nie wiem co dalej:((((((

przede wszystkim dziekuje kochane za wszystkie sobotnie posty. dziekuje za wsparcie i cieple slowa. ciesze sie ze Was mam.

po tej paskudnej sobocie przyszla jeszcze gorsza niedziela. @. nic dodac nic ujac. zaatakowala mnie z zaskoczenia, zepchnela mnie gdzies w przepasc i teraz cieszy sie gdzies w ukryciu. pewnie upatruje sobie kolejna ofiare:((((

nie wiem co teraz bedzie. nie wiem co dalej. nie wiem czy chce mi sie cokolwiek robic. doktorek mowil ze wiecej niz trzy inseminacje nie maja sensu. nie wiem co mnie teraz czeka. przez te ostatnie kilka miesiecy myslalam ze jestem zdiagnozowana i inseminacja poprostu sie uda. nie pierwsza to druga, nie druga to trzecia….
nie wyszlo. poprostu sie nie udalo. nie zadzialalo. nie chcialo sie udac. nie winie nikogo, nawet juz nie jestem zla. tylko tak mi jakos przykro. taki mam zal do losu i ciagle sie zastanawiam dlaczego to wlasnie mnie spotkalo???
dlaczego mnie?dlaczego ciebie?
co takiego zlego zrobilysmy ze spotykamy sie tu, w takim miejscu, kazda z nas juz tyle przezyla, a tu jeszcze wiecej, gorzej, dotkliwiej.
wiem, gorycz sie ze mnie wylewa. bo tak czuje w tej chwili. i tak jak pisalam w sobote – nic juz nie jest takie jak przedtem.

teraz trzymam kciuki za wszystkie jeszcze nie ujawnione Lwiatka i caluje te ktore daly juz o sobie znac.

Nie traccie wiary dziewczyny.

Ola

21 odpowiedzi na pytanie: nie wiem co dalej:((((((

  1. Re: nie wiem co dalej:((((

    Gdy napiszę, że bardzo mi przykro to na pewno niewiele Ci to pomoże…wyobrażam sobie jak musisz się teraz czuć…
    Zostawię Cię teraz w spokoju, odpocznij, spróbuj się zrelaksować nie myśląc o staraniach i dziecku, którego wszystkie tak bardzo pragniemy. Na pewno są rzeczy, które bardzo lubisz robić a już długo nie robiłaś….może warto do nich wrócić, żeby oderwać się od tych wszystkich złych myśli.

    Odpocznij.. a szczęście przyjdzie w najbardziej nieoczekiwanym momencie.
    Pozdrawiam

    Milena+ aniołek 17.09.2003

    • Re: nie wiem co dalej:((((

      Nie martw sie kachana Olu!
      Znam osobiscie przypadek: Oboje wyniki slabe. On nasienie od kiepskie do bardzo zle… Ona cos z hormonami itp. inseminacji bez rezultatu. Zapisani na IVF i co tu? Niespodzianka. [ oczko] Po laparoskopii i przeczyszczeniu jajowodow tak dla zsady, bo niby na zdjeciu nie bylo widac. On zachodzi w pierwszym cyklu w ciaze spontanicznie. I co Ty na ty??? Synek wlasnie skonczy 2 latka. Teraz staraja sie o drugie.
      Pozdrawiam i nie zalamuj sie do zaplodnienia potrzeba tylko jednego chopaczka.

      Majka z Alexandrem (3 latka)

      • Re: nie wiem co dalej:((((

        Olu to bardzo smutne co piszesz, ale doskonale wiesz, ze to nie jest koniec. Ostatnio czytalam post dziewczyny z bociana, ktora zaszla w ciaze mimo stwierzonej niedroznosci jajowodow(???) Moze sprobuj jeszcze jeden raz? Niektorzy lekarze mowia o max. 6 inseminacjach. Dlaczego Twoj zalozyl, ze beda tylko 3? Wiem, ze teraz bardzo trudno Ci myslec pozytywnie a le prosze nie poddawaj sie. Jesli mozesz to moze faktycznie odpocznij troche i zbierz sily do dalszego dzialania. Ja wierze, ze Ci sie w koncu uda. o tylko kwestia czasu.

        Ninka
        [Zobacz stronę]

        • Re: nie wiem co dalej:((((

          Olu.
          Jestem z Tobą, wiesz.
          Tak to czasami bywa w życiu, że musimy na coś dłużej poczekać. Ja na przykład na nasz wymarzony, wytęskniony ślub czekałam cztery długie lata. Gdyby ktoś wtedy, gdy zaręczaliśmy się na plaży, na wyrwanych z kieratu wakacjach (też po długim oczekiwaniu) powiedział, że będziemy jeszcze tyle czekać, nie uwierzyłabym.
          No ale niestety – takie okazały się być koleje losu, który stawiał nam na drodze tyle przeszkód, ile tylko mógł, śmiejąc się z naszych pragnień; pomimo, że tak bardzo chcieliśmy wreszcie się pobrać, udało się to nam dopiero teraz, w czerwcu…. A jesteśmy ze sobą od 1993 roku.
          Najważniejsze, to nie tracić nadziei, wierzyć, jak sama napisałaś. Ty również nie trać wiary. Przecież w głębi duszy sama wiesz, że się nie poddasz. Tylko w tym momencie jest Ci ciężko się podnieść. Potrzebujesz czyjejś pomocnej dłoni.
          Olu wszystkie jesteśmy z Tobą. I te, którym się udało; i te, które czekają i te, które własnie zbierają siły do następnej rundy. Wszystkie mamy jedno wspólne marzenie. I na pewno wszystkim się uda je spełnić, jeżeli wystarczy im siły.
          Tę siłę czerpiemy wszystkie od siebie nawzajem.
          Nie poddawaj się.

          “Głęboki upadek prowadzi często do wielkiego szczęścia.” (Johann Wolfgang Goethe)

          Całuję mocno,
          Dominika

          Dominikka… Pierwsza próba ! 😉
          [Zobacz stronę]

          • Re: nie wiem co dalej:((((

            czy ty zawsze musisz tak pisac ze ja rycze???????
            dzieki kochana, wiem ze nie jestem sama, ale w swoim bolu z reguly jestesmy bardzo samotne…..

            Ola

            • Re: nie wiem co dalej:((((

              wiem, ze to nie koniec. pomimo tego ze sie zapieralam ze jak sie teraz nie uda to zaprzestaje wszelkich dzialan na troche i musze odpoczac, to juz wiem ze nie dam rady. odpoczne pewnie kilka dni i zadzwonie do doktorka…..
              nie wiem dlaczego on mowi 3 – taka ma teorie widocznie.

              dzieki.

              Ola

              • Re: nie wiem co dalej:((((

                chlopaczki sa zdrowe, jajko co miesiac rosnie i peka. endometrium ladne.
                tylko te miesiace tak szybko leca….to juz bylo 18 raz….

                Ola

                • Re: nie wiem co dalej:((((

                  dziekuje.

                  narazie w srode ide do fryzjera i kupilam sobie dzisiaj karnet na basen:)

                  Ola

                  • Re: nie wiem co dalej:((((

                    Oluś,
                    wiem, bo nikt za Ciebie go nie przejdzie i nikt za Ciebie nie przeczeka tego czasu, który musi upłynąć, aby było lepiej.
                    Ale jestem pewna, że niedługo się uda.
                    A może warto wywalczyć jeszcze jedną inseminację?
                    Buziaki, śpij dobrze.
                    D.

                    Dominikka… Pierwsza próba ! 😉
                    [Zobacz stronę]

                    • Re: nie wiem co dalej:((((

                      Olu! Rozmawiałyśmy kiedyś pamiętasz? Ja też najprawdopodobniej mam wrogość śluzu.
                      Ola! Nie załamuj się! Przecież Ty nie miałaś robionego HSG!
                      Pójdż do innego lekarza spytaj o to badanie! Mnie się wydaje, że te inseminacje bez tego badania nie mają sensu! Przecież lekarz nie mógł być nawet pewny, że masz drożne jajowody! A bez drożności to inseminacji może być 1000 i tak nie dadzą skutku!

                      Trzymam za Ciebie kciuki!

                      Pozdrawiam

                      “Kawa Inka”

                      • Re: nie wiem co dalej:((((

                        po(gg)adamy jutro, bo juz nie mam sily pisac.

                        caluje i dobranoc.

                        Ola

                        • Re: nie wiem co dalej:((((

                          hej,
                          wiem, ostatnim razem wzielam sobie to do serca co mi pisalas, gadalam z doktorkiem, ale to wlasciwie byla moja decyzja ze chce najpierw sprobowac inse a potem hsg. nie wiem, moze za duzo sie naczytalam o tym przerywaniu jajowodow podczas badania, okropnym bolu i tak dalej. strasznie sie tego boje. i dlatego jakos tak wyszlo ze odpuscilam hsg. umowilam sie z nim, ze jesli teraz nie wyjdzie, to niestety musze to zrobic, wiem. i tak pewnie bedzie, ale jakos dziwnie sie boje, nie wiem dlaczego.

                          Ola

                          • Re: nie wiem co dalej:((((

                            Nie poddawaj się. Kiedyś któraś z dziewczyn napisała na tym forum: “jeśli coś Cibie nie zabije to Cię wzmocni”. Trzymaj się mocno i wierz, że napewno będzie dobrze.

                            pozdrawiam

                            Iwona

                            • Re: nie wiem co dalej:((((

                              Oleńko, to najgorsza i najsmutniejsza wiadomość dzisiejszego poranka… Tak strasznie mi przykro. Nawet brak mi łów aby Cię jakoś pocieszyc. Tak wierzylam, ze Ci się uda, że w twoim brzuniu zaświeci malenki słoneczko… Zaniemówiłam… Kurze, ten świat czasami bywa okrutny. Ale powiem jedno – nie poddawaj się! Będziesz mamą! Zobaczysz. Nie teraz, to następnym razem. Nie za rok, to może za dwa. Ale będziesz. I ja Ci to obiecuję! I będę się o to modlić! Kurcze… tak mi smutno…
                              Buziazki!!!

                              erica – błagająca o cud

                              • Re: nie wiem co dalej:((((

                                Dalej, to już chyba tylko czekanie na cud… A cuda się zdarzają.
                                Zobacz Oleńko, niedługo Święta, magiczny czas. Musimy wierzyć, że będzie dobrze. Nikt tego nie zrozumie, żadna z nas, dlaczego mamy czekać?Dlaczego to jest takie trudne? Dlaczego innym się udaje, chociaż tego nie pragną? Taki niesprawiedliwy jest ten świat. Ale czekajmy na ten cud. Kiedyś musi się przecież zdarzyć!!!

                                [Zobacz stronę]

                                • Re: nie wiem co dalej:((((

                                  Olu – jest mi ogromnie przykro :(((
                                  Ta cholerna @ mści się na nas wszystkich! Tylko za czyje grzechy, qrcze!!!!!!!

                                  Nie mi jest Ci radzić co dalej, ale nie powinnaś się poddawać. Na pewno przyda się Wam odpoczynek, może wólny wypad dla odreagowania, i parę miesiecy spokoju od kalkulacji, tempek, inseminacji. Odłożycie troszkę kasy, a na wiosnę Fasolka bedzie jak się patrzy za pierwszym podejściem 🙂

                                  Pozdrawiam Cię gorąco, buziaki

                                  Ania

                                  • Re: nie wiem co dalej:((((

                                    Oluś kochanie,…………………. nie wiem co Ci napisać.
                                    Przytulam Cię cieplutko.

                                    [Zobacz stronę]

                                    • Re: nie wiem co dalej:((((

                                      Ola, wyobrazam sobie jak Ci ciezko i wiem jak trudno sie z takiego stanu wygrzebac. Ale można!!!

                                      Powiem Ci, ze moi znajomi jezdzili kilkakrotnie do znanej renomowanej kliniki leczenia nieplodnosci na inseminacje… Zupelnie niepotrzebnie. Przeszli b. trudne chwile i wydali mnostwo pieniedzy. Po tej calej udrece ktos ich skierowal do innego lekarza, ktory przyjrzal sie wynikom ich badan i stwierdzil, ze nalezalo zastosowac inne srodki “wspomagajace”. I poskutkowalo! Ich dzidzia rosnie w brzuszku kolezanki jak na drozdzach.
                                      Proponuje zrobic to samo – poszukac innego specjalisty.
                                      Musi sie udac! Jak nie w ten to w inny sposob!
                                      Trzymam za Ciebie kciuki i wierze w Ciebie, ze sie nie poddasz!
                                      Pozdrawiam
                                      Margaretka

                                      • Re: nie wiem co dalej:((((

                                        Oluś,
                                        wiesz jak bardzo wierzyłam,że się udało. Teraz już sama nie wiem w co wierzyć…jeśli Tobie z super “chłopaczkami” trzy razy nie wyszło, to myślę że ja ze swoimi bardzo kiepściutkimi “chłopaczkami” to już wogóle nie mam na co liczyć.Złapała mnie jakaś chandra, czemu ten świat jest tak poplątany…?
                                        Ola, musimy mieć jakiś plan na przyszłość, bo bez niego sie nie da żyć…
                                        Buziaczki-A.

                                        • Re: nie wiem co dalej:((((

                                          Ola!
                                          Spróbuj! Czego nie robi się dla fasolki?
                                          Ja nic nie wiem o przerywaniu jajowodów podczas tego badania! naprawdę przeżyłam to badanie i nic się nie stało! Teraz jestem przynajmniej pewna, że moje jajowody są drożne!

                                          A może u Ciebie są jakieś minimalne zrosty i to one są odpowiedzialne za niepowodzenie insyminacji.

                                          POzdrowinka śle

                                          “Kawa Inka”

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: nie wiem co dalej:((((((

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general