nasi rodzice o "ilosci"naszych dzieci

strasznie to brzmi “ilosci”, ale chodzi mi o to co mysla Wasi rodzice na temat wiekszej gromadki, tyle zawsze sie mowi o jedynakach, a jak macie dwojke, trojke, rodzice sie cieszyli? martwili? namawiali na wiecej – mniej? bierzecie ich opinie do glowy?

289 odpowiedzi na pytanie: nasi rodzice o "ilosci"naszych dzieci

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez krecik_75:strasznie to brzmi “ilosci”, ale chodzi mi o to co mysla Wasi rodzice na temat wiekszej gromadki, tyle zawsze sie mowi o jedynakach, a jak macie dwojke, trojke, rodzice sie cieszyli? martwili? namawiali na wiecej – mniej? bierzecie ich opinie do glowy?
jak Krzysiol miał niecałe dwa lata (ja na wychowawczym), urodziły się bliźniaczki mojej siostry i ja coś zaczęłam przebąkiwać w temacie dziecia kolejnego mój tata powiedział coś na kształt: “Ewka to niech już teraz lepiej o pracy pomyśli”

tyle w temacie 🙁

lilavati Dodane ponad rok temu,

tyle zawsze sie mowi o jedynakach- jak powiedzieliśmy o pierwszym już tak zaraz, co tak szybko, myślałam, że sobie świat poznacie a na pieluchy przyjdzie czas później

a jak macie dwojke-jak wspomniałam, ze myślimy o drugim – przestancie, najpierw jedno wychowaj

trojke, rodzice sie cieszyli? martwili? – jak przebąkuje o trzecim twierdzą, ze oszalalam

bierzecie ich opinie do glowy? – nie bierzecie ani opinii ich, ani znajomych, ani sąsiadów – decyzja tylko moja i męża

dodam, że zakochani w chłopakach po uszy

lawinia Dodane ponad rok temu,

U mnie z kolei cały czas namawiali na drugie. Odczekałam jakiś czas i spełniłam ich marzenie

miamia Dodane ponad rok temu,

z moich dzieci rodzice się nie cieszyli wcale, przy drugiej ciąży (po 10latach przerwy) mama przebąkiwała coś na temat mnożącego się królika -nie wiem czemu sama miała dwójkę
teściowie bardzo namawiali na drugie, ale żeby jakaś radość była niesamowita jak już sie pojawiło to nie powiem, że nie wspomnę o jakiejkolwiek pomocy, która się nigdy nie zdaża

kasia Dodane ponad rok temu,

moi nigdy nic nie mówili, choć myślę że jakbym zaczęła coś przebąkiwać o trzecim to może by powiedzieli żeby się jeszcze zastanowić

devilry Dodane ponad rok temu,

Gdy urodziła się Zu, rodzice mówili, że skoro płodzimy takie cudowne dzieci to nie mozemy poprzestac na 1 🙂 Teraz mamy 2 i moj tata ciagle wspomina o 2 kolejnych dzieci Ale jak jest z nimi sam na sam przez 30 min to cieszy sie ze wraca do siebie do spokoju 🙂 Hehe.

usianka Dodane ponad rok temu,

Czyzbys słyszala od rodziców i tesciów, ze masz powierzchnie do wychowu, w pracy stabilnie i czas pomyslec o kolejnym dziecku? U nas tez wszyscy liczą na większą gromadkę

ladybug Dodane ponad rok temu,

Moja tesciowa, lat 79, mama 6ciorga dzieci, ma 10 wnuczat (wiekszosc pelnoletnich) i jednego prawnuka, ale i tak ciagle pyta kiedy sie o wnusie postaramy. Chlopcow naszych kocha nad zycie,ale na wnuczke nadal czeka:)

Moja mama ma 3 dzieci i 6cioro wnuczat (po dwoej od kazdego dziecka), ale moja mama jest z tych co nie ingeruja, czyli nigdy nie mowi ze za malo czy za duzo, z kazdej naszej ciazy bardzo sie cieszyla. Decyzje o naszych dzieciach pozostawia nam.

dotina Dodane ponad rok temu,

moi rodzice ani teściowie nic nigdy nie mówili czy dzieci mamy dużo, mało czy w sam raz…
ale jak słyszę od znajomych kiedy to będziemy córkę mieli bo synków mamy juz dwóch to mnie szlag trafia. szczególnie jak słyszę to od tych którzy mają jedno dziecko…

sole Dodane ponad rok temu,

Moja mama sie nie interesuje
Moi tesciowie – wisi im to i powiewa tak samo jak wnuczka.

Wczoraj mezu mi powiedzial:
Wandzia taka opuszczona biedna, nie ma rodziny zadnej tylko nas dwoje…
Tak mi sie przykro zrobilo.
Faktycznie nie ma nikogo tylko mame i tate.
No i my nikogo do pomocy.

Napewno drugiego nie zrobie co by tak cierpialo jak Wandzia. Widze jak cierpi ze zadna z babc sie nia nie interesuje…

mi-amp-ma Dodane ponad rok temu,

Moja mama ma dwie córki no i teraz trzech wnuków, które kocha nad życie, nigdy nic nie mówiła czy to dobrze czy źle że jestem w ciązy, zawsze bardzo się cieszyła, a tekst ”kiedy córeczka” tez dość często słyszymy ale zaraz odpowiadam,że jeżeli będziemy mieli trzecie dziecko to na pewno będzie syn więc niech się nikt nie nastawia

kokunia Dodane ponad rok temu,

Moi nigdy się na ten temat nie wypowiadali

lea Dodane ponad rok temu,

Moja mama nie komentuje ani nie ocenia takich spraw.

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Lea:Moja mama nie komentuje ani nie ocenia takich spraw.

mojej tez by to do glowy nie przyszlo

anna-pl Dodane ponad rok temu,

Moi rodzice jakoś się nie interesują, chociaż pewnie gdybym miała wspomnieć o trzecim to bym usłyszała coś w stylu: dobrze się zastanów. Chociaż w naszej obecnej sytuacji to raczej tego typu rozmowy nie będzie.

Moi rodzice dzieci mają 6, wnuczki 3, żadnego wnuka, ale bratowa już zaczęła starania więc może będzie i wnuk. 🙂

Teściowa ma 4 synów i tylko jedną córkę, miała już dwóch wnuków kiedy ja byłam w ciąży i marzyła o wnuczce. Teraz jak ma dwie jest bardzo zadowolona i wcale nie miałaby nic przeciwko większej ilości wnuków, bardzo kocha wszystkie.

avi Dodane ponad rok temu,

moi równiez nie komentowali ale na wieść o każdej ciąży wyraźnie bardzo się cieszyli
jedynie przy drugiej obok radości były słowa typu :no święty czas!!! (6,5 roku różnicy) ale tu czułam tak samo

olivka76 Dodane ponad rok temu,

Moja Mama nigdy nie sugerowała, nie komentowała naszych planów ciążowych. Gdy zaszłam w ciązę z Olivką Jej radość była tak ogromna,że myślałam, że wzniesie się pod Niebiosa :), ale wtedy nie wiedziałabym jak nazwać Jej stan-szał szczęścia jak Olivka się urodziła- wtedy znalazła się ze szczęścia w niebie i tak jest do dzisiaj hihihi :). W przeciwieństwie do mojej Mamy, która ubóstwia swoją wnusię moja teściowa ma Ją raczej głęboko w poważaniu, ale jakoś żadne z nas z tego powodu nie ubolewa.

Moja Mama nic nie mówi, ale wiem,że bardzo czeka na kolejne wnusiątko 🙂 ( bo wie, ze wtedy ja będę całkowicie spełniona i szczęśliwa).

paszulka Dodane ponad rok temu,

U nas jest tak, że zarówno moi rodzice jak i męża nie wtrącają się. Godzą się z naszymi decyzjami i szanują je…. widzą jak bardzo cierpię z powodu tego, że Basia jest ciągle jedynaczką i chcieliby aby się wreszcie udało ale też czasem starają się mnie przekonać, że najważniejsze, że jest Basia itp…
Nie wiem jakby to było gdybyśmy mieli trójkę… ale pewnie też by nic nie mówili tylko cieszyliby się razem z nami z czwartego… ale to mogłabym powiedzieć jak do takiej gromadki dzieci doszlibyśmy.
Zastanawialiśmy się ostatnio nad adopcją. Ku mojemu zdziwieniu najbardziej entuzjastyczny i wspierający okazał się być mój tata. Teść nie wypowiadał się a mama i teściowa były sceptyczne…. ale wiem, że to raczej troska o nas, o Basię.
Fajną mamy rodzinę… naprawdę… 🙂

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sole:Napewno drugiego nie zrobie co by tak cierpialo jak Wandzia. Widze jak cierpi ze zadna z babc sie nia nie interesuje…

Ale może dla Wandzi wartałoby zrobić?! Nie byłaby taka sama!! 🙂
Acz ja to mam świra na tym punkcie!! 🙂

bratek Dodane ponad rok temu,

moja sie cieszyła za każdym razem
i myslę, ze nawet gdyby był kolejny też by sie cieszyła
ojciec przy 3 stwierdził krótko- O JEZU!

Znasz odpowiedź na pytanie: nasi rodzice o "ilosci"naszych dzieci

Dodaj komentarz

Wiek przedszkolny
kolejne przedszkolne przegięcie
U nas w przedszkolu, w grupie trzylatków, dwa dni temu przyszła mama po dziecko - chłopczyka, widzi, ze dziecko nieswoje-osowiałe, pyta co się stało i okazało się, że kilka godzin
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Duphaston - odstawienie w 8 tyg. z powodu uczulenia
Właśnie wróciłam ze szpitala. Parę dni temu dostałam pokrzywki na całym ciele, a potem zaczęly mi puchnąć powieki, usta, palce. Wystraszyłam się, że to coś niepokojącego i poszłam do szpitala.
Czytaj dalej