Nasz pierwszy Dzień Mamy

Jak sie czujecie Dziewczyny obchodzące ten dzień p;o raz pierwszy????
Bo moja Zuzanka z tej okazji wstała w nocy tylko raz na karmienie, na dobre obudziła się o 6.30 i teraz słodko śpi, a mama może pohulać na forum…
a poza tym od rana uśmiechnęła sie do mnie ze 20 razy(ja sobie wmawiam, że to świadomie) i wysłała tatę po piękne kwiaty dla mamy…

Uwielbiam na nią patrzeć i być jej mamą…

Gosia i Zuzanka (1 miesiąc)

22 odpowiedzi na pytanie: Nasz pierwszy Dzień Mamy

ani-ani Dodane ponad rok temu,

Re: Nasz pierwszy Dzień Mamy

Moja Kropeczka postanowiła zacząćten dzień od ok 4:30 (zbudziła nas potworna burza). Później zasnęła, a jak się obudziła o 5 to była tak ślicznie uśmiechnięta że nie chciało mi się wstawać do pracy. Ch

Ani_ani i Izunia-Kropunia (8 miesięcyi 1/2)

voni Dodane ponad rok temu,

Re: Nasz pierwszy Dzień Mamy

A moje Panienki dały mi dziś pospać trochę dłużej, niż zwykle , bo prawie do 7!!!
Poza tym nie zauważyłam żadnych “rewelacji” – psocą jak zwykle
Od jakiegoś tygodnia coraz bardziej się zauważają i współpracują ze sobą

Ale gdy zmywałam naczynia dziś rano i przyszły do mnie moje słodkie Łobuziary, zaczęły wspinać mi się po nogach….
Odwróciłam się do nich i zobaczyłam dwie pary słodkich oczek i ten błagalny wzrok mówiący: “przytul mnie, MAMO…” Wzięłam je obie na kolanka, a one wtuliły się we mnie… Trwało to oczywiscie chwilkę, bo zaraz coś zauważyły, co przykuło ich uwagę

Ech… Uświadomiłam sobie dziś piękno macieżyństwa…..

Iwona + Juleńka i Zuziaczek (6.IX.02)

swiderek Dodane ponad rok temu,

Re: Nasz pierwszy Dzień Mamy

Moja Zuźka nie chciała mnie dziś rano wypuścić do pracy, trzymała się kurczowo mojej sukienki i gdy tylko znikałam jej z oczu – natychmiast rozpacz… Nawet obecność lubianej babci nie pomagała….. O rany jak mi się nie chciało wychodzić z domu….. A teraz tu siedzę, roboty od groma, a ja tylko myślę co mój brzdąc wyprawia. Nigdy nie zdawałam sobie sprawy że tak wspaniale być mamą…Nic innego się już nie liczy……

Mama z Zużką (9 i pół miecha)

kajak Dodane ponad rok temu,

Re: Nasz pierwszy Dzień Mamy

Kuba jest aniolem :-))) zreszta czesto jest. spokojny, przed chwila polozylam go na naszym lozku, bawil sie, gadal i…usnal :-))) w “nagrode” zabieram go zaraz na dlugi spacer :-)))

Marta i Kubuś ur. 27.11.02

goha Dodane ponad rok temu,

Re: Nasz pierwszy Dzień Mamy

Ja również dostałam prezenty od mojego syneczka. Przepspał CAŁĄ noc (oczywiście z przerwami na karmienie)!!! A rano dostałam usmiech!!! Ten z gatunku świadomych!!! Poza tym “powiedział” do mnie kilka słów, tzn. aaaaa; laaaa; miaaaa. To najcudowniejsze prezenty na świecie!!!

Pozdrawiam
GOHA i Dareczek
02. 04. 2003

Dodane ponad rok temu,

Re: Nasz pierwszy Dzień Mamy

to już mój drugi Dzień Matki…. A na pierwszy, Natusia zafundowała mi w prezencie pierwszy katarek 🙂

Kaśka z Natunią (14 miesięcy 🙂

gosiek Dodane ponad rok temu,

dostałam prezent

to też mój drugi dzień mamy
dzisiaj dostałam od Tami paluszka do pocałowania :))))
wycałowałam go ze wszystkich możliwych stron

Gosiek i Tamara ur.10.05.02.
/

mala103 Dodane ponad rok temu,

Re: Nasz pierwszy Dzień Mamy

A ja w imieniu mojej Alki dostałam różyczki i lody czekoladowe a od Alki 1000 uśmiechów .

Ania i Alicja

carma Dodane ponad rok temu,

Re: Nasz pierwszy Dzień Mamy

Natalka podarowała mi dziś pierszy ząbek – istna szpileczka! 🙂

Maja z Natalką (7 miesięcy!) [Zobacz stronę]

patrycjad Dodane ponad rok temu,

Re: Nasz pierwszy Dzień Mamy

I ja bardzo miło wspominam dzisiejszy dzień. Ryczałam ze wzruszenia conajmniej 4 razy. Na początek o godzinie 6:18 rano dostałam sms-a, którego wysłał mój Mąż w imieniu Kamila z życzeniami (dodam, że Mąż jest w pracy za granicą od kilku m-cy), potem wstałam zrobiłam sobie kawkę i włączyłam kompa, a tam w poczcie prześliczna animowana kartka wirtualna z życzeniami od Kamilka wysłana przez Babcię (moją Mamę), kartka była super bo na niej był malutki chłopczyk i śpiewał Mamusi życzenia :-). Potem poszłam do moich Rodziców, a tam dostałam piękną długaśną czerwoną różę od Kamila wręczoną przez Dziadka (mojego Tatę). Było tak miło Kamilek obdarował mnie dzisiaj milionem uśmiechów dobrym humorem i gruchaniem przez cały prawie dzień. Zastanawiam się tylko kiedy zdążył załatwić ze wszystkimi takie niespodzianki, że nawet się nie zorientowałam 🙂
Wspaniale jest być Mamą 🙂

Patrycjad i Kamilek (01.02.03r.)

basik Dodane ponad rok temu,

Re: Nasz pierwszy Dzień Mamy

W prezencie dostalam pobudke dopiero o 7.40 (po dwoch pobudkach na cycusia w nocy)!!!
Za to caly dzien tak bardzo coreczka przezywala Dzien Matki, ze zapomniala pokimac i mamunia chodzi na rzesach ze zmeczenia, tak sie ubawila w kosi kosi lapci itd..
A tak naprawde to nie moge sie juz doczekac laurek na Dzien Matki, i wierszykow recytowanych w przedszkolu…. o rany…

Basik i Tynia urodzona 3.10.2002

Dodane ponad rok temu,

:(((

dla mnie niczym nie różnił się od dni poprzednich :(((

mąż nie poczuł się w obowiązku wyręczyć synka i chociażby złożyć mi życzenia… chyba wiecie, jak mi jest przykro ?

do tego wszystkiego Krzyś zaczął strasznie ulewać… więcej pije, więcej chlusta :(((
w ciągu 45 min przebierałam go 5 razy !!!
i ryczałam z bezsilności

Ewa i Krzyś (5 i 2/3 mies.)

Edited by EwkaM on 2003/05/26 23:36.

emalka Dodane ponad rok temu,

cudowny 🙂

To był dla mnie cudowny dzień – dzisiaj zaczęłam kangurowanie Zuzki – położono m i ją golutką na piersiach, przykryto nas kocykami i tak sobie leżałyśmy… malutka spała cały czas, a ja oczywiście płakałam jak głupia. Ale w końcu, po MIESIĄCU i tygodniu mogłam poczuć to maleństwo, jak oddycha, przebiera łapkami, zaciska piąstki, przytula się do mnie….
aha, no i dziś młoda ważyła 1390 gr – kolejny prezent dla mamy. I taty oczywiście też. Jestem z niego też dumna (męża), bo jak wróciłam ze szpitala na stole stał kwiatek w wazonie (szok – mój mąż wiedział gdzie stoi wazonik 🙂 ) a pod spodem karteczka: KOHANEJ MAMIE! Z PODZIENKOWANIEM ZA MLEKO. ZUZIA. hihi
pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur. 21.04.03

pati68 Dodane ponad rok temu,

Re: Nasz pierwszy Dzień Mamy

A ja skopiuję to, co kiedyś napisała MAGDAK w jednym ze swoich postów – przepiękne.

Autor: ks. Mieczysław Maliński

Być Matką.
Przez dziewięć miesięcy nosić w sobie dziecko.
Poczuć pierwsze jego ruchy.
Być uczestniczką tajemnicy powstawania dziecka.
Urodzić.
Posłyszeć pierwszy krzyk swojego dziecka.
Zobaczyć je.
Przytulić.
Karmić własną piersią.
Być jego pielęgniarką.
Pocieszycielką.
Niewolnicą.
Żyć już nie tylko dla siebie.
Być wciąż do jego dyspozycji.
Na każde zawołanie, na każdy płacz, uśmiech.
Tulić, uspokajać, uciszać, śpiewać kołysanki.
Gotować, przecierać, prać, suszyć, prasować.
Nosić na rękach.
Wciąż przemawiać i wypatrywać zrozumienia na twarzy niemowlęcia.
W nocy zrywać się, nadsłuchiwać.
Towarzyszyć pierwszym nieporadnie stawianym krokom.
Pierwszym spacerom po pokoju.
Czuć kurczowy uścisk małej łapki.
Usłyszeć po raz pierwszy najpiękniesze słowo świata “MAMA”
Pierwsze “co to ?” pierwsze “dlaczego”
Odpowiadać, wyjaśniać, pouczać.
Radzić, uczyć wszystkiego, liczenia, czytania, jedzenia, zawiązywania butów, kokard, mycia rąk i zębów, porządku.
Bawić się jak dziecko z dzieckiem.
Być smokiem, wilkiem, zajączkiem.
Udawać płacz, śmiech, oburzenie, gniew.
Być matką.
Poczuć pierwsze wyrwanie się drobnej łapki ze swojej ręki.
Usłyszeć po raz pierwszy “ja sam, nie ty nie idź ze mną, nie chcę ciebie, co ty się znasz, dam sobie radę sam”.
Być matką, ucieczką, pomocą, opieką.
Przystanią gdzie można się wyżalić, wypłakać, uciszyć, uspokoić.
Gdzie można usłyszeć słowa pociechy, potwierdzenia egzystencji, sensu swojego istnienia.
Na to, żeby za chwilę patrzeć jak dziecko odchodzi w wir życia, gdzie się walczy o każdą piędź ziemi o każdy kawałek chleba.
Na to, żeby w końcu coraz częśćiej czekać, oczekiwać powrotu, przyjścia, aż w późne wieczory, aż do późnych godzin nocnych.
Być odsuwaną w coraz większą samotność.
Stwierdzać swoją niepotrzebność.
Bo już samo sobie daje radę.
Bo juz matka nie wystarcza.
Bo już znalazło inne źródło pociechy, pomocy.
Potem już tylko zdawkowe odwiedziny, życzenia z okazji urodzin, imienin.
Oficjalne wizyty, obiady.
Bo już samo twoje dziecko jest matką.
Bo już samo musi być dla swoich dzieci źródłem, pociechą, przystanią, pomocą, ukojeniem.
Być matką.
Pozostać w samotności.
Ale mimo tego wszystkiego ty jedna wiesz co to znaczy być matką.
Ty jedna wiesz jak bardzo jest to twoje dziecko.
Ty jedna wiesz ile ono od ciebie wzięło aż po twoje powiedzenia, twoje uśmiechy, twoje sposoby zachowania się.
Nawet się tego nie spodziewałaś że usłyszysz w ustach twojego dziecka zdania które ty mu wpajałaś a od których ono się wciąż odżegnywało.
Zobaczysz, że urządza sobie życie według zasad których go uczyłaś.
Ze zdumieniem i podziwem patrzysz na swoje życie przedłużone w twoim dziecku.
Ze zdumieniem stwierdzasz że to twoje dzieło, twoja twórczość która rozpoczęła się jego urodzeniem

7 miesięczny [Zobacz stronę]

ani-ani Dodane ponad rok temu,

Re: cudowny 🙂

Prawda że cudownie jest być matką nawet a właściwie właśnie wtedy kiedy maleństwo wymaga więcej nszego ciepła i poświęceniea) !?

Ani_ani i Izunia-Kropunia (8 miesięcyi 1/2)

ani-ani Dodane ponad rok temu,

Re: Nasz pierwszy Dzień Mamy

🙂

Ani_ani i Izunia-Kropunia (8 miesięcyi 1/2)

Dodane ponad rok temu,

Re: cudowny 🙂

wzruszyłam się tą karteczką :-))))

Kaśka z Natunią (14 miesięcy 🙂

renia Dodane ponad rok temu,

Re: :(((

Dla mnie tez sie niczym nie roznil Asia mi zlozyla zyczenia, jak jej powiedzialam, zeby mamusi powiedziala STO LAT.

Renia
mama Asi (listopad 1999) i Ani (listopad 2001)

izolda Dodane ponad rok temu,

Re: Nasz pierwszy Dzień Mamy

A nas tata ucałował w imieniu Agatki i powiedział:”dziękuję,że mnie urodziłaś i że jestem zdrowa”
i podarował śliczny naszyjniczek z bursztynkiem
Bardzo było mi miło.

Izolda i Agatka (26.02.03)

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: cudowny 🙂

cudowne

Dorotka i Szyma (ur 10.02.03)

patrycjad Dodane ponad rok temu,

Re: cudowny 🙂

Wspaniale że Mogłaś w końcu poczuć swoje maleństwo 🙂 Domyślam się jak bardzo Cię to wzruszyło. Teraz już będzie tylko lepiej 🙂 Ucałuj od nas Zuzkę:-)

Patrycjad i Kamilek (01.02.03r.)

carma Dodane ponad rok temu,

Re: cudowny 🙂

aż mi się łezka w oku zakręciła…

Maja z Natalką (7 miesięcy!) [Zobacz stronę]

Znasz odpowiedź na pytanie: Nasz pierwszy Dzień Mamy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
do wszystkich Mam (przyszłch też)
W imieniu facetów (przyszłych tatusiów) składam Wam drogie przyszłe Mamy (w tym mojej żonie) życzenia z okazji Dnia Mamy, aby fasolki i my przysparzali Wam jak najmniej problemów :-) Krzysztof
Czytaj dalej
Dla starających się
miesiączka inaczej...
Nawet nie wiem czy to rproblem czy nie? Mam dziwny okres. Nie jest to zwykła krew, raczej jest ona w postaci ... hmmmm jak to nazwać? Coś jakby w postaci
Czytaj dalej