o podniesienie alimentów bo podwyższyła mu się stopa życiowa, bo teraz do jego zarobków doszły zarobki drugiej żony.
i tak w sądzie dowiedział się że dziecko w ciagu dnia zjada tyle i tyle chleba do chleba takie dodatki, na obiad to i to, że dziecko miesięcznie zużywa tyle i tyle wody, że do szkoły potrzebowałao nowego piórnika, nowego stroju do ćwiczeń, że tyle kosztują jego zajęcia pozalekcyjne, że…. a na samym końcu podliczone to wszystko. Sedzina podobno z krzesła spadła gdy zobaczyła tak szczegółowy rachunek utrzymania dziecka z ostatniego półrocza.
Ale gdy on zaplanował wakacje z synem ona potrafiła w ostatniej chwili je odwołać bo zapiasła dziecko na jakiś durny obóz na który jechał ze łzami w oczach bo tak bardzo wyczekiwał wspólnych dwóch tygodni z ojcem….

inna sama się pobiła i wezwała policję mówiąc że to małżonek z którym jest w separacji. Nie przewidziała jednego że synowie którzy byli świadkami staną po stronie ojca. To długa historia i niezbyt przyjemna, dziś jeden synów wyprowadził się do ojca wyczekiwał dnia kiedy skończy 18 lat i bedzie mógł bez konsekwencji spakować walizki.

Nie rozumiem tych kobiet, nie jestesmy swięte, ja chyba bym nie mogła tak…, ale to już zalezy od człowieka a nie od tego czy jest się męzczyzną czy kobietą.

Izka i 4 latka

qulka Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

Fryza odwiedziliscie?

A&M 04.03.2005

daglezja Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

…ja chyba mam wgrana jaks optymistyczna wizje swiata dlatego podobne problemy powoduje u mnie oburzenie. Pewnie gdyby dopiero mnie to spotkalo rozowe okolary spadlyby mi z oczu. Przyznaje sie do tego czesto, ze majac prawie trzydziesci lat zycie i ludzie caly czas mnie zaskakuja niekoniecznie pozytywnie.

Staś Zosia

qulka Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

Mój kolega z pracy ktoregos dnia gdy wieczorem wrócił do domu zastał…….tylko kartke w drzwiach, zabrala wszystko – mieszkanie było puste, odwiedziny syna odbywaja sie bardzo sporadycznie, długo by pisac… nie tylko faceci tacy są, kobiety potafią byc o wiele bardziej wyrafinowane i perfidne.

A&M 04.03.2005

magdzik1 Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

Daglezjo;
jak dla mnie zbyt ogólnikowe to co napisałaś, aby móc cokolwiek wnioskować. Rozumiem, że żal jest Ci koleżanki, że masz subiektywny stosunek do tej sprawy, ale nie ma potrzeby uogólniania. Poza tym napisałaś: jak coś się psuje w związku…. czyli coś się działo, jakieś problemy były.
Znamy tylko jeden punkt widzenia, a ja na takiej podstawie nie wysuwam zazwyczaj jednoznacznych wniosków.
O ile to możliwe trzymam dystans w tego typu kwestiach.
Świat nie jest tylko czarno- biały, dobry- zły….
Magda i Wiktorka

porky Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

nie


**Julinka**

gosia Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

W życiu różnie jest.
Jeśli zna się relacje jeden strony, trudno określić po której stronie leży większa wina. Ja zawsze mówię, że wina leży po obu stronach.
Wierz mi, że znam taki przykład, gdzie żona w komitywie ze swoimi rodzicami “pozbyła” się męża, utrudnia mu kontakty z dzieckiem, węszy w jego życiu i wyciąga na światło dzienne, takie rzeczy o których nikt nie powinien zpostronnych wiedzieć. Ogólnie gość jest załamany- ogołociła, zemściła się i mści się cały czas.
Absolutnie nie bronię nikogo, ale to tylko “człowiek człowiekowi może zgotować taki los”

Gosia, mama Artka (17 maja 2002r.), która czeka na cud (kwiecień 2007 r.)

daglezja Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

…przepraszam, ze dopiero teraz ale od wczoraj nie bylam na forum. Tu nawet nie chodzi mi o to, ze oni sie rozstali no coz zdarza sie. To nie sa moi jacys dobrzy znajomi z ktorymi spotykamy sie na piwku raz bylismy na weselu wspolnych znajomych i kiedys razem pracowalismy. Nie mam zadnego interesu zeby stac po stronie matki dziecka jestem obiektywnie osoba patrzaca na sprawe z boku. Podobno od jakiegos czasu zaczely sie jakies problemy, nie wnikam. Pan X nazwijmy go tak zarabia dosc dobrze i jest to jak na razie jego jedyne dziecko. Wkurzylo mnie jego podejscie do sprawy jako ojca dziecka. Kurcze i znowu nasuwa mi sie to przyslowie… prawdziwego mezczyzne poznaje sie po tym jak konczy.

Staś Zosia

magdzik1 Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

Daglezjo;
We mnie też jest uczucie niesmaku kiedy słyszę że znajomych małżeństwo okazało się pomyłką. To naturalne, ale i tak staram się łapać dystans.

Co do Twojej dzisiejszej odpowiedzi. Zobacz napisałaś więcej konkretów, a mniej emocji, jest już to napisane inaczej:) Poza tym jak jest z alimentami (pytam, bo sie nie znam) czy jeśli zarabia dość dobrze – jak napisałaś, to nie można kwestionować ich wysokości?

Daglezjo mnie już po prostu coraz mniej dziwi w życiu, trochę się naoglądałam, nasłuchałam, doświadczyłam…

daglezja Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

…rzeczywiscie emocje juz troche opadly ale niesmak pozostal. No nie wiem ale zdaj sobie sprawe ile mozna kupic za 400zl to sa nasze dwa wypady do marketu wiec niewiele. A bedac ojcem (tak mi sie wydaje) i to jeszcze ktory opuszcza zone i niejako corke zrobilabym wszystko co najlepsze dla mojego dziecka moze i zeby mu to rozstanie zrekompensowac co i tak jest niemozliwe. To oczywiscie moje zdanie. Pozdrawiam

Staś Zosia

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

no nie
swiat nie jest czarno-bialy

aniek22 Dodane ponad rok temu,

Re: Moze ktos mnie oswieci…

Piszesz ogólnie więc ciężko coś powiedzieć. No ale jak się psuje w związku to nie zawsze jest to wina faceta.


Marta i Ania

Znasz odpowiedź na pytanie: Moze ktos mnie oswieci…

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
leczycie teraz ząbki
dla mnie ta ciąża to mobilizacja by poleczyć.... i tak jak rodzić mogę bez znieczulenia to do dentysty bez niego niepujdę.. naszczęście w 28 tygodniu już wolno (przynajmniej miałąm pozwolenie).... miałam
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Brawa dla Pana!
Uratowane dziecko. https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3755336.html
Czytaj dalej