nie pękło sie pecherzykowi (długie)

byłam wczoraj u ginki monitorowałam ten cykl, nie pękło!!!!!!!!!!!!!!! powiedziała mi , ze moze to byc jednorazowo czyli ze zdarzaja sie cykle bezowulacyjne albo ze moze to byc zespół niepeknietego pecherzyka czy cos takiego i wtedy byloby to bardzo zle i trzeba by mnie wysłac do kliniki badania niepłodnosci ale na razie mam sie nie martwic bo jeszcze nie wiadomo itd najpierw mąż zbada nasienie ja hormony itd ale ja mam juz 31 lat i wcale mi sie nie chce czekac ja juz wiem ze mi nie peka ( tak sobie juz wmówiłam) a i jestem na etapie rozpaczy łez, wmawiania sobie ze trzeba zaakceptowac to ze nie bede miała dzieci ze mozna tak zyc a po drugie zyc mi sie nie chce widze czarną wizje rozpadu małżeństa nudy czuje sie winna ze to przeze mnie mąż gada swoje ja swoje i pomyslec ze jeszcze dwa lata temu nie czułam potrzeby zeby miec dziecko!!! a w ogóle wkurza mnie presja ludzi z pracy, rodziny itd no i sama sie wkurzam bo przeciez chciałabym przytulic moje maleństwo. Od maja miałam comiesięczne objawy
( haha) a ciązy wcale, kiedys opisywałam nawet swoje objawy i prosiłam was o rade i lubiłam jak dawałyście mi nadzieje raz zuzanna napisała mi ze sie za bardzo nakrecam – i nawet byłam zła ze tak pisze , a ona pewnie przechodziła tez ten etap i juz rozumiała ze to bez sensu, dodajcie mi otuchy bo zwariuje nie wiem co z tym pecherzykiem moze nie peka wcale i co to jest tenzepół niepeknietego pecherza i jak to sie leczy czy wiecie ( jesli cos takiego bym miała chciałabym juz sie nastawic)Widocznie człowiek nie moze miec w zyciu wszystkiego bo do niedawna wydawało sie mi ze własciwie mam wszystko przepraszam za chaos ale dzis nie mogłam nawet spac!!!!!

6 odpowiedzi na pytanie: nie pękło sie pecherzykowi (długie)

kabi Dodane ponad rok temu,

Re: nie pękło sie pecherzykowi (długie)

Hej mała:)) na pewno nie jest tak źle jak piszesz. Ja również mam ten problem z pęcherzykami – nie pękają cholery !! No i teraz biorę hormony żeby pobudzić te jajniki do produkcji i regulują mi cykl (nie są antykoncepcyjne) lekarka powiedziała że jak w ciągu 3 mies. nie zajdę to da mi inne leki. Na razie powinnaś spróbować stymulacji jakiejś a nie leczyć niepłodność (ja też próbuję od maja a wszyscy mówią i piszą że jeśli zdrowe małżeństwo „nie zajdzie” w ciągu roku to wtedy należy szukać przyczyny, a do roku to się w ogóle nie przejmować) Dlatego spróbuj jeszcze iść do innego lekarza – co dwie opinie to nie jedna.

Pozdrawiam i mam nadzieję, że niedługo napiszesz, że masz łzy w oczach ale ze szczęścia a nie z rozpaczy:))
Trzymam kciuki za Ciebie i wszystkie, do których los się jeszcze nie uśmiechnął (to tylko kwestia czasu ::), my im jeszcze pokażemy :))

kabi

miyu Dodane ponad rok temu,

Re: nie pękło sie pecherzykowi (długie)

pomimo że jestem oczekującą to jednak bardzo bliskie mi jest to co piszesz – lekarze podejrzewają u mojego synka jakąś chorobę ale właściwie to nie wiedzą sami jaką – biegam od lekarza do lekarza, od każdego słyszę co innego (wada pęcherza! – nie ma wady pęcherza!) – można zgłupieć
przeszłam już tą fazę którą Ty przechodzisz teraz – ryczałam non stop, nie spałam i w ogóle pełne załamanie i wiesz co …? to przechodzi 🙂 stwierdziłam, że w nosie mam tych wszystkich lekarzy, jestem na nich wściekła za to do czego potrafią doprowadzić czczym gadaniem – potrafią nieźle straszyć ale dopóki niczego nie wiadomo na 100% róbmy co nam każą (badania) i miejmy nadzieję, że jest to tylko kłapanie lekarskim dziobem. Stres nam nie sprzyja – ani Tobie ani mnie.
Mam nadzieję, że osiągniesz wkrótce podobny stan w którym jestem dzisiaj 😉 i mam wielką ogromną nadzieję, że w końcu Ci się uda. Nawet nie myśl że może być inaczej 🙂
Ściskam, pozdrawiam i trzymam kciuki 🙂

Miyu i ….

docia28 Dodane ponad rok temu,

Re: nie pękło sie pecherzykowi (długie)

od roku mam cykle monitorowane wszystko było ok pęcherzyki rosły i pękały nie brałam żadnych leków stymulujących az tu nagle mój gin zobaczył duzy torbiel na jajniku byłam w szoku skąd sie taki wziął w ciągu 3 tygodni a to sie okazało ze to wlasnie nie pęknięty pęcherzyk i teraz od dwoch cykli zazywam duphaston zeby ta torbiel zlikwidowac jezeli to nie pomoze to czeka mnie laparoskopia i 3 dniowy pobyt w szpitalu ale mam nadzieje ze sie skonczy to na lekach .
Tak wiec narazie jestem ze staran wyłączona do końca roku a potem decyduje sie na iui i dalej zobaczymy .
Głowa do gory będzie wszystko dobrze
Trzymaj sie
Pozdrawiam

marti1 Dodane ponad rok temu,

Re: nie pękło sie pecherzykowi (długie)

gabka,

Przede wszystkim się nie denerwuj bo naprawdę zdarzają się cykle bezowulacyjne. Ja też przeżyłam szok jak się dowiedziałam, że nie mam owulacji ale okazało się, że to chwilowe. Żeby wyciągnąć wnioski to trzeba zrobić monitoring co najmniej 3-cyklowy!
Lekarka nie powinna Cię straszyć zwłaszcza, że jest sporo sposobów na niepękające pęcherzyki a ja dla pocieszenia powiem CI, że mam dwie koleżanki, które miały ten zespół i teraz są szczęśliwymi mamami.

Czasami wbrew pozorom lepiej wiedzieć co nie działa niż nie zachodzić bez żadnej przyczyny (tak jak u mnie) i wtedy lekarze rozkładają ręce.

Głowa do góry i trzymam kciuki za Ciebie… :-))

Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

rybka32 Dodane ponad rok temu,

Re: nie pękło sie pecherzykowi (długie)

Witaj! Jeszcze nie tak dawno byłam w podobnej sytuacji. Mam 32 lata i niedługo bedę miala maluszka. Dwa lata starań, wkurzania na lekarza , znajomych , rodzinę. W końcu trafiłam do normalnego gina, który na poczatku najpierw kazał zrobic test nasienia męzowi, gdzie wyszło wszystko ok. Później było monitorowanie cyklu, hormony, HSG. Lekarz dał sobie 6 cykli na to zebym zaszła w ciążę, po tym czasie miałam udac sie do specjalistycznej kliniki na inseminację. Uwierz mi że w czasie pierwszego cyklu nic sie nie działo, miałam jeden pęcherzyk, który nie rósł ani nie pękł, w drugim dostałam leki miałam 2 pęcherzyki i tez żaden nie pękł. Oczywiście na pęknięcie bierze sie zaszczyki , u mnie był pregnyl. Mój lekarz wcale nie był zdziwiony ani zaniepokojony, dziwne więc że Twoja ginka z góry zakłada u Ciebie jakies zespoły. Może trzeba zmienic lekarza??? Nie daj się nastraszyć bo tak jak napisała Miyu co lekarz to inna teoria. Kiedys na starających spotkałam się z opinia że w klinikach lekarzom najbardziej chodzi o kasę a z efektem róznie bywa. Nie denerwuj sie więc tylko spokojnie przyjmuj „wyroki ” lekarza (albo znajdź innego) i zycze Ci żebys juz niedługo mogła cieszyc sie swoim maluszkiem. Trzymam kciuki !!!!!

Rybka32+Ktoś 23.01.2005

gabka Dodane ponad rok temu,

ale namieszałyście!!!!!!

dziewczyny!!! z jednej strony dzieki za słowa pocieszenia …. bo znów odnalazłam nadzieje to co napisałam wyzej to było odzwierciedlenie mojego stanu dzien po wizycie u ginki napisałam to i wkułam sobie do głowy ze dzieci miec nie bede potem zrobiłam najrozmaitsze plany odnosnie zimowych wakacji , kupna rowera na wiosne zajecie sie awansem itd a wy tu dajecie nadzieje!!!! znów niezle mi namieszałyscie ale dzieki dzieki dzieki!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Znasz odpowiedź na pytanie: nie pękło sie pecherzykowi (długie)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

A-psik: moje dziecko jest uczulone…
alergie wziewne (kurz, siersc, pylki) - kiedy?
mam meza alergika (chyba na wszystko[img]/images/forum/icons/wink.gif[/img], ale dominujaca alergia sa pylki) mamy psa i mimo tego, ze mezowi wyszlo w testach uczulenie, to spokojnie razem egzystuja. w zwiazku z obciazenium alergicznym
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
dieta karmiącej mamy
Witam :) Zaczęłam się interesowac tym, co wolno jeść a czego powinna unikać karmiąca mamusia. Wydaje mi się, ze na forum była swojego czasu takowa lista, proszę więc albo o link
Czytaj dalej