Nasz stosunek do Forum

Niedawno przeczytałam post jednej z forumowiczek w którym pisała, że nie traktuje Forum całkiem serio, że na wszystko co czyta patrzy z przymróżeniem oka. Jestem ciekawa jaki wy macie stosunek do Forum bo ja traktuję to co piszę lub czytam całkiem serio. To wielu z Was zawdzięczm oparcie w trudnych dla mnie chwilach, to od Was dowiedziałam się wiele na temat ciąży i dziecka, to od Was dostałam pomoc kiedy jej potrzebowałam, i wreszcie to tu znalazłam przyjaźń… A co wy “czujecie” do naszego forum????

Sylwia + Dominika (23.10.2003)

116 odpowiedzi na pytanie: Nasz stosunek do Forum

  1. Re: Nasz stosunek do Forum

    Ja również traktuje to forum z przymrużeniem oka, podobnie jak wszystkie inne, na których goszczę…
    Nie oznacza to jednak, że nie traktuje serio tego o czym tu czytam, a już na pewno tego co sama piszę, w końcu po to piszę…
    Zaglądam tu po prostu jak mam chwilkę czasu- w przerwie od pracy i szkoły. I tyle…

    Serdecznie Pozdrawiam,
    Karolcia_

    • Re: Nasz stosunek do Forum

      Moj stosunek do forum jest taki ze na wiele rzeczy patrze z przymrozeniem oka,ale nie mam na mysli czyis problemow z dzieckiem itp.
      Moje inne podejscie do forum zaczelo sie kiedy zaczely sie pojawiac rozne niesnaski na forum. Sa mamy ktorym ufam,a sa mamy ktorym poprostu odpisuje bo wiem cos na jakis temat i moze im to pomoze.
      Uwazam, ze wykrywanie oszustw itp jest zacne,ale staje sie nudne,bo niedlugo to beda tylko takie watki, ze ta klamie,ta naciaga itp. To sprawa czyjegos sumienia i tyle,niech robi co chce,bo wyciaganie tych spraw na swiadlo dzienne moze tylko zranic jakas osobe nieslusznie oskarzona,lub tez ten ktos ukaze sie pod innym nickiem i tyle!

      Nelly i Hubert 23.02.03

      • Ja traktuje serio !

        Witam!

        A ja traktowałam to forum bardzo poważnie…
        Przez 9 miesięcy byłam na oczekujacych. Nie wiem jak inne miesiące ale moja grupa wrzesniówek była bardzo zżyta, i jest bo wrzesień trwa jeszcze z tym, ze wiele wrzesniówek już urodziło i nie ma czasu teraz usiąśc przy kompie i pisać, chocoaż mam głęboką nadzieje, ze to się zmieni…
        …Ja dostałam ogromne wsparcie na oczekujących, miałam duże problemy zdrowotne w III trymestrze, dziewczyny bardzo mi pomogły pisząc maile i na prv oraz na forum..pisały też do mnie i mamuśki za co jestem im bardzo wdzięczna i teraz mogę podziękować

        …Z dziewczynami z oczekujących duzo gadałam na gg, pisałam maile, sms-y było super i na tamto forum zagladałam z przyjemnością i traktowałam wszystko co tam było pisane baaarrrddddzzzoo serio, bardzo mi dziewczyny tam pomogły!

        Teraz juz urodziłam, jestem na mamuśkach i brakuje mi tego “ciepła” które tam miałam wiem,że teraz dziewczyny mogą nie mieć czasu czy chęci pisać na forum, duzo się zmienia jak dziecko już jest…rozumiem to ale brakuje mi tej więzi i zrozumienia które tam miałam.
        Moze jest tak dlatego, ze większośc dziewczyn z “przyległych” miesięcy na oczekujacych dobrze poznałam a tu w większości są takie których dzieci mają już kilka lub kilkanaście miesięcy i ich nie znam…

        Ale są nicki które dobrze pamietam z mamusiek i dobrze mi sie rozmawia z tymi dziewczynami bo je znam !

        To tyle jeżeli chodzi o mój stosunekj do forum…

        Buziaczki

        Edysia z Natalką {25.08.04}

        • Re: Ja traktuje serio !

          Mi rowniez bylo ‘cieplej’ na oczekujacych. Moze kobiety w ciazy maja go wiecej-nie wiem.Ale zeby to cieplo podtrzymac mamay majowkowy watek na ‘nawiaze kontakt z innymi mamami’ i mimo ze jest nas tam mniej niz na oczekujacych-trzymamy sie razem i pomagamy sobie nadal. Tutaj na tym forum jest roznie-czasem milo-czasem nie.Dziewczyny sa rozne-ale mam nadzije ze i tu mozna zawrzec wiele wartsociowych znajomosci-nie tylko forumowych ale i w realu.

          Aga&Polcia (30.04.04)

          • Re: Nasz stosunek do Forum

            Ja od początku miałam dość poważny stosunek do forum, może dlatego ostatnie afery trochę mną wstrząsnęły i bardzo ograniczyły moje zaufanie. Owszem, są mamy, które znam od oczekujących, są mamy, które poznałam osobiście i to mnie bardzo cieszy, jednak na nowe mamy patrzę teraz trochę nieufnie…Zobaczymy jak będzie dalej, mam nadzieję że mimo wszystko będzie to przyjazne dla wszystkich uczciwych mam miejsce wymiany informacji nie tylko o dzieciach;)

            Ada 16m.

            • Re: Nasz stosunek do Forum

              Ja traktuje forum powaznie i jeszcze do niedawna nie przyszloby mi do glowy, ze jest wsrod nas ktokolwiek kto mialby oszukiwac (inne mam zdanie na temat poforow handlowych – nie dotyczy to osob, ktore udzielaja sie w innych podforach rowniez). I nadal mam nadzieje, ze nie ma wsrod nas zadnych oszustek opisujacych historie nie wiadomo skad. Ja staram sie byc zawsze szczera…. (i tego oczekuje od innych)

              Asia z pracowitym Olim (14.01.04)

              • Re: Nasz stosunek do Forum

                Ja traktuję “rozmowy” na forum poważnie.
                Swoje i cudze wypowiedzi traktuję serio – tak, jakbym rozmawiała z daną osobą – tyle, że za pośrednictwem internetu.
                Dlatego nie godzę się z obrażaniem, wywrzaskiwaniem, sugestiami, że ktoś nie ma co robić z czasem, itp.
                A taki rodzaj dyskusji zaczyna być modny na forum 🙁

                Beata i Ptysia (30.01.03)

                • jak najbardziej serio

                  Często korzystam z rad forumowiczek i jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Sama też często odpowiadam na posty.

                  Ulka i Kacperek (15 lipca 2003r.)

                  • Re: Nasz stosunek do Forum

                    Zawsze traktuję wszystko poważnie więc forum też – tu jest wiele naprawdę pomocnych osób i dających wsparcie. Zostańcie takie na zawsze Dziewczyny!!!! I dziękuję Wam!

                    Monika i Iza (1.06.2003)

                    • Re: Nasz stosunek do Forum

                      Ja traktuję forum poważnie, często chyba nawet za bardzo. Jestem na tyle naiwna, że z góry zakładam, że każda z nas tutaj jest prawdomówna i szczera, dlatego posty traktujące o oszustkach wszelkiej maści dość brutalnie sprowadzają mnie na ziemię.

                      Nie mam doświadczenia, to forum jest jedynym, do którego zaglądam, i to chyba dlatego postrzegam każdą z Was jako potencjalną BRATNIĄ DUSZĘ zapominając, że to tylko internet, że w rzeczywistości możecie być zupełnie inne…

                      Do wielu z Was czuję sympatię, do wielu – obojętność, do kilku chyba niechęć; zupełnie inaczej podchodzę do tych z Was, które nie wstydzą się zamieścić w podpisie swojego zdjęcia (zakładam w swej naiwności, że nie jest fikcyjne) i napiszą o sobie chociaż słowo!

                      Sama jeszcze się nie nacięłam, może dlatego, że nie bywam na podf. handlowych ( już widzę te, które zaraz będą sprawdzać, czy to prawda ;-))

                      Nie mam głowy do tego, żeby sprawdzać która, gdzie i co pisała, kiedy się rejestrowała i czy przypadkiem w kilku kolejnych postach nie zaprzecza sama sobie.

                      Mylą mi się Wasze nicki.

                      Piszę niezbyt często, bo wychodzę z założenia, że jeśli nie mam nic szczególnego do powiedzenia, to milczę. Z szacunku do Was staram się, żeby to, co wreszcie napiszę miało ręce i nogi, czytelną formę i choć trochę poprawną ortografię i interpunkcję.

                      Więcej grzechów nie pamiętam… 😉

                      Antoś (24.11.2003) i mama

                      • Re: Ja traktuje serio !

                        Pewnie masz racje, bo chyba ciąża to taki szczególny okres kiedy to “ciepło” i bliskość jest potrzebna każdej kobiecie bardziej niz przed i po ciąży i to widać po tym forum – kiedy dziecko juz jest !
                        Ale tak jak ty uważam, ze mozna sie tu zaprzyjaźnić i jest tu parę sympatycznych dziewczyn które znam i z którymi z chęcią rozmawiam !

                        Buziaczki

                        Edysia z Natalką {25.08.04}

                        • Re: Nasz stosunek do Forum

                          a więc tak

                          traktuję ludzi, ich problemy, opisy, posty, zwierzenia- POWAŻNIE
                          sama tego samego oczekuję od innych

                          jednak fakt – faktem – forum się zmienia – co jest nieuniknione moim zdaniem – co jakiś czas pojawia się jakiś kontrowersyjny wątek – cos sie komuś nie podoba – ale przecież tak też jest w zyciu
                          jeśli ktoś nie chce niech po prostu nie czyta tego co mu się nie podoba
                          jesli ktoś chce – to niech czyta, odpowiada, kłóci się, spiera, udowadnia swoje racje
                          a czy ktoś się tym przejmuje i przeżywa wszystko tak osobiście to zależy
                          ponieważ ja przeżywam, a nie jestem komformistką, postanowiłam się nie mieszać w to co nie mam ochoty – po prostu, czytam, mam swoje zdanie ale nie pisze – bo po co mam sie kłócić i udawadniać swoje racje za wszelką cene….

                          podsumowując – powaznie wszystko i wszystkich traktuję
                          mam osoby które wyjątkowo lubię i sa w jakis sposób moimi bratnimi duszami

                          i ogólnie to jestem uzależniona od forum 😉 i od was:-)

                          ILONA I KUBEK 2,5 roku

                          • Re: Ja traktuje serio !

                            Ufff….bo po pierwszych postach myślałam już, że ze mną jest coś nie tak 🙂
                            Początkowo też nie mogłam się znaleźć na podforum “z dzieckiem” i twierdziłam, że “dla oczekujących” jest jedyne w swoim rodzaju….teraz myślę, że w tym podforum też jest coś wyjątkowego….. Ale zamotałam…. Ale wiesz o co mi chodzi….
                            Buziaczki

                            Sylwia + Dominika (23.10.2003)

                            • Re: Nasz stosunek do Forum

                              Ja również traktuję forum jak najbardziej serio, dlatego trochę denerwują mnie osoby które podawają się za kogoś kim nie są, wymyślają sobie dzieci i ciążę i pewnie mają z nas niezły ubaw… Smutne to jest


                              [Zobacz stronę]

                              • Re: Nasz stosunek do Forum

                                Och tak! Ja też jestem uzależniona od forum i to bardzo.

                                Sylwia + Dominika (23.10.2003)

                                • Re: Nasz stosunek do Forum

                                  Oj tak !!! Ja też jestem uzależniona od tego forum !!! I całkiem mi z tym dobrze !!!
                                  Buziaki dla Kubka

                                  Sylwia + Dominika (23.10.2003)

                                  • Re: Nasz stosunek do Forum

                                    Ja traktuję forum poważnie.
                                    Do tego stopnia, że często zwierzam się z problemów z małym, piszę, kiedy mi źle. Czasami pomagam któreś mamie, bo potrafię.
                                    Dzięki forum wyleczyłam Kubka z niedokrwistości zaprzestając stosowania obrzydliwego Hemoferu, a przechodząc na Ferrum Lek.
                                    Nie bywam na forach handlowych, bo ubranka kupuję i trzymam dla następnego ewentualnego dziecka.
                                    Nie zawsze mam czas na forum, bo same wiecie, jak jest w domu….
                                    Ufam Wam dziewczyny.
                                    Tak jak w tzw. realu.
                                    I tyle.
                                    .
                                    Chyba zmienię to zdjęcie, bo aż mi zimno.

                                    Aga i Kuba (25.06.2003)

                                    • Re: Nasz stosunek do Forum

                                      I też jestem uzależniona. Aż się ze mnie śmieją w domu..

                                      Aga i Kuba (25.06.2003)

                                      • Re: Nasz stosunek do Forum

                                        Ja tez traktuje serio, wielu waznych rzeczy sie dowiedzialam, wiele wskazowek otrzymalam, jest moja “skarbnica wiedzy”. Doswiadczylam tez zyczliwosci, serdeczniosci. Nigdy nie przyszloby mi do glowy wymyslac jakies niestworzone historie czy najzwyczajniej oszukiwac. niestety czsem da sie wyczuc “dystans”- nie wiem, jak to nazwac- niektorych mam do innych. Porobily sie “kolka wzajemnej adoracji”, do ktorych lepiej sie nie zblizac… Byl kiedys o tym watek-My, wy, one. I czasem mam wrazenie, ze jednak nic sie nie zmienilo… Pewnie, ze lepiej sie gada z kims, kogo sie zna, ale….Zauwazylam kilka razy zawzieta pogawedke, a gdy przylaczal sie “ten trzeci” gadka milkla…szkoda…

                                        !

                                        Marta&Amelia

                                        • Re: Nasz stosunek do Forum

                                          Ja traktuję forum naprawdę poważnie. Zaczęłam od wątku PORONIENIE i tam jakoś udało mi sie pozbierać po stracie pierwszej ciąży, a przede wszystkim dowiedziałam się, jakie badania zrobić i co dalej. I jak najbardziej poważnie traktowałam wszystkie opisane tam tragedie. Dla mnie był to tak bolesny temat, że nie podejrzewałam nikogo o symulowanie lub udawanie czegoś.
                                          Na STARAJĄCYCH SIĘ jest chyba najcieplej. Mimo, że chciałam stamtąd szybciutko przejść wyżej (jak każda), to pobyt tam wspominam najmilej:) Z wieloma dziewczynami do dziś utrzymujemy kontakt, a kilka, poznałam osobiście. Przez pryzmat tych znajomości postrzegałam i inne dziewczyny z tego wątku, więc lubiłam je wszystkie. Do dziś kibicuje tym, które tam jeszcze są.
                                          Na OCZEKUJĄCYCH skupiałam sie tylko na Lipcówkach. Tam czułam się świetnie, ale nie znałam już dziewczyn z innych miesięcy, więc już nie czułam się tak swojsko.
                                          W końcu doczekałam sie dzidziusia i nagle ogrom wątków na KIEDY DZIECKO JUZ JEST lub innych mnie przeraził. Nawet nie jestem w stanie ich wszystkich przeczytać, więc jeszcze trudniej byłoby mi zastanawiać się kto pisze prawdę, a kto nie. Nadal jest więc forum jest dla mnie na serio. Po prostu mierzęinnych własną miarką. Mnie do głowy by nie przyszło stwarzać sobie świat i opisywac wyimaginowane problemy. Nie mam czasu nawet opisać tych rzeczywisttych. A jeśli znajdują się tutaj mitomanki (mitomani?), to bardzo mi ich żal. Pewnie prawdziwe życie maja tak nieciekawe, że muszą je sobie czymś zrekompensować. No i potrzebuja fachowej pomocy.
                                          PO tych aferach i tak nie zamierzam traktować wszystkich nieufnie. Ja tutaj znalazłam ogromna pomoc i wsparcie i mam nadzieję, że komuś też bedę mogła pomóc dobrym słowem lub radą.

                                          Viola z Antosiem (17.07.04)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Nasz stosunek do Forum

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general