nadpobudliwy?

Tymon zawsze był żywny dzieckiem. Z wózka zrezygnowaliśmy jak miał niespełna 1,5 roku … wszędzie biegiem, niezmordowany.
Ostanio byłam u laryngologa i on zapytał ni z gruszki ni z pietruszki ”czy On tak zawsze?” :Niepewny:…T roznosił najpierw poczekalnie (jogging) a potem gabinet … lekarz powiedział, że ma dużo do czynienia z dziećmi i mój synek jest wyjątkowo ruchliwy …
faktem jest, że każdy spacer czy zakupy, to dla mnie masakra.. T biega/ucieka, nie reaguje na moje wołanie, oddala się bez jakiegokolwiek lęku… a jak wezmę go na siłę za ręke, to awantura i płacz
dziś na spacerze spotkałam panią przedszkolankę i zapytałam na spokojnie jaki jest mój syn…ona mi, że trudny, że kompletnie się nie słucha, że gdy inne dzieci siedzą, to T gdzieś biega albo chodzi, że nie siedzi w kółeczku na angielskim, że ma swój świat:Niepewny: …
zastanawiały się czy T nie ma problemu ze słuchem, bo totalnie nie reaguje… ale jednak reaguje tyle tylko, że na to co mu pasuje…

ostatnio zauważyłam, że jak ze mną rozmawia, to cały czas buja się na boki … wygląda tak jakby chciał siusiu…pytam, dlaczego tak robi, to mówi, że lubi

Czy powinnam się martwić? czy umówić się na spotkanie z psychologiem ?(tak radził pan dr laryngolog)

39 odpowiedzi na pytanie: nadpobudliwy?

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karen.:Tymon zawsze był żywny dzieckiem. Z wózka zrezygnowaliśmy jak miał niespełna 1,5 roku … wszędzie biegiem, niezmordowany.
Ostanio byłam u laryngologa i on zapytał ni z gruszki ni z pietruszki ”czy On tak zawsze?” :Niepewny:…T roznosił najpierw poczekalnie (jogging) a potem gabinet … lekarz powiedział, że ma dużo do czynienia z dziećmi i mój synek jest wyjątkowo ruchliwy …
faktem jest, że każdy spacer czy zakupy, to dla mnie masakra.. T biega/ucieka, nie reaguje na moje wołanie, oddala się bez jakiegokolwiek lęku… a jak wezmę go na siłę za ręke, to awantura i płacz
dziś na spacerze spotkałam panią przedszkolankę i zapytałam na spokojnie jaki jest mój syn…ona mi, że trudny, że kompletnie się nie słucha, że gdy inne dzieci siedzą, to T gdzieś biega albo chodzi, że nie siedzi w kółeczku na angielskim, że ma swój świat:Niepewny: …
zastanawiały się czy T nie ma problemu ze słuchem, bo totalnie nie reaguje… ale jednak reaguje tyle tylko, że na to co mu pasuje…

ostatnio zauważyłam, że jak ze mną rozmawia, to cały czas buja się na boki … wygląda tak jakby chciał siusiu…pytam, dlaczego tak robi, to mówi, że lubi

Czy powinnam się martwić? czy umówić się na spotkanie z psychologiem ?(tak radził pan dr laryngolog)

mól ma to samo… po wycięciu migdałów ciut sie poprawiło. no ale on aki jest. teraz ma blisko 7 lat i potrafi sie zająć i skupic… ale nadal sa takie dni ze lata jak wariat zwykle jest to związane z jakims katarem czy infekcją. wtedy nie moze sie skupić, łątwo sie irytuje… ADHD to nie jest… ale nadruchliwość napewno. sprawdź uszy i migdały

lilavati Dodane ponad rok temu,

Aśka ja kiedys zakładałam wątek dziecko nadpobudliwe ruchowo czy jakoś tak – Starszy młody istny perszing, ani chwili w miejscu nie usiedział, masę zabaw na świeżym powietrzu mu organizowałam by choć trochę go wymęczyć – rower, rolki, gra w tenisa – po kilka nawet 6h dziennie – my padamy dziecko nie.
Bałam się posłać go do szkoły bo wszyscy wokoło – on nie usiedzi ani chwili, on nic nie napisze, nic nie narysuje – dzisiaj me dziecko właśnie 63 stronę szlaczków rysuje – przyszła i na niego pora – w właściwie nie wiem czy przyszła pora na uspokojenie, czy od ruchliwości ambicje silniejsze- bardziej skłaniam się ku drugiemu bo robiąc szlaczki co chwilę widze jakiś podskok, przewrót itd.
Słuch- myslę, ze jak by cos było nie tak nawiedzeni lekarze by wychwycili – sama możesz sprawdzić – dziecko szept powinno słyszeć z dobrych 4 metrów, no a niesłuchanie nie zawsze jest niesłyszeniem , często słuchem wybiórczym
Jeśli sie bardzo martwisz można zawsze udac się do poradni do której przedszkole podlega ale czy jest sens coś na siłę szukać….to już musisz sama zdecydować

rubia1988 Dodane ponad rok temu,

Nadpobudliwy?

Witaj! Jesli sama zaobserwowalas, ze twoje dziecko jest zbyt ruchowe, nie slucha twoich poleceń a tazke nie potrafi sie skoncentrowac to powinnas skorzystac z pomocy psychologa dziecięcego. Nadpobudliwosc to choroba a nie zle wychowanie przez rodzicow. Mimo tego takie dziecko powinno byc otoczone mila atmosfera emocjonalna w rodzinie, i w takim wypadku nie powinny byc stosowane kary fizyczne. Uwazam ze nie masz czym się martwic gdyz wiele dzieci wyrasta z tej choroby:)
Pozdrawiam
Monika K.

kantalupa Dodane ponad rok temu,

moi obaj tacy
juz jako niemowle adachu dostalm w diagnozie rozwojowej (a byl diagnozowany jako dziecko wczesniaczo urodzone wielokrotnie w ciagu pierwszego roku zycia) latke dziecka nadwrazliwego na bodzce zewnetrzne
niby mialo [przejsc a jednak nie przeszlo

uczylam sie z tym zyc dos dlugo, a ze ja sama jestem nerwus z natury, czesto konczylo sie to konfliktami
dopoki nie zauwazylam, ze jemu trzeba po prostu stawiac dodatkowe zadania, bo wszystko rbi szybko i potrzebuje dodatkowej stymulacji

rozmawialam z pania w p-lu (bo skargi na brak dyscypliny to u nas chleb powszedni), ale oczywiscie rozmowa nie doprowadzila do zadnych rozwiazan – zaproponowalam nawet, ze przyniose jakies dodatkowe zadania dla mlodego (dla niego to, czego sie tam uczy jest poprostu za latwe – matematyki i alfabetu – a mowimy tu o cyrylicy – uczy sie szybciej niz jego rowiesnicy – bulgarzy), ale dla pani dziecko, ktore wystaje poza ramki jej pedagogicznego wyksztacenia, jest po prostu dzieckiem socjalnie uposledzonym

rozmawiam z adachem duzo na ten temat i im wiecej z nim gadam, tym on rozsadniej do tego podchodzi
szczegolnie, ze akurat zaczal pierwsza klase w szkole polskiej (nie ma nawet szesciu lat) i wreszcie znalazl jakies wyzwanie, wiec kazdorazowo, kiedy nie ma juz cierpliwosci czekac na inne dzieci w swojej bulgarkiej grupie, cwiczy sobie pisanie literek i cyferekl z polskiej szkoly (pani z p-la oczywioscie sie ten pomysl nie podoba, ale jeszcze mu tego robic nie zabronila)

u nas troche sprawe ropzwiazalo skierowanie nadmiaru energii na jakies cwiczenia fizyczne – adachu przygarna psa i raz dziennie musi tego psa wyprowadzic
troche energii spala biegajac za psem

mysle, ze z czasem bezie lepiej
tylko uzbroj sie w cierpliwosc, bo tego przede wszystkim trzeba

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Aśka ja kiedys zakładałam wątek dziecko nadpobudliwe ruchowo czy jakoś tak – Starszy młody istny perszing, ani chwili w miejscu nie usiedział, masę zabaw na świeżym powietrzu mu organizowałam by choć trochę go wymęczyć – rower, rolki, gra w tenisa – po kilka nawet 6h dziennie – my padamy dziecko nie.
Bałam się posłać go do szkoły bo wszyscy wokoło – on nie usiedzi ani chwili, on nic nie napisze, nic nie narysuje – dzisiaj me dziecko właśnie 63 stronę szlaczków rysuje – przyszła i na niego pora – w właściwie nie wiem czy przyszła pora na uspokojenie, czy od ruchliwości ambicje silniejsze- bardziej skłaniam się ku drugiemu bo robiąc szlaczki co chwilę widze jakiś podskok, przewrót itd.
Słuch- myslę, ze jak by cos było nie tak nawiedzeni lekarze by wychwycili – sama możesz sprawdzić – dziecko szept powinno słyszeć z dobrych 4 metrów, no a niesłuchanie nie zawsze jest niesłyszeniem , często słuchem wybiórczym
Jeśli sie bardzo martwisz można zawsze udac się do poradni do której przedszkole podlega ale czy jest sens coś na siłę szukać….to już musisz sama zdecydować

.. powiem tak – u nas naprawa słuchu laryngologiczna duzo na „słuchanie sie ” nie wpłynęła. natomiast wyraźnie widać ze katar= lekko przytkane uszy = nieokiełnany wariat… A pani juz w 6 latkach mówiła ze Bartek jak zacznie coś robic to go odrwac nie moze… No ale to musi byc coś co on sam chce robić. Teraz mi wycina seretki do decoupage 🙂

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:.. powiem tak – u nas naprawa słuchu laryngologiczna duzo na „słuchanie sie ” nie wpłynęła. natomiast wyraźnie widać ze katar= lekko przytkane uszy = nieokiełnany wariat… A pani juz w 6 latkach mówiła ze Bartek jak zacznie coś robic to go odrwac nie moze… No ale to musi byc coś co on sam chce robić. Teraz mi wycina seretki do decoupage 🙂
z uszami to może być trop przyczyn nadpobudliwości – przyznam , ze i ja widzę, że młody „szały” częściej łapie jak coś sie zaczyna dziać nie halo – ale u nas to częściej szały a nie zwykła nadruchowość. Ale syna Karen w ostatnim czasie widziało dwóch różnych laryngo. , z dużą dozą p-stwa. można stwierdzić, ze zauważyli by problemy migdałkowo, uszne gdyby miały miejsce.
Warto dodać, ze po niektórych lekach też dziecko może mieć jazdy bez trzymanka – u nas po pseudoefedrynie, antyhistaminach niektórych….

tuya Dodane ponad rok temu,

czytam, myslę

w ciągu ostatniego miesiąca byłam u 2-ch laryngologów, ani do uszu ani do migdałów nie mają zastrzeżeń..
T słyszy dobrze, ale tak jak Ania pisze wybiórczo … to co chce usłyszeć , to słyszy

ludzie zaczynają go źle odbierać… już nie jest małym słodkim urwisem..jest małym chłopcem, który powinien inaczej się zachowywać..spotkałam się z różnymi komentarzami ..
kar cielesnych nie stosuję, ale czasami jak już brakuje mi sił, to dostanie klapsa, szarpne go i mówie przez zęby – dopada mnie ogromna bezsilność, a dodatkowo dochodzą wyrzuty sumienia:(

cierpliwości brakuje mi coraz bardziej … szczególnie teraz gdy ja nie zawsze dobrze się czuje.. no i fakt, że często zostaje sama z T … poczucie, że wszystko jest na mojej głowie…:Boje się:

czuje, że powinnam skorzystać z jakiejś poradni … muszę zrozumieć moje dziecko, by nie krzywdzić go.

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karen.:czytam, myslę

w ciągu ostatniego miesiąca byłam u 2-ch laryngologów, ani do uszu ani do migdałów nie mają zastrzeżeń..
T słyszy dobrze, ale tak jak Ania pisze wybiórczo … to co chce usłyszeć , to słyszy

ludzie zaczynają go źle odbierać… już nie jest małym słodkim urwisem..jest małym chłopcem, który powinien inaczej się zachowywać..spotkałam się z różnymi komentarzami ..
kar cielesnych nie stosuję, ale czasami jak już brakuje mi sił, to dostanie klapsa, szarpne go i mówie przez zęby – dopada mnie ogromna bezsilność, a dodatkowo dochodzą wyrzuty sumienia:(

cierpliwości brakuje mi coraz bardziej … szczególnie teraz gdy ja nie zawsze dobrze się czuje.. no i fakt, że często zostaje sama z T … poczucie, że wszystko jest na mojej głowie…:Boje się:

czuje, że powinnam skorzystać z jakiejś poradni … muszę zrozumieć moje dziecko, by nie krzywdzić go.

karen, daj spokoj, zadna matka nie jest utkana z cirpliwosci (a jak mowi, ze jest, to lze jak pies!)
z tym sluchem: moj mlodszy mial robione audiogramy, bo tez nieposlusznik nie z tej ziemi
wyszly ok
a lekarz mi kazal zrobic prosty test domowy:
alek, nie bij brata (zero reakcji, niezaleznie od natezenia glosu)
alek, chodz, dostaniesz ciastko (i dzieciak biegne na leb na szyje, choc slowa wyszeptane niemal z drugoego pokoju)
zapisz mlodego na jakis sport, daj mu jakies bardziej usystematyzowane zadanie – niech cos kolekcjonuje, ma cos swojego, cos, co go zajmie inaczej niz zabawki – powinno podzialac – dzieciaki lubia miec odpowiedzia;nosc

ciapa Dodane ponad rok temu,

A co Ci powie psycholog 🙂
Jest będziesz miała szczęście to powie o metodach wychowawczych, suplementacjach, diecie, jak nie skieruje do neurologa po prochy na wyciszenie
Nadpobudliwość diagnozuje się koło podstawówki
Metody wychowawcze znajdziesz w necie, niektórzy nauczyciele/przedszkolanki radzą sobie z takimi dzieciakami lepiej, inne gorzej – ale to ich problem, jak się dziecku dzieje krzywda ingerować. Podstawowa zasada ze słuchaniem to nie kłapać dziobem za uszami dziecka, tylko podejść, położyć rękę na ramieniu spojrzeć w oczy i przekazać jasny komunikat ew poprosić dziecko o powtórzenie czy zrozumiało co od niego chcemy itd. itd
Nadruchliwość trzeba wykorzystywać i naprowadzać na dobre tory, ruch, stymulacja układu nerwowego – widzisz młody sam się stymuluje tym kiwaniem na boki. Generalnie trzeba czekać i patrzeć w jaką stronę to pójdzie, może układ nerwowy się rozwinie i młody się wyciszy, układ nerwowy można ćwiczyć np metodą Dennisona – sporo ćwiczeń na necie, fajnie rozwija układ nerwowy np judo bo jest dużo przewrotów
Ważna jest dieta – ograniczające proste cukry i mleko
Może supelementować omega 3 z ogórecznikiem, tran, magnez (

Można się przyjrzeć swojemu i małżowi temperamentowi 🙂 Bo przy dwóch cholerykach ciężko o spokojne dziecko:)

Pisałam to ja matka dwóch nadruchliwców, sama nadruchliwiec w dzieciństwie – wyrosłam na ludzi:)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karen.:

czuje, że powinnam skorzystać z jakiejś poradni … muszę zrozumieć moje dziecko, by nie krzywdzić go.
Ciotka skoro tak czujesz pytaj w przedszkolu do której poradni podlegacie- może nawet do przedszkola psycholog przyjeżdża – pogadanka nie zobowiazuje do podjęcia terapi a może ktoś uspokoi, coś sensownego podpowie.
Młody dużo czasu spędza bez taty…to też może mieć wpływ na jego zachowanie
Ciąża mamy, oczekiwanie na rodzeństwo, bobas w domu, przedszkole, wyrawanie się spod 24h skrzydeł mamy to też wyzwanie dla trzylatka który będzie szukał sposobów(niekoniecznie w ocenie dorosłych najstosowniejszych) by zwrócić na siebie uwagę
:Kciuki:
Może chcesz młodego na tenisa wozić? Szukamy grupy dla takich szkrabów

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karen.:ludzie zaczynają go źle odbierać… już nie jest małym słodkim urwisem..jest małym chłopcem, który powinien inaczej się zachowywać..spotkałam się z różnymi komentarzami ..

Karen, najważniejsze są Twoje relacje z dziećmi, a nie obcymi ludźmi.
Poważnie, każdy jest bardzo pomocny przy wygłaszaniu „mądrości”, tyle że jak to dotyczy nie jego samego.

Ja niestety też daję się złapać, że patrzę co inni pomyślą, ale staram się bronić przed tym.
A mnie słychać i widać z trójką.:);) Też są nieznośni(czasami)

Byłam z nimi na placu zabaw. Konrad zdjął buty(zimno już było). Kazałam mu włożyc, tłumacząc wcześniej dlaczego ma je włożyć, nie posłuchał.
Liczę do trzech(zawsze słuchał się po odliczaniu), nadal nie posłuchał, język mi pokazał.
Wszyscy oczywiście mają co obserować.
Zabrałam ich wszystkich karnie do domu, a Konrad płacze ile ma sił i krzyczy: jesteś najgorszą mamą na świecie.
Wtedy było już mi wszystko jedno co inni myślą(obmyślałam karę dla niego;))

Przepraszam, ze taK wtrąciłam, ale chcę tylko powiedzieć, że nie wszyscy mają tak zawsze grzeczne dzieci, że nie warto przy wychowywaniu patrzeć co inni myślą, bo po co.

No i druga rzecz, my też mamy prawo wkurzać się. Warto tylko później wytłumaczyć dziecku, no i znaleść sposoby, by jakoś opanowywać złość(mi starcza metod na dwie godziny w sobotę), następnie zmuszam ich do leżakowania, aby odpocząć trochę psychicznie.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Ciotka skoro tak czujesz pytaj w przedszkolu do której poradni podlegacie- może nawet do przedszkola psycholog przyjeżdża – pogadanka nie zobowiazuje do podjęcia terapi a może ktoś uspokoi, coś sensownego podpowie.
Młody dużo czasu spędza bez taty…to też może mieć wpływ na jego zachowanie
Ciąża mamy, oczekiwanie na rodzeństwo, bobas w domu, przedszkole, wyrawanie się spod 24h skrzydeł mamy to też wyzwanie dla trzylatka który będzie szukał sposobów(niekoniecznie w ocenie dorosłych najstosowniejszych) by zwrócić na siebie uwagę
:Kciuki:
Może chcesz młodego na tenisa wozić? Szukamy grupy dla takich szkrabów

Ania, u nas jest i tata, ja nie w ciąży, a bliźniaki przechodzą mega trudny okres. Panie skarżą się na nich, mówią, że bardzo się zmienili na niekorzyść.
Nic nie zmimeniło się, myślę, że tAKI OKres trzeba chyba przeczekać.
Milei okres gryzienia, przeszło, okres płakania przeszło na jakiś czas.

tuya Dodane ponad rok temu,

piszecie o sportach … no fajnie, bardzo bym chciała… ale T nie będzie współpracował – chyba:Hmmm…:

Zamieszczone przez kantalupa:Można się przyjrzeć swojemu i małżowi temperamentowi 🙂 Bo przy dwóch cholerykach ciężko o spokojne dziecko:)

mąż był grzecznym i spokojnym dzieckiem… ja, no cóż ja byłam identyczna jak T …:Wstyd:
Zamieszczone przez ania_st:Może chcesz młodego na tenisa wozić? Szukamy grupy dla takich szkrabów

3 latek… ? napisz coś więcej, plisss;)

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Karen, najważniejsze są Twoje relacje z dziećmi, a nie obcymi ludźmi.
Poważnie, każdy jest bardzo pomocny przy wygłaszaniu „mądrości”, tyle że jak to dotyczy nie jego samego.

Ja niestety też daję się złapać, że patrzę co inni pomyślą, ale staram się bronić przed tym.
A mnie słychać i widać z trójką.:);) Też są nieznośni(czasami)

Byłam z nimi na placu zabaw. Konrad zdjął buty(zimno już było). Kazałam mu włożyc, tłumacząc wcześniej dlaczego ma je włożyć, nie posłuchał.
Liczę do trzech(zawsze słuchał się po odliczaniu), nadal nie posłuchał, język mi pokazał.
Wszyscy oczywiście mają co obserować.
Zabrałam ich wszystkich karnie do domu, a Konrad płacze ile ma sił i krzyczy: jesteś najgorszą mamą na świecie.
Wtedy było już mi wszystko jedno co inni myślą(obmyślałam karę dla niego;))

Przepraszam, ze taK wtrąciłam, ale chcę tylko powiedzieć, że nie wszyscy mają tak zawsze grzeczne dzieci, że nie warto przy wychowywaniu patrzeć co inni myślą, bo po co.

No i druga rzecz, my też mamy prawo wkurzać się. Warto tylko później wytłumaczyć dziecku, no i znaleść sposoby, by jakoś opanowywać złość(mi starcza metod na dwie godziny w sobotę), następnie zmuszam ich do leżakowania, aby odpocząć trochę psychicznie.

Podpiszę się
Nas też słychać 🙂
I generalnie mam w nosie
Teraz to młoda w dupę daje, starszy już dojrzał i ucywilizował się

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karen.:piszecie o sportach … no fajnie, bardzo bym chciała… ale T nie będzie współpracował – chyba:Hmmm…:

:Nie nie:
Matka, za takie z góry założenie to kop w tyłek (ups ciężarnych nie wolno :))

Mój egzemplarz się ładnie na judo wyregulował:Śmiech:

Chociaż obecnie nadal potrafi bajki stojąc na głowie oglądać (to nic innego jak stymulacja układu)

tuya Dodane ponad rok temu,

Ula, ludzie ludźmi… ja też generalnie wbijam w to co mówią, ale jednak to mnie kosztuje…
raz gdy pani w mięsnym nakrzyczała z za lady na niego, że to nie jest plac zabaw, że ona tu pracuje i takie tam…ze stoicim spokojem zapytałam jaki ma pomysł?? ja zakupy zrobić muszę… może zakneblujemy go wspólnie, albo jeśli da mi kawałek sznurka, to przywiąże go do poręczy… jej mina bezcenna..
ale co zdenerwowałam się wewnętrznie to moje…całą drogę wbijałam mu do głowy jaki jest niedobry, jak mnie zasmucił i jak mam go czasmi dosyć:(

tuya Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa::Nie nie:
Matka, za takie z góry założenie to kop w tyłek (ups ciężarnych nie wolno :))

Mój egzemplarz się ładnie na judo wyregulował:Śmiech:

Chociaż obecnie nadal potrafi bajki stojąc na głowie oglądać (to nic innego jak stymulacja układu)

masz racje!!! oczekuje od niego ”dorosłego” zachowania, a myślę o nim jak o maleństwie:Wstyd:

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karen.:Ula, ludzie ludźmi… ja też generalnie wbijam w to co mówią, ale jednak to mnie kosztuje…
raz gdy pani w mięsnym nakrzyczała z za lady na niego, że to nie jest plac zabaw, że ona tu pracuje i takie tam…ze stoicim spokojem zapytałam jaki ma pomysł?? ja zakupy zrobić muszę… może zakneblujemy go wspólnie, albo jeśli da mi kawałek sznurka, to przywiąże go do poręczy… jej mina bezcenna..

🙂

[quote]
ale co zdenerwowałam się wewnętrznie to moje…całą drogę wbijałam mu do głowy jaki jest niedobry, jak mnie zasmucił i jak mam go czasmi dosyć:([/QUOTE]
Karen ja Ciebie bardzo dobrze rozumiem.
Gdzieś czytałam artykuł, miałam nawet wkleić na forum, o tym, że społeczeństwo za wszystko winni rodziców, dziecko nadpobudliwe-matka nie potrafi wychowawać, dziecko źle się zachowuje wina rodziców, itd.
A coraz cześciej psychologowie skłaniają się do znaczej przewagi genów.

Też nie można bezczynnie obserwować jak dziecko psoci itp, ale nie winic się za to.
Reagować tak, ale nie myśleć, że się jest złą matką.

Ja czasem, patrzę z podziwiem, jak czyjeś dzieci super się bawią, są grzeczni, a moje jak zwykle w ruchu, coś chcą, itp.
wtedy mi pomaga pozytywne myślenie, że mam fajne indywidualne dzieci, zawsze można znależć coś co wyróznia moje dzieci od innych.
A czasem myślę sobie, czemu moje dzieci tak się kłócą o najmniejsze bzdetę, czemu mnie to spotkało
Dopuszczam do siebie, że ja też jestem człowiek, który też ma prawo w duchu zrzędzić .
Wiem, że kocham ich bardzo, jestem z nich dumna, pomimo że dają nam w kość równo.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karen.:

3 latek… ? napisz coś więcej, plisss;)
Posłałam priva – mój 3 latek w zeszłym roku nie chciał – ale takie maluchy były w grupie, teraz trener chciał otworzyć znowu grupę, miało coś ruszyć jak tym co kontunuują plany lekcji sie ustabilizują

Zamieszczone przez ulaluki:Ania, u nas jest i tata, ja nie w ciąży, a bliźniaki przechodzą mega trudny okres. Panie skarżą się na nich, mówią, że bardzo się zmienili na niekorzyść.
Nic nie zmimeniło się, myślę, że tAKI OKres trzeba chyba przeczekać.
Milei okres gryzienia, przeszło, okres płakania przeszło na jakiś czas.

Ula ja to wiem, moje tez dwa diabły, niedobre to jedno ale nadruchliwe, nadpobudliwe to drugie…wiem, ze tak może być, no ale jak nagle z anioła zrobił się niegrzeczniak to może coś sie stało….

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Ula ja to wiem, moje tez dwa diabły, niedobre to jedno ale nadruchliwe, nadpobudliwe to drugie…wiem, ze tak może być, no ale jak nagle z anioła zrobił się niegrzeczniak to może coś sie stało….

Ania, ja wiem, sama się długo zastanawiałam, czemu z bliźniaków raczej aniołków stały się takie łobuziaki(biją podobno starszych, paniom języki pokazują na jakieś polecenie, przeszkadzają na zajęciach, wracając z przedszkola godzinę zawsze któryś płacze).

No nic nie przychodzi mi do głowy.
Dlatego przyjęłam wariant, że to jakiś okres buntu.

A dziecko karen, z tego co wyczytałam, to chyba zawsze żywe było, tylko teraz jak starsze bardziej przypisuje się to niegrzeczności, a nie słodkiej ruchliwości.

Dobrze radzicie, jakieś zajęcia ruchowe może pomogą.

kantalupa Dodane ponad rok temu,

u nas zdecydowanie zajecia pomogly, bo skoncentrowaly nadmiar energii na jakims konkretnym celu
to w sumie chyba nie musi byc nawet fizyczne – moj adachu np. nauczyl sie tablicy menelejewa na pamiec i byl z tego taaaaaki dumny (a mielismy z nim spokoj przez dobry tydzien)

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:u nas zdecydowanie zajecia pomogly, bo skoncentrowaly nadmiar energii na jakims konkretnym celu
to w sumie chyba nie musi byc nawet fizyczne – moj adachu np. nauczyl sie tablicy menelejewa na pamiec i byl z tego taaaaaki dumny (a mielismy z nim spokoj przez dobry tydzien)

Dzieci najczęściej łobuzują bo im się nudzi.
Ja to wiem, ale czasem jestem już tak zmęczona i zła na nich, że nie mogę się przełamać, aby im coś organizować, a nawet jak zorganizuję to często o coś tam się pokłocą.

Konrad uwielbia rozwiązywać test dla pięciolatków, te co Aniast kiedyś zalinkowała.

agusia150 Dodane ponad rok temu,

Karen jakbym o swoim synu czytała. Ciągle w biegu, ciągle ani sekundy nie usiedzi:Stres:. Panie w przedszkolu (3 latki) wiecznie na niego narzekaly, non stop miał kary bo psuł zajęcia , nie słuchał się. Miałam wrażenie że patrzą na mnie jak na takiego rodzica który pozwala dziecku na wszystko a zdecydowanie tak nie bylo. Miła kary, gadanie itd itd
W przedszkolu doszło do tego (1 pani ciągle na niego narzekała-codziennie) że powiedziałam zeby mi powiedziała jak syn zrobi coś dobrego i nie chce wiećej słuchac tego samego ciagle. Sytuacji dziecka to nie zmienilo, nie chciał chodzic do pzredszkola, kary, grozby, prośby nic nie pomagało. Sam powiedział mi nawet że woli Lanie niz iśc do przedszkola:Boje się:(nadmienie że ze nie bijemy go tylko próbowaliśmy go zmusić na chodzenie do przedszkola wszytkimi sposobami) Tu się juz załamałam…..
Kumulacja nadeszła gdy obejżałam film z pobytu Mikołaja w pzredszkolu i to jak Pni przy wszytkich ciągle mówi ze mój syn jest niegrzeczny, Na Mikołaja sugestie ze grzeczny mówiła ze nie:Strach: Bardzo się wtedy zdenerwowałam bo szala się pzregieła i umówilam sie na rozmowe z Pania nr 2 co siedzieje z moim synem takiego że nawet w Takim uroczystym dniu musial mieć wykład przy wszytkich dzieciach i Mikołaju.
Po rozmowie sytuacja sie poprawiła , musialy zacząc mniej go karac i sytuacja sie nieco porawic bo chetniej zaczoł chodzić. Sugrowały mi zebym z nim próbowała rózne zajecia wyciszające, układanie puzzli, rysowanie bo nie usiedział minuty przy zadaniu. nie umial to nawet nie próbował.
Najgorsze jest to ze zaczełam spostrzegac własne dziecko jako łobuza, że inni mają racje, widziałam tylko jego zachowanie a dobrych rzeczy zero. Jak sie na tym złapałam zmienilam taktyke i wychwytywałam to co robi dobrze. Pochwały i zachwyty pomogly bardziej niż milion kar.
Dalej jest zywy i energiczny, nie lubi rysować, układac puzzli i robic takich rzeczy przy których trzeba mozolnie pracować. Słuchac tez niekoniecznie, na spacerach chodzi kolo wózka albo sam niedaleko mnie i ma sie zatrzymac na stop. Jeśli tego nie zrobi idzie za ręke. Tu jestem bezwzgledna bo ile mogłam za nim biegac jak był sam to mając rodzeńswto juz to nie przejdzie. Nie raz tak sie darł, zapierał nogami że nisłam go pod pachą.
Napisze że u lekarzy zachowuje sie podobnie, łacznie zgrzebaniem w szafkach w gabinecie, lataniem i innymi dziwnymi rzeczami. Teraz ganiaja oboje i czasami wychodze z siebie.Acha psychologa pani mi odradzila bo powiedziała ze na to jest jeszcze za wcześnie.
No to się wyzaliłam….:Wstyd:

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:z uszami to może być trop przyczyn nadpobudliwości – przyznam , ze i ja widzę, że młody „szały” częściej łapie jak coś sie zaczyna dziać nie halo – ale u nas to częściej szały a nie zwykła nadruchowość. Ale syna Karen w ostatnim czasie widziało dwóch różnych laryngo. , z dużą dozą p-stwa. można stwierdzić, ze zauważyli by problemy migdałkowo, uszne gdyby miały miejsce.
Warto dodać, ze po niektórych lekach też dziecko może mieć jazdy bez trzymanka – u nas po pseudoefedrynie, antyhistaminach niektórych….

ja miałam wrazenie ze mój jest nadpobudliwy po kazdym leku 🙂

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:
Konrad uwielbia rozwiązywać test dla pięciolatków, te co Aniast kiedyś zalinkowała.

podasz linka?

Zamieszczone przez ania_st:
Może chcesz młodego na tenisa wozić? Szukamy grupy dla takich szkrabów

napisz mi więcej o tym tenisie.

Karne, witam w klubie 😉
Kuba w domu w miarę spokojnie, za to w przedszkolu i w nowym otoczeniu: tornado. Niestety ma po kim: mi trochę przeszło (a nie widać, prawda 😉 ), małżowi nie.

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AGUSIA150:Karen jakbym o swoim synu czytała. Ciągle w biegu, ciągle ani sekundy nie usiedzi:Stres:. Panie w przedszkolu (3 latki) wiecznie na niego narzekaly, non stop miał kary bo psuł zajęcia , nie słuchał się. Miałam wrażenie że patrzą na mnie jak na takiego rodzica który pozwala dziecku na wszystko a zdecydowanie tak nie bylo. Miła kary, gadanie itd itd
W przedszkolu doszło do tego (1 pani ciągle na niego narzekała-codziennie) że powiedziałam zeby mi powiedziała jak syn zrobi coś dobrego i nie chce wiećej słuchac tego samego ciagle. Sytuacji dziecka to nie zmienilo, nie chciał chodzic do pzredszkola, kary, grozby, prośby nic nie pomagało. Sam powiedział mi nawet że woli Lanie niz iśc do przedszkola:Boje się:(nadmienie że ze nie bijemy go tylko próbowaliśmy go zmusić na chodzenie do przedszkola wszytkimi sposobami) Tu się juz załamałam…..
Kumulacja nadeszła gdy obejżałam film z pobytu Mikołaja w pzredszkolu i to jak Pni przy wszytkich ciągle mówi ze mój syn jest niegrzeczny, Na Mikołaja sugestie ze grzeczny mówiła ze nie:Strach: Bardzo się wtedy zdenerwowałam bo szala się pzregieła i umówilam sie na rozmowe z Pania nr 2 co siedzieje z moim synem takiego że nawet w Takim uroczystym dniu musial mieć wykład przy wszytkich dzieciach i Mikołaju.
Po rozmowie sytuacja sie poprawiła , musialy zacząc mniej go karac i sytuacja sie nieco porawic bo chetniej zaczoł chodzić. Sugrowały mi zebym z nim próbowała rózne zajecia wyciszające, układanie puzzli, rysowanie bo nie usiedział minuty przy zadaniu. nie umial to nawet nie próbował.
Najgorsze jest to ze zaczełam spostrzegac własne dziecko jako łobuza, że inni mają racje, widziałam tylko jego zachowanie a dobrych rzeczy zero. Jak sie na tym złapałam zmienilam taktyke i wychwytywałam to co robi dobrze. Pochwały i zachwyty pomogly bardziej niż milion kar.
Dalej jest zywy i energiczny, nie lubi rysować, układac puzzli i robic takich rzeczy przy których trzeba mozolnie pracować. Słuchac tez niekoniecznie, na spacerach chodzi kolo wózka albo sam niedaleko mnie i ma sie zatrzymac na stop. Jeśli tego nie zrobi idzie za ręke. Tu jestem bezwzgledna bo ile mogłam za nim biegac jak był sam to mając rodzeńswto juz to nie przejdzie. Nie raz tak sie darł, zapierał nogami że nisłam go pod pachą.
Napisze że u lekarzy zachowuje sie podobnie, łacznie zgrzebaniem w szafkach w gabinecie, lataniem i innymi dziwnymi rzeczami. Teraz ganiaja oboje i czasami wychodze z siebie.Acha psychologa pani mi odradzila bo powiedziała ze na to jest jeszcze za wcześnie.
No to się wyzaliłam….:Wstyd:

tu jedna rada – mi pomogła w takiej sytuacji – ksiązak „jak mówić zeby dzieci słuchału…” i „wyzwoleni rodzice”. Tam jest dokłądnie powiedziane ze krytyka, karanie i skarzenie zupełnie nie działa na niektóe dzieci. ba, działą odwrotnie – jak mu mówisz ze jest łobuzem to on sie tak zachowuje. I to działa – im bardziej mówie mojemu ze jest grzeczny tym bardziej on sie stara takim być. oczywiscie to nie działa zawsze ale warto próbować. podawałam kiedyś przekład :

rzucał u sąsiadki kapciami. ona zwróciła mu uwage kilka razy i nic. W koncu ja wyszłąm z tekstem ” Bartek, wiem ze jetś na tyle rozsądny ze wiesz ze kacie nie służą do rzucania”…. i moje dziecki zaniosło kapcie na miejsce.

Mój synek wymaga ciągłych pochwał i im więcej sei go chwali tym jest lepszy. A kazda krytyka powduje ze sie załamuje, jest zdołowany, płacze, irytuje sie. a pochwalony dostaje skrzydeł.

Teraz wiem ze panie u nas w zerówce to wiedziały i nigdy go tak nie krytykowały. u nas kryterium to zdobyty koralik. jak go nie dostał to tylko pani mówiła – „No bo Bartek nie trzymał sie zasad, Bartku powiedz mamie sam co sie stało”. Natomiast taka krytyka przy wszystkich to najgorsza rzecz z mozliwych. Jak widać u twojego synka całowita porazka wychowawcza. Moze na niektóe dzieic to działa , na moje nie

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marchewkowa:podasz linka?


Podam:)

To jest cały program, test gotowości zaczyna się od strony 92(aneks)

[quote]

Karne, witam w klubie 😉
Kuba w domu w miarę spokojnie, za to w przedszkolu i w nowym otoczeniu: tornado. Niestety ma po kim: mi trochę przeszło (a nie widać, prawda 😉 ), małżowi nie.[/QUOTE]
🙂
Moje nie są nadpobudliwe, a kłótliwe i rozdarte.
Myślicie, że po mnie?:Strach::)

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:🙂
Moje nie są nadpobudliwe, a kłótliwe i rozdarte.
Myślicie, że po mnie?:Strach::)

na pewno po mężu.
Albo po babci :Fiu fiu:

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marchewkowa:na pewno po mężu.
Albo po babci :Fiu fiu:

Na pewno masz rację:)

tuya Dodane ponad rok temu,

jakkolwiek to nie zabrzmi… cieszę się, że nie jestem sama:Hyhy:

że jest szansa, że to kiedyś minie…
za kilka miesięcy T będzie miał rodzeństwo… nie mogę mieć dylematu czy trzymać wózek czy gonić T

Aborka, chyba zaopatrzę się w te książki … czeka mnie dużo pracy.

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karen.:jakkolwiek to nie zabrzmi… cieszę się, że nie jestem sama:Hyhy:

że jest szansa, że to kiedyś minie…
za kilka miesięcy T będzie miał rodzeństwo… nie mogę mieć dylematu czy trzymać wózek czy gonić T

Aborka, chyba zaopatrzę się w te książki … czeka mnie dużo pracy.

kup koniecznie. ja bardzo żałuję ze nie miałam jej wczesniej, jak sie Ala rodziła. kup tez rodzeństwo bez rywalizacji 🙂

kasiulkawpk Dodane ponad rok temu,

zacznę od tego , że mam w domu takiego samego jak Wasz syn- pięciolatka

Zamieszczone przez ciapa:, fajnie rozwija układ nerwowy np judo bo jest dużo przewrotów
Ważna jest dieta – ograniczające proste cukry i mleko
Może supelementować omega 3 z ogórecznikiem, tran, magnez (

o judo myślimy i czas najwyższy działać:)
a mleko rany……on hektolitry mleka pije……:(

ale co nie kupować????
bo z lodówki sam wyjmie, nalej do kubeczka i schowa szybciutko:):Hyhy:

Zamieszczone przez karen.:Ula, ludzie ludźmi… ja też generalnie wbijam w to co mówią, ale jednak to mnie kosztuje…
raz gdy pani w mięsnym nakrzyczała z za lady na niego, że to nie jest plac zabaw, że ona tu pracuje i takie tam…ze stoicim spokojem zapytałam jaki ma pomysł?? ja zakupy zrobić muszę… może zakneblujemy go wspólnie, albo jeśli da mi kawałek sznurka, to przywiąże go do poręczy… jej mina bezcenna..
ale co zdenerwowałam się wewnętrznie to moje…całą drogę wbijałam mu do głowy jaki jest niedobry, jak mnie zasmucił i jak mam go czasmi dosyć:(

ale ją załatwiłaś:)
nie zapadła się pod ziemię…

Zamieszczone przez karen.:jakkolwiek to nie zabrzmi… cieszę się, że nie jestem sama:Hyhy:

że jest szansa, że to kiedyś minie…
za kilka miesięcy T będzie miał rodzeństwo… nie mogę mieć dylematu czy trzymać wózek czy gonić T

Aborka, chyba zaopatrzę się w te książki … czeka mnie dużo pracy.

wiesz, jak byłam w ciązy z W też miałam taki dylemat:(
ale troszkę przestopował…tzn, dalej szaleje ale coś tam do niego dociera….
np,
jak wracam z p-la… idę z wózkiem a A biegnie do końca chodnika, kilka kroków przed nim czeka nas ….. grzecznie, potem razem przechodzimy przez jezdnię i dalej biegnie….
on 95% życia biega….. spania nie liczę:)

Zamieszczone przez aborka:kup koniecznie. ja bardzo żałuję ze nie miałam jej wczesniej, jak sie Ala rodziła. kup tez rodzeństwo bez rywalizacji 🙂

tak:) lektura super:)
jak zaczniesz czytać i wprowadzać zasady jestes dumna z siebie że działa i Ty w końcu masz nad nim kontrolę:)

życie nie będzie idealne ale lepsze:)

kasiulkawpk Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Podam:)

To jest cały program, test gotowości zaczyna się od strony 92(aneks)

super ten program:)

będziemy trenować

w październiku mamy poznać pierwszą ocenę:)

u nas w p-lu chyba taki sam jest

Dodane ponad rok temu,

u nas tez nadaktywne dziecko;-)
wyczytalam,ze moze to byc przy nadczynnosci tarczycy,ale my sie diagnozujemy w tej kwestii wlasnie.

gosik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:kup koniecznie. ja bardzo żałuję ze nie miałam jej wczesniej, jak sie Ala rodziła. kup tez rodzeństwo bez rywalizacji 🙂

mam na zbyciu takową jakby ktoś chciał :Fiu fiu:

renata-fx Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karen.:jakkolwiek to nie zabrzmi… cieszę się, że nie jestem sama:Hyhy:

że jest szansa, że to kiedyś minie…
za kilka miesięcy T będzie miał rodzeństwo… nie mogę mieć dylematu czy trzymać wózek czy gonić T

Aborka, chyba zaopatrzę się w te książki … czeka mnie dużo pracy.

Karen NA PEWNO sama nie jesteś! U mnie jest identycznie:Stres:. Ciągle bieg i bieg,(odkąd skończył 8m-cy:Boje się:) w drodze do przedszkola , z przedszkola, na spacerze, w sklepie .Nigdy nikogo i niczego się nie bał. Wizyty u lekarza to dla niego pestka.Fajnie było kiedy był jeszcze mały ale teraz to już 6-cio latek… Caly ubiegły rok dzień w dzień wysłuchiwałam od przedszkolanki jaki to mój syn niegrzeczny , jaki gaduła, że ciągle biega po sali ,że przeszkadza innym dzieciom itd itp Nieraz siadałam w domu opowiadałam mężowi i beczeć mi się chciało z bezsilności.
Też myślałam o jakimś psychologu, ale odpuściłam sobie. Wciąż czekam ,że wyrośnie…
A książkę ktorą poleciła Aborka już dawno zamierzałam kupić i chyba to uczynię. Mam nadzieję ,że nam pomoże okiełznac naszych „biegaczy”.

goooosia Dodane ponad rok temu,

karen sorki podpinam się pod Twój wątek bo grzebię na forum w poszukiwaniu pocieszenia i nadziei?:Hyhy:
jak u Was po roku w p-lu? byłaś z młodym w końcu w poradni pp?
MAciek od niespełna dwóch tygodni w p-lu już mi sugerują że do poradni trzeba iść 😉
ja mogę iść, dla mnie żaden problem, a nóż trafię na kogoś kto nam pomoże?
chociaż ze sposobu w jaki to Panie sugerowały wnioskuję, że rodzice niechętnie przyjmuą takie sugestie do wiadomości;)
zresztą jestem prawie pewna, że w poradni nie pomogą, bo moje dziecko jest pełne sprzeczności i najmądrzejsze głowy już nad nim siedziały i niewiele wymysliły. i u psychologa też gościliśmy już kilka razy.

Zamieszczone przez karen.:kar cielesnych nie stosuję, ale czasami jak już brakuje mi sił, szarpne go i mówie przez zęby – dopada mnie ogromna bezsilność, a dodatkowo dochodzą wyrzuty sumienia:(

cierpliwości brakuje mi coraz bardziej … no i fakt, że często zostaje sama z T … poczucie, że wszystko jest na mojej głowie…:Boje się:

jakbym o sobie czytała….

Zamieszczone przez ania_st:Może chcesz młodego na tenisa wozić? Szukamy grupy dla takich szkrabów

ja też próbowałam z tenisem, u nas skończyło się na wyrzuceniu z hukiem z kortu przez trenera :Hyhy:
na mojego zdecydowanie lepiej działa rysowanie, układanie puzzli, a ostatnio hitem jest nauka i pisanie literek i cyferek;)

Zamieszczone przez kantalupa:u nas zdecydowanie zajecia pomogly, bo skoncentrowaly nadmiar energii na jakims konkretnym celu
to w sumie chyba nie musi byc nawet fizyczne – moj adachu np. nauczyl sie tablicy menelejewa na pamiec i byl z tego taaaaaki dumny (a mielismy z nim spokoj przez dobry tydzien)

m. namiętnie uczy się literek, cyferek, liczyć, głoskować (na razie pierwsze litery znanych słów – pasja na całego!)

generalnie największy problem mamy ze ściskaniem, szarpaniem, szczypaniem innych dzieci i tym ze maciek jest nieprzewidywalny. że w jednej sekundzie spokojnie siedzi, a za chwilę jest na drugim piętrze przedszkola….a PAnie nie dają rady 🙁

tuya Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez garstka:karen sorki podpinam się pod Twój wątek bo grzebię na forum w poszukiwaniu pocieszenia i nadziei?:Hyhy:
jak u Was po roku w p-lu? byłaś z młodym w końcu w poradni pp?
MAciek od niespełna dwóch tygodni w p-lu już mi sugerują że do poradni trzeba iść 😉
ja mogę iść, dla mnie żaden problem, a nóż trafię na kogoś kto nam pomoże?
chociaż ze sposobu w jaki to Panie sugerowały wnioskuję, że rodzice niechętnie przyjmuą takie sugestie do wiadomości;)
zresztą jestem prawie pewna, że w poradni nie pomogą, bo moje dziecko jest pełne sprzeczności i najmądrzejsze głowy już nad nim siedziały i niewiele wymysliły. i u psychologa też gościliśmy już kilka razy.

nie w poradni nie byłam, mialam jedynie spotkanie ze przedszkolną psycholog … ale ta niezbyt ogarnmięta:Boje się:
Tymon w p-lu zachowuje się, no właśnie nie wiem… muszę podpytać:Wstyd:
ale odkąd zmieniła sie pani wychowawczyni słyszałam na temat mojego dziecka wiele pochwał i dobrych słów…a teraz kiedy niema leżakowania:Hura!: to nastawiam sie, że będzie tylko lepiej…

Tymuś zmienił się, wydoroślał, jest kochany… ale jak chwyci go szjba, to udusiłabym jak żabe:Boje się:
chociaż te jego głupawki zrzucam na chęć zwrócenia na siebie uwagi w związku z pojawieniem się siostry.

goooosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karen.:nie w poradni nie byłam, mialam jedynie spotkanie ze przedszkolną psycholog … ale ta niezbyt ogarnmięta:Boje się:
Tymon w p-lu zachowuje się, no właśnie nie wiem… muszę podpytać:Wstyd:
ale odkąd zmieniła sie pani wychowawczyni słyszałam na temat mojego dziecka wiele pochwał i dobrych słów…a teraz kiedy niema leżakowania:Hura!: to nastawiam sie, że będzie tylko lepiej…

Tymuś zmienił się, wydoroślał, jest kochany… ale jak chwyci go szjba, to udusiłabym jak żabe:Boje się:
chociaż te jego głupawki zrzucam na chęć zwrócenia na siebie uwagi w związku z pojawieniem się siostry.

czyli generalnie jest nadzieja 🙂
tylko ja tej szajby nie będę miała na co zrzucić, ale domyślam się, że takie jazdy będą jeszcze nie raz i nie dwa….przez najbliższe…:Hmmm…:15 lat?
chyba trzeba się przyzwyczaić po prostu. ech…od kiedy poszedł do przedszkola to mi już wogóle cierpliwości do niego brakuje….
thx za info…czekam z niecierpliwością, aż mój mlody wydorośleje 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: nadpobudliwy??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zdrowie i uroda
CWICZENIE MIĘŚNI BRZUCHA-MANGO??
mam pytanko czy któraś z was uzywała te pasy z elektrostymulacją z MANGO? czy są efekty?
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
smoleńsk
[url]http://www.tvn24.pl/-1,1677249,0,1,wiadomosc.html[/url]
Czytaj dalej