nie mam już sił

wciąż coś się dzieje, wciąż się coś komplikuje…
Od zeszłego roku wciąż spada na mnie coś i to czasami jak lawina.
Wróciłam do pracy, co dwa tyg. nauka a ja nie mam sił ani na naukę, ani na zrobienie w domu czegoś, czuję się cały czas zmęczona.
Oprócz tego dziś nie wlazłam w swoje spodnie, które kupiłam sobie we wrześniu. Przytyłam od końca sierpnia do października 8-9kg. Wyglądam jak rutunda!
Nie mogę na siebie patrzeć.
Oprócz tego w pracy mam masę nauki, muszę wchłonąć masę przepisów.

Za kilka dni Święta a ja nie mam porządków zzrobionych i nie bardzo mi się chce.

Co mam zrobić by nie zwariować, by nie czuć się zmęczoną, by schudnąć???

Julcia

16 odpowiedzi na pytanie: nie mam już sił

  1. Re: nie mam już sił

    Ja także szukam odpowiedzi na pytanie: “jak nie zwariować”… Powodem bynajmniej nie jest ani nauka, ani praca, ani moja waga, ani nawet Święta za pasem…
    U mnie problem sięga innej sfery – uczuć, emocji, braku zrozumienia. Samotna jestem w swoim związku tak, jak samotna byłam w poprzednim…
    I nie umiem sobie poradzić z obojętnością drugiej osoby.
    Przepraszam, że wyrzuciłam to tutaj, ale chyba po części wiem, jak ciężka może być ta lawina na Twoich barkach.
    Życzę Ci szczęśliwych i radosnych Świąt.

    Ania i Natunia (11 m-cy)

    • Re: nie mam już sił

      ja mam tez bałagan wsędzie i prace mgr musze pisac bo po swietach musze oddac 2 rozdziały a kompletnie nie mam czasu. wiec z tym niezorgnizowaniem prawie każda z nas ma problemy. ja zatrudniam zaraz męża i robimy razem masowe porządki a michaś na ten czas do huśtaweczki. a co do odchudzania to ja jestem juz drugi miesiac na diecie. i to wcale nie drastycznej. próbowałam tę Twoją dietke z zupą ale ani 1 kg mi nie ubył. teraz schudłam juz 5 kg i kluczem do sukcesu jest motywacja. powiedz sobie dość, nie będe grubcią i do roboty. moze to banalne ale dzieki temu mieszcze sie we wszystkie spodnie sprzed ciąży.powodzenia, informuj o postępach.pozbieraj sie i walcz.


      Gosia i Michałek 26.05.2004

      • Re: nie mam już sił

        Ach te doły nasze nieodłączne… wiem coś na ten temat… U mnie tylko powody inne: od listopada mam chore dzieci!!!!! Nie możemy z tego wyjść…. Młodsza w tej chwili już trzeci antybiotyk bierze z kolei (bez przerwy jeden po drugim) i wciąż nawracające zapalenie oskrzeli – tak poważne że 2 tyg. siedziałyśmy w szpitalu… Po powrocie do domu… trzy dni i znowu do lekarza…. i tak w koło! Z dwojga złego wybrałabym problemy z nauką i w pracy niż choroby dzieci… czy to Cię pocieszy… To jeszcze dołożę że właśnie teściowa wprasza się do nas na wigilię – gdy my postanowiliśmy w tym roku spędzić święta sami ( trochę, żeby dzieci nie miały kontaktu z ew. nowymi wirusami) wyć się chce…. Jest nas więcej zdołowanych…. Mimo to popsyłam ‘garść’ pozytywnych myśli!
        A co do świąt i porządków…. odpuść sobie – szczerze! Święta nie są po to by sprzątać… to okazja, ale NIE KONIECZNOŚĆ! Posprzątasz po nowym roku…. i już!
        A czy mnie ktoś pocieszy że dzieci nareszcie nie będą kaszleć, smarkać, furczeć, charczeć…. płakać mi się chce ile już za nami dawek leków, syropków, czopków i teraz jeszcze zastrzyków…. buuuuuuuuuuuuuu

        Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04)

        • Re: nie mam już sił

          dołaczam się do tych smutków i utyskiwań na los.
          Niestety tez czuje sie samotna w swoim zwiazku.mamy cudna oczekiwana córeczke a kompletny brak zrozumienia miedzy nami,do tego obrzydliwa tesciowa bez taktu,która przyczynia się do upadku mojego zwiazku.o kilogramach nie wspomne i braku kasy tez nie.bo mam wrazenie ze wszystko jest na moich barkach : opieka nad mała, zarabianie na zycie i troska o przyszłosc.mam dosc.do tego musze isc do pracy i zostawic mallucha…mam dość i jest mi smutno.jezeli to cię pocieszy to poczytaj… A bałagan?,,,

          • Re: nie mam już sił

            Aniu, o tym nie chciałam mówić, ale mam też podobny problem do twojego.
            Moja połowa jest tak zapracowana, że zapomina o mnie i przypomina mu się gdy….
            NA codzień nie czuję jego miłości, mimo że wiem iż mnie kocha.
            Wsyztsko jest na mojej głowie. A o innych problemach nie wspominam.
            A to, że przytyłam to głównie przez nerwy.
            MAm nadzieję, że się nam ułoży. Życzę Ci tego z całego serduszka!

            Julcia

            • Re: nie mam już sił

              Ja też pamiętam, co pisałam… I tym bardziej mnie to boli.
              Nie znam jednak sposobu na przywrócenie dawnego ładu rzeczy, bo… mówie do ściany… Wierzę jednak, że ktoś się opamięta.
              Dziekuję Olu za dobre słowo 🙂

              Ania i Natunia (11 m-cy)

              • Re: nie mam już sił

                Wiolu… Tobie i sobie tego życzę – nie tylko na te Święta…
                Ściskam Cię mocno, :**

                Ania i Natunia (11 m-cy)

                • Re: nie mam już sił

                  Ja mam teraz w domku taki syf jak nigdy .
                  Adrian tez od poczatku listopada choruje (ciagle na antybiotykach), a i mnie zaczely meczyc jakies zmory – najpierw paskudne zapalenie spojowek ze prawie nic na oczy nie widzialam a potem krwotoki. Przez ten caly czas nie mial nam kto pomoc wiec bylo bardzo, bardzo ciezko. Dopiero teraz oboje dochodzimy do siebie. .
                  Na wigilie idziemy do moich rodzicow, a do domu nikogo na swieta nie zapraszam wiec w tym roku sobie odpuszcze sprzatanie. Proponuje zrobic to samo


                  Jola i Adrianek (30.10.2000)

                  • Re: nie mam już sił

                    Jak by cie pocieszyc? Moze moja historia da ci wiare ze bedzie lepiej.
                    Maz od 4 lat cale dnie spedza w pracy (od 10.00 do ok 1.00 w nocy), mielismy koszmarne klopoty finansowe i caly czas klocilismy sie (o pieniadze, o obowiazki, o to jak sie do mnie odnosi ) Rowno rok temy wywalilam go z mieszkania, po kilku dniach wprowadzil sie spowrotem. Latem bylo juz tak zle ze mowilam o rozwodzie, kazalam mezowi znow sie wyprowadzic. Zamieszkal u swoich rodzicow. Trudno mi jednak bylo samej,- bez pieniedzy, bez kogos u boku, tak strasznie samotnej. Wiedzialam ze lepiej jest z nim (nawet jesli sie czasem klocimy) niz samemu. Mielismy rozmowe- powiedzialam co mnie rani, co powinien zmienic w swoim zachowaniu, on -co ja powinnam zmienic. Po miesiacu zaczal pomalu zwozic swoje rzeczy z powrotem do mnie. Od dwuch miesiecy jest naprawde dobrze miedzy nami, czasami sa male klotnie, ale staramy sie od razu godzic. Nawet zaczelelo byc tak fajnie jak przed slubem, zaczyna wracac to uczucie z przed kilku lat gdy bylismy w sobie tak bardzo zakochani. Taki Happy End
                    Jak sie ludzie poznaja sa dla siebie tacy dobrzy i wyrozumiali, kochaja sie tak bardzo ze staraja sie nie widziec wad drugiej osoby. Z czasem zaczynaja czepiac sie malo waznych szczegolow, rozpamietuja zle rzeczy a to niszczy zwiazek. Trzeba odnalesc w sobie to uczucie ktore polaczylo dwoje obcych sobie ludzi.
                    Sorki ze tak namieszane i jesli nie bardzo na temat.

                    Co do tycia…hm… Sama przez te cztery lata zajadania nerwow nabawilam sie 30 kg nadwagi wiec chyba nie bede potrafila nic madrego poradzic.

                    Pozdrawiam i zycze Ci duzo szczescia


                    Jola i Adrianek (30.10.2000)

                    • Re: nie mam już sił

                      Oj dziewczyny…jak ja dobrze wiem co czujecie…pociesza mnie tylko to (o ile to wogole moze byc pocieszenie) ze to moze nie ze mna jest cos nie tak, tylko z tymi cholernymi facetami…przynajmnije ludze sie ta nadzieja, bo wtedy jest szansa, ze kiedys sie w koncu ulozy.
                      Sciskam was mocno…

                      lidia i weronika

                      • Re: nie mam już sił

                        Vieta kiedys musi byc dobrze…mam nadzieje…u mnie dzias taki dol jak juz nigdy…wszedzie widze spacerujace rodzinki, rodzinki na zakupach, wszedzie piprzone Mikolaje… A moj slubny od 6 rano do 22 dzis w pracy…q..rwa jest niedziela, dlaczego czlowiek ktory haruje po 12 godzin dziennie w tygodniu musi isc jeszcze w niedziele do pracy????plakac mi sie chce… Nie mam na nic sily… Nie mam kiedy z nim pogadac, kiedy sie pokochac…rozmawiamy tylko przez telefon bo on jest w domu tylko nocami a nawet jak jest w dzien to spi bo wrocil wlasnie z nocki do domu…gosia jest kochana ale upierdliwa jak malo kto… Nie robie nic tylko nia sie zajmuje…dzis nie wyrobilam, tak sie na nia wydarlam ze az sie mnie przestraszyla, widzialam w jej oczach pytanie “mamo czemu mi to robisz”… Boze jak sie teraz czuje podle, jak ostatnie bydle….w domu nie zrobione nic a nic, dobrze ze swieta nie u nas…poprostu nie posprzatam i tyle, kto powiedzial ze jest obowiazek sprzatania na swieta??!!! moj zwaizek tez sie wali z powodu takiego ze sie nie widujemy…. No bo kiedy jak pier…szef meza ciagle chce zeby on byl w pracy??? dupek!!! ja chce do mojego meza, ja chce sie do niego przytulic, ja chce z nim pogadac…. Nikt do mnie dzis nie przyjechal ani mama ani tesciowa bo obie zalatane przed swietami…musza sprzatac…kurna ja tez musze a na dodatek mam 9 kilogramowa przyssawke….sorki ze sie wygadalam ale mam nadzieje ze jak zobaczysz ze wiele z nas ma takie jazdy to moze zrobi Ci sie troszke lepiej…
                        jestem sama jak palec, gadam do lustra, nikt mnie nie przytula, nie glaszcze, nikt nie chce wysluchac….wyje z samotnosci….

                        • Re: nie mam już sił

                          Vieta kiedys musi byc dobrze…mam nadzieje…u mnie dzias taki dol jak juz nigdy…wszedzie widze spacerujace rodzinki, rodzinki na zakupach, wszedzie piprzone Mikolaje… A moj slubny od 6 rano do 22 dzis w pracy…q..rwa jest niedziela, dlaczego czlowiek ktory haruje po 12 godzin dziennie w tygodniu musi isc jeszcze w niedziele do pracy????plakac mi sie chce… Nie mam na nic sily… Nie mam kiedy z nim pogadac, kiedy sie pokochac…rozmawiamy tylko przez telefon bo on jest w domu tylko nocami a nawet jak jest w dzien to spi bo wrocil wlasnie z nocki do domu…gosia jest kochana ale upierdliwa jak malo kto… Nie robie nic tylko nia sie zajmuje…dzis nie wyrobilam, tak sie na nia wydarlam ze az sie mnie przestraszyla, widzialam w jej oczach pytanie “mamo czemu mi to robisz”… Boze jak sie teraz czuje podle, jak ostatnie bydle….w domu nie zrobione nic a nic, dobrze ze swieta nie u nas…poprostu nie posprzatam i tyle, kto powiedzial ze jest obowiazek sprzatania na swieta??!!! moj zwaizek tez sie wali z powodu takiego ze sie nie widujemy…. No bo kiedy jak pier…szef meza ciagle chce zeby on byl w pracy??? dupek!!! ja chce do mojego meza, ja chce sie do niego przytulic, ja chce z nim pogadac…. Nikt do mnie dzis nie przyjechal ani mama ani tesciowa bo obie zalatane przed swietami…musza sprzatac…kurna ja tez musze a na dodatek mam 9 kilogramowa przyssawke….sorki ze sie wygadalam ale mam nadzieje ze jak zobaczysz ze wiele z nas ma takie jazdy to moze zrobi Ci sie troszke lepiej…
                          jestem sama jak palec, gadam do lustra, nikt mnie nie przytula, nie glaszcze, nikt nie chce wysluchac….wyje z samotnosci….

                          • Re: nie mam już sił

                            Mirabelko ja również mam nadzieję, że to wsyztko się skończy i u CIebie i u mnie.
                            Nie pisałam o problemach z moją połową bo już mi się chwilami nie chce o tym mówić.
                            U mnie też jest podobny problem. Odnoszę wrażenie, że oboje żyjemy w dwóch światach.
                            On pracuje na etacie do 15.00 a potem jest w firmie wspólnej z braćmi. On ma swoje sprawy. Przychodzi późno i niegdy nie idzie nic zaplanować bo on jest cały czas w biegu.
                            W sumie wszytsko jest na mojej głowie.
                            Teraz pracuję i mam wiele nauki a już o innych rzeczach nie wspominam.
                            Święta nadchodzą a ja tak jak ty, nie mam nic w domu zrobione a jeszcze w dodatku nam prawdopodobnie przywiozą meble w środę, toteż w te ostatnie dni będe miała big robotę.
                            I to chyba w ogromnym skrócie.
                            Mirabelko jak chcesz to pisz na priva.
                            Trzymaj się dzielnie i się nie daj!
                            Próbujcie korzystać z każdej chwili
                            Powodzenia!!!

                            Julcia

                            • Re: nie mam już sił

                              Olu, chciałabym móc przystopować ale nie da rady, bo problemy non stop są i się chwilami nawarstwiają.
                              Nie piszę tu o wsyztskim.
                              Myślę, że było rewelacyjnie gdyby się układało z moją połową…

                              Swoją drogą to zdradź mi stronkę w któej sprzedajesz różności.

                              dzięki

                              Julcia

                              • Re: nie mam już sił

                                przykro mi że twoje dzieciaczki chorują.
                                Wiesz tak się składa, że moja Julcia też nam na okrągło choruje i to na zapal. płuc. Jakoś się teraz tzryma dwa tyg. ale bierze leki dzień w dzień: wziewy, na czczo: nalewkę czosnkową, tran, bronchowaxon.
                                I dzień w dzień Julcia się dopomina o leki a mnie za każdym razem to przeraża, bo ona się już przyzyczaiła że wciąż ma lekarstwa.
                                Mam nadzieję, że choróbska miną.
                                Radziłabym Tobie bańki, ale gdy dzieci nie mają gorączki i nie mają spazmów.
                                Ja się tak wkurzyłam na te jej choróbska ostatnio, że dwa razy w tyg.postawiłam jej bańki, porobiłam jej masę badań, naczytałam się i nadal nie wiem co jest przyczyną jej zachorowań.
                                Ona ma 3,5latka, a już 6 x miała zapla. płuc, 2x oskrzela i inne infekcje.
                                Nie licz tylko i wyłącznie na lekarzy.
                                Jakbyś chciała przepis na tą nalewkę czosnkową to daj znać.
                                Jesli często chorują na oskrzela czy też płuca to może popytaj lekarza o tą szcepionkę doustną bronchowaxon.
                                Bierze się ją przez 10 dni na czczo, i dobrze powtarzać przez trzy m-ce.
                                Nei poddawaj się. Szukaj dobrego lekarza. Niech porobią badania: wymaz z gardła, alergolog, testy alerg., odpornościowe.
                                Głowa do góry! Musi być dobrze! i nastanie w końcu zdrówko!!!

                                Julcia

                                • Re: nie mam już sił

                                  Ilianko, a już myślałam że to tylko ja mam takie problemy z chłopem…
                                  Mój też wraca późno, niezbyt ciekawie się odzywa do mnie i do Julci i tak szczerze mówiąc to ja również zajadam nerwy i wiem, że teraz przytyłam przez niego, bo mnie już on męczy.

                                  Ale po tym co napisałaś mam nadzieję, że i u nas się w końcu ułoży.
                                  Dzięki!!! i wiele radości i miłości!!!

                                  Julcia

                                  Znasz odpowiedź na pytanie: nie mam już sił

                                  Dodaj komentarz

                                  Mozarella w ciąży

                                  Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                  Czytaj dalej →

                                  Ile kosztuje żłobek?

                                  Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                  Czytaj dalej →

                                  Dziewczyny po cc – dreny

                                  Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                  Czytaj dalej →

                                  Meskie imie miedzynarodowe.

                                  Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                  Czytaj dalej →

                                  Wielotorbielowatość nerek

                                  W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                  Czytaj dalej →

                                  Ruchome kolano

                                  Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                  Czytaj dalej →
                                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                  Logo
                                  Enable registration in settings - general