Nie wytrzymam.

Witajcie. Właściwie to nie wiem od czego zacząć. W takim razie po kolei. W piątek kiedy przybyła moja spóźniona małpa jakoś się trzymałam. W sobotę przed południem było jako tako ale już wieczorem “wzięło” mnie. Siedziałm i beczałam prawie dwie godziny. W niedzielę pojechałam do Ikea (żeby zbyt dużo nie myśleć) i znów się zaczęło – pełno wokół kobiet w ciąży i bądź tu spokojna jak wszystkie mogą tylko nie Ty. Wiem, że to dopiero druga nieudana próba, mąż mi to wciąż tłumaczy – niby to rozumiem ale gdy zobaczę kobietę w ciąży to łzy same cisną mi się do oczu. Mam już przecież mojego Kubusia, którego bardzo kocham ale ja chcę jeszcze – już i natychmiast. Nie chcę żeby te starania trwały tyle ile o Kubełka. Jakaś jestem w gorącej wodzie kąpana, jak coś postanowię to chcę to mieć od razu ale widocznie tak się nie da. Jeszcze miesiąc, dwa i sfiksuję. Będziecie miały nienormalną koleżankę z forum.

Anita

8 odpowiedzi na pytanie: Nie wytrzymam.

baby Dodane ponad rok temu,

Re: Nie wytrzymam.

Wytrzymasz – wszystkie wytrzymujemy. Jest 10dc i juz nam sie buzia usmiecha na to kochanie 🙂 zobaczysz. A 2 miesiace to naprawde nie jest dużo. Ja czekam od marca 2002 na swoją kolej. I jeszcze jestem normalna 🙂
Powodzenia

Gosia z Leszna

gosik Dodane ponad rok temu,

Re: Nie wytrzymam.

Nie tylko ciebie jedna
Ja juz podpadam od dawna pod kaftan bezpieczenstwa.
Tak na powaznie… Nie zamartwiaj sie…..buuuu choc to takie ciezkie. Wiem…
Jak przylazła do mnie tez wyłam przez kilka dni…..jednak nadzieja powrócila po kilku dniach. No i teraz wariuje bo chce zrobić test…patrze w ten mój kalendarz i licze kilkanaście razy dziennie który to dzien cyklu (choć mam jak wół napisane hihi). Jak mój męzulo widzi ze po niego sięgam wie, że zaraz sie zacznie….jego oczka robia sie wielkie i czeka na moj wybuch, lub cokolwiek co przyjdzie do mojej malutkiej główki….on też mnie pociesza, że zrobił wszystko co w jego mocy (hehe) i musimy poczekać… POCZEKAĆ Boze jak ja nie cierpie tego slowa, co za kretyn je wymyslil????
Ja tak samo jak ty jestem typem który jak czegoś chce, to chce to tu i teraz…jednak powoli chyba ucze sie pokory…do losu? do życia?… Nie wiem kto tym rzadzi, ale chyba wszystko na tym swiecie musi miec swoje miejsce i czas i nic nie dzieje sie przypadkiem…..taka mam nadzieję.
Ale to wcale nie przeszkadza mi wariować

Pozdrawiam

Gosia

maaike Dodane ponad rok temu,

Re: Nie wytrzymam.

Zupelnie Cie rozumiem. Musisz byc dzielna, choc to takie trudne. Ja juz na drugie dziecko czekam ponad rok. Z biegiem czasu sie czlowiek przyzwyczai.
Pozdrawiam,

Majka

sonik Dodane ponad rok temu,

Re: Nie wytrzymam.

Anita…musisz byc dzielna. Pomysl o wszystkich tych kobietach ktore staraja sie od kilku lat i nie maja nawet jednego dziecka… Albo stracily je i to juz kilka razy. Masz swoje male szczescie…powinnas byc szczesliwa. A jeszcze nadejdzie to, na co tak czekasz. Pozdrawiam Cie serdecznie i 3mam kciuki:)

aniwa Dodane ponad rok temu,

Re: Nie wytrzymam.

“Pomysl o wszystkich tych kobietach ktore staraja sie od kilku lat i nie maja nawet jednego dziecka… Albo stracily je i to juz kilka razy. Masz swoje male szczescie…powinnas byc szczesliwa”.

No to dałaś mi po nosie. Wiem jestem egoistką. Obiecuję poprawę i uzbrojenie się w cierpliwość.
Dziękuję Wam dziewczyny – potraficie człowiekowi dodać otuchy i utrzeć nosa jednocześnie. Dzięki, że jesteście.

Anita

iwonan Dodane ponad rok temu,

Re: Nie wytrzymam.

Ja stracilam dzieci w 8 tyg i 22 tyg. Zeby zajsc wogole czekalam rok na pierwsza ciaze i rok na druga. W tej chwili musze czekac pol roku (po porodzie) na pozwolenie zeby wogole moc sie starac, a nie wiadomo tez kiedy sie uda zaciazyc.
Staram sie nie zazdroscic innym kobietom, ze one maja a ja nie. Jest mi smutno-to oczywiste, ale wierze ze i kiedys na mnie przyjdzie czas.
Ciesz sie swoim synkiem i nie mysl o ciazy zbyt intensywnie. Maly okruszek sam do ciebie zawita i nawet nie bedziesz wiedziala kiedy:))
Trzymaj sie cieplo (w taki upal!!:))

Pozdrawiam.IwonaN

Dodane ponad rok temu,

Re: Nie wytrzymam.

w tym Obłędzie nie będziesz sama, hehe

agapa
[Zobacz stronę]

Dodane ponad rok temu,

Re: Nie wytrzymam.

kochana, znam to, znam to baaaardzo dobrze. musimy sie pohamowac, a przynajmniej sprobowac. ja to zwalam na hormony – to one wariuja, nie ja:)
glowa do gory!

Sylvie

Znasz odpowiedź na pytanie: Nie wytrzymam.

Dodaj komentarz

Mam z dzieckiem taki problem
Ulewanie!
Mój synek jutro będzie miał 2 tygodnie - karmię go piersią ale ostatnio zaczął coraz więcej ulewać mleka. Czasem wydaje mi się że ulało mu się tyle co zjadł. Nie
Czytaj dalej
Dla starających się
Zielone światło!!!
Cześć Dziewczyny, nadszedł dzień, że w końcu mogę uczestnuczyć w tym wątku. Do tej pory urzędowałam na wątku poronienie. Mam nadzieję, że nigdy tam nie wrócę. Dostaliśmy z mężem pozwolenie na
Czytaj dalej