niania

Piszę dziewczyny, bo właśnie wyprowadza się z mojego bloku kobieta, która prawie cztery lata temu pilnowała mojego synka. Pilnowała go 3 miesiące, aż trzy miesiące.. Mały miał wtedy prawie trzy lata, płakał jak z nią zostawał, nie chciał się ze mną rozstawać. Tłumaczyłam to sobie, że to przez rozłąkę, że tęsnki itp. Później zaopiekowała się nim cudowna, ciepła pani i Maciek zmienił się nie do poznania, uwielbiał ją /teraz Ona opiekuje się moim drugim półrocznym synkiem/. Wiecie czemu to piszę? Bo jakiś czas temu dowiedziałam się, że to babsko biło, szarpało i wyzywało moje dziecko. Nie mogę sobie z tym dać rady. Mam ochotę rzucić się na nią i wygarnąć jej, ale nie umiem. Mijam ją bez słowa, odwracam głowę w drugą stronę. Teraz cieszę się, że wyjeżdża i to daleko, ale wiem, że będzie to za mną chodziło. Chciałabym, żeby ona wiedziała, że ja o tym wiem! Mój synek już jest w pierwszej klasie i nie pamięta nawet, że ona go kiedyś pilnowała. Wtedy mało mówił i nie opowiedział mi o tym wszystkim, może nie rozumiał. Ale ja jestem zła na siebie, że nie wyczułam, nie zorientowałam się, że zobaczyłam tego co się dzieje. I wiecie, że to wciąż za mną chodzi, nie daje mi spokoju.
Ela

9 odpowiedzi na pytanie: niania

  1. Re: niania

    Jak mi ktos zajdzie za skore to robie sie z tych zlosliwych;-) Powiedzialabym jej to – bardzo spokojnie ale za to przy kims. Zadne krzyki, wygarnianie itd – tylko, ze wiesz, ze jak sie opiekowala Twoim dzieckiem to go bila i wyzywala. I gdybym sie dowiedziala, ze opiekuje sie innym dzieckiem to na pewno o zdarzeniu poinformowalabym matke tego dziecka. Tez spokojnie i bez dodatkowych komentarzy….

    wierze, ze Twoj synek juz zapomnial o tym wszystkim i jest szczesliwym mlodym uczniem:-)

    rzygac mi sie chce jak slysze o takich ludziach:-(

    elik i antek 19,5 mies

    • Re: niania

      Witej Elu

      Nie wiem skąd masz informacje, że na pewno robiła to twojemu synkowi, domyślam się że z dobrego źródła…..

      Ja też miałam,,przeboje” z 1 nianią…wiele osób ją polecało, wychwalało do niebios….gdy już u mnie pracowała, dowiadywałam się zupełnie innych rzeczy….ludzka,,życzliwość”? nie wiem. Niby w każdej plotce jest odrobina prawdy, staram się jednak podchodzić do tego w dużym dystansem. Zwolniłam ją, z zupełnie innych powodów, i rzeczy które sama zauważyłam.

      Ale nie o tym chciałam.
      Wiem, jaki czujesz żal i ból w środku, dobrze go znam….. akurat nie do niani go czułam a….do księdza Prawie 3 lata….też miałam ochotę pójść i wygarnąć mu…. niedawno jednak zrozumiałam że ten żal który noszę tylko mi szkodzi, a ten człowiek, nawet gdyby wiedział, i tak się nie zmieni.
      Żal minął. Po prostu, bo kazałam mu zniknąć. Nie chcę go czuć, to przeszłość z którą trzeba się pogodzić.

      Czy odzywasz się do tej kobiety? Czasem wystarczy odpowiednio się uśmiechnąć…może,, zrozumie” Nie wiem co ci powiedzieć jeszcze…..szkoda by to za tobą chodziło. Minęło wiele lat, twój synuś nie pamięta i to jest ważne.

      Powinniśmy brać z dzieci przykład

      Pozdrawiam

      [i]I moje Skarby

      Kwietniowa Kruszynka (18.04.2006)

      i

      Majowy Cud

      • Re: niania

        Bardzo przykra sprawa. 🙁

        Niedawno mialam troche podobne przezycie, bo jedna z pan w przedszkolu (dochodzaca) scisnela mojemu synkowi bardzo mocno mu rece, szarpala nim i krzyczala. Tyle ze on ma juz 5 lat wiec mi wszystko powiedzial.
        Temat ten poruszylam na zebraniu i teraz Adek wraca wesoly z przedszkola a ja jestem spokojna ze nikt nie bedzie robil mu krzywdy.
        Zdziwila mnie tylko wczoraj reakcja jednej z mam ktora podeszla do mnie i powiedziala ze niepotrzebnie o tym mowilam… No coz. Ja na to patrze inaczej i wg. mnie powinna sie cieszyc ze ja ryzykowalam a wszyscy rodzice i dzieci na tym zyskaja.

        Cytuje:
        ____

        Chciałabym, żeby ona wiedziała, że ja o tym wiem!

        ____

        Ja bym nie wytrzymala zeby nie powiedziec! Meczylo by mnie to bardzo

        iliana i Adrian (30.10.2000)

        • Re: niania

          Dzięki Gosiu! Masz rację, ale to jest teraz silniejsze ode mnie. Czuję się jak tchórz. Nie rozmawiam z nią, jeszcze zanim się dowiedziałam to mówiłam jej “dzień dobry”, potem przestałam. Paru osobom powiedziałam, więc coś może do niej dotarło. Mam nadzieję, że jak wyjedzie i zejdzie mi z oczu to może to minie /teraz widuję to babsko bardzo często/. Dobrze, że syn jej nie pamięta.
          pozdrawiam Ela

          • Re: niania

            Miałaś rację Ilianko,że tak zrobiłaś! I to mnie najbardziej boli, że nie umiałam stanąć w obronie swojego dziecka, no bo kto je obroni, jeśli nie my -rodzice?Ja wcale się nie dziwię, że niektórzy podglądają opiekunki dzięki kamerze.
            pozdrawiam Ela
            P>S Widziałam Twojego synusia też i na innych zdjęciach – jest śliczny.

            • Re: niania

              ja też się nie dziwię, ale niestety np na spacerku nie ma takiej możliwości, ostatno obserwowałam opiekunke pewnego dziecka które znam i szkoda mi go było, nie robiła mu krzywdy, była miła, ale na placu zabaw trzymała go z dala od huśtawek i piaskownicy na ławeczce przez ponad trzy godziny i dzieciak siedział z lizakiem w buzi albo ciastkiem, zaczepiał przechodzące dzieci albo bawił się patyczkami czy kamykami (bo zabawek nie miał), podziwiam jego cierpliowść, bo niani czas szybko leciał na pogaduszkach z inną panią i tak dzień w dzień, dzisiaj koleżanki niani nie było, ale szybko zabrała go do domu, bo na ławeczce nie chciał siedziec tylko sobie biegał…

              • Re: niania

                Bo to tak jest, że niektóre nianie odwalają robotę – byleby tylko przypilnować. Nasza obecna opiekunka jest tak rewelacyjna, że zaczynam wpadać w kompleksy, ma masę pomysłów i nigdy nie traci cierpliwości /co mnie się niestety zdarza/. A o tamtej zołzie muszę jak najszybciej zapomnieć.
                pozdrawiam Ela

                • Re: niania

                  rozumiem, że ci to nie daje spokoju. Ze mną na pewno byłoby podobnie.
                  Ale nie miałabym ochoty w ogóle rozmawiać z taką osobą. Moim zdaniem to nic nie pomoże ani Tobie ani Twojemu dziecku.

                  Zresztą myślę, że tu nie chodzi o to czy ona wie, że ty wiesz czy nie.
                  Myślę, że chodzi o Twoje wyrzuty sumienia, że dopuściłaś do sytuacji, w której ktoś skrzywdził Twoje dziecko. I z tym musisz sobie poradzić. Musisz sama sobie wybaczyć ten błąd. Każdy popełnia błędy.

                  Ania i Bartuś 12.05.2004

                  • Re: niania

                    Rzeczywiście dręczą mnie wyrzuty, że dałam się nabrać! Nie wiem gdzie ja miałam oczy, ale to taka pańcia dobrze ułożona: zadbana, kulturalna, wali do pierwszych ławek w kościele. Nic nie wskazywało na to, że może się tak zachowywać. Pozory mylą. A ja jestem /co niestety nieraz się już okazywało/ bardzo naiwna i ufna wobec ludzi. No i mam za swoje.
                    dzięki za radę, pozdrawiam Ela

                    Znasz odpowiedź na pytanie: niania

                    Dodaj komentarz

                    Mozarella w ciąży

                    Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                    Czytaj dalej →

                    Ile kosztuje żłobek?

                    Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                    Czytaj dalej →

                    Dziewczyny po cc – dreny

                    Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                    Czytaj dalej →

                    Meskie imie miedzynarodowe.

                    Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                    Czytaj dalej →

                    Wielotorbielowatość nerek

                    W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                    Czytaj dalej →

                    Ruchome kolano

                    Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                    Czytaj dalej →
                    Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                    Logo
                    Enable registration in settings - general