Niepełnosprawność

W nadmorskiej miejscowości, gdzie byliśmy ostatnio jest kilka ośrodków rehabilitacyjnych. Na ulicy, na plaży, często spotykaliśmy dzieci/dorosłych z zespołem Downa, na wózkach.
Igorek jeszcze za mały, żeby dostrzegać “odmienność” fizyczną, ale tam zaczęłam się zastanawiać, co mu powiem, kiedy zacznie pytać np. dlaczego ta pani jeżdzi wózkiem.

Jak myślicie, co wtedy dziecku powiedzieć?
Żeby osóoby niepełnosprawne traktowalo jak osoby zdrowe? Co Wy będziecie/mówicie swoim dzieciom?

16 odpowiedzi na pytanie: Niepełnosprawność

mamaalusia Dodane ponad rok temu,

Re: Niepełnosprawność

Szczerze mówiąc, to mało się nad tym zastanawiałam. Ale chyba będę mówić, że np. pani ma bardzo chore nóżki i nie może chodzić. Jak zacznie dalej wypytywać, to mam nadzieję, że powiem coś sensownego.

Agnieszka i Aleksander (17.04.2003)

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Re: Niepełnosprawność

Zadalam kiedys to pytanie kolezance, ktora ma brata z zespolem Downa. Odpowiedziala mi: “Prawde i juz.” I to szczerze i bez wahania sie. Inaczej dzieci czuja, ze to jakies tabu. Jesli zas mowimy wprost, dla dzieci jest to tak samo normalne jak to, ze slonce swieci, a niebo jest blekitne. I nie odczuwaja cudzego kalectwa jako innosci, ktorej nalezy sie przygladac, ktorej nalezy wspolczuc, itd.

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Niepełnosprawność

Mowienie prawdy jest raczej oczywiste. Ale mowic prawde – tzn?
Mam na mysli np. zespol Downa – chyba prawda nie polega na tym, ze powiesz, ze to zespol Downa. To dla dziecka znaczy tyle co nic. A jakkolwiek zacznie sie tlumaczyc – padnie pewnie slowo choroba, czyli jednak dziecko moze zakodowac sobie, ze to nie jest normalny stan. Co wiecej – ze jest wyleczalny, skoro to choroba.
Trudno uniknac stwierdzenia “innosci”. Chyba… nie wiem… nie zastanawialam sie nad tym w sumie.

Masz pewne doswiadczenie, dlatego dopytuję wierząc, ze z sukcesem z tego wyszlas – jak mowic te prawde?

Mateuszek (2 lata)

Dodane ponad rok temu,

Re: Niepełnosprawność

Mnie sie dokladnie tydzien temu Hubi spytal czemu ten pan jezdzi takim samochodem-chodzilo o wozek inwalidzki(Hubi fanatyk samochodow i nawet na swoj wozek mowi samochod), powiedzialam, ze pan jest chory i nie moze chodzic, spytal sie czy moze pan dawac czesc, powiedzialam ze moze i podszedl dac panu czesc. To tyle wtedy wystarczylo,ale sama nie wiem jak zachowam sie innym razem:(

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: Niepełnosprawność

No wlasnie, tyle na razie wystarczylo, ale co będzie potem? Jak Hubi zacznie wchodzić głębiej w temat?
No i ten problem, o ktorym pisze Lea…

Igorek na razie patrzył się na wózki, pokazywal palcem jak wszystko, co go interesuje. A ja myślałam, co powiedzialabym, gdyby umial mówić i zapytał.

Mam w bliskiej rodzinie dziewczynkę na wózku, i mam nadzieję, że ona w przyszłości pomoże dzieciom zrozumieć, że tak naprawdę są tacy sami. Ale ja, jako matka, też przecież powinnam pomóc dziecku zrozumieć, nie wyręczać się innymi.

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: Niepełnosprawność

Ja rowniez nie wiem co powiem w takiej sytuacji…. jednak chyba tlumaczenie, ze ta osoba jest chora nie jest dobre. Dlatego, ze kazda choroba wyzwala w nas emocje – wspolczucie a inwalidzi nie potrzebuja wspolczucia (czesto ich to najbardziej denerwuje w relacjach miedzyludzkich) a akceptacji. Tu duzo jezdzi wozkow inwalidzkich, bardzo duzo i chyba dlatego dzieci od malego sie “opatruja”. Byc moze dlatego nie dziwi to tak bardzo jak w Polsce, bo rosna z ” niepelnosprawnymi “… Nie zmienia to jednak faktu, ze dzieci zadaja pytania i to czasem tak dziwne, ze dorosly czlowiek ma problemy z odpowiedzia 😉

Chyba opre sie na tym, ze kazdy czlowiek jest inny, ze nie ma identycznych 2 osob na swiecie. Sa ludzie biali i czarni, ktorzy widza, tacy ktorzy nie chodza , tacy ktorzy lataja smolotami, tacy ktorzy pysznie gotuja, nie slysza, slysza bardzo dobrze dlatego pieknie graja np na skrzypcach itd…..
Fajnie jest samemu zwracac uwage dziecka na tego typu rzeczy… np Jagodzia ma rozne lalki biale i czarne, pokazywac w ksiazeczkach dzieci niepelnosprawne…. bo pytanie dziecka a co to i dlaczego? to chyba ostatecznosc 🙁 i pokazanie, ze to my jestesmy bezsilni, bo pytanie nas zaskoczylo, bo mamy dziwne poczucie winy, ze moglysmy dzieci poinformowac wczesniej a byc moze unilybysmy takiej ” mieszanej uczuciowo ” sytuacji…

Pozdrawiam serdecznie 🙂

Jagoda 01.08.03.+? 22.10.05

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: Niepełnosprawność

Po prostu, że te osoby sa chore. Julka jest oswojona z niepełnosprawnością. Mamy w naszym małym bloczku dziewczynkę głuchoniemą i chłopca z porażeniem. Dla Julki to po prostu chore dzieci, nigdy sie z nich nie smiała itd. A od września idzie do szkoły integracyjnej, gdzie będa dzieci z róznymi ułomnościami, z pewnoscią nauczy ja to dalszej wrażliwości i jednoczesnie tolerancji i akceptacji niepełnosprawności innych

monika, julka 7 lat i antos 19 m-cy

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: Niepełnosprawność

Prawde, jesli Laura zobaczy dziecko, czy doroslego np. z zespolem downa i zapyta dlaczego ta dzidzia albo ten pan tak wyglada to po prostu powiem, ze ma zespol downa, dzieci maja taka nature ze za pierwszym pytaniem posypia sie nastepne, wiec wierze, ze rozmowa dotrze do momentu kiedy powiem swojemu dziecku, ze pomimo “choroby” osobe ty sa takimi samymi ludzmi jak my i ze nalezy im sie szacunek i takie samo traktowanie.

Czasem jak ide ulica i widze dzieciaki, ktore wysiewaja sie z “chorych osob” serce mi sie sciska – zrobie wszystko, zeby Laura nigdy tak nie postapila – ja bedac dzieckiem tez nigdy nie zadrwilam z takich osob ale pamietam, ze troche sie ich balam – balam sie tej odmiennosci, moze moja mama nie rozmawiala ze mna na ten temat.

Pozdrawiam.

Roczna Laurcia i tatko

cszynka Dodane ponad rok temu,

Re: Niepełnosprawność

Nie wiem, czy w tej chwili Ola zwróciłaby uwagę na kogoś z zespołem Downa, bo czym tak naprawdę taka osoba mogłaby zwrócić teraz jej uwagę? Za to często widzimy osoby na wózkach inwaliczkich czy też takich zasilanych jakimiś akumulatorami (może się mylę, ale w każdym razie “same” jeżdżą) no i Olę oczywiście to zainteresowało. POwiedziałam jej wtedy, że pan ma chore nóżki i jak chce np iść do sklepu to na takim wózku będzie mu dużo łatwiej. Przyjęła to normalnie i teraz za każdym razem pokazuje mi ludzi na wóżkach i tłumaczy, że ktoś tam ma chore nóżki i gdzieś jedzie. W swoim żłobku, w grupie ma Martusię, która z całą pewnością sama nie bardzo może się poruszać. Musi się zawsze podeprzeć przy pani. I żadnego z dzieci to nie dziwi. Martusia poprostu jest i tyle.
Myślę, że należy z całą pewnością odpowiedzieć dziecku na pytanie. Jeśli pytania nie ma to nie ma chyba też potrzeby uświadamiania skoro to nie wzbudza w nim zainteresowania. Nie ma też co wnikać w szczegóły skoro po jednej naszej odpowiedzi dziecko nie dopytuje dalej. Bardziej szczegółowe pytania pojawią się chyba w późniejszym wieku. A poza tym jesteśmy już chyba tym pokoleniem (a zwłaszcza nasze dzieci) że tego typu odmienność u ludzi nie będzie wzbudzała u innych wyśmiewania.

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: Niepełnosprawność

Trudne pytanie i tez sie nad tym ostatnio zastanawialam-po wydarzeniu sprzed 2 tygodni kiedy na przystanku tramwajowym Domi zetknela sie z niepelnosprawnym chlopczykiem ( na oko w jej wieku )…chlopaczek byl uposledzony psychicznie ( bylo wyraznie widac na buzce ), a na pleckach dosc widocznego garba :(…chlopczyk jadl wafelka i w tym samym czasie cos nieskladnie komunikowal swojej mamie…Domi patrzyla na niego w milczeniu, a ja sie zastanawialam co odpowiem gdy ewentualnie zada pytanie typu: “Dlaczego ten chlopczyk ma krzywe plecki, krzywa buzke?”…itp….Domi jednak milczala i tylko patrzyla…
…w miedzyczasie przyjechal tramwaj, pani z chlopcem wsiadla i pojechali, my czekalysmy na inny…i wtedy dopiero Domi sie odezwala: “Mamusiu, a dlaczego ten chlopczyk…mowil jak mial jedzonko w buzi?… Nie wolno przeciez mowic jak sie je…”…
… A ja wtedy pomyslalam, ze albo moje dziecko jeszcze za male zeby zauwazyc kalectwo ( chociaz o inwalidow na wozku juz pytala, to raczej nie… ), albo to byl po prostu przypadek ze zwrocila uwage na zupelnie cos innego, albo to “cos innego” tak bardzo ja zaabsorbowalo ( mowienie z pelnymi ustami ), ze nie zwrocila uwagi na reszte…ech…jedno jest pewne-nie wiedzialabym za bardzo co odpowiedziec w przypadku gdyby ona jednak zapytala o to czego sie spodziewalam…

Aga i Dominika

teo Dodane ponad rok temu,

Re: Niepełnosprawność

mówić prawdę
w polsce na naszym piętrze mieszkał pan niewidomy – i kiedy kuba pytał sie dlaczego pan chodzi w okularach i o lasce – zawsze mówilismy prawde – potem były dalsze pyt – a dlaczego ma chore oczy/ no i odpowiadalismy – no bo albo tak sie urodził albo miał wypadek…. A dlaczego?? itp itp
zas obecnie mamy inną “inność” – czyli kolor skóry….poniewaz w irlandii jest pełno obcokrajowców – a w małym olkuszu kuba nie widział ludzi o innym kolorze skóry [oprócz książek i bajek] – zaczął się ciekawić – wypytywac – zawsze go prosiliśmy aby nie pytał w obecności danej osoby – nie pokazywał paluszkiem – tylko później sie spytał i tak jest….. A raczej było – bo teraz bo tych kilku miesiącach juz sie przyzwyczaił i po prostu dziecko to dziecko – a ze ma inny kolor skóry – cóż – wie juz dlaczego 😉

uwazam ze nalezy mówic prawde – duskretnie – nie w obecności osoby o której dziecko myśli….

pozdrawiamy

ILONA I KUBEK 3 lata

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: Niepełnosprawność

No właśnie, zastanawiam się, czy nasze dzieci w ogóle dostrzegają odmienność fizyczną – np. u osób z z. Downa czy też u takich, jak chłopiec, o którym pisała Mamma. Czy one to widzą, czy dowiadują się od innych osób?
Bo to, że dziecko zauważy wózek inwalidzki, czy laskę, jest raczej oczywiste – te sytuacje mimo wszystko, latwiej jest wytłumaczyć, o ile dziecko oczywiście spyta.
I obyś miala rację, że pokolenie naszych dzieci będzie miało normalny stosunek do osób niepełnosprawnych.

asiulek Dodane ponad rok temu,

Re: Niepełnosprawność

Ja bede miala z tym ogromny problem bo reaguje na takie osoby lzami w oczach. Nie wiem czemu- tak po porostu jest.
Jak narazie Jeremi nie zwraca uwagi na “innosc” dzieci z zespolem downa- bawi sie z jednym chlopczykiem w piaskownicy.
Nie wiem jak dalej postapie- oczywiscie mowic ale jak…

Jeremi04.03.2003Pola22.10.2004

figa Dodane ponad rok temu,

Re: Niepełnosprawność

Podpisuję się pod Twoją wypowiedzią 🙂

Beata i Ptysia (30.01.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: Niepełnosprawność

a może przedszkole integracyjne?

Kaśka z Natusią (3 lata 🙂

zagajetka Dodane ponad rok temu,

Re: Niepełnosprawność

Chyba byłoby to dobre rozwiązanie…
Pozdrawiam
Kasia

i Marysia,02.02.05

Znasz odpowiedź na pytanie: Niepełnosprawność

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
Stomatolog dzieciecy z Czestochowy PILNE!!
Szukam stomatologa dzieciecego lub bardzo cierpliwego z Czestochowy i okolic, bo Adas ma prochnice :( Musimy cos z tym zrobic, ale nie wiem jak, bo tem maly brzdac nawet buzki
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Przedszkole a pojawienie się młodszego rodzeństwo
Musiałam jakoś zatytułować, bo jakby znowu było "Kiedy drugie dziecko?" to by tu nikt nie zajrzał ;) Tak sobie ostatnio myślę i myślę i dręczy nie parę pytań, na które nie
Czytaj dalej