nie wiem jaki dać tytuł…

oj od czego tu zacząć… może być długie…
jestem zmęczona… ale to u matek chyba stan jak najbardziej normalny; 2 dzieci, dom, urzędy, zakupy i mąż którego w domu nie ma bo pracuje ciężko żebym ja mogła siedzieć z dziećmi w domu…
ale nie wiem co jest nie tak… ostatnio przyszło mi do głowy, że może nie powinnam być matką… choć decyzja o dzieciach była podjęta przez nas a nie za nas… nie było tu ‘niezaplanowanych’ ciąż… jedyna niespodzianka to ta że przy tak nieobiecującym cyklu mimo wszystko się udało…
kocham te mje dzieci ponad wszystko ale czasami po prostu wysiadam… i wtedy przychodzą mi do głowy takie rzeczy że aż wstyd się do tego nawet przyznawać…
może nie powinnam być matką, bo mimo starań tracę cierpliwość… bo nie umiem się z dziećmi bawić tak jak inne matki… bo boję się kolejnych porażek – moich porażek jako rodzica…
może moje dzieci nie sa tak do końca szczęśliwe i nie czują się ‘pewnie’… może ciągle popełniam jakis błąd o którym nie mam zielonego pojęcia…
mój małżonek dzisiaj rano jak wstawał (teraz jak jest lato i nie ma korków później wstaje do pracy) i się przytulił do mnie jak na chwilę przysiadłam na łóżku że nie dziwi się dzieciom, że lgną do mnie bo u mnie tak bezpiecznie… ale ja wcale nie jestem tego taka pewna…
i nie wiem czego bardziej mi potrzeba – kopniaka w tyłek i kubła zimnej wody na głowę żebym jakoś się pozbierała… czy może pocieszenia że mimo wszystko nie jest tak źle, bo jakoś sobie radzę… tylko czy to jakoś wystarcza moim dzieciom…
dodam jeszcze że przyszło mi do głowy, że mój starszy synek jeszcze tak malutko mówi bo nie czuje się pewnie… może się boi… już sama nie wiem…

przepraszam za chaos….

moni i ‘słoniki moniki’

29 odpowiedzi na pytanie: nie wiem jaki dać tytuł…

  1. Re: nie wiem jaki dać tytuł…

    Wiemco czujesz – ja mam tak samo:(
    I mimo ze nie pracuje jestem wykonczone,bo moje dziecko chce tylko do mnie,tzn. ka musze Go nosic,bawic sie z nim i to mi sie dostaje,bo ostatnio strasznie bije. To moje dziecko i nie powinnam tak pisac,ale On jest WREDNY
    Ale i tak kocham Go najbardziej na swiecie:)
    Mysle(wiem to:)) ze nam obu brakuje dnia – a najlepiej dwoch dni- tylko dla siebie, tak bez dzieci.

    Ania i 20.09.2005

    • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

      wg mnie najtrudniejsze jest to uczucie zmęczenia i potrzeby odpoczynku (bez płaczu, bez pieluch i nocnika… bez karmienia…) połączona z tym, że niebo by im się uchyliło…
      dzisiaj mój starszy synek był tak na ‘nie’ z siusianiem na dworzu, że szok… 3 razy próbowałam go wysadzić… a on mnie wtedy tulił i całował i chciał żeby dać mu spokój… po czym zasikał spodnie… a potem cyrk na schodach… i się z tego wszystkiego popłakałam w domu…
      wtedy jak jestem na niego zła – nawet słusznie – to jestem i zła na siebie że znów krzyknęłam itp…
      mam wtedy wrażenie że gdzieś – w jakimś momencie – zawaliłam…

      instrukcja obsługi by się zdała…
      i jakieś wolne…
      pozdrawiam

      moni i ‘słoniki moniki’

      • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

        Masz calkowita racje we wszystkim o czym piszesz:)
        krzykne na Niego i od razu mam wyrzuty sumienia,ale czasami MUSZE krzyknac bo inaczej udaje gluchego,taka z Niego bestia:) Najgorsze w tym jest to, ze Maly strasznie mnie bije po twarzy a nawet rzuca we mnie czym sie da – juz nie mam sily i cierpliwosci – oj brakuje tej instrukcji 🙂
        Tez sie dzisiaj poplakalam:( Dawid rozrabial a maz nie zwrocil na Niego uwagi i znowu ja musialam to zrobic.Dawid zaczal walic glowa o podloge a maz nie rozumial czemu jestem zdenerwowana.Wytlumaczylam Mu, ze czy jest w pracy czy w domu to ja ciagla sie zajmuje Dawidkiem i juz najzwyczajniej na swiecie jestem zmeczona i brakuje mi sily! Ale nie dociera! Zabral Malego na dwor “bo mama ma humorki” Rece mi opadly i sie poplakalam.
        Coraz czesciej mysle, ze nie powinnam byc matka, ze sie nie nadaje do macierznstwa.

        Ania i 20.09.2005

        • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

          Chyba bardziej to wolne, hehe.

          Mysle, ze sporo mam ma podobne problemy. Przemeczenie i rutyna to glowni winowajcy.

          Ja bardzo czesto czuje sie podobnie. Mam problem z Malgosia, bo o ile wczesniej zazdrosna nie byla tak teraz zrobila sie tak niegrzeczna (mysle ze to wynik zazdrosci wlasnie oraz walka o moja uwage), ze wiele razy mi sie zdarza wrzasnac na nia czy powiedziec cos, czego potem zaluje i pluje sobie w brode i pracuje nad planem poprawy…

          Przedszkola juz sie wrecz doczekac nie moge.

          Malgos 4 & Marti 2

          • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

            podejście naszych mężów jest podobne… niestety – to jest taki gatunek i tyle…
            jest teraz 7:20 od półtorej godziny jestem na nogach i już nie mam siły…
            jakieś takie straszne osłabienie mnie dopadło… nie chcę sobie nawet wyobrażać reszty dnia…

            a czy masz czasami tak że masz taką straszną ochotę czasami nie widzieć i nie słyszeć co Twój syn robi? tak żeby mu znów uwagi nie zwracać… w granicach rozsądku oczywiście… żeby się na moment od tgo wszystkiego oderwać… ja czasami jak mi już tak kompletnie sił brakuje układam się na łóżku tak żeby widzieć co dzieciarnia u siebie w pokoju robi… i interweniuje dopiero wtedy kiedy naprawdę muszę…

            moni i ‘słoniki moniki’

            • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

              Mały przechodzi pewnie bunt dwu latka.
              Wyrosnie ale nerwów Ci napsuje na pewno.
              I to sa własnie wrzaski, krzyki, rzucanie sie na podłogę, walenie czym popadnie itd… wykańczajace ale mu przejdzie, wierz mi.
              Nie pozwalaj tylko siebie bic.
              Mały robi to, bo jest sfrustrowany i bezsilny i swoja niemoc wyładowuje na Tobie.
              Tłumacz mu, ze to Cie boli.
              Jak bedzie dalej bił to moze spróbuj stosowac mu kary.
              na przykład kaz mu iść ( czy zaprowadz go ) do jego pokoju, posac na łóżku i powiedz, ze jak przemysli wszystko, wykrzyczy się i wypłacze ma przyjśc do Ciebie i przeprosić.
              Pewnie bedzie schodził z łózka i przylatywał z wyciem do ciebie, wtedy odprowadzaj go znów na łózko i kaz siedzieć aż sie uspokoi.
              u nas ta metoda była bardzo skuteczna.
              Po kilku razach przeszły małej fochy, chociaz na poczatku potrafiła “wyć’ w pokoju i godzinę.
              dasz radę.

              • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

                o rany jakbym czytala o sobie – ja zdecydowanie czesto mysle ze nie nadaje sie na matke ( za malo cierpliwosci, spokoju ). nie jestes sama 🙂 polecam jakies zakupy czy ploty z kolezankami – mi to zawsze pomaga
                trzymam kciuki

                • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

                  “i nie wiem czego bardziej mi potrzeba”

                  A ja myślę, że chwili wytchnienia, odskoczni, żebyś się stęskniła za dziećmi. Jak Piotruś pójdzie do przedszkola będzie lepiej 🙂
                  Nie wyrzucaj sobie – nie ma idealnych matek. Nie wymagaj od siebie 100% formy przez cały dzień, tak się nie da. Obniż sobie poprzeczkę – pobawiłaś się przez godzinę z Piotrusiem – brawo! Byłaś z dziećmi 2h na spacerze i dobrze się bawiły – super! Punkt dla Ciebie 🙂

                  Jesteś z dziećmi, nie podrzucasz ich do żłobka czy opiekunki, to się liczy 🙂

                  Kinga, Łucja (3,5l) i Piotruś (3 m-ce)

                  • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

                    jezeli juz zadajesz sobie pytanie “czy jestes dobra matka?” to na pewno nia jestes!!!! jezeli bylabys zla matka to bys miala wszystko gdzies….. A to ze dzieci wyprowadzaja Cie z rownowagi i doprowadzaja nieraz do szalu to zupelnie NORMALNE!!!!!tez tak mialam….mialam wszystkiego dosc godzina z kolezamkami byla jak najwspanialsze wakacje…..sytuacja sie troche zmienila gdy poszlam do pracy (polecam!!!!)- czas w pracy jest czasem dla mnie, odpoczywam od dziecka, ale pod koniec dnia juz nie moge sie doczekac kiedy przytule moja coreczke i do wieczora bedziemy sie bawic!!!!!glowa do gory!!!! 🙂

                    • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

                      Każda mama ma takie dni. Ja, Ty i nasze forumowe koleżanki
                      Wszystko dlatego, że my kobietki jesteśmy bardziej skomplikowane od facetów. Za dużo rozmyślamy, a gdy do tego dojdzie zwyczajne matczyne przemęczenie to lipa na całego.
                      Też krzyczę, karzę Artka, mam dość i płaczę. A to bo nikt mi nie pomoże. A to dlatego, że nie ze wszystkim zdążam. A to dlatego, że Igor się obudził o 4:30 i spać mu się nie chciało, a Artek ciągle czegoś ode mnie chce i tak w kółko. Czasami podpieram się na rzęsach i chce mi się forumować wieczorkiem i wtedy jest fajnie, bo robię cosik dla siebie. Mam te swoje 5 minut.
                      Głowa do góry – nie jesteś sama.
                      Oby jutro moje młodsze pozwoliło mi dłużej pospać. Chociaż pół godzinki

                      • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

                        popieram w wałściwie i tak źle i tak niedobrze jak siedzisz TYLKO w domu z dziećmi to wariujesz jesteś zmęczona i…czujesz się złą matką ja idziesz do pracy to STRASZNIE tesknisz ale łapiesz się na tym, że w pracy odpoczywasz i znowu masz poczucie winy, że jesteś złą matką – trzeba nabrać dystansu a wszystko się ułoży pamiętaj nie jesteś maszyną tylko człowiekiem przejmujesz się swoimi dziećmi i uczuciami które Ci się nie podobają a więc jesteś najwspanialszą matką a gwarantuję Ci że jakbyś musiała wyjechać na dwa dni to byś umierała z tęsknoty ;o) głowa do góry a na to zmęczenie najlepiej zostawić mężusia i wyrwać się na zakupy lub ploty z koleżankami – dobrze robi

                        • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

                          Moni ja Cie dobrze rozumiem i przytulam 🙂

                          ale musze napisać głupoty prawisz :o))))))))))))))))))))))))
                          to przykład :o)

                          W odpowiedzi na:


                          dodam jeszcze że przyszło mi do głowy, że mój starszy synek jeszcze tak malutko mówi bo nie czuje się pewnie… może się boi… już sama nie wiem…


                          przeczytałaś to jeszcze raz?

                          tulam Cię kobieto

                          Jonatan

                          • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

                            oj… rzeczywiście głupie to trochę

                            ale moje dziecię rozumie co sie do niego mówi… pokarze nosek, oko… ale jak prosisz żeby powtórzył jakiś wyraz to się ‘blokuje’ jakby się wstydził…
                            w każdym razie próbuję go mobilizować do mówienie i udaję że nie rozumiem co to ‘disa…’ a mówi tak jak pyta ‘co to’ choć umie powiedzieć ‘to’…
                            no i robie z siebie nierozumnego na mowe dziecka człowieka… choć czasami zapominam niepamiętać…

                            moni i ‘słoniki moniki’

                            • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

                              Szczerze mówiac nie stosowałam tego wybiegu z nierozumieniem.
                              Jakoś tak starałam sie by wiedział, ze chce go zrozumieć i słowa jakie mu podaje sa własnie po to.
                              Poprawiałam ale nic na siłe.
                              Gadaliśmy długo: ja sie domyślałam i mówiłam jak to słowo ma brzmieć ale nie zatrzymywałam sie nad tym tylko sobie dalej gadalismy.
                              Zaczął szybko powtarzać i teraz mówi juz bardzo ładnie.

                              W kwestii rozwoju dziecka jestem za tym by niczego nie przyspieszać owszem byc czujnym i kierować, pokazywać ale nic na siłę.

                              Jonatan

                              • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

                                Monia zapomniałam Ci napisac, że mój Jonek tez czasami przy trudniejszych słowach jak za bardzo naciskam (zupełnie spontanicznie) to sie wycofuje. Musi mieć czas na zapoznanie sie z nimi, na poćwiczenie wymowy itd.
                                Widze to i powtarzam dane słowo bez nastawienia “powtórz je no powtórz” czy cos w tym guście :o))))))))))))))))))))))))

                                cieplutko pozdrawiam :o)))

                                Jonatan

                                • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

                                  Oj kobito kobito… urlopu Ci trzeba… i kopniaka i przytulenia wiec masz ode mnie jedno i drugie.
                                  Gdyby było coś nie tak maż na pewno by to wyczuł a jeśli on uważa że jest bezpiecznie to pewnie tak jest.
                                  Po prostu za bardzo chcesz być chyba idealna matką żona kochanka sprzątaczką itd itd…
                                  wyluzuj troszkę kochana (wiem ze to nie takie proste) a na pewno będzie lepiej 😀

                                  Justonka i Jaś

                                  • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

                                    Oj tak tak 😀 ja tez wróciłam do pracy na razie na 4 godzinki i jestem przeszczęsliwa. Jak tylko znajdę opiekunke która pomogła by mojej mamie to wracam na 8 i w domu robie to samo dziecko oprane oprasowane a bardziej się chce go przytulać tarmosić i w ogole

                                    Justonka i Jaś

                                    • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

                                      Wiesz co, może zapisz się na jakiś aerobik, pilates takie zajęcia zwykle odbywają sie wieczorami. Zrobisz coś dla siebie i przez 1,5 godziny odetchniesz od dzieci. Chodziłam 2x w tygodniu przez ostatnie 7 miesięcy i dzięki temu przetrwałam zimę. Najlepiej zapłacić z góry za cały miesiąc dodaje dodatkowej motywacji Nie raz wychodząc mówiłam, że jak wrócę to Milena ma już spać, żebym już dzisiaj nie widziała jej.
                                      Co do mówienia nadawać dziecku cały czas i udawać nam wcale nie zależy na mówieniu, pozornie wcale, a wcale. Przemkowi czasem coś wyjdzie ale by powtórzył nie ma szans. W ogóle żadne powiedz to, powiedz tamto w jego przypadku nic nie daje, zatnie się, zablokuje i koniec a słowa nie wydusi.
                                      A jak jest z ruchliwością języka Piotrusia? U Przemka leżał płasko tak jakby na dnie, buzia otwarta czasem ślina leciała. Z początku to się cieszyłam jak głupia gdy język pokazał. Teraz po półrocznej intensywnej pracy z logopedami język się mu rozruszał ale sięga do górnych ząbków nadal np. nie obliże językiem górnej wargi. Poza tym wszyscy kazali nam ćwiczyć ręce.

                                      Przemek (3 lata) i Milucha (20m)

                                      • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

                                        Czasami tak wlasnie mam. Dawid teraz ma faze na siedzenie w lazience,wiec odlaczylam pralke z pradu,kurki w umywalce zakrecam na maksa i niech robi co chce dopoki nie bawi sie w wc albo chemia:)
                                        Czasami ide dalej od Ciebie,bo mam ochote wyjsc z domu,trzasna drzwiami i miec wszystko gdzies:(

                                        Ania i 20.09.2005

                                        • Re: nie wiem jaki dać tytuł…

                                          Nie wiem czy to bunt 2latka,bo tak wali glowa i rzuca sie juz od kilku miesiecy.
                                          Nie wiem co mam zrobic zeby przestal bic – tlumacze Mu, ze mnie to boli, ze jest mi przykro, ze to brzydko, nieladnie itp – wszystko na nic! Klade Go czesto na lozko zeby tam sie uspokoil, ale i tak po jakims czasie przyhdzie i mnie chyba za to machnie reka:( Mowinie zeby sobie przemyslal i mnie przeprosil nie ma sensu,boDawid jeszcze chyba za bardzo nie wie o co chodzi. I nie przeprosi bo mowi tylko kilka slow(wszystkie na NIE)
                                          Sil mi brak…

                                          Ania i 20.09.2005

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: nie wiem jaki dać tytuł…

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general