Nastroje Listopadówek

No właśnie, Listopadówki… Jak się macie psychicznie? Bo ja rozpoczęłam już wielkie oczekiwanie i strasznie dłuży mi się czas. Wszystko dla Kubusia już przygotowane, a ja nie wiem, czym się zająć. Zawsze najlepszym zajęciem było dla mnie czytanie książek, czasopism; teraz nie mam na to ochoty, nie mogę się skupić. Jestem na zwolnieniu lekarskim (nadciśnienie), łażę więc w dzień z kąta w kąt, a w nocy przewracam się z boku na bok.
Tak chciałabym, aby już był 38 tydzień (teraz jestem w 36-tym). Wtedy już mogłby się Kubuś urodzić, a ja wiedziałabym, że jest zdrowy…

Pozdrówka
Asia z Kubusiem (11.11.2003)

86 odpowiedzi na pytanie: Nastroje Listopadówek

anador Dodane ponad rok temu,

Re: Nastroje Listopadówek

hmmm, mysle ze nasi mezowie, znajomi moge odpowiedziec jak sie mamy psychicznie;). A powaznie mowiac od jakiegos czasu chodze rozdrazniona. Nie potrafie znalezc podloza tego stanu, ale irytuje mnie wszystko i kazdy. Biedny moj maz. Dla dziecka mam juz wszystko kupione a teraz zamowilam u studenta ASP pomalowanie jednej sciany w pokoju jakimis zabawnymi zwierzatkami i ma byc kolorowo. A tak poza tym marze o 38 tygodniu i chce rodzic. Mam dosc, poddaje sie

Dorota i Ola (21.11.2003)

tosia-1 Dodane ponad rok temu,

Re: Nastroje Listopadówek

O rany!!! mi też się straaaasznie dłuży. Chodzę do pracy i to mnie trzyma przy życiu bo czas jakoś troszkę szybciej mija. Termin z OM mam na 21. XI, a z USG ostatnio wyszło 9. XI i już sama nie wiem. Wolę się nie nastawiać na wcześniej, ale podświadomie licze na przyspieszenie.
tosia

Dodane ponad rok temu,

Re: Nastroje Listopadówek

A ja jestem juz wymordowana fizycznie. Te moje blizniaki sa juz duze i mam takie uciski na dol, ze czuje sie jakby mnie ktos mocno skopal. Boli okropnie i kazdy ruch jest problemem. Do tego jeszcze dochodzi dretwienie rak i bole kregoslupa, wiec juz naprawde mam dosyc. A tu jeszcze przydaloby sie ze 4 tygodnie przemeczyc, zeby dzieci nie byly wczesniakiami.

Istria+2 (30.11)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Nastroje Listopadówek

To ja musze napisac że mój nastrój cały czas na plusie 🙂 Mimo tego że zaczeły mnie bolec pachwiny i miednica, mimo tego że zrobiło mi się ciężko, mimo tego że trudno przekręcić się z boku na bok, nie mówiąc już o wstaniu z łózka czy fotela…. Na szczęście niezmiennie dobrze sypiam. Czas mi płynie szybko – nie nudzę się. Mimo zwolnienia cały czas pracuję w domu. Do 15 października muszę oddać do wydawnictwa ksiązkę – a potem niech się dzieje co chce 🙂 Tak prawdę mówiąc to nawet mam nadzieję, że malutka trochę przyspieszy, mimo że z usg ciagle nam wychodzi 15 listopada.
Jutro wybieram się do gina – zobaczymy czym tym razem mnie zaskoczy 😉
A i muszę przyznać, że informacja że Janet rodzi wprawiła mnie w bardzo dobry nastrój – teraz naprawde zdałam sobie sprawę że to już tak blisko….
Dziewczyny, może załozymy sobie jeden wątek, w którym bedziemy umieszczać posty, żeby się nie ganiać po całym forum? Może nawet zostańmy w tym wątku?
pozdrawiamy bardzo serdecznie 🙂

Usianka i listopadowa dziewczynka (9.XI.2003 a może jednak wcześniej?)

teodor Dodane ponad rok temu,

Re: Nastroje Listopadówek

Nastrój..hmmm pozostawia wiele do zyczenia. Pracuję jeszcze to jakoś idzie, ale strasznie sie dłuuuuuży. Wsyztsko mi się wydaje nie tak. Ciągle coś sobie wymyślam, a to za duże ubranka kupiłam, a to wanienka nie ta, a to coś mnie boli a to coś kłuje. Snuję się…ale to tez kwestia pogody…chyba, zazwyczaj o tej porze dopadała mnie handra jesienna..
Już chce rodzić!
Teodor i Kajetan (na razie 27.11)

caillou Dodane ponad rok temu,

Re: Nastroje Listopadówek

U mnie początek 34 tygodnia i coraz większe doły.Nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzę, jak dzieciaki zniosą moja nieobecność (zwłaszcza Mat, który jest strasznie do mnie przywiązany).
Starszaki dają nieźle popalić, ja coraz mniej “ruchawa”, podniesienie sie z kanapy trwa dobrą chwilę :/ a chciałoby się tam przeleżeć cały dzień. Z jednej strony dobrze,że jestem cały czas na chodzie, może te 4 tygodnie do “bezpiecznego” terminu szybciej upłyną. Z resztą, w domu jeszcze nie koniec wielkich prac remontowo-przemeblowawczych 🙂 , parę rzeczy czeka również na wypranie (oczywiście tych dzidziowych) więc dobrze by było, żeby dzidź dał nam czas do końca pażdziernika co najmniej na zamknięcie tego wszystkiego.
Chodzenie sprawia coraz więcej trudności (mam wrażenie, ze Krzyś usadowił się strasznie nisko), wierci się niemiłosiernie. W piątek mam wizytę, ciekawe czy w sprawie mojego porodu cokolwiek się wyklaruje, zabija mnie niepewnośc tego, co mnie czeka tym razem.
No i ta swiadomosc, ze to juz tak niedlugo…

Caillou, Krzyś , Doduś i Mat

usianka Dodane ponad rok temu,

a’propos wanienki

Jakiej wielkości wanienki kupowałyście? Przyznam się, że nie mogę się zdecydować – najpierw byłam pewna że lepsza bedzie ta większa (100cm), ale teraz sama nie wiem no i nie mogę sie zdecydowac i ciagle odwlekamy tak banalny zakup. Co sądzicie o tych wanienkach? 100cm czy 80cm?

Usianka i listopadowa dziewczynka (9.XI.2003 a może jednak wcześniej?)

emkaf Dodane ponad rok temu,

Re: Nastroje Listopadówek

U mnie z nastrojem bywa różnie – od prawie pełnej euforii, do dziwnych smuteczków i dołków.
Dołki biorą się głównie z myślenia o tym, że życie naszej rodzinki – przynajmniej na początku – ulegnie tak znacznej zmianie. Troszkę boję się, czy dla naszych dzieci (Kasi i Michałka – 8 i 6,5 roku) będę dobrą mamą. Czy zmęczenie czasem nie weźmie góry. Oni cieszą się bardzo, że w końcu będę w domu, a ja nie wiem, jaki ten dzidziuś będzie – każde z naszych dzieci było inne – Kasik bardzo spokojny, Misio z kolei całkowicie odwrotnie – kto urodzi się teraz? Nie wiemy i pewnie stąd te obawy.
Spotykam się z opiniami, że przecież mam już duże dzieci, to fakt, ale oni są jeszcze bardzo ze mną związani i nie wyobrażam sobie “odstawienia” ich na boczny tor i zajęcie się maluchem. Będę bardzo starała się to godzić.

Info o Janet troszkę mnie zaskoczyła – miała termin na przełom paźdz./listopada. Trzymam za nią kciuki.

Na razie staram się “nawychodzić” na zapas. W niedzielę mieliśmy maraton – byliśmy z dziećmi na “Królowej Śniegu”, wieczorem też w teatrze na sztuce “dorosłej”; na 13 bm. mamy bilety na występ “Mazowsza” (Opera Narodowa – obiecałam to już dawno Kasi i chcę się wywiązać). Jeszcze pewnie oblecimy jakieś kino, a potem – na dłużej zadekujemy się w domu. Przyznam jednak, że coraz trudniej wysiedzieć mi na takich “wyjściach” – kręgosłup i twardy brzuch robią swoje.

Wczoraz zwiedzaliśmy szpital, w którym będziemy rodzić (Solec – Wwa) – rozmawialiśmy też z położną. Trochę mnie to przybliżyło do “Wielkiego Dnia” i przyznam, że poczułam się nieco zagubiona. Chyba jednak wspomnienia z dwóch porodów biorą górę i po prostu się boję.
Ale mój kochany Mąż – mimo że był po trudnym dniu, była 20.30 – zabrał mnie na pyszną kawę, do b. miłej i przytulnej knajpki. Sama byłam wizytą w szpitalu trochę zmęczona (raczej czekaniem na nią i wyobrażaniem sobie, jak tam jest) i miałam ochotę zaszyć się gdzieś głęboko i pomyśleć w samotności. Ale Mąż stwierdził, że chce, abym choć przez moment oderwała się od myślenia o najbliższej przyszłości i chce dać mi odrobinę szczęścia. No i jak Go nie kochać? A propos – ta knajpka znajduje się na Koszykowej (30-40 m. za dawnym Hortexem – w stronę Al. Niepodległości – polecam – szczególnie kawę z miodem (!) i cynamonem. B. wygodne fotele i kanapy (mój brzuch wygodnie się tam “rozpostarł”). Na prawdę warto!

Kochane Listopadówki – trzymajmy się ciepło – Ewa (10.11)

irenas Dodane ponad rok temu,

Re: a’propos wanienki

Ja nastawiłam się na nakładaną na wannę, ale ona jest malutka i mam wątpliwości na jak długo wystarczy. Przed chwilą zapytałam mamy na “kiedy dziecko już jest”. Zajrzyj za jakiś czas. Może nam coś podpowiedzą.
A jeśli chodzi o samopoczucie, to psychicznie coraz gorzej. Od 2 nocy męczą mnie bóle takie jak przed miesiączką. Dziś w nocy bałam się wstać do toalety, bo bardzo kręciło mi się w głowie.
Chciałabym dostać dzidziusia w prezencie imieninowym -20.10

Irena i Bąbelek (05.11.03)

agmag Dodane ponad rok temu,

Re: a’propos wanienki

Ja miałam najpierw 80 – dla noworodka wystarczy. Potem, jak Hubi już siedział i chciał sobie pochlapać kupiliśmy 100cm, ale dość szybko (10 m-cy) przeszliśmy na dużą wannę – raj dla Hubiego, bo kocha wodę.
Natomiast moja bratowa do tej pory kąpie swojego synka w 80, a Bartek ma też 2,5 roku.
Moja koleżanka za to kąpała swoje bliźniaki noworodki w umywalce – ale z umywalki szybko wyrosły.

Sposoby są różne, ostatnio nawet pisali o kubełkach do kąpania. Wybór i tak należy do ciebie.

Agnieszka, Hubi (2,5 r.), Córcia (29.11.03)

agmag Dodane ponad rok temu,

Re: Nastroje Listopadówek

A ja sama nie wiem, jaki mam nastrój. Ogólnie dobry, chociaż wczoraj chodziłam jakaś rozdrażniona. W ogóle zastanawiam się, po co jeszcze pracuję. No ale jeszcze max 3 tygodnie. Potem już cały ostatni miesiąc chciałabym posiedzieć na zwolnieniu. Wtedy popiorę i poprasuję wszystko, wyciągnę z piwnicy wanienkę, poskładam wózek (podwozie jest w piwnicy, a wyprane pokrycie w domciu w szafie). Teraz czekam na meble do salonu i łazienki. Mieszkamy w swoim własnym mieszkanku od prawie 2 lat, ale dopiero teraz zmobilizowaliśmy się do pełnego wykończenia całości.
No i wszyscy czekamy na malutką. Nawet Hubi czeka na siostrzyczkę. Jest taki kochany, kiedy głaszcze mój brzuszek, albo sprawdza czy malutka kopie. No i rozzbraja każdego, kogo wieziemy naszym samochododem, informując, że mama ma dzidziusia i nie może zapinać pasów, przy czym o pasach zawsze przypomina swojemu tacie. W ogóle mamy wciąż z niego ubaw – och dziewczyny zobaczycie, jakie wasze dzieciaczki będą pomysłowe za 2,5 roku. To już tak niedługo, a wy teraz martwicie się kilkoma tygodniami.
Ja jeszcze nie chcę urodzić (no brzucha bym się chętnie pozbyła, bo ciężko się schylić, czy przewrócić na drugi bok), znowu trzeba będzie wstawać w nocy, karmić i przewijać, no i prasować całe sterty ciuszków i pieluszek (przynajmniej na początku). W listopadzie muszę się trochę wyspać na zapas.
No i kolejny powód do tego, że nie chcę rodzić, to to, że malutka będzie wielką babą – rokuje na 4,5 – 5 kg (jak jej brat) i wcale nie chce przekręcić się główką na dół. Czyżby poród pośladkowy? W Trójmieście lekarze zawsze próbują najpierw porodu naturalnego (z Hubim, po pełnym rozwarciu i wszystkich bólach postanowili zawieźć mnie na cesarkę). Ach gdyby tą cesarkę zrobili od razu, to OK.
Ale się rozpisałam – ale to moje rozterki.

Agnieszka, Hubi (2,5 r.), Córcia (29.11.03)

usianka Dodane ponad rok temu,

imieniny…

No tak – ja w sumie tez bym mogła zrobić sobie prezent imieninowy – 21 października hihihi Ewentualnie teściowa ma urodziny 24 to też byłby super prezent 😉

Usianka i listopadowa dziewczynka (9.XI.2003 a może jednak wcześniej?)

caillou Dodane ponad rok temu,

Re: imieniny…

No, ja mam szanse dostać dzidziula w prezencie imieninowym: 18.11 (termin ok. 23.11), pożyjemy, zobaczymy…

Caillou, Krzyś , Doduś i Mat

irenas Dodane ponad rok temu,

Re: imieniny…

To będziemy “imprezować w tym samym czasie!
Nie mogę się doczekać i tęsknię za Bąbelkiem. Ale z drugiej strony przydałoby się coś kupić (np. wanienkę) coś przygotować, załatwić dokumenty do kapitału początkowego (kiedy ja to zrobię!?) no i WYSPAĆ SIĘ.
Mam siłę załatwić tylko jedną sprawę w ciągu dnia. A i tak większość ostatnich dni przesiaduję w domu. CO ZA PARSZYWA POGODA!!!

Irena i Bąbelek (05.11.03)

kamyk Dodane ponad rok temu,

Re: Nastroje Listopadówek

Witajcie!
Mi jutro zaczyna się 36 tydzień. Wczoraj byliśmy u gina i powiedział, że fenoterol mam jeszcze brać przez tydzień normalne dawki i potem przez 2 dni mniejsze i odstawiamy!
I “spokojnie możemy już rodzić”! Suuuper! Ciekawa jestem bardzo, czy Franek się pospieszy czy nas przetrzyma. Podobno mój brzuch to “pogotowie skurczowe”. Ja teraz żadnych skurczów nie czuję, ale fakt, że brzusio jest cały czas twardy jak kamień. No zobaczymy.
Pozdrawiam!

kamyk z kamyczkiem Frankiem:))) (12.XI.)

kamyk Dodane ponad rok temu,

urodziny!

No ja mam szanse na prezent urodzinowy dla mnie 18.10. lub dla Mężusia 14.11.! Hihi!
Pozdrawiam!

kamyk z kamyczkiem Frankiem:))) (12.XI.)

grzmot Dodane ponad rok temu,

Re: Nastroje Listopadówek

Ja wlasnie wczoraj mialam wizyte u lekarza, hmm, jak sie mowi, sprawdzili mnie na Beta Strep, a w przyszlym tygodniu bede juz dokladnie wewnetrznie sprawdzona bo juz juz, i nie moge sie doczekac. Dokladnie do tej pory przytylam tylko 8.6 kg ale normalnie jestem bardzo tega, znaczy waze baaaaaaaaaaardzo duzo normalnie (77 kg), wyslslabym wam zdjecie ale nie wiem jak dolaczyc do forum, jesli ktos by chcial to chetnie wam wysle na priwa, wyslijcie tylko wasz adres. Widocznie dziecko juz wazy troszke ponad 3.2 kg, wszyskto wporzadku dzieki Bogu a ze mam malutka miednice, niewiadomo czy bede musiala miec cc czy nie, prawdopodobnie sprobujemy naturalnie (nie wiem czy wezme znieczulenie czy nie) a jak beda problemy no to idziemy na cesarskie ciecie. Mam nadzieje ze nie, mozebym miala Kubusia wczesniej i lepiej wszyskto by wyszlo, tak bym chciala. Problemy ze spaniem teraz mam, biodra bola, przekrecic sie jest bardzo trudno a wczoraj chcialam miec relaks i sie wykapac, chyba wiecej sie nameczylam jak zrelaksowalam bo stop nie moglam siagnac, usiasc trudno wiec zanim sie umylam i wyplukalam, nastekalam sie jak nie wiem i poszlam spac.Duzo pozdrowka dla was i zycze szybkiego bez problemowego porodu! Joasia z Kubusiem

Obmanowa

kasiek28 Dodane ponad rok temu,

Re: urodziny!

A ja bym chciała zrobić prezent urodzinowy: albo mojej siostrze 31.10, mi 6.11, mojemu mężowi 7.11, mojej mamie 9.11 lub imieninowe: mamie 13.11 lub sobie 25.11
Pozdrawiamy

Kaśka i na 95% córeczka Ola 22-25.11.

kasiek28 Dodane ponad rok temu,

Re: Nastroje Listopadówek

Ja też już oczekuje z niecierpliwością na rozwój wydarzeń, co prawda jeszcze nie wszystko gotowe i wolałabym urodzić w termnie jednak po ostatnich wydarzeniach stwierdzam ze co będzie to będzie. W pracy przygotowuje rzeczy do przekazania innym osobom, w domku po mału męcze męża z przemeblowaniem. Zaczyna mi brakować czasu zeby wszystko zrobić przed narodzinami małej (robię już 6 listę rzeczy które muszę zrobić, kupić, co pozałatwiać itp.) A tak trochę w duszy zazdroszcze Żanecie że ma juz córeczkę przy sobie (niedługo i my też będziemy miały swoje pociechy).
Pozdrawiam

Kaśka i na 95% córeczka Ola 22-25.11.

jezynka Dodane ponad rok temu,

Re: Nastroje Listopadówek

mi nawet humor dopisuje pomimo ze z dnia na dzien czuje sie ciezsza i bardziej obolala, a czas mi mija tak szybko ze ciezko mi sie polapac. Juz 35 tydzien i Mama moja stwierdzila ze moge nawet nie dociagnac do listopada bo moj brzusio jest tak nisko. Co do zakupow to tez mam juz wszytko kupione tylko jeszcze nierozpakowane i wyprane:).
Pozdrawiam,
Ela i Malutka 12.11.03

Znasz odpowiedź na pytanie: Nastroje Listopadówek

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
RATUNKU - teściowa mnie nastraszyła
Teściowa wczoraj zadzwoniła z dalekiej Kolumbii i mając dwie minuty czasu zdążyła mojemu męzowi powiedzieć coś takiego: niech Kasia uważa i nie idzie się badać za wcześnie do gina bo
Czytaj dalej
Dla starających się
Nie jest dobrze:(
Dziewczyny Kochane, wyobraźcie sobie, że rozłożyło mnie. Jakieś przeziębienie wredne...najgorsze, że ja dziś 15 dc, w sumie nie wiadomo, co i jak, muszę brać pod uwagę ewentualną ciążę, więc wiecie,
Czytaj dalej