Nie umiem rozmawiać ze swoim facetem

Wczoraj strasznie się pokłóciliśmy od słowa do słowa, zrobiła się straszna awantura. Ja oczywiście poryczana, wylałam hektolity łez, które niestety nie wzruszają mojego męża. Właściwie to nie stosuje mi żadnej taryfy ulgowej z powodu mojej ciaży. Nie odzywaliśmy się już cały wieczór, rano również, a najlepsze jest to, że całej awanturze przysłuchiwała się teściowa, w pokoju obok- mieszkamy razem z nią, która dzisiaj też wyglądała na obrażoną.
W tych wszystkich wykrzyczanych nawzajem przykrych słowach przewija sie jeden motyw- ja nie rozumiem mojego męża a on mnie. Ja probuje mu przekazać co jest dla mnie ważne – przeprowadziłam z nim setki rozmów, że potrzebuję wiecej czułości, miłości, zainteresowania moją osobą- szczególnie teraz, że chciałabym żeby wiecej ze mną rozmawiał, zainteresował się tym czy tamtym. Żeby nie było tak każdego dnia, że przychodzi po pracy zje, siada do komputera albo przy telewizorze i praktycznie nie ma go juz dla mnie cały wieczór. On z kolei uważa że się ciagle czepiam, nie potrafie go docenić, że jak ma ze mną rozmawiać, skoro go nie szanuje bo nic mi sie w nim nie podoba. Więc ja nawet nie mogę zrobić mu żadnej uwagi, żeby nie wziął sobie tego do serca. I krąg sie zamyka- ja jestem zła bo on sie tak zachowuje, a on jest zły ja jestem taka i obydwoje mamy pretensje. Efekt jest taki, że mimo iż jesteśmy blisko to tak naprawdę daleko od siebie. Teraz wydaje mi sie taki obcy…. Nie wiem juz jak mam to wszystko rozwiązać, jak sie z nim dogadać, czy mam ciągle ustepowac, na nic nie narzekać tylko przyjmować go takim jaki jest? Na czym to polega że jedni sie świetnie dogadują a inni ‘drą na sobie koty”??? Może to wszystko przychodzi z czasem? Jesteśmy małżeństwem dopiero od marca, a wcześniej bylismy razem od 2 lat z przerwami- no właśnie z przerwami, bo nasze drogi schodziły sie i rozchodziły- te kłotnie i niezgodności właśnie. Może się po prostu nie dopasowaliśmy? Ale przecież bywają dni kiedy jest cudownie, kiedy myslę, że jest naprawdę super. I przede wszystkim jest moje wielkie uczucie do niego i jak mnie zapewnia- jego do mnie. Ale czy to wystarczy? Czasami jest tak źle, że….. eh, szkoda gadać….

Iwona i na 99% Wiktoria (21.08)

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: Nie umiem rozmawiać ze swoim facetem

  1. Re: Nie umiem rozmawiać ze swoim facetem

    Rozumiem, że znasz ten kod- to jesteś szczęściara 🙂

    Iwona i na 99% Wiktoria (21.08)

    • Re: Nie umiem rozmawiać ze swoim facetem

      Świetnie Cie rozumiem.. Ja jestem po slubie 10 lat, ba.. prawie 11.. i jest niestety tak jak opisujesz…
      Moze pogadamy na prv?
      Trzymaj sie i nie daj się. Masz prawo domagać sie tego wszystkiego. Zresztą czy to tak dużo???
      Pozdrawiam
      Gunka i Żabka

      • Re: Nie umiem rozmawiać ze swoim facetem

        nie wiem co pisały Ci inne dziewczyny… ale według mnie przeczekanie to żadna metoda… ja przez dłuższy czas stosowałam to z moim mężem – myślałam: samo się jakoś ułozy… Nic samo się nie ułoży! Wy musicie to ułożyć! Na pewno fakt, że nie mieszkacie sami nie sprzyja Wam, i to nie ważne z którą mamą byście mieszkali. Ale trzeba przyjąć że tak jest, bo rzeczywistości mieszkaniowej nie tak łątwo teraz zmienić…
        Ja przez dwa lata stosowałam metodę – jakoś to będzie, on sam się domyśli o co mi chodzi… Po tych dwóch latach mieliśmy niezły kryzys i było blisko końca. On myślał, że ja się domyślę ja myślałam, że on a oboje, że jakoś się ułoży…
        po tym okresie wiem, że najważniejsza jest rozmowa i jak tylko coś jest nie tka, od razu staramy się to załatwiać. Ale nie tak że ja mu coś wypominiam albo on mnie…
        Na początku naszego związku “od nowa” pisaliśmy do siebie listy. Może spróbujesz? łatwiej ułozyc w słowa o co Ci chodzi, i do tego nie ma kłotni, bo w liście nie wejdzie On tobie czy ty jemu w słowo… przeczyta do końca, może się zastanowi:) u nas podziałało.. rozmawialiśmy na listy:) nie o wszytskim ale o tych najtrudniejszych sprawach:)
        każdy sposób jest dobry:) napisz co czujesz, on będzie mógł to na spokojnie przeczytać i może też łatwiej będzie mu odpisać na spokojnie:)
        i jeszcze jedna sprawa, którą zaobserwowałam – facetm trzeba zawsze mówić prosto to co się myśli – oni się nie domyślą nigdy:)
        mam nadzieję że nie wyszedł z tej mojej pisaniny totalny chaos i znajdziesz tu coś dla siebie:)
        pozdrawiam

        Justyna i Maleństwo 11.09

        • Re: Nie umiem rozmawiać ze swoim facetem

          Kod dostępu jest inny dla każdego modelu:-) Ale wiecie co? Ja też dużo się nauczyłam od mężczyzn. Kiedyś byłam płaczliwa, moja argumentacja była nielogiczna, czepiałam się głupot, bo chciałam być noszona na rękach jak księżniczka (tak mi się wydaje, że przesadzałam, ale generalnie jestem dla siebie surowa). Nie znosiłam tego. Po każdej kłótni wyciągałam wnioski dla siebie: ale nie tak, że czułam się winna tylko rzeczowo analizowałam co chcę w sobie zmienić, co mi się samej we mnie nie podoba, jak być damą, jak być mądrą i silną babką: okazało się, że wiele trzeba zmienić jak się człowiek sobie przypatrzy z boku. Przeszłam ewolucję i cały czas ją przechodzę. Nie dla faceta, absolutnie dla mnie. Ale między nami jest lepiej.

          • Re: Nie umiem rozmawiać ze swoim facetem

            Nie martw sie wszystko bedzie ok. Ja rowniez oczekuje od meza czulosci, troskliwosci i aby mnie traktowal jak krolewne -poprostu dogadzal mi,no ale faceci sa niedomyslni i inaczej widza te sprawy. Moze on bardziej patrzy na to aby zarobic jak najwiecej pieniazkow. Wie ze jestes w domku i jestes bezpieczna wiec dlaczego ma dbac ponad norme. Nie wiem ale faceci czasami sa dziwni. Tylko postaw sie w jego sytuacji on rowniez chce troche czasu dla siebie na odpoczynek, przystosowanie sie do nowej sytuacji. Nie pomyslalas ze kiedy ciagle sie z nim klocisz to i on zastanawia sie rowniez nad tym czy wybral wlasciwie? Jeszcze Ty zaczynasz byc zaborcza. Wiem i rozumiem Twoje zachowanie przeciez ja rowniez jestem w ciazy, tylko cale szczescie ze zrozumialam jaka jestem upierdliwa i marudna. Wiesz kobiety w ciazy robia sie czasami dziecinne juz nie chodzi tylko o przytulenie i pogadanie o dziecku i planach na przyszlosc. Chca byc przytulane ciagle,doceniane ze sa w ciazy i facet ma jeszcze ciagle ale to ciagle wysluchiwac o pieluszkach, falbankach, zaslonkach do pokoiku, zabawkach, a kiedy chce sie przytulic to kobiety wyskakuja z tekstem ty tylko o jednym, wogole mnie nie rozumiesz !!! Trzeba pamietac ze dla nas ciaza jest to czas bardzo odmienny a dla facetow rowniez bywa trudny. Kiedy przestalam byc taka marudna to maz zaczal sam dbac o mnie nalegal na moj odpoczynek, robi mi oklady na opuchniete nogi, pomaga mi. Sam ma wiele propozycji i wszystko co dotyczy mnie i dziecka jest dla niego przejmujace. Jest naprawde milo i czesto z niecierpliwoscia czekam kiedy wroci po pracy do domu, nawet jakby mial tylko zjesc i spac do wieczora przeciez on rowniez potrzebuje odpoczynku i ja to rozumiem.

            Pozdrawiam Cie serdecznie !!!!

            Anastazja z bejbulkiem -prawdopodobnie coreczka Jagoda (termin30lipiec03)

            • Re: Nie umiem rozmawiać ze swoim facetem

              odpuść sobie nerwy. nie warto denerwować bobasa przede wszystkim. ja machnęłam reką na zachowanie mojego faceta i jego stosunek do mnie się sam zmienił, a mi też się humor poprawił. naprawdę nie warto się zadręczać. teraz mam czułość, miłość i zrozumienie w ilości nieograniczonej – nie wiem na czym to polega. chyba nic na siłę – na mojego to podziałało. tacy są faceci – im więcej do nich mówisz tym mniej rozumieją. życzę powodzenia i mnie nerwów.

              Paula i Borysek (16.07.2003)

              • Re: Nie umiem rozmawiać ze swoim facetem

                Iwonko czyli dziewczynka!!!!!!!!!!! GATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!! Teraz dopiero zauwazylam w podpisie!!!!!!!!!!!!!!!! SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
                A ja napisze tak: urodzi sie maluszek to wszystko sie zmieni – zobaczysz! na lepsze oczywiscie!!!!!!!!!!! Malenstwo tak Was zblizy jak nic innego, wiec nie warto teraz martwic sie tym!!!!!!!!!! U nas bylo tak samo a moze jeszcze gorzej biorac pod uwage moj upierdliwy charakter
                buzka

                Aneta (17.01.04)+Agniesia (ur 7.07.02)

                • Re: Nie umiem rozmawiać ze swoim facetem

                  Tak Anetko, to będzie dziewuszka 🙂
                  Wbrew temu co wyrokowali wszyscy wokoło, wbrew wszystkim przesądom- mojemu wyglądowi, kształtowi brzucha itp….

                  Iwona i na 99% Wiktoria (21.08)

                  • Re: Nie umiem rozmawiać ze swoim facetem

                    Myślę, że po prostu jeszcze nie dotarliście się…
                    Ja jestem z moim mężem już 8 lat (również z przerwami na wakacyjne wybryki…). Od prawie roku jesteśmy po ślubie i do dnia dzisiejszego zdarzają sie trudne sytuacje…
                    Adam nie należy do ludzi, którzy lubią sie kłócić, także mam ten plus, że nie wrzeszczymy na siebie nawzajem, on potrafi powiedzieć czasem podczas “kłótni” jedno zdanie, które mnie zamyka… Mam wtedy dość całej kłótni, bo wiem, że i tak nic nie wskóram…
                    Ale spokojnie czasem mu tłukę do łba w czym rzecz… On oczywiście milczy i mędrkuje o czym ta baba do niego rozmawia 🙂 i czasami po jakimś czasie doznaje olśnienia i uznaje, że jednak miałam rację, bądź też nie i wtedy jescze raz tłumaczymy sobie wszystko na nowo i na spokojnie oczywiście.
                    Myślę, że powinnaś znaleźć również na męża sposób, może mów mu, że się źle czujesz, żeby Ci przyniósł szklankę wody, idź czasem do koleżanek wygadać się, może się stęskni za ten czas 🙂 bądź “lekko nachalna” – siadaj mu na kolanach, przytulaj, całuj pierwsza – może go coś ruszy… W małżeństwie trzeba znaleźć kompromis, nie powinniście sie wstydzić za swoje zachowania czy też unosić dumą, że np. kobiecie czegoś nie wypada (np. tego przytulania jako pierwszej…). Ale się napisałam…
                    Pozdrawiam i życze poukładania 🙂

                    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.

                    • Re: Nie umiem rozmawiać ze swoim facetem

                      Dopiero dziś przeczytałam twojego posta. Czytając zastanawiałam się czy nie mamy tego samego męża.
                      Ja jestem mężatką od 4 lat, a mieszkam z nim już 5 lat. No i cały czas drzemy koty, ale już nie tak poważnie jak kiedyś i szybko nam przechodzi.
                      Mój mąż też nie rozumie stanu ciąża i twierdzi, że przesadzam i go wykorzystuję. Ale dzieckiem zajmuje się wspaniale. Pozwala mi odpocząć, a sam zabiera synka na spacery czy na basen.
                      Porozmawiać udaje nam się tylko przez telefon, bo w domu tak pochłania go komputer, że już nic do niego nie dociera.
                      A propos nie słuchania, co mówi żona, tak tytułem żartu, spróbuj wtrącić w to co mówisz słowa: piersi, biust itp… Wypróbowałam to na swoim chłopie, zaczyna słuchać. Był kiedyś taki kawał e-mailowy, co z całego monologu usłyszy facet. Trochę prawdy, jak widać w tym było.

                      Z postów wynika, że to norma i mamy normalnych facetów. Chociaż przydałoby się im trochę więcej wrażliwości i empatii. A może wtedy nie dałoby się z nimi wytrzymać?

                      Agnieszka, Hubi (2l.), Córcia (29.11.03)

                      • Re: Nie umiem rozmawiać ze swoim facetem

                        No tak – od dzis będę przemycać w moich monologach te słowa- ‘Kochanie cycki czy mógłbyś przestać siedzieć pupa tyle przed komputerem biust i wreszcie powiedzieć nogi coś do mnie piersi i mnie po prostu przytulić sex”. Hihihi- na pewno by zareagował. Wiem oczywiście, to byłaby już przesada, ale to trochę smutne że trzeba sie uciekać do jakiś sposobów aby zainteresować swojego faceta. My mamy po prostu inne mózgi, inne priorytety, inną wrażliwość na drugiego człowieka i mimo iż zdaję sobie z tego sprawę nie robi mi się z tego powodu mniej przykro….. Ale chyba jedynie co pozostaje to obrócić to wszystko w żart i cieszyć sie z tego co otrzymujemy od naszych facetów.

                        Iwona i na 99% Wiktoria (21.08)

                        Znasz odpowiedź na pytanie: Nie umiem rozmawiać ze swoim facetem

                        Dodaj komentarz

                        Mozarella w ciąży

                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                        Czytaj dalej →

                        Ile kosztuje żłobek?

                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                        Czytaj dalej →

                        Dziewczyny po cc – dreny

                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                        Czytaj dalej →

                        Meskie imie miedzynarodowe.

                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                        Czytaj dalej →

                        Wielotorbielowatość nerek

                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                        Czytaj dalej →

                        Ruchome kolano

                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                        Czytaj dalej →
                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                        Logo
                        Enable registration in settings - general