Nasz debiut w Kościele…..

W końcu poszlismy…..w zeszłą niedzielę…wstyd się przyznac, ale to trzeci raz od chrztu…..Karolek zachowywał się super przez połowę mszy….potem wyszliśmy na zewnątrz…..ciekawi mnie czy próbujecie uciszać swoje maluchy w czasi mszy i gdzie stoicie:nna zewnątrz czy w środku Kościoła?…

Julka i 16 miesięczny Karolek

8 odpowiedzi na pytanie: Nasz debiut w Kościele…..

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Nasz debiut w Kościele…..

hahaha no smiac mi sie chce bo u nas kosciol jest na razie tylkona zewnatrz i takbył np. chrzczony, a teraz gdy spacerujemy sobie to przechodzimy “przez kosciół”
kaplica jest budowana, moze dążą przd zimą
na razie nie chodzimy na msze…. mam nadzieje, ze kiedys zaczne, szczegolnie kiedy bedzie dach nad głową
na razie bywaja dni ze nie mam czasu nawet na spacer i to nie przez forum bo tu przeciez siedze raczej tylko po nocach…

anwa30 Dodane ponad rok temu,

Re: jest 2.45!!!

no właśnie! Lea czemu Ty jeszcze nie spisz, a moze juz się wyspałaś?


ania z agulką 04.03.03.

lea Dodane ponad rok temu,

Re: jest 2.45!!!

wyspałam sie… padłam z przeziebieniem na twarz o 21 – szej i teraz wstałam na przymusowe odciąganie mleka… czyli nie tylko trzeba odciągnąc, ale umyc, wyparzyc… pełne rozbudzenie… dzieki Bogu jutro wolny dzien… wolny… ech… w pewnym sensie 😉

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: jest 2.45!!!

Lea… Ty jesteś mamą…mamy nie mają wolnych dni hi,hi…….

Julka i 16 miesięczny Karolek

lea Dodane ponad rok temu,

Re: jest 2.45!!!

ale mają takie bardziej… powolne 😉

masz jednak racje, z powodu mojego przeziebienai mąz obiecal mi ze bede mogla lezec w łóżku do 16 – tej hihihi
a wstalam o 9 – tej, po 2 godzinach snu! “:-( i teraz biegam od kupki do kompa, od kompa do marchewek

heksa Dodane ponad rok temu,

Re: Nasz debiut w Kościele…..

Poniewaz musze przekonac ksiedza zeby ochrzcil moje malenstwo ( udowodnic ze wychowam w wierze katolickiej), uczeszczamy na msze w zasadzie od kiedy omowilismy z ksiedzem nasze zamiary. Kosciolek jest malutki, jedyny katolicki w naszej niewielkiej miescinie, wiec i frekfencja niewielka (gora 15 osob), takze jak Sophie daje koncert nic poza nia nie slychac i zwykle z nia wychodze. Ale zauwazylam ostatnimi czasy ze coraz lepiej mi idzie ujarzmianie jej podczas mszy mimo ze jest caly czas obudzona (a moze to ona coraz lepiej radzi sobie z takimi sytuacjami). W kazdym razie lubie z nia chodzic do kosciola, czyni to caly rytual wiekszym wyzwaniem.

magducha Dodane ponad rok temu,

Re: Nasz debiut w Kościele…..

My chodzimy co tydzien, zawsze z Konradem. Jak byl jeszcze zupelnie malenki – to zwykle spal, czasem jak sie rozplakal to trzeba bylo wyjsc, tak poza tym to w zawsze jestesmy w srodku – teraz jak sie obudzi, to siedzi i rozglada sie, sporadycznie trzeba go wziac na rece, kiedy sie znudzi, ale naprawde rzadko. Mamy kochane dziecko.
Twoj Synek jest juz duzy, to pewnie trudniej go zainteresowac i uspokoic, jak dokazuje. My jeszcze Konrada mozemy “utrzymac” w wozku.

Magda i Konrad (02 kwietnia 2003)

monikavi Dodane ponad rok temu,

Re: Nasz debiut w Kościele…..

Zwykle chodzimy z mężem na różne msze bo mieszkamy daleko od rodziców i nie mamy z kim zostawić małego. Kilka razy ( czyt.3) zrobiliśmy eksperymet i poszliśmy wspólnie. Większą część mszy mały przespał obudził się na podniesieniu kiedy była max. cisza i puścił głośnego bąka, bo on tak lubi po przebudzeniu. Wtedy mało się nie popłakaliśmy ze śmiechu. No cóż skoro miał ochotę…


Monika i Mateuszek ur. 27.06.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: Nasz debiut w Kościele…..

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
Mamunia, mamusia.....
Tak mój kochany synek do mnie mowi....czyż to nie cudowne????? Julka i 16 miesięczny Karolek
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
ZDRADZAM TAJEMNICĘ
Nadszedł dzień obiecany, czyli dzień wyjaśnienia moich intencji odnośnie zadanego na forum pytania (wiecie jakiego). Po pierwsze informacje zawarte w odpowiedziach były mi potrzebne do zorientowania się jak wielu osobom jestem
Czytaj dalej