Mrozaczki – zamrożone zarodki po udanym ivf

Witam chciałam zapytać was o wasze przemyślenia na temat mrozaczków. Ja decyduje się w tym miesiącu na invitro. Wcześniej ogółem 9 iui – w tym raz się udało – mam bejbika 4 latka. Myślę że iui jest o wiele łatwiejsze.
A teraz kiedy już opłaciłam procedurę, boję się co dalej. Czy decydować się na dwa zarodki czy na jeden? Większe szanse są przy dwóch zarodkach, ale czy dam radę z trójką dzieci. A potem następny problem, gdyby mi się udało, na pewno nie chcę więcej dzieci, bo dwójka czy trójka to max. Więc zamroziłabym, nie mogłabym oddać zarodków i tak myślę, a co by było gdyby nie było mnie stać na płacenie za nie? Co wtedy? Co wy myślicie na ten temat. JAKIE SĄ WASZE DOŚWIADCZENIA?

Strona 6 odpowiedzi na pytanie: Mrozaczki – zamrożone zarodki po udanym ivf

jolkamunch Dodane ponad rok temu,

Lov nie piszesz sama do siebie nawet nie wiesz ile tu osob zaglada .
Tak to juz z nami mamami jest ze zawsze sie o cos martwimy .Teraz o usg pozniej bedzies martwic sie o polowkowe itd.
A dla Twojego Fasolka nie jest dobre te Twoje martwienie.Wiec zle mysli precz i glowa do gory i pisz .Ja zawsze przeczytam i odpisze.

sunflower-agi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez jolkamunch:Lov nie piszesz sama do siebie nawet nie wiesz ile tu osob zaglada .
Tak to juz z nami mamami jest ze zawsze sie o cos martwimy .Teraz o usg pozniej bedzies martwic sie o polowkowe itd.
A dla Twojego Fasolka nie jest dobre te Twoje martwienie.Wiec zle mysli precz i glowa do gory i pisz .Ja zawsze przeczytam i odpisze.

Podpisuję się w 100%
Zobacz, jak długo ja czytałam twój wątek, przeżywałam z tobą, ale się nie ujawniałam, bo wydawało mi się, że nie mam nic ciekawego do dodania.
A druga sprawa?ktoś tak mi kiedyś powiedział, że macierzyństwo podszyte jest troską. Od ujrzenia II kresek o coś się martwimy. Ale ile mamy przy tym wzruszeń i radości :-))
Pisz o swoich zmartwieniach, a my ci będziemy je z głowy wybijać i razem dotrwamy do pierwszego usg, następnego i tak dalej aż do porodu conajmniej 🙂

sunflower-agi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez jolkamunch:Sunflower_agi gratuluje :Ciężarówka:piekna beta :Hura!::Hura!::Hura!:

Bardzo dziękuję 🙂

sunflower-agi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lov:ale ze mnie ciołek masz przecież datę urodzenia synka ,ja też mam syneczka .ja nie byłam u doktora rozmawiałam przez telefon ,ale w poprzedniej ciąży też szłam po dwóch tygodniach na wizytę i usg. Niewiem czy bierzesz dupka luteinę i takie tam bo jeśli się martwisz i nie masz tych leków to może warto wybrać się wcześniej.Ja czuję się trochę bezpieczniej że biorę te leki na podtrzymanie.

Synka masz jednak, znaczy się jeszcze więcej mamy wspólnych tematów 🙂
A ja na razie łykam kwas foliowy i euthyrox75, jeśli nic niepokojącego nie będzie się działo, to poczekam do wizyty 9go lipca, żeby już mieć usg ze sobą, dostać kartę ciąży i zwolnienie lekarskie. Strasznie jestem zmęczona tak od 11tej w pracy i nie wiem, jak wytrwam :/
A ty Lov bądź teraz najszczęśliwszą kobietą pod słońcem :):):)

ronda Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lov:prawie piszę sama do siebie ale muszę podzielić się z wami moimi uczuciami martwię się bardzo na to usg ale

JESTEM TAKA SZCZĘŚLIWA ,ŻE JESTEM W CIĄŻY ŻE MOJE MARZENIA SPEŁNIAJĄ SIĘ

nic sie nie martw! martwienie sie w ciazy nie jest wskazane :Nie nie: bedzie dobrze! jak sama piszesz jestes szczesliwa i tego sie trzymaj :Kciuki:

mimi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sunflower_agi:Przyszła mi pewna myśl do głowy i musiałam ją sprawdzić (a już miałam wychodzić po synka)?.. Miałam w poniedziałek robione kilka różnych badań, dzisiaj wyniki przyszły, ale nie wszystkie- oczywiście nie było tego, na którym najbardziej mi zależało?.
?.ale zauważyłam, że moja firma zmieniła laboratorium i teraz obsługuje nas Diagnostyka. Pozderzało mi się przed chwilą kilka szarych w mózgu i wykminiłam, że ja mam przecież kartę stałego klienta Diagnostyki. Postanowiłam się zalogować przez internet i??.. JEST WYNIK BETY 563,2 :Wow!::Wow!::Wow!: W sobotę było 222,2, a w poniedziałek 563,2- chyba dobry przyrost? Nie ma dużego znaczenia fakt, że to jest inne laboratorium niż pierwsze??

gratuluję :Wow!:

Zamieszczone przez lov:prawie piszę sama do siebie ale muszę podzielić się z wami moimi uczuciami martwię się bardzo na to usg ale

JESTEM TAKA SZCZĘŚLIWA ,ŻE JESTEM W CIĄŻY ŻE MOJE MARZENIA SPEŁNIAJĄ SIĘ

A ja razem z Tobą sie cieszę :Wow!:

Będzie wszystko dobrze … zobaczysz :Buziaki:

nati Dodane ponad rok temu,

Lov ja też czytam Twój wątek:) Trzymam z całych sił :Kciuki: za 2 lipca – będzie dobrze! Musisz się pozytywnie nastawić!
Sunflower beta piękna – GRATULUJĘ!!! I również trzymam :Kciuki: za całą ciążę!

lov Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Nati*:Lov ja też czytam Twój wątek:) Trzymam z całych sił :Kciuki: za 2 lipca – będzie dobrze! Musisz się pozytywnie nastawić!
Sunflower beta piękna – GRATULUJĘ!!! I również trzymam :Kciuki: za całą ciążę!

nati opowiadaj lepiej jak tam iui

lov Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mimi.:gratuluję :Wow!:

A ja razem z Tobą sie cieszę :Wow!:

Będzie wszystko dobrze … zobaczysz :Buziaki:

mimiś ja czekam jeszcze na ciebie za kilka dni

lov Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Ronda:nic sie nie martw! martwienie sie w ciazy nie jest wskazane :Nie nie: bedzie dobrze! jak sama piszesz jestes szczesliwa i tego sie trzymaj :Kciuki:

raju jak sobie pomyślę że dopiero co przeżywałam twoje zajście jak pisałaś o długiej podroży czy się wybrać na samym początku ciąży a tu dzieci już na świecie szok

lov Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sunflower_agi:Synka masz jednak, znaczy się jeszcze więcej mamy wspólnych tematów 🙂
A ja na razie łykam kwas foliowy i euthyrox75, jeśli nic niepokojącego nie będzie się działo, to poczekam do wizyty 9go lipca, żeby już mieć usg ze sobą, dostać kartę ciąży i zwolnienie lekarskie. Strasznie jestem zmęczona tak od 11tej w pracy i nie wiem, jak wytrwam :/
A ty Lov bądź teraz najszczęśliwszą kobietą pod słońcem :):):)

owszem mamy wiele tematów synusiowych i jeszcze prawie co do dnia zaszłyśmy .Współczuje tego wstawania pewnie i mały raniutko musi się zrywać jak będziesz na l4 to i on sobie więcej pośpi.Masz jakieś inne objawy mnie tylko jakby zapalenie pęcherza .

lov Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez jolkamunch:Lov nie piszesz sama do siebie nawet nie wiesz ile tu osob zaglada .
Tak to juz z nami mamami jest ze zawsze sie o cos martwimy .Teraz o usg pozniej bedzies martwic sie o polowkowe itd.
A dla Twojego Fasolka nie jest dobre te Twoje martwienie.Wiec zle mysli precz i glowa do gory i pisz .Ja zawsze przeczytam i odpisze.

dzięki że mnie odwiedzasz ale wspomnij też czasem o sobie co tam u ciebie słychować

ronda Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lov:raju jak sobie pomyślę że dopiero co przeżywałam twoje zajście jak pisałaś o długiej podroży czy się wybrać na samym początku ciąży a tu dzieci już na świecie szok

no czas zapitala jak szalony! jutro bedzie juz 3 tygodnie jak urodzily sie moje dzieci 🙂 tak wiec zobaczysz, nawet sie nie obejzysz a juz bedziesz tuliła swojego malucha 🙂

jolkamunch Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lov:dzięki że mnie odwiedzasz ale wspomnij też czasem o sobie co tam u ciebie słychować

Jak na razie z gorki . Po chorobie meza dostalismy cala rodzinka senatorium i jedziemy 9 lipca na trzy tygodnie.To odpoczniemy.

lov Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez jolkamunch:Jak na razie z gorki . Po chorobie meza dostalismy cala rodzinka senatorium i jedziemy 9 lipca na trzy tygodnie.To odpoczniemy.

ale fajowo należy wam się po tym wszystkim co przeszliście .
ale mały mi dziś fiksuje ,lata jak nakręcony.

lov Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Ronda:no czas zapitala jak szalony! jutro bedzie juz 3 tygodnie jak urodzily sie moje dzieci 🙂 tak wiec zobaczysz, nawet sie nie obejzysz a juz bedziesz tuliła swojego malucha 🙂

ja już sobie wyobrażam jak leży w łóżeczku (leżą :Śmiech:) ale nie napalam się choć będzie pewnie mi przykro gdyby jednego zabrakło.No ale i tak uważam że jestem szczęściarą ,marzenia się spełniają.

kulkamm Dodane ponad rok temu,

Lov jak ja mogłam przegapić taką wiadomość :Wstyd: :Niepewny: wstyd mi jak cholera….
Ale przyjmij proszę moje największe gratulacje !!!! jesteś w ciąży pełną para :Wow!: :Hura!: strasznie się ciesze i dużo zdrówka i wytrwałości dla Was

lov Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kulkaMM:Lov jak ja mogłam przegapić taką wiadomość :Wstyd: :Niepewny: wstyd mi jak cholera….
Ale przyjmij proszę moje największe gratulacje !!!! jesteś w ciąży pełną para :Wow!: :Hura!: strasznie się ciesze i dużo zdrówka i wytrwałości dla Was

dzięki ty chyba ta pierwszą betę też 700 miałaś ?

kulkamm Dodane ponad rok temu,

Nie ja pierwszą bete w 33 dc miałam 3500 😀 wróżono mi bliźnięta a nawet i więcej 🙂 jedyne co się sprawdziło to to , że wysoka beta na dziewuchę 😉 nie powtarzałaś przyrostu ? ja miałam mega te bete nie wiem skąd pierwsza dokładnie 3509 a po dwóch dniach 7542 :Hyhy: ale Twoja i tak jest piękna !!!

karla86 Dodane ponad rok temu,

Lov moje gratulacje teraz dopiero przeczytałam :Wow!::Wow!::Hura!:

lov Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karla86:Lov moje gratulacje teraz dopiero przeczytałam :Wow!::Wow!::Hura!:

dzięki ale tak się martwię stracha mam

karla86 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lov:dzięki ale tak się martwię stracha mam

nie będę pisać żebyś się nie martwiła, bo każda z Nas po tylu przejściach będzie się martwić, trzymam kciuki Kochana za Ciebie musi być dobrze i tego się trzymajmy :Kciuki:

mimi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lov:mimiś ja czekam jeszcze na ciebie za kilka dni

Sama nie wiem czy się udało czy nie … niby tempka ładna … wykres też a testy negatywne ;/

Zamieszczone przez jolkamunch:Jak na razie z gorki . Po chorobie meza dostalismy cala rodzinka senatorium i jedziemy 9 lipca na trzy tygodnie.To odpoczniemy.

Jak Wam się to udało? :Wow!:

sunflower-agi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lov:owszem mamy wiele tematów synusiowych i jeszcze prawie co do dnia zaszłyśmy .Współczuje tego wstawania pewnie i mały raniutko musi się zrywać jak będziesz na l4 to i on sobie więcej pośpi.Masz jakieś inne objawy mnie tylko jakby zapalenie pęcherza .

Ja wyjeżdżam do pracy koło 6:15, Bartek jeszcze śpi. Przedszkole jest czynne od 7mej. Mój mąż zawsze go zaprowadza, tak żeby zdążył do pracy na 8mą. Czasem przed 16tą, czasem dopiero po 16tej odbieramy syncia. Kwitnie to moje dziecię godzinami w tym przedszkolu, szkoda mi go…Jeśli wszystko się uda, to wybierzemy się razem na wakacje w lipcu do mojej mamy 🙂 Byłoby wspaniale 🙂
A ja objawów nie mam prawie wcale…bolą mnie piersi i sutki, ciągle mam wzdęcia i zaparcia, brzuch mi wywaliło :Wstyd: Aż mi się w pracy ukradkiem przyglądają…Sikać też latam. Teraz z osłabienia jeszcze mi opryszczka wargowa wyszła…
A jak u ciebie? Jak znosisz upały? Musisz pracować? Czy masz szansę odpocząć?
Wreszcie weekend, może trochę odetchnę 🙂

sunflower-agi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mimi.:Sama nie wiem czy się udało czy nie … niby tempka ładna … wykres też a testy negatywne

Trzymam :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

sunflower-agi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lov:ja już sobie wyobrażam jak leży w łóżeczku (leżą :Śmiech:) ale nie napalam się choć będzie pewnie mi przykro gdyby jednego zabrakło.No ale i tak uważam że jestem szczęściarą ,marzenia się spełniają.

I właśnie tak pozytywnie powinnaś myśleć 🙂 Już zostało mniej niż 2 tygodnie do twojego usg 🙂

sunflower-agi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mimi.:gratuluję :Wow!:

Dziękuję 🙂

sunflower-agi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Nati*:Sunflower beta piękna – GRATULUJĘ!!! I również trzymam :Kciuki: za całą ciążę!

Dziękuję 🙂

lov Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sunflower_agi:Ja wyjeżdżam do pracy koło 6:15, Bartek jeszcze śpi. Przedszkole jest czynne od 7mej. Mój mąż zawsze go zaprowadza, tak żeby zdążył do pracy na 8mą. Czasem przed 16tą, czasem dopiero po 16tej odbieramy syncia. Kwitnie to moje dziecię godzinami w tym przedszkolu, szkoda mi go…Jeśli wszystko się uda, to wybierzemy się razem na wakacje w lipcu do mojej mamy 🙂 Byłoby wspaniale 🙂
A ja objawów nie mam prawie wcale…bolą mnie piersi i sutki, ciągle mam wzdęcia i zaparcia, brzuch mi wywaliło :Wstyd: Aż mi się w pracy ukradkiem przyglądają…Sikać też latam. Teraz z osłabienia jeszcze mi opryszczka wargowa wyszła…
A jak u ciebie? Jak znosisz upały? Musisz pracować? Czy masz szansę odpocząć?
Wreszcie weekend, może trochę odetchnę 🙂

hej fajnie ,że się odezwałaś wiesz mój syncio nie mógł pójść do przedszkola bo go kardiolog cofnęła miał problemy z serduszkiem więc poszedł dopiero od 4 roku i mocno się pochorował leżał w szpitalu i niestety nie miał odporności przez chorobę więc praktycznie cały czas był chory może z przerwami góra 5 dni .Nie było nawet takiej możliwości żebym mogła pójść do pracy ale wiesz na szczęście finansowo żle nie jest. Wiesz ja to w sumie liczę sama na siebie i sama robię wszystko z domem związane i dzieckiem bo mąż ma taką pracę ,że go po prostu nie ma przychodzi koło dwudziestej a i wyjeżdża często.
Wracając do naszych dolegliwości to dziś znowu zaczęło pobolewać mnie w podbrzuszu jakby na @ tak dziwnie i jakby takie purchel-ki ciągle przechodziły i też mnie tak jakoś wywaliło ,że guzik sobie rozpinam .Jest mi bardzo duszno ale nawet jak jest chłodno ale wszystko zniosę oby było dobrze,fajnie ,że tak się złożyło że takie mamy podobne terminy.Mówiłaś synkowi?
Wracając

sunflower-agi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lov:hej fajnie ,że się odezwałaś wiesz mój syncio nie mógł pójść do przedszkola bo go kardiolog cofnęła miał problemy z serduszkiem więc poszedł dopiero od 4 roku i mocno się pochorował leżał w szpitalu i niestety nie miał odporności przez chorobę więc praktycznie cały czas był chory może z przerwami góra 5 dni .Nie było nawet takiej możliwości żebym mogła pójść do pracy ale wiesz na szczęście finansowo żle nie jest. Wiesz ja to w sumie liczę sama na siebie i sama robię wszystko z domem związane i dzieckiem bo mąż ma taką pracę ,że go po prostu nie ma przychodzi koło dwudziestej a i wyjeżdża często.
Wracając do naszych dolegliwości to dziś znowu zaczęło pobolewać mnie w podbrzuszu jakby na @ tak dziwnie i jakby takie purchel-ki ciągle przechodziły i też mnie tak jakoś wywaliło ,że guzik sobie rozpinam .Jest mi bardzo duszno ale nawet jak jest chłodno ale wszystko zniosę oby było dobrze,fajnie ,że tak się złożyło że takie mamy podobne terminy.Mówiłaś synkowi?
Wracając

Zaglądam na twój wątek z przyjemnością 🙂 Tylko nie zawsze mam wystarczająco dużo czasu, żeby robić to częściej. Współczuję ci, że miałaś takie przejścia ze zdrowiem synka? Nie ma to jak zdrowe dzieci. Bartuś trochę chorował na uszy?jak ja się wtedy marwiłam! Ale uszy to nie serduszko! Wyobrażam sobie, przez co przeszłaś? Praca nie zając, nie ucieknie. Najważniejsze, że masz możliwość opiekować się synkiem. Ja długo pracowałam na umowę zlecenie, jak mi się wychowawczy zaczął. To też było dobre rozwiązanie, bo miałam więcej czasu na wszystko. Do pracy wróciłam od stycznia, tylko po to, żeby zajść w następną ciążę. I się udało 🙂
Musisz być silną kobietą, skoro liczysz tylko na siebie. Zacznę chyba bardziej doceniać mojego męża, że nie muszę mieć wszystkiego sama na głowie. Ideałem nie jest (tak jak ja hehe), ale docieramy się. Długo jesteście małżeństwem?
Mnie czasem też pobolewa w podbrzuszu, zależy co robię w ciągu dnia. Ale myślę, że to jest dobry objaw. Macica musi się rozciągać. Martwiłabym się, gdyby mnie kłuło koło jajników np., bo wtedy wymyślałabym ciążę pozamaciczną :Wstyd:
A synkowi nic jeszcze nie mówię. Poczekam do usg. Choć mój mąż od czasu do czasu coś chlapnie, że na mamy brzuszek trzeba uważać, ale Bartek jeszcze nie podłapał tematu i się nie dopytuje. Nie chcę też jeszcze nic mówić, żeby w przedszkolu nie chlapnął przypadkiem. Zaczynają się wakacje, a nasze nie dyżuruje, więc jeśli wszystko pójdzie dobrze, to zrobię wychowawczyniom niespodziankę we wrześniu 🙂 Wtedy pewnie będzie już widać. Ale na razie chcę sobie zaoszczędzić pytań (życzliwych i tych mniej).
A wy mówiliście? Jak twój mąż podchodzi do ciąży? Bo mój mnie zaskakuje pozytywnie- lepiej się zachowuje ode mnie. Traktuje mnie jak ciężarówkę, a ja jakoś tak zachowuję się zachowawczo, boję się uwierzyć w ciążę, a potem się rozczarować :Niepewny:
Radosnego weekendu wam życzę 🙂
Ps. Wydaje mi się, że trafiliśmy przytulaniem 31maja. A ty kiedy miałaś transfer?
Ps2. Ależ się rozpisałam :Hyhy:

lov Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sunflower_agi:Zaglądam na twój wątek z przyjemnością 🙂 Tylko nie zawsze mam wystarczająco dużo czasu, żeby robić to częściej. Współczuję ci, że miałaś takie przejścia ze zdrowiem synka? Nie ma to jak zdrowe dzieci. Bartuś trochę chorował na uszy?jak ja się wtedy marwiłam! Ale uszy to nie serduszko! Wyobrażam sobie, przez co przeszłaś? Praca nie zając, nie ucieknie. Najważniejsze, że masz możliwość opiekować się synkiem. Ja długo pracowałam na umowę zlecenie, jak mi się wychowawczy zaczął. To też było dobre rozwiązanie, bo miałam więcej czasu na wszystko. Do pracy wróciłam od stycznia, tylko po to, żeby zajść w następną ciążę. I się udało 🙂
Musisz być silną kobietą, skoro liczysz tylko na siebie. Zacznę chyba bardziej doceniać mojego męża, że nie muszę mieć wszystkiego sama na głowie. Ideałem nie jest (tak jak ja hehe), ale docieramy się. Długo jesteście małżeństwem?
Mnie czasem też pobolewa w podbrzuszu, zależy co robię w ciągu dnia. Ale myślę, że to jest dobry objaw. Macica musi się rozciągać. Martwiłabym się, gdyby mnie kłuło koło jajników np., bo wtedy wymyślałabym ciążę pozamaciczną :Wstyd:
A synkowi nic jeszcze nie mówię. Poczekam do usg. Choć mój mąż od czasu do czasu coś chlapnie, że na mamy brzuszek trzeba uważać, ale Bartek jeszcze nie podłapał tematu i się nie dopytuje. Nie chcę też jeszcze nic mówić, żeby w przedszkolu nie chlapnął przypadkiem. Zaczynają się wakacje, a nasze nie dyżuruje, więc jeśli wszystko pójdzie dobrze, to zrobię wychowawczyniom niespodziankę we wrześniu 🙂 Wtedy pewnie będzie już widać. Ale na razie chcę sobie zaoszczędzić pytań (życzliwych i tych mniej).
A wy mówiliście? Jak twój mąż podchodzi do ciąży? Bo mój mnie zaskakuje pozytywnie- lepiej się zachowuje ode mnie. Traktuje mnie jak ciężarówkę, a ja jakoś tak zachowuję się zachowawczo, boję się uwierzyć w ciążę, a potem się rozczarować :Niepewny:
Radosnego weekendu wam życzę 🙂
Ps. Wydaje mi się, że trafiliśmy przytulaniem 31maja. A ty kiedy miałaś transfer?
Ps2. Ależ się rozpisałam :Hyhy:

hej ja miałam trans 4 a zarodki ze cztery dni miały .Mały strasznie mi się rozchorował gorączka i dusił się całą noc jak by miał zapalenie krtani ,męża jeszcze nie ma więc mam przesrane bo znowu muszę sama jechać do lekarza .
Po ślubie jesteśmy 12 lat ale byliśmy ze sobą kilka lat wcześnie .Do ciąży podchodzi pozytywnie sam zaproponował invitro cieszy się ale i boi bardzo żebym się nie podłamała gdyby co.. ,no i martwi się pewnie żeby dzieciaczkowi nic nie było bo już się namartwiliśmy przecież,chociaż nigdy nie użalałam się nad sobą bo kiedy mój synek był chory znajomej synek w tym samym czasie zachorował na nowotwór,więc powtarzałam sobie ,że bogu dzięki że to wszystko do przejścia jest.Wiesz co do męża wkurzam się czasem że do szpitala sama ,jak się przelewał na rękach sama ,ale ktoś musi pracować przecież a on chce jak najlepiej ,w końcu gdyby nie on nie stać było by nas na te drugie dziecko ogółem za te pieniądze moglibyśmy sobie kupić dobry nowy samochód.Boi się też żeby ciąża zagrożona nie była bo w poprzedniej przesrane miał ze mną ciągle płakałam i podłamana byłam bo miałam silne skurcze do prawie 5 mieś więc na lekach byłam i panikowałam strasznie.
Nie mogę się doczekać kiedy będzie po usg i będzie wszystko bobrze i będę mogła się pochwalić że jestem w ciąży.

No ciebie też mi strasznie szkoda bo przecież tez przeszliście trochę ze strata tej ciąży,ale teraz będzie wszystko super i będziemy sobie pisać jak tam nasze brzuszki a ty będziesz leżeć sobie na kanapie i odpoczywać ,fajnie bo akurat przedszkole nie czynne a ty na zwolnienie sobie wskoczysz więc będzie jak małego przypilnować.pozdrawiam

lov Dodane ponad rok temu,

hej dziewczynki zrobiłam dzisiaj bete jak byłam z małym u lekarza bo mi się pochorował może będę miała wynik dziś wieczorem albo niestety w poniedziałek ,odważyłam się .Obym nie żałowała .

lov Dodane ponad rok temu,

to znowu ja mam wynik bety 5406 w poniedziałek było ponad 700 więc może jest dobrze?

sunflower-agi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lov:to znowu ja mam wynik bety 5406 w poniedziałek było ponad 700 więc może jest dobrze?

Jutro napiszę więcej, bo już leżę w łóżeczku i przysypiam, a zajrzałam na chwilkę. Uważam, że przyrost jest bardzo dobry :Hura!: Pamiętaj, że po przekroczeniu 1000 betaHCG rośnie już wolniej.
Wg tego kalkulatora [Zobacz stronę] wszystko jest ok 🙂
Założyłam, że pierwszy wynik był 16 dnia po owulacji, a ostatni 120 godz później.
A jak twój synuś? Mam nadzieję, że już się lepiej czuje???

sunflower-agi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lov:hej ja miałam trans 4 a zarodki ze cztery dni miały .Mały strasznie mi się rozchorował gorączka i dusił się całą noc jak by miał zapalenie krtani ,męża jeszcze nie ma więc mam przesrane bo znowu muszę sama jechać do lekarza .
Po ślubie jesteśmy 12 lat ale byliśmy ze sobą kilka lat wcześnie .Do ciąży podchodzi pozytywnie sam zaproponował invitro cieszy się ale i boi bardzo żebym się nie podłamała gdyby co.. ,no i martwi się pewnie żeby dzieciaczkowi nic nie było bo już się namartwiliśmy przecież,chociaż nigdy nie użalałam się nad sobą bo kiedy mój synek był chory znajomej synek w tym samym czasie zachorował na nowotwór,więc powtarzałam sobie ,że bogu dzięki że to wszystko do przejścia jest.Wiesz co do męża wkurzam się czasem że do szpitala sama ,jak się przelewał na rękach sama ,ale ktoś musi pracować przecież a on chce jak najlepiej ,w końcu gdyby nie on nie stać było by nas na te drugie dziecko ogółem za te pieniądze moglibyśmy sobie kupić dobry nowy samochód.Boi się też żeby ciąża zagrożona nie była bo w poprzedniej przesrane miał ze mną ciągle płakałam i podłamana byłam bo miałam silne skurcze do prawie 5 mieś więc na lekach byłam i panikowałam strasznie.
Nie mogę się doczekać kiedy będzie po usg i będzie wszystko bobrze i będę mogła się pochwalić że jestem w ciąży.

No ciebie też mi strasznie szkoda bo przecież tez przeszliście trochę ze strata tej ciąży,ale teraz będzie wszystko super i będziemy sobie pisać jak tam nasze brzuszki a ty będziesz leżeć sobie na kanapie i odpoczywać ,fajnie bo akurat przedszkole nie czynne a ty na zwolnienie sobie wskoczysz więc będzie jak małego przypilnować.pozdrawiam

Już niedługo będzie po usg, tak jak ci pisałam beta bardzo ładnie przyrosła. To usg to tylko formalność :Hyhy:
Jeszcze troszkę i będziemy się chwalić brzuszkami 🙂 🙂 🙂 Mam nadzieję, że będzie mi się udawało (i innym dziewczynom) uspokoić cię w ciąży, to trochę twój mąż odetchnie 🙂
A stratę ciąży trochę łatwiej było mi zaakceptować, bo nie widziałam serduszka, ani zarodka. Przetłumaczyłam sobie, że dzidziusia nie było. Dużo gorzej jak maleńkie serduszko jest a potem przestaje bić… Zresztą Bartuś nie pozwalał mi się smucić. Choć ta strata pozostawiła taki ślad, że nie pozwalam sobie jeszcze na za dużo radości z tej ciąży, żeby się nie rozczrować :Niepewny:
Widzę, że masz taki sam system pocieszania się jak ja- że zawsze może być gorzej- że synek twojej koleżanki zachorował na nowotwór :/
I jak twój synek? Mam nadzieję, że ta noc była lepsza?

lov Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sunflower_agi:Już niedługo będzie po usg, tak jak ci pisałam beta bardzo ładnie przyrosła. To usg to tylko formalność :Hyhy:
Jeszcze troszkę i będziemy się chwalić brzuszkami 🙂 🙂 🙂 Mam nadzieję, że będzie mi się udawało (i innym dziewczynom) uspokoić cię w ciąży, to trochę twój mąż odetchnie 🙂
A stratę ciąży trochę łatwiej było mi zaakceptować, bo nie widziałam serduszka, ani zarodka. Przetłumaczyłam sobie, że dzidziusia nie było. Dużo gorzej jak maleńkie serduszko jest a potem przestaje bić… Zresztą Bartuś nie pozwalał mi się smucić. Choć ta strata pozostawiła taki ślad, że nie pozwalam sobie jeszcze na za dużo radości z tej ciąży, żeby się nie rozczrować :Niepewny:
Widzę, że masz taki sam system pocieszania się jak ja- że zawsze może być gorzej- że synek twojej koleżanki zachorował na nowotwór :/
I jak twój synek? Mam nadzieję, że ta noc była lepsza?

hej synka męczył kaszel całą noc ale gorączki nie miał więc tragedii nie ma.O raju jeszcze się nie mogę nacieszyć że nam się udało.Jesteś z warszawy ?

sunflower-agi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lov:hej synka męczył kaszel całą noc ale gorączki nie miał więc tragedii nie ma.O raju jeszcze się nie mogę nacieszyć że nam się udało.Jesteś z warszawy ?

Biedaczek!! Mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje! Twój synek dostaje antybiotyk? Co mu jest, zapalenie oskrzeli?
Bartek też coś zaczął pokasływać w nocy i dzisiaj rano. Może to po lodach, które dostał?
A właśnie, jak twój synek ma na imię :)?
Mieszkam w Warszawie, ale wolałabym mieszkać gdzieś w domku z ogrodem w mniej zatłoczonym miejscu. Dlatego też zamierzam wywieźć synka do mojej mamy, gdzie się wychasa na ogrodzie i poje owoców i warzyw. A wy mieszkacie w Warszawie?
Ciesz się :Ciężarówka: Jeszcze parę tygodni rozkoszowania się tym stanem nam zostało :Hyhy:

sunflower-agi Dodane ponad rok temu,

Lov zakładaj wątek lutówek :):):) Poczujemy się bardziej w ciąży :Hyhy: Może ktoś jeszcze się do nas dołączy. Trochę mi głupio tak zaśmiecać twój wątek swoimi opowieściami…

lov Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sunflower_agi:Lov zakładaj wątek lutówek :):):) Poczujemy się bardziej w ciąży :Hyhy: Może ktoś jeszcze się do nas dołączy. Trochę mi głupio tak zaśmiecać twój wątek swoimi opowieściami…

boję się teraz otworzyć wątek może po usg,pisz ten wątek nie jest mój tylko dla wszystkich i kiedy masz czas zapraszam i pisz .

jolkamunch Dodane ponad rok temu,

Lov gratuluje ladnego przyrostu bety .Fasolek/ki dobrze czuja sie u mamusi :Wow!:

Zamieszczone przez Mimi.:Sama nie wiem czy się udało czy nie … niby tempka ładna … wykres też a testy negatywne ;/

Jak Wam się to udało? :Wow!:

Mieszkamy w Niemczech i tu latwiej o taki rodzinny wyjazd do senatorium.

Znasz odpowiedź na pytanie: Mrozaczki – zamrożone zarodki po udanym ivf?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
Szwy rozpuszczalne - jak długo?
Podobno miałam założone tylko szwy rozpuszczalne. Tak oceniła lekarka przy wypisywaniu mnie ze szpitala. Położna jak mnie szyła, to nie powiedziała nic na ten temat. Tylko, że mija 12 dzień
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Jaki rozmiar buta ma roczne dziecko?
Roczne dziecko a rozmiar buta: W jakim rozmiarze kupowałyście pierwsze buty dla Waszych dzieci? Jaki rozmiar buta ma lub miało Wasze roczne dziecko?
Czytaj dalej