nie mam już sił…

Nie mam już sił… Boli blizna po cc – tak narywa i kłuje… Nadal krwawię… Temperatura od porodu utrzymuje się na 37-37,5… Jestem strasznie słaba… 🙁

74 odpowiedzi na pytanie: nie mam już sił…

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

Re: nie mam już sił…

Głowa do góry! Prawie każda z nas wie jak to jest. I nie dlatego, ze jesteśmy wyrodnymi matkami, ale dlatego, że jesteśmy ludźmi. Nie maszynami. Potrzebujemy snu, odpoczynku, chwili wyciszenia. A o to przy dziecku bardzo trudno. Wiem co pisze, bo praktycznie od urodzenia Marty jestem z nią sama.

Myślę, że potrzebujesz pomocy psychologa lub psychoterapeuty. Wygląda mi to wszystko na depresję poporodową. Tym bardziej, że czytam twoje posty od dawna i wiem, że nie jestes żadnym słabeuszem alni wyrodna matką. Poprostu potrzebujesz pomocy specjalisty.

Trzymaj się Kochana! Idź do tego psychologa – pomożesz sobie i Remkowi.

A co do męża – tacy już są. Wiesz – Pan Bóg stworzył mężczyzne, popatrzył, przemyślał, puknął się w głowę i stworzył kobietę. Prototypu poprostu. Co nie znaczy, że nie nalezy od nich wymagac i nad nimi pracować. Tyle, że to ciężka orka .

Wysyłam Ci optymistyczne fluidki i trzymam kciuki, żebys szybko wróciła do siebie !

Magda & Marcia 07.09.04

Dodane ponad rok temu,

Re: nie mam już sił…

Moim zdaniem popadasz w depresje!
Czy nie mozesz zaprosic tesciowej do siebie na kilka dni??Niech ci troche pomoze.
Poza tym jestes 3 tygodnie po porodzie to normalne ze krwawisz i ze rana boli, ja po cc dlugo czulam ciecie.
Czemu prasujesz pieluszki nie mozesz uzywac pampersow?
Obiad?- a czy musi byc?Ja przez dlugi okres czasu gotowalam zupy i starczaly na dlugo, a jak maz chcial to jadl na miescie:)
poza tym karmienie 30 minut to luksus przeciez mozesz sie polozyc i lezec i sie zdrzemnac:) ja dlugo karmilam nalezaco i albo czytalam ksiazke albo spalam:)

Nelly i rajdowiec Hubi

elza74 Dodane ponad rok temu,

Re: nie mam już sił…

🙂

Dodane ponad rok temu,

Re: nie mam już sił…

A mama nie mogłaby Ci trochę pomóc? Przecież mieszkacie razem. Może ugotowałaby obiad albo troszkę ogarnęła mieszkanie a Ty miałabyś czas się troszkę zdrzemnąć jak mały zaśnie? Albo może mąż skoro nie pracuje?
A co do prasowaniea pieluszek – ja długo wkładałam Ninie tetrę do pampersa , żeby bioderka były OK, ale odkąd skończyła miesiąc przestałam prasować, wyprane składałam i już. Może też daj sobie spokój z prasowaniem? Chociaż jeden obowiązek Ci odpadnie. Poza tym odpuść trochę – nie wszystko musi być teraz zrobione na błysk, w końcu jesteś jeszcze słaba i masz malutkie dziecko którym przede wszystkim musisz się zajmować.

Monika & Nina ( 19 m-cy)

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: nie mam już sił…

zgadzam się z dziewczynami – depresja poporodowa, ma na nia wpływ to wszystko co wymieniasz w poście. Ja też tak miałam tyle tylko że 80% mojej depresji to walka o naturalne karmienie. Przede wszystkim porozmawiaj z męzem, moze daj mu do przeczytania nasze posty :). Jeżeli masz dobre układy z teściową zaproś ją, moja przyjeżdżała w pierwszym miesiącu (też miałam CC) na 2-3 godzinki dziennie, posprzątała, ugotowała. Ja nie byłam w stanie, Zuzia cały czas wisiała mi przy cycku a jak nie wisiała to ja masowałam cycki lub odciągałam te zastoje, a jak juz w końcu zasnęłam to za 15 minut małe się budziło i tak w kółko. Może masz kogoś aby przychodził do ciebie naweet na 2 godzinki to naprawde dużo :). Prasowanie pieluch strata czasu ja po 2 dniach przeszłam na jednorazówki. Zobaczysz za miesiac będzie lepiej 🙂

Izka i Zuzia 3 latka 🙂

dagi Dodane ponad rok temu,

Re: nie mam już sił…

mysle ,ze dopadla Cie depresja poporodowa . ja czulam sie podobnie. tez mialam cc, nawal mleka mnie dobijal a mala….plakala non stop . Wiem ,ze teraz wszystko widzisz w czarnych barwach ale powolutku, macierzynstwo to nie wyscig . Przede wszystkim zaangazuj w pomoc meza . nigdzie nie jest powiedziane ,ze musisz byc jak maly robot, ktory robi wszystko idealnie i na czas . mezowi nic sie nie stanie jak przewinie malego czy wstanie kiedy dzidzia placze . Ty jestes po ciezkiej operacji i masz wypoczywac . Ja robilam tak ,ze bralam mala do siebie do lozka , spalam wtedy kiedy ona spala, nie musialam sie schylac po nia do lozeczka bo byla obok . Jesli mieszkasz z mama – popros ja o pomoc rowniez , np. niech ugotuje Ci kilka porcji obiadowych (zupa czy cos takiego) , zamrozisz i juz bedzie co jesc przez kilka dni .
Jesli to Cie pocieszy to napisze jeszcze ,ze z kazdym dniem bedzie lepiej .Moja corcia ma teraz 7 miesiecy i na tym etapie bycie mama to cala przyjemnosc . Trzymam kciuki i przytulam Cie mocno – wszystko bedzie dobrze!!!!

dAgI&MiA25.11.2004

dagi Dodane ponad rok temu,

Re: odpowiedź.

Mezowi to przydalby sie mocny kop w dupsko za takie zachowanie – wlasnie przypomnial mi sie Twoj post o tesciowej . Remik to wasze wspolne dziecko – opieka nad nim powinna rozkladac sie na 2 osoby – nie tylko na ciebie!!!

dAgI&MiA25.11.2004

porky Dodane ponad rok temu,

Re: odpowiedź

Wiesz, nie rozumiem kilku osób z Twojego otczenia…
1) Twoja mama- z tego co piszesz nie chce się wtracać. OK. Ale skoro widzi, że jej własna córka jest zmęczona nawalem obowiązków, mogłaby chociaz spytać, czy coś ugotować, czy uprac itd. Troche to dziwne, że przechodzi obojętnie obok Twojego zmęczenia i smutku.
2) Twój mąż- oczekuje wiele, nie daje nic. Musi byc posprzątane, musi być uprane, musi byc ugotowane. A może on MUSI ruszyć zad i znaleźć pracę?
3) Twoja teściowa… na jej temat sie wypowiadałam i z racji swojego czasem niewyparzonego jęzora nie skomentuję…

To normalne, że czujesz, że wszystko Cię przerasta. Tak ma wiekszość świeżych mamuś, wierz mi 😉 Ta bezradność minie z czasem. Szkoda tyklko, że poczucie osamotnienia chyba nie.
Współczuję Ci tego, ze nie masz w najblizyszch oparcia.

Trzymaj się i pamiętaj, że chociaz możesz wydawac asie sobie niedoskonała, Twój Remik i tak kocha Cie najbardziej na świecie.

P.S. Dzisiaj wysłałam paczuszkę

Juleczka (Puchatek) 12.12.04

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: odpowiedź.

jest w Białymstoku Biedronka? Bo tam sprzedją pieluszki DADA – dziewczyny polecają jako lepsze od Pampersów a połowe tańsze. Bardzo fajne są pieluszki w Lidlu Nazywają sie CIEN, no i oczywiście TESCO fioletowe.
I Bella Happy.

Wszystkie kosztują ok. 30-35zł za pewnie jekieś 70-80 sztuk w rozmiarze 3-6kg… Wystarczy poszukać. Są dużo tańsze niż prąd na pralke, proszek i prad na żelazko.

Co do karmienia połóż nie na boku , dziecko obok też na boku i podłącz do cyca – nie bedziesz musiała trzymac ani piersi ani główki.

madzia i Wicia (16 miesiecy)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: odpowiedź

W odpowiedzi na:


Mi tak piersi bolą, że właśnie wymyślilam, aby je masować – to przynosi ulgę


od kiedy piszesz o problemach z karmieniem dziewczyny pisza żebyś masowała…

madzia i Wicia (16 miesiecy)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: nie mam już sił…

najłatwiej jest sie poddać i powiedzieć: jestem słaba fizycznie, psychicznie.

Mieszkasz z człowiekiem o którym mówisz że Cie kocha – i ta miłość wyraża sie słowami : “jesteś wyrodną matką”, oddawaniem ostatnich pieniedzy mamusi, chodzeniem do mamusi (bo tam nie ma obowiązków).

Każdy jest kowalem swojego losu i że widziały gały co brały.

ciesze sie że moja definicja miłosci jest diametralnie inna.

A posiadanie dziecka, wychowanie to orka i to bardzo ciężka przez pierwszy rok.

madzia i Wicia (16 miesiecy)

qbolina Dodane ponad rok temu,

Re: .odpowiedź

dziewczyno, weź się ty w garść!!!! Ja wiem że dobrze jest radzic z boku kiedy to jeszcze nie dotyczy, bo do porodu zostały prawie 3 mce, a mąz jest cudowny i nie wyobrażam sobie żeby mnie kiedykolwiek tak potraktował, kiedy nasz synek będzie juz na świecie…. – ale przeciez musisz się w sobie zawziąć i jakoś przejść te chwile najgorsze. Dla synka, ale tez dla siebie!!! To ty masz byc motorem, masz byc silna, własnie dla Remika, bo on ciebie teraz potrzebuje. Mamy bez depresji.
Nie jestem w stanie ci doradzić co do postepowania z mężem. Dla mnie to czarna magia. Chyba ktos w waszym związku nie dojrzał do małżeństwa, nie mówiąc o ojcostwie. Nie wiem czy rozmowy pomogą w takim razie. Ja bym doradzała wstrząs. Bo przeciez i tak nie możesz na niego liczyc, bądźmy szczerzy…
Ale postawa Twojej mamy to mnie w ogóle rozwaliła…. 🙁

Najwazniejsze – wiem że wszystko się wali na głowie akurat Tobie, ale nie możesz uwierzyć, ze to tylko ty jesteś temu winna. Sama się nakręcasz, a to nie prowadzi do poprawy ani nastroju, ani samopoczucia.

Spróbuj nad sobą zapanować. Mam nadzieję, że wszystko sobie powoli poukładasz. Trzymam za ciebie kciuki i przytulam mocno.
magda

kata Dodane ponad rok temu,

Re: odpowiedź.

kto mówi o pampersach

najtaniej wychodza pieluchy z lidla (duże paki nie wiem jak mniejsze ale maxi od 7 kilo 50 sztuk 29 zł) i z biedronki dada (też maxi 32 sztuki 18.45), i są super chłonne, w niczym pampkom nie ustepują

męża to kopnij w tłek, niech się zdecyduje w końcu czy jest syneczkiem czy mężem i dobrze by było jakby ojcowskie instynkty znalazł i tez się zajął małym choć troszkę

gratuluje wypędzenia teściówki

tak jak dziewczyny piszą – potrzebujesz pomocy, ja 16 dób w spzitalu leżałam po cc z problemami, ciężko było, wyszłam wyczerpana, pogadaj z mamą czy by ci nie pomogła choć troszkę


13 m

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: odpowiedź

RACJA JUZ SOBIE PRZYPOMNIAŁAM TWOJEGO WCZEŚNIEJSZEGO POSTA :(.
Cóż pozostaje tylko zabrać się za męża, wiem że faceci są różni ale nie raz jak czytam posty małżeńskie to mam wrażenie że albo mój jest z kosmosu albo tacy jak twój.
Ja w moim miałam oparcie pomoc i to on w pierwszych tygodniach zajmował się więcej Zuzanką, przewijał kapał nosił. i zajmował się domem.
Kurcze przecież nie tylko ty zostałaś rodzicem

Izka i Zuzia 3 latka 🙂

daga-j23 Dodane ponad rok temu,

Re: nie mam już sił…

Wiesz co? Ja pisałam podobnego posta.. rok temu! Był zatytułowany jakoś “czy pierwsze 6 tygodni najtrudniejsze?” – bo też czułam się taka zmęczona – no na pewno nieco inaczej, ale problem podobny. i okazało się, że odp. brzmi TAK – potem powoli się układało, Emilka miała lepszy tryb doby, ja się przyzwyczaiłam. Ale konkretne porady dla Ciebie:
spróbuj podczas karmienia odpoczywać, zmień pozycję, leżąc naprawdę nie trzeba trzymać piersi. Mi w szpitalu też pokazali jak trzymać pierś, ale szybko zrezygnowałam i inaczej karmiłam. Jak Emilka ssała leżąc i zasypiała to nawet jej nie odbijałam, i nie ulewała wtedy, widocznie to dobra pozycja. I wtedy można czytać, oglądać telewizję, drzemać – zawsze to jakiś wypoczynek.
Ale w Twojej sytuacji masz ciężko nie tylko ze względu na dziecko ale i na męża, który za dużo od Ciebie wymaga, a za mało od siebie. Co on w domu robi? Ani nie zarabia, ani nie zajmuje się Wami, eh współczuję. Posłuchaj rad dziewczyn, co niżej pisały, nie rób wszystkiego, tylko to co musisz. Nie mysl o oddaniu Remika pod opiekę teściowej, wiesz, że potem byś tego żałowała – a dasz radę! Mówię Ci, dasz radę i będziesz z siebie dumna, że wychowujesz swojego kochanego synka. Popatrz na niego, on Cię będzie zawsze kochał i potrzebował, to co mu dajesz teraz, zwróci Ci się w życiu, uwierz.
PIsz tu do nas na forum jak się układa, zawsze Ci coś podpowiemy!
I nie miej wyrzutów do siebie. Nie jesteś zła! Możesz być zmęczona i słaba, możesz nawet mieć depresję, to normalne. Poradzisz sobie!

Dagmara i

karolcia Dodane ponad rok temu,

Re: .odpowiedź

W odpowiedzi na:


mój mąż mówi – skoro nie chcesz pomocy mojej mamy to sobie sama radź!


A co to w ogóle za tekst do własnej żony?!?! Jak to sama?!? A kto jest ojcem dziecka? On czy teściowa?!

W odpowiedzi na:


Ja wcale nie chcę, aby wszystko bylo zrobione na błysk, to mój mąż się czepia, ze ja nic w domu nie robię.


Ty nic nie robisz?! A on co robi poza opieprzaniem Cię za wszystko? A Ty się jeszcze martwisz, że biedak nie będzie miał obiadu jak mu nie ugotujesz?

Nie wiem jak dla innych dziewczyn ale dla mnie to nie jest normalne zachowanie kochającego faceta i w takim wypadku żadne teksty o niedoskonałości gatunku męskiego mnie nie przekonują

Pozdro
Karolcia_

Dodane ponad rok temu,

Re: odpowiedź.

Naprawdę wyjdzie na jedno i używasz tetry i zużywasz wodę i prąd czy kupujesz pieluchy jednorazowe. Policzyliśmy to kiedyś z mężem bo przez jakiś czas używaliśmy tetry – wtedy oprócz pieluch do prania były śpiochy, pościel na której dziecko leżało, wszystko bo tetra momentalnie przeciekala mimo że wkładaliśmy do niej folię. Wychodziła masa prania. Nie musisz kupować Pampersow, kup jakieś tanie pieluszki jednorzowe – też są OK. Ja używałam takich przez cały czas i Nina odparzeń nie miała.

Monika & Nina ( 19 m-cy)

karolcia Dodane ponad rok temu,

Re: nie mam już sił…

Brutalne ale prawdziwe

Pozdro
Karolcia_

magdasz Dodane ponad rok temu,

Re: nie mam już sił…

1. Wez sie w garsc. Urodzilas dziecko, wiec kiedys tam podjelas decyzje, ze chcesz byc mama. Remik na swiat sie nie prosil.
2. Skoro masz dziecko to ono jest najwazniejsze. Chrzan sprzatanie, gotowanie, prasowanie itp. Popros mame, zeby zadbala o Twoje wyzywienie (tylko Twoje nie meza). Na pewno sama cos je, przy okazji niech i Tobie zrobi kanapki, zupe. Kup sobie rzeczy “gotowe” do jedzenia, typu jogurt z platkami kukurydzianymi, ugotuj ryz z warzywami, itp. Szybkie i zdrowe.
3. Daruj sobie tesciowa, bo ona jakas dziwna (czytalam o niej). Mezowi chyba postaw ultimatum, albo jest z Toba albo wraca do mamusi. Jesli Ci nie pomaga a tylko narzeka to i tak byloby Ci latwiej bez niego. Moze Twoja mama bylaby wtedy bardziej pomocna.
4. Spij kiedy dziecko spi (nawet jesli sa to tylko drzemki kilkuminutowe). Im bardziej jestes zmeczona tym gorzej sie czujesz i ma to wplyw na samopoczucie dziecka, a co za tym idzie staje sie bardziej placzliwe. I tak kolko sie zamyka.
5. Ten fatalny okres minie. Moze jednak jest ktos z bliskich kto Ci pomoze. Czasami ludzie nie wiedza jak pomoc. Musisz im to konkretnie powiedziec. Np. jak przyjdzie kolezanka to niech zrobi Ci herbate, przyniesie cos do jedzenia, upierze, pozwoli Ci sie zdrzemnac. Moze nawet wziac Remika na polgodzinny spacer.

A tak na koniec to myslami jestem z Toba. Nie zalamuj sie. To jak sie teraz czujesz to normalne. Nie jestes wyrodna matka, tylko poprostu zmeczona. Zobaczysz bedzie lepiej.
Przesylamy moc buziakow i usciskow

Magda i Daniel (22.02.05) 4m

Dodane ponad rok temu,

Re: .odpowiedź

Co do ostatniego zdanie -może spytaj go co ON w takim razie robi? Bo z tego co piszesz to chyba nic – nie zajmuje się dzieckiem, nie pracuje, nic w domu nie robi…..Sorry, ale ja bym czegoś takiego nie tolerowała dłużej. W końcu dziecko jest też jego i najwyżasza pora zacząć coś robic – zarabiać na jego utrzymanie, włączać się do opieki – to jego obowiązki. Już pisałam Ci kiedyś – mój mąż też studiuje dziennie i pomimo to udało mu się znaleźć pracę. Nie latał po zajęciach do mamusi tylko szedł do pracy, w weekendy często też. Jak się chce i jak się szuka to można.

Może pogadaj z mamą o tym jak Ci ciężko, czy by Ci nie pomogła chociaż troszkę. To fajnie że się nie wtrąca ale może w kryzysowej sytuacji mogłaby coś zrobić…..

Monika & Nina ( 19 m-cy)

Znasz odpowiedź na pytanie: nie mam już sił…

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
DELTIM MAŁY PODRÓŻNIK - pomóżcie, proszę
Czy któraś z Was ma moze ten fotelik dla swojego Malucha? Zastanawiamy sie wlasnie nad zakupem w przedziale 9-36kg, niestety wielu fotelikow w tym szerszym przedziale nie ma...pomozcie prosze. Bedziemy
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
stypendium zagraniczne mojego męża
Mój mąż właśnie mnie przed godziną zabierając mnie po pracy samochodem niby to beztrosko opowiedział mi podczas jazy i dobił kompletnie mnie informacją, że chciałby startować jako jedyny z
Czytaj dalej