Myśleli ze to sepsa!!!!!

Ostatnie 3 doby mam prawie wyciete z życiorysu.
We wtorek wieczorem mierzę dziecku temp. A tu 40,5 stopnia!!
Takiej goraczki Sonia jeszcze nie miała. Mąż pojechał po lekarkę, ta obejrzała małą, pochwaliła mnie, ze ładnie zbijam jej temp. i powiedziała, ze mam dawać Nurofen i czopki, bo póki co, to ona nic nie widzi.Gorączka zeszła do 38, ale rano znowu była b. wysoka…i tak przez 3 doby. Prawie cały czas 40 st. Sonia mimo tak wysokiej gorączki zachowywałą się całkiem, całkiem… Bylismy w ciagłym kontakcie tel. z lekarką, ale jak temp. nie ustałapo 2 dobach, poszłam jeszcze raz do lekarza. Dostałam skierowanie na mocz i krew.
Na skierowaniu było napisane PILNE. Poszłam, ale nie zostałam przyjęta, bo nie było komu pobrac krwi!!!!!!!!!Kazano mi przyjsc nastepnego dnia. mówiłam, że Sonia ma od trzech dni ponad 40 st.. NIC!
No i byłysmy dziesiaj. Pani próbowała pobrac krew mojemu baaaardzo spokojnemu dziecku, ale jej sie nie udało. Spojrzała tylko na mnie i na wijaca sie z bólu Sonie i powiedziała, ze najlepiej by było, gdybysmy poszły do innego gabinetu zabiegowego… Co miałam robić. Wyszłam z płacząca Sonia i pojechałam na drugi koniec miasta…. Tam odczekałam pól godziny i dwie barzdo fachowe kobitki pobrały Soni krew, która trafiła potem do poprzedniego gabinetu.Zadzwoniłam tam i zapytałam kiedy moge odebrać to “pilne” zgłoszenie. O 16.00 – powiedział paniusia, a ja jej na to, że o 16.00 mogą odbierać wszyscy, kiedy JA mogłabym odebrać PILNE z wczoraj???
Kazała przyjść o 12.00
Z wynikami do lekarki, na początek opieprz – dlaczego nie wczoraj. Opowiedziałm jej całą historię, a ona mi na to, że podejrzewała posocznicę!!!!!!!!!!!!!!!
Myślałm, że jej walnę!
Dziewczyny, na szczęście wszystko jest ok. Wyniki, stan małej- ale gdyby było ( tfu, tfu ) to o czym myślała lekarka, to przecież dzieciak by mi odjechał!!!!!!!!!!!!!!
Jestem zła, rozgoryczona. Najchetniej napisałabym na nich wszystkich skargę. Od lekarki począwszy ( jak można puścic do domu dziecko z podejrzeniem takiej choroby ), na tej z zabiegowego, co nas wczoraj olała skończywszy.
Dam jednak sobie z tym spokój, nie chcę mieć z nimi nic wspólnego, nie będe szarpała sobie nerwów.

rita25 i Sonia 03.07.03

15 odpowiedzi na pytanie: Myśleli ze to sepsa!!!!!

jane Dodane ponad rok temu,

Re: Myśleli ze to sepsa!!!!!

Szok… zmien lekarke, bo szkoda dziecka. A z tym badaniem krwi to bym do jakiegos kierownika ambulatorium poszla. Co to znaczy, ze baba nie umie dziecku krwi pobrac? To niech sie zwolni, na pewno sa chetni z lepszymi umiejetnosiami od niej.

Jane, Malgosia i Martinka

rita25 Dodane ponad rok temu,

Re: Myśleli ze to sepsa!!!!!

No właśnie Pola, czy ktos sobie coś zrobi z mojej skargi…?

rita25 i Sonia 03.07.03

jane Dodane ponad rok temu,

Re: Myśleli ze to sepsa!!!!!

Jak ludzie nie beda sie skarzyc to oni dalej beda mysleli, ze im wszystko wolno. Ja rozumiem, ze zarabiaja malo, ale w koncu sa odpowiedzialni za ludzkie zycie!

Jane, Malgosia i Martinka

amber Dodane ponad rok temu,

Re: Myśleli ze to sepsa!!!!!

Aż mi ciarki przeszły jak przeczytałam Waszą historię!!
A skargę na takie zachowanie napisać warto…chociażby dlatego by innym się nie przytrafiło…

Beata i Maciek 11.02.04.

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Myśleli ze to sepsa!!!!!

no żesz w mordę!!!! Rita pisz skarge do izby lekarskiej i pielęgniarskiej ja bym nie odpuściła przecież naraziły zdrowie, nie życie twojego dziecka. Bez przesady. Podejrzewała posocznicę i nic nie powiedziała :((. wrrrrrrr

ja jestem coraz bardziej wściekła na służbę zdrowia.

Izka i Zuzia 3 latka 🙂

kmw Dodane ponad rok temu,

Re: Myśleli ze to sepsa!!!!!

Rece opadaja !
Lekarka podejrzewala i nic nie powiedziala????????????????
Co to za lekarka????????
Jestem w szoku i szczerze mowiac przerazaja mnie kolejne historie na temat polskiej sluzby zdrowia – te nazwe zdecydowanie nalezaloby zmienic !!!!!!!!


Karina i Kubus <10.06.2004>

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Myśleli ze to sepsa!!!!!

Normalnie wybic! Kurcze i zwracasz sie do takiej osoby z zaufaniem, ze pomoze!

ala25 Dodane ponad rok temu,

Re: Myśleli ze to sepsa!!!!!

JA juz się przyzwyczaiłam do stanu słuzby zdrowia w naszym kraju i badania u dziecka wykonuję zawsze odpłatnie ( bezbolesną metodą z palca), W koncu nie jest to az takie drogie. Morfologia z rozmazem i mocz cos koło 18 zł.
Dziecko nawet nie wie, kiedy jest kłute.
Polecam na przyszłosc. Inaczej Was wykończą

Ala i Filipek (29.07.2003)

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Myśleli ze to sepsa!!!!!

Nikt nie bierze…….ja zlożyłam skargę na lekarza….przesłuchanie prowadzone było w sposób tendencyjny…….. Alergolog wykonal mi testy skórne JEDNYM I TYM SAMYM noożykiem i po jednej próbie zalecić immunoterapię…….wiedząc o tym, że mam kandydozę i może ona zmienić wynik olal to i nadal upieral sie przy kandydozie……kiedy wyleczyłam to cholrestwo zrobiłam powtórne testy w innej przychodni…….i co? Nie wyszło NIC !!!! Poza lekka alergią na truskawki i cytrusy………..po prostu szok………..druga skargę złożyłam na pania pneumolog w tej samej przychodni, które z objawami duszność wysłała mnie DO DOMU………..sugerując nerwicę (bylam wtedy uczlona na kandydozę, która oczywiście też olała – w kość dała mi nutella, która odstawiłam na tydzień i z powrotem zaczęłam jeść – typowa prowokacja)………….

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: Myśleli ze to sepsa!!!!!

Ręce mi opadly po prostu…..
Juz nie po raz pierwszy czytam takie historie i dochodza do wniosku, ze ja i moje dziecko do tej pory mialysmy ogromne szczescie tarfiajac na fachowych odpowiedzialnych lekarzy.
U mnie z miejsca w takim przypadku pediatra daje skierowanie do szpitala – jesli tylko cos podejrzanego zauwza.
Wspolczuje Ci tych ostatnich dni… Ale najwazniejsze, ze mala zdrowa.

Pozdrawiam.

Monia i roczna Laurcia.

renka Dodane ponad rok temu,

Re: Myśleli ze to sepsa!!!!!

W okresie swiat Bozego Narodzenia Jas zagoraczkowal do 40°C. Lekarka nie stwierdzila nic niepokojacego i zalecila zbijac temperature podejrzewajac trzydniowke. I tak zbijalismy temp. co 6-8 godzin. Po trzecim dniu bylismy u niej, bo temp. Nie spadala. Dostal antybiotyk i bez zmian. Poprosilismy o wizyte domowa, ale odmowila twierdzac, ze goraczka nie jest wskazaniem do takiej wizyty. Zaczelisme na wlasna reke starac sie o zrobienie analiz. Gehenna trwala blisko tydzien, w tym liczne konsultacje i prywatna wizyta innego lekarza w Wigilie. Koniec koncow sami zawiezlismy dziecko do szpitala w Prokocimiu, gdzie stwierdzono zapalenie pluc. Spedzilismy tam miesiac, wykluczajac szereg chorob w tym posocznice i powazne choroby genetyczne. Goraczka spadala jeszcze dlugo, zanim zatrzymala sie na wlasciwym poziomie. Do miesiaca po powrocie ze szpitala zamowilismy wizyte lekarki w domu, z powodu przeziebienia. Odmowila, pomimo tlumaczen, ze po tak powaznej chorobie synek nie moze narazac sie na zadne zakazenia. Rece mi opadly. Zmienilismy lekarza. Przerazajacy jest fakt, ze ta beztroska lekarza mogla pozbawic Jasia zycia, ktore jak sie dowiedzielismy w szpitalu bylo powaznie zagrozone

Renia i Jas (13.09.2003)

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: Myśleli ze to sepsa!!!!!

oj, u mnie bez skargi by sie nie obeszlo … A jesli nawet ja bym odpuscila to na pewno nie moj maz…

… Ale i tak najwazniejsze ze juz wszystko OK.

Aga i Dominika ( 5.XII 2001 )

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: Myśleli ze to sepsa!!!!!

My nauczeni złym doswiadczeniem, zawsze wołamy “prywatnego” pediatrę.
Niestety, takie są realia polskiej słuzby zdrowia

anias Dodane ponad rok temu,

Re: Myśleli ze to sepsa!!!!!

A mnie już dopada depresja jak myślę o tym,co polskie – od chwili zajścia w ciąże,aż do śmierci, na każdym kroku, człowiek spotyka ignorancję, wstecznictwo, chamstwo i głupotę. Może nie nazwę należałoby zmienić, a kraj…. oddałabym wiele, żeby to zrealizować… :((((((

Anias + Kubuś (25.07.03)

rita25 Dodane ponad rok temu,

Re: Myśleli ze to sepsa!!!!!

Pierwszego dnia u nas też była prywatnie lekarka, trzeciego poszłam do osrodka do innej,a w miedzyczasie bylismy w tel.kontakcie z trzecią.
Ta pierwsza niczego złego jeszcze nie widziała, telefoniczna nie mogła zobaczyc, nawaliła ta z osrodka- chociaz konsultowała sie, jak mówiła później z ta prywatna.
No i czego nie byłam w stanie załatwic, to te cholerne badania. Z tym, ze gdybym wiedziała jakie sa podejrzenia lekarki, to bym z tego zabiegowego po prostu nie wyszła!!!
Nie dałabym sie zbyc głupim tłumaczeniem, ze nie ma komu pobrac krwi… Na przyszłośc będę mądrzejsza, szkoda tylko, ze kosztem zdrowia mojego dziecka i naszych nerwów.

rita25 i Sonia 03.07.03

Znasz odpowiedź na pytanie: Myśleli ze to sepsa!!!!!

Dodaj komentarz

Jedno- i dwulatki
Czy oprocz nas sa tu dzieci leworeczne?
... No wlasnie jak w pytaniu...ciekawa jestem jak nas duzo Toeris, Ala i [img]/pregticker/9e8cd/preg.png/images/obrazek.gif[/img]
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Niedoskonałe głoski
Chciałam Was zapytać, a jakimi głoskami miały / mają problemy Wasze dzieci - oczywiście w wymowie. Często kojarzy się, ze to "r" przysparza problemów - a przecież niekoniecznie... Pytam więc z
Czytaj dalej