Nie taki zły DYRO

Piszę bo jest o czym;))))))
Czytałam posty Tołdi o okrutnym szefie;((
Ja mam inne doświadczenia:) Kiedy powiedziałam mojemu pracodawcy o ciąży on zareagował taktownie i z żartem, po chwili obydwoje kuliliśmy sie ze śmiechu. A z jego gabinetu wyszłam zrelaksowana i w świetnym nastroju:) Przez całą ciąże szedł mi we wszystkim “na rękę” np. mogłam pracować w domu, wydłużał terminy zleceń (np. podczas mojego pobytu w szpitalu). Interesował się moim zdrowiem. Okazał się wspaniałym, wyrozumiałym człowiekiem. Do dzisiaj jestem mu wdzięczna za to, że oszczędził mi wielu nerwów. Każdej pracującej ciężarnej życzę takiego właśnie szefa:))

Agnieszka i Olo

2 odpowiedzi na pytanie: Nie taki zły DYRO

julia Dodane ponad rok temu,

Re: Nie taki zły DYRO

są ludzie i ludziska…..

masz szczęście

Mama tego Pana:

Dodane ponad rok temu,

Re: Nie taki zły DYRO

Ja też kiedyś miałam takiego świetnego szefa. Ale to dawne czasy!

Kaśka z Natalką (10,5 miesiąca)

Znasz odpowiedź na pytanie: Nie taki zły DYRO

Dodaj komentarz

Karmienie
mycie piersi
czy myjecie piersi przed karmieniem? mydłem? czy mogę smarować piersi (nie brodawki) kremem na rozstępy? pozdrawiam A
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Poszedł dziadek po parówki :-)
Myślałam że padnę dziś ze smiechu...... Teściowa wysłała do hipermarketu teścia aby kupił Michałowi MORLINKI, poszedł dziadek na stoisko mięsne i pyta się czy są morlinki, pani patrzy się na niego
Czytaj dalej