Na temat cesarki

Hej dziewczyny!

Pisze w imieniu kolezanki, ktora chcialaby rodzic przez cesarke. Ale dowiedziala sie, ze w Polsce nie robia cesarki na zyczenie (tak jak w Niemczech, czy Stanach). Ona pochodzi z Wroclawia. Znacie moze jakis szpital lub lekarza, ktory moglby jej jakos pomoc?? Za odpowiedz bylabym bardzo wdzieczna. Pozdrawiam

29 odpowiedzi na pytanie: Na temat cesarki

  1. Re: Na temat cesarki

    To smutne, że wciąż wiele kobiet jest w stanie załatwiać, zapłacić za cesarkę. Przecież jest to zabieg operacyjny, fakt że prawidłowo wykonany nie powienien nieść za sobą większego ryzyka, ale jest to wbrew naturze i powinien być wykonywany tylko w ostateczności, w sytuacji zagrożenia życia dziecka lub matki.
    Wiesz, kiedy mi powiedziano, że będę mieć cesarkę ja się popłakałam. Chciałam przeżyć tę chwilę świedomie i przy pomocy natury. Zdaję sobie sprawę, że taki poród boli, ale z pewnością po nim nie leży się plackiem 24 godziny i modli się żeby położna podała kolejne znieczulenie zanim zacznie znowu boleć rozcięty brzuch.
    Jasne, że wszystko jest do przeżycia, ale czy nie lepiej móc kilka godzin po porodzie samej krzątać się przy maleństwu, niż z przerażeniem stwierdzić że nie można zapanować nad swoim ciałem?

    Anula

    • Re: Na temat cesarki

      mysle, ze absolutnie nie masz racji. kazdy ma wolna wole i wlasny rozum oraz intuicje i potrafi wybrac dla siebie najlepszy sposob rodzenia. jezeli ty wolisz porody naturalne – prosze bardzo, rozdz w ten sposob. nie krytykuj jednak kobiet, ktore chca rodzic poprzez cc! jakim prawem? i nie zawsze to, co naturalne,jest najlepsze i najwlasciwsze – spojrz chocby na ciaze zagrozone poronieniem. czy ich podtrzymywanie tez uwazasz za niewlasciwe, bo nie jest naturalne?
      fakt, cc jest operacja, ale nikt sie na nia nie decyduje bez namyslu! ja mialam cesarke na zyczenie i uwazam, ze jest bez zadnego porownania lepsza niz porod naturalny, ale n ie krytykuje kobiet, ktore chca rodzic same. cc jest najbezpieczniejszym sposobem przyjscia na swiat dziecka. wiem, co mowie, poniewaz swoja decyzje skonsultowalam z wieloma poloznikami (mam zreszta lekarzy w rodzinie) i kazdy potwierdzil, iz planowana cesarka niesie znikome ryzyko uszkodzenia plodu w odroznieniu od porodu naturalnego, gdzie roznego rodzaju komplikacje zdarzaja sie o wiele, wiele czesciej.

      anna

      • Re: mozna miec cesarke na zyczenie!

        witaj,

        na poczatku stycznia napisalam posta na ten temat – poszukaj na forum.
        w skrocie: MOZNA miec cesarke “na zyczenie” takze w polsce – zupelnie legalna, oficjalna, bez lapowek i kombinowania. radze sie jednak przygotowac juz teraz, poniewaz sporo lekarzy jest przyzwyczajonych, iz za cesarke kobieta daje lapowe i nie maja ochoty robic jej bezplatnie. twoja kolezanka powinna isc do psychologa i porozmawiac z nim – o powodach, dla ktorych chce miec cc – i psycholog wystawi jej zaswiadczenie, iz powinna miec zabieg z powodow psychologicznych. ja akurat mialam taka sytuacje – balam sie porodu, balam sie o dziecko, iz cos sie stanie, balam sie bolu. zaswiadczenie dostalam bez zadnego problemu i rowniez bez problemu urodzilam synka poprzez cc – nikomu nie zaplacilam nawet zlotowki, nikt ode mnie nie oczekiwal lapowek.
        jestem wroclawianka i o tym, iz wskazaniem do cc sa takze wzgledy psychologiczne dowiedzialam sie wlasnie kilka lat temu od ordynatora poloznictwa na dyrekcyjnej. byl z nim wywaid – chyba w wyborczej. powiedzial, ze jego zdaniem kazda kobieta MA PRAWO wybrac sposob porodu i nikt nie ma prawa zmuszac jej do czegokolwiek i ze wlasnie na jego oddziale bardzo przestrzega ludzkiego traktowania rodzacych. nie wiem, czy nadal ordynator jest ten sam, ale radze po prostu zadzwonic do lekarza dyzurujacego na poloznictwie i przedstawic sprawe – n a pewno pomoga i poinformuja co i jak. gdyby – w co raczej watpie – ktorykolwiek z lekarzy kwestionowal zaswiadczenie, radze nie dyskutowac, tylko zglosic sprawe do izby lekarskiej i poszukac normalnego lekarza.
        jezeli chcesz sie dowiedziec jeszcze czegos, to pisz na priva, na pewno odpowiem.

        pozdrawiam

        ps. rodzilam w szpitalu w innym miescie,ale wczesniej planowalam, iz urodze we wroclawiu. dzwonilam na dyrekcyjna – wlasnie do lekarza dyzurnego na poloznictwie – i powiedzial, iz nie bedzie absolutnie zadnego problemu z cc.

        anna

        • Re: Na temat cesarki

          Masz oczywiście prawo do swojego zdanie. Ja swojego nie zmienię.
          Tylko proszę nie oceniaj pewnych poglądów zbyt pochopnie. Wiem, że naturze też trzeba czasami pomóc – sama miałam ciążę zagrożoną i dziękuje Bogu i dzisiejszej medycynie, że udało mi się dotrwać do połowy 9 miesiąca i jeśli przyjdzie mi rodzić przez c.c. też to przeżyję. Czasami jest to jedyne wyjście, tak jak w przypadku mojego pierwszego porodu – zagrożenie płodu i brak akcji porodowej pomimo podania środków wspomagających.

          Anula

          • Re: Na temat cesarki

            wiec widzisz – doskonale wiesz, ze nie zawsze natura jest najlepsza i nieomylna. wiele z nas nie mialoby swoich malenstw gdyby zdalo sie tylko na nature.
            sama stracilam jedna ciaze a druga mialam zagrozona – stanelabym na glowie, zeby tylko moje dziecko nie bylo narazone na zadne ryzyko zwiazane z porodem naturalnym, dlatego zdecydowalam, ze moze to byc tylko i wylacznie cc. nie pisz wiec, ze to smutne, iz kobiety zrobia wszystko, zeby miec ciecie! zapewniam cie, iz zdecydowana wiekszosc robi to dla bezpieczenstwa swojego dziecka, a nie ze wzgledow kosmetycznych.smutna jest tylko jedna rzecz – to, ze zyjemy w chorym kraju, w ktorym trzeba dawac lapowki i kombinowac, aby zapewnic swojemu dziecku jak najbezpieczniejsze przyjscie na swiat. w pozostalych krajach europejskich, w stanach zjednoczonych to do kobiety nalezy wybor rodzaju porodu – nie dla kazdej porod naturalny, szwy na kroczu i kilku (kilkunasto) godzinne skurcze sa szczytem marzen. nie kazda tez chce podejmowac chocby najmniejsze ryzyko wystapienia u dziecka urazow okoloporodowych przy porodzie naturalnym.

            anna

            • Re: Na temat cesarki

              Jesteś tak wielką zwolenniczką cc, że nie docierają do Ciebie żadne argumenty. Nie będę Cię przekonywać, bo mija się to z celem, ale ja miałam akurat do czynienia i z cc, i z porodem naturalnym.
              Opowiadanie innym dziewczętom, że cc jest takie wspaniałe – jest conajmniej nieporozumieniem. Przede wszystkim cc, jak każdy zabieg operacyjny, niesie za sobą ryzyko wystąpienia powikłań pooperacyjnych – wprawdzie nie dla maluszka, ale dla mamy. Leżenie po cc, kroplówki, niemożność zajmowania się własnym bąblem, itp. “przyjemności” – to już kolejne “udogodnienia” pooperacyjne. Super, że u Ciebie wszystko poszło dobrze, ale u mnie kilka lat po cc, zaczęły się problemy w związku z endometriozą – taki mały “bonus” po cc.
              Z kolei poród naturalny – u każdej z nas wygląda inaczej. Nie wierzę, że są dziewczyny, które się nie boją – każda ma jakieś obawy, jak będzie? czy wytrzymam? itd. – to normalne, bo przed nami niewiadoma. Nie można jednak generalizować, że czeka Cię wielogodzinny koszmar bólu i strachu, co się stanie z dzieckiem. Guzik prawda – większość rodzi bezproblemowo i jeżeli tylko słucha się położnej i lekarza,a nie własnego strachu i wygodnictwa, zazwyczaj wszystko idzie gładko. A dochodzenie do siebie – jest nieporównywalne. Ja w kilka godzin po porodzie byłam w stanie wstać, zająć się maleństwem i praktycznie od razu wróciłam do sił. Oczywiście nie jest to regułą, ale od tego jest personel szpitalny, który potrafi ocenić czy będziesz w stanie urodzić naturalnie, czy konieczne będzie jednak cc.
              W każdym bądź razie, mając porównanie, pomimo obaw – mam nadzieję, że moje dzieciątko przyjdzie na świat siłami natury.

              Pozdrawiam

              • do 26grudnia

                Czesc!

                Dzeikuje za tak szybkie informacje. Mam do Ciebie pytanie. Czy moglabym dac mojej kolezance, nazywa sie Magda Twoj adres e-mailowy? Ona bardzo chcialaby jakos z Toba nawiazac kontakt! Moglabys podac Twoj adres e-maila? Dziekuje z gory!

                Pozdrawiam

                • Re: Na temat cesarki

                  Dziękuję Ci za poparcie.
                  Chciałam tylko dodać, że:
                  1) po pierszej c.c. przy zagrożeniu życia płodu i mojego (jak się później dowiedziałam na stole operacyjnym),
                  2) po obumarciu drugiej ciąży bliźniaczej i okropnym cierpieniu psychicznym (moim i męża po stracie naszych maleństw);
                  3) po chwilach niepewności na początku tej ciąży, kiedy wylądowałam w szpitalu z zagrożeniem poronienia,
                  obstaję za porodem natruralnym, mimo że boję się jak cholera, ale muszę zaufać lekarzom, że nie dopuszczą do stanu zagrożenia mojego i maleństwa i w razie konieczności w odpowiednim momencie zadecydują o rodzaju porodu.
                  Co do komplikacji, to jak, przepraszam za wyrażenie, lekarz jest partacz, to schrzanić może każdy poród. O ile jest to osoba kompetentna i z doświadczeniem to czeba jej trochę zaufać. Moja lekarka jest zdania że c.c. jest wykonywany tylko w ostateczności, sama rodziła naturalnie!

                  Anula

                  • Re: Na temat cesarki

                    Dla też czas po cc to koszmar, ja starałam sie rodzic naturalnie, trwało to od poniedziałku do wtorku 13.40, bolało jak cholera, bo miałma pełno kroplówek z oksytocyny, alle chciałam sama i już było mi wszystko jedno że boli i tracę przytomnośc, zależało mi tylko i wyłącznie na dziecku, no ale c.óż rozwarciea postepowało powoli, i zapadła decyzja o cc. Czas po cc to dla mnie koszmar, ciężko dochodziłam do siebie, to już 6 miesięcy od porodu a mnie nadal boli brzuch jak ugniotę w tym miejscu gdzie bardziej był nadcięty, rana paskudna, gruby czerwony wałek, no i odstajacy jeszce brzuch;-(((Nie polecam, trzeba spróbować własnymi siłami, alczkowiek do kadego należy wybór i nie potępiam nikogo, ja przeżyłam 2w1 i skurcze to pestka z wstaniem złóżka po cc;-))) No ale nie kązdego tak samo boli i nie każdy tak samo dochodzi do siebei, to już sprawa indywidualna. Nie sprzeczajcie się ziewczyny na temat wyboru porodu, ta decyzja nalezy do nas samych;-)))

                    jovi i córcia 21.09.2004r.

                    • Re: Na temat cesarki

                      Zgadzam się…..to chore i smutne, ze w naszym ciemnogrodzie kobiety jak chcą cc “na życzenie” to muszą kombinowac “jak koń pod górę” lub słono płacić. Uważam, ze każda kobieta powinna mieć prawo wyboru i nikogo nie powinno się krytykowac,że chce rodzić tak lub inaczej.

                      • Re: do 26grudnia

                        jasne, moze sie do mnie odezwac na gg – moj numer to 5192128 lub [email][email protected][/email]

                        pozdrawiam

                        anna

                        • Re: Na temat cesarki

                          no jak widac niezbyt uwaznie czytasz moje posty lub ich po prostu nie rozumiesz. ja nie pieje z zachwytu nad cc, tylko jestem zdania, iz kobiety powinny byc traktowane przez poloznikow podmiotowo a nie przedmiotowo i ze inne kobiety nie maja najmniejszego prawa ganic, krytykowac ani pisac, iz”to smutne”, ze sa takie, ktore CHCA miec ciecie. to sa decyzje – jak juz napisalam – przemyslane i indywidualne. kazda z nas ma wlasny system wartosci i priorytetow, kazda ma wolna wole i niech sama decyduje, czy chce rodzic naturalnie, w zzo, miec ciecie czy bog wie co jeszcze! po co wypisywac jakies co najmniej nie na miejscu teksty, ze “to smutne, ze niektore kobiety sa w stanie zaplacic za cc”?! jezeli dziewczyna chce tak rodzic to dajcie jej swiety spokoj i nie traktujcie jak potencjalnej lapowkary albo kobiety gorszego gatunku!!! rzecza oczywista jest, iz cc takze niesie ze soba ryzyko – zawsze moze nastap[ic wiele komplikacji u rodzacej, ale to juz do kobiety powinna nalezec decyzja, czy woli narazac sama siebie, czy dziecko i gdzie – jej zdaniem – ryzyko jest wieksze. od tego masz swojego lekarza aby przedyskutowac wszystkie za i przeciw – uwazam, ze ostateczna decyzja powinna nalezec do rodzacej. nikt tez nie spodziewa sie, ze wstanie zaraz po cieciu i poczuje sie jak mlody bog – wszystkie wiemy, ze boli okrutnie, ze moze zostac niezbyt ladna blizna, ze jest jeszcze milion slabych stron ciecia.
                          ja chcialam miec cesarke i ja mialam (bylo tysiac powodow ale przede wszystkimze wzgl. na bezpieczenstwo dziecka), lecz nigdy w zyciu nie napisalam ani nie powiedzialam zlego slowa o kobiecie, ktora rodzi naturalnie nawet kilkadziesiat godzin! jej sprawa, jej dziecko, jej wybor. co do kompetencji lekarzy i slepego zdawania sie na nich – sprawa dyskusyjna i kontrowersyjna. ja niestety,jak rowniez napisalam, mam na codzien kontakt z bardzo wieloma lekarzami i powiem szczerze, ze co do wiedzy i kompetencji wielu z nich mam spore zastrzezenia i za nic bym im nie zaufala. jasne,jest tez bardzo wielu wspanialych fachowcow – na takich rowniez trafilam i tacy odbierali moj porod, tacy prowadzili moja ciaze, tacy pomagali mi podjac decyzje o cieciu ( i zapewniam – bez lapowek i prezentow).
                          a najgorsze jest wlasnie to, ze my same – kobiety – potrafimy krytykowac i zle oceniac te, ktore swiadomie decyduja sie na ciecie. z jakiej racji i jakim prawem? w czym jest gorsza? czy miara kobiecosci albo sprawdzianem macierzynskich uczuc jest rodzaj porodu lub sila bolu odczuwanego podczas rodzenia?! dlaczego same sobie dowalamy i traktujemy z wyzszoscia te, ktore rodzily przez cc? ciaza i urodzenie dziecka sa jednym z najwazniejszych momentow zycia wiekszosci kobiet i mamy byc w tym czasie szczesliwe, a nie krytykowane przez “zyczliwe kolezanki” z powodu cesarki.

                          anna

                          • Re: Na temat cesarki

                            myśle, ze sie poddenerwowałas.
                            Pablo per nigdzie nie użyła słów krytyki, o którą ja posądzasz..
                            wyraziła swoje zdanie, a nie krytyke!

                            bruni i Filipek 22mce !

                            • Re: Na temat cesarki

                              No wlasnie!!! Fajnie ze wypowiada sie osoba ktora ma rzeczywiscie porownaniei przeszla oba porody. Bo co to za stwierdzeniez ze “cc jest lepsze bez porownania”, jesli nie rodzilo sie naturalnie. Nie znam kobiety ktora by sie porodu nie bala, ktora by porod nie bolal, wiekszosc mysli w koncowej fazie porodu aby poprosic o cc. A po porodzie nasuwa sie mysl ze to bylo takie glupie…

                              • Re: Na temat cesarki

                                Myślę że podchodzisz do tematu zbyt emocjonalnie. Nikogo nie zamierzałam urazić.
                                Należę do tych kobiet (a czytałam na forum wiele takich opinii) które mają uraz z tego powodu że nie mogły rodzić naturalnie tylko sytuacja je do tego zmusiła.
                                Z pewnością nie chciałam urazić ani Ciebie ani nikogo innego, a to że to smutne… tak to odczuwam. Chyba mogę?

                                Anula

                                • Re: Na temat cesarki

                                  Piszesz,że jesteś osobą, która ma uraz z tego powodu, ze nie mogła rodzić naturalnie…. A teraz zastanów się, czy ten stan Twojej psychiki nie zrodził się własnie przez posty typu “cesarka jest niekobieca”, ” po cesarce nie ma dostatecznej więzi z dzickiem” “poród powinien być naturalny” itp. “Zyczliwe” dziewczyny wypisują tu czasem takie bzdury i potem inne czytając to wpędzają sie w kompleksy. Tak było ze mną. W zyciu, nigdy, przenigdy nie myslałam o cc w innych kategoriach niż o porodzie naturalnym.Dla mnie zawsze pród to był poród ( niewazne jaki, kiedy i gdzie) a dziecko to było dziecko!!!! Dopiero jak zaczełam czytac stosy postów na temat cc, w których “koleżanki” posały,że “cc, cóż to za poród….??” itd. sama zaczełam miec kompleksy, z których na szczeście już w dużej mierze się wyleczyłam ( choć nie do konca, czasem wracają). Tyle tylko, ze Ty teraz sama “nakrecasz” inne dziewczyny pisząc,że jak to mozna chcieć cc,że to”smutne”. Pomysl….dziewczyna założyła wątek i zadała konkretne pytanie ” czy ktoś zna lekarza, który zrobi cc na zyczenie”, a Ty sie rozwodzisz nad tym, że to smutne,że przecież poród trzeba przeżyć przy pomocy natury itd…..

                                  • Re: Na temat cesarki

                                    Podpisuję sie pod tym postem obiema rekami :)!!!!!!

                                    • Re: Na temat cesarki

                                      Brak mi słów…
                                      Dlaczego traktujecie moją opinię jak atak?
                                      Wycofuję się z dalszej konwersacji w tym temacie.

                                      Anula

                                      • Re: Na temat cesarki

                                        Brawo, Anula! To jest jedyne rozsądne wyjście.
                                        Tu nie chodziło o krytykę jakiegokolwiek sposobu porodu czy tym bardziej ocenę kobiet, tylko o rozmowę, jak która z nas to odczuwa.
                                        Niestety, wyszła z tego wojna i TO jest dla mnie niezrozumiałe – dlaczego???
                                        Czyżby żadna nie miała prawa do swoich uczuć i opinii? A może wszystkie mamy być jednego zdania – to jest OK, a tamto fuj? Bzdura.

                                        • Re: Na temat cesarki

                                          Przeciez to tylko rozmowa, a nie żadna wojna :). Nikt tu nikogo nie wyzywa ani nie obraża, kazdy tylko wyraża swoje zdanie….

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Na temat cesarki

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general